Skocz do zawartości

  • Zaloguj korzystając z Facebooka      Zaloguj się   
  • Rejestracja

Witaj!

Zaloguj się lub Zarejestruj by otrzymać pełen dostęp do naszego forum.





Zdjęcie

Mój najlepszy wędkarski (elektroniczny) zakup

Napisane przez hlehle , 27 marzec 2015 · 2870 Wyświetleń

Już 2 lata temu podczas wyjazdu na Półwysep Kolski nie mogłem nacieszyć się nową elektroniczną zabawką, jednak nie zdawałem sobie wtedy sprawy, że odmieni ona zupełnie moje wyjazdy wędkarskie, a w zasadzie znoszenie trudów podróży. Często śmigam zagranicę, aby podbudować morale po naszych bezrybnych łowiskach. Jednak, o ile samo łowienie w innych krajach jest świetne, to podróże zawsze mnie męczą. Nie tylko fizycznie, ale i mentalnie - po prostu się nudzę w samolocie czy samochodzie. Jedynym "umilaczem" tego czasu zawsze były książki, ale ile ich można wziąć ze sobą? Jedną? Zajmują miejsce i swoje ważą. Tu pojawia się bohater tego wpisu - czytnik książek Kindle Paperwhite. Wynalazek ten zrewolucjonizował moje podróżowanie. Zajmuje bardzo mało miejsca, bateria trzyma miesiąc i mieści setki książek. Dodatkowo ekran w tej wersji jest podświetlany i można czytać przy kiepskich oświetleniu, co bywa kluczowe w samochodzie.

Główne zalety tego urządzenia:
- "zabija" czas podczas długich podróży na łowiska,
- małe gabaryty,
- pojemność (setki książek),
- wygoda podczas czytania (można zmieniać rozmiar czcionki, przerywać i wracać do czytania w każdym momencie bez wypadających papierowych zakładek),
- bateria wytrzymuje miesiąc,
- możliwość czytania w ciemnościach,
- słownik - zainstalowany słownik pozwala tłumaczyć nowe dla nas słówka w przypadku książek obcojęzycznych.

Oczywiście Kindle nie zastąpi echosondy czy GPS'a, ale kto by pomyślał, że czytnik książek może mieć tak duży wpływ na moją największą pasję, którą jest wędkarstwo ...

Dołączona grafika

  • tpe, robert67, Sławek Oppeln Bronikowski i 4 innych osób lubią to



Zdjęcie
Sławek Oppeln Bronikowski
28 mar 2015 14:57

No fajne i praktyczne jest to urządzenie ; ale psuje wzrok , w ogóle nie pachnie książką i zupełnie bezproblemowo potrafi odwieść naszą uwagę od założonego priorytetu :)

I żebyś miał Danielu maximum pożytku z tej zabaweczki , odkryj w sieciowym wysypisku wprost niezbędnego dla pierwszorzędnych czytelniczych doznań i przestrzeni - Sandora Marai'a . Jest lepszy od łowienia ryb . Mnie zarekomendował go Ugly .. i przepadłem na amen .. Lepszy jest od uroków Mandżurii albo płw Kola :) Ale tam jego poczytać - nirwana jak w banku :)

    • Marcin Rafalski i hlehle lubią to
Zdjęcie
Gobio Gobio
01 kwi 2015 10:53
Co polecasz Maraia? Żar i Księga ziół podobno najlepsze!?

Ja planuję zacząć od "W podróży".

W przypadku literatury tego typu obawiam się zawsze jakości tłumaczenia. Niestety w oryginale Marai'a nie poczytam  :lol:

Zdjęcie
Sławek Oppeln Bronikowski
01 kwi 2015 18:16

Nie ma lepszych .. wszystkie są najlepsze . Nie zaczynajcie od Dziennika - ale normalnie w chronologicznym porządku . Dziennik  na koniec .. aby potem radośnie zacząć od początku :)

Dużo intensywniejszy od Lampedusy ..

Zdjęcie
Kuba Standera
02 kwi 2015 20:07

Też używam tylko Kobo, niestety ostatni zostawiłem an lotnisku w Berlinie na powrocie ze Szwecji...

Nowy już jest, Dukaja na nim wciągam dzisiaj.

Polecam Suworowa, pozycja obowiazkowa ;)

Polecam Suworowa, pozycja obowiazkowa ;)

 

Obowiązkowa dla osób, które lubią takie klimaty :)

ja wybrałem audiobooki, dochodzi możliwość słuchania podczas prowadzenia samochodu, idzie ich słuchać z telefonu (wystarczą słuchawki). Wszystko zależy od tego na co kto ma czas i możliwości

Ano dobre jako usypiacz ,często sypiam w aucie czy namiocie . Książki czyta się wzrokiem i wchodzi się w akcje całym sobą i ten zapach. I co miałbym wejść do audiobooka . Na rybach skupiam się na rybach i napawam się przyrodą ona żyje i cały czas gada.W czasie jazdy lepsza muza jakaś , czasami można się zamyślić... 

Lipiec 2018

P W Ś C P S N
      1
2345678
9101112131415
16 17 1819202122
23242526272829
3031     

Ostatnie wpisy

Ostatnie komentarze