Skocz do zawartości

  • Zaloguj korzystając z Facebooka      Zaloguj się   
  • Rejestracja

Witaj!

Zaloguj się lub Zarejestruj by otrzymać pełen dostęp do naszego forum.





Zdjęcie

Zmiana warty

Napisane przez Guzu , 19 luty 2019 · 1228 Wyświetleń

#pstragi #relacje

Wydarzenia stanowiące oś dla niniejszego wpisu zaczęły się pewnego upalnego dnia pod koniec czerwca 2017. Ale kontekst tych wydarzeń sięga czasów z lat 2006-2007. Wtedy to bowiem po raz ostatni zdarzyło mi się w warunkach użytkowania na łowisku złamać wędkę. Czyli właśnie jakoś tak w roku 2006/07 . Od tamtej pory nastąpił okres, w którym wędek nie ubywało, chyba, że je sprzedawałem. Bo nie pasowały, bo się nudziły…

 

Z wyjątkiem wędki na blanku Talon Delta. Ale ta poległa w pierwszej godzinie służby w niewyjaśnionych okolicznościach. Więc nie zdążyliśmy się zapoznać.

 

Ale wróćmy do 2017.

 

Dołączona grafika

 

 

Od rana obławiam jeden z ulubionych odcinków pstrągowych. Kilka kilometrów nieustannego łowienia trwa, w zależności od inspiracji, chęci i zjawisk nad woda, od 4 do 6 godzin. Wtedy trwało długo. Zrobił się skwar. Wyszedłem z odcinka. Polna droga. Do przejścia w pełnym słońcu jakieś 20 minut. Oczywiście w pełnym rynsztunku. Docieram do auta w porze posiłku. Ugotowany z lekka i głodny. Wędka, tak jak niosłem, na dach auta. Ja do środka. Odpalam silnik, klima rusza natychmiast. Jest muzyka, jest kanapka. Trwa regeneracja. Obmyślam co dalej. Ruszam, jadę . Po paru minutach piorun w głowę.
WĘDKA !
Ręczny, wyskok z auta.
Na dachu nic nie ma.
Zawrotka. Jade szutrową drogą. W połowie dystansu leży. Moje StC „Sub Zero”. Ze stellą. Tak jak położyłem. Ubytek lakieru na wędce, kilka rysek na kołowrotku. Ale wszystko działa i łowi. Potem, na koniec sezonu 2017, na tą wędkę łowię dotychczasowy rekord pstrąga potokowego w moim wykonaniu.

 

Dołączona grafika

 

Przychodzi kwiecień 2018. Powodziowa woda. I dzieje się to :

 

http://jerkbait.pl/b...e-z-sub-zero-m/

 

Wędka zostaje skutecznie zabita przeze mnie.
Epilog historii tej wędki jest taki, że dzięki bezinteresownej pomocy Kamila @Kotwitza, mam nowy blank SC3 SW do uzbrojenia w miejsce tej SC4. JESZCZE RAZ DZIĘKUJĘ.
Także w kwietniu 2018 poległa SC4. Na jej miejsce wszedł Lamiglas im700. A do rangi podstawowej wędki awansował Lamiglas XMG.
Do pierwszego trzy dniowego wyjazdu w 2019…

 

Dołączona grafika

 

Kończę intensywny, bo krótki, styczniowy dzień. Docieram do auta już szarówką. Lamiglas z kołowrotkiem na dach. Przebieram się. Mija mnie lokalny samochód (zdezelowane berlingo z dwoma dziadkami w środku) i po chwili zawraca. Zatrzymuje się kilkaset metrów ode mnie, jakby patrzyli co robię.
A ja kończę się przebierać. Do auta. Wracam do bazy. Po 2 kilometrach piorun w głowę.
WĘDKA !
Zawracam, mija mnie berlingo, kilkaset metrów dalej leży.
Rozjechany Lamiglas XMG.
Roztrzaskany blank.
Rozjechana startowa przelotka Y25.
Zebrałem resztki drżącymi rękami i w ciszy udałem się do bazy.
Po 10 latach bez zniszczeń w ciągu niecałego roku rozwalam swoje dwie, niepowtarzalne (bo już niedostępne) pstrągowe wędki. Obie wypracowane, przerabiane przez nieocenionego Zbyszka @yglo. Dopasowane do zmieniających się preferencji i potrzeb.

 

Zdjecie ze stycznia 2018 . Leżą obie. W najnowszych rękojeściach. SC4 SW Sub Zero i Lamiglas XMG...

 

Dołączona grafika

 

A tymczasem zostaję z jednym Lamiglasem. Lamiglasem, który szczerze mówię, mi nie podszedł.
Połowa wędki płynnie ustępuje a dolnik…czeka by zacząć żyć. Ale mam jeszcze dzień łowienia. Nie ma wyboru. Polubimy się z Lamiglasem. Rano, montując zestaw, myślę sobie : „nie ma wędek niefartownych, są za mało używane”. I ruszam w trasę w poszukiwaniu pstrągów.
Spinam pierwszych 5 - 6 ryb. W tym jedną 60tkę pod nogami i już mam autentycznie dość tego im700.
A potem przychodzi moment. Moment z tych, które się nie nazywają. I od godziny 15 do końca styczniowego dnia zaliczam… najlepsze moje łowienie pstrągów w życiu. Dotychczasowo najlepsze...
Gdyż bowiem, „nie ma wędek niefartownych, są za mało używane”.

 

Jedna z ryb, z owego magicznego popołudnia, dolnik włączyła w Lamiglasie momentalnie.

 

Dołączona grafika

 

Wracam do Warszawy, męczę Zbyszka, trafiam blank na giełdzie (SC4 SW o oczko delikatniejsze niż nieodżałowany SUB ZERO) i… w lutym ruszam nad wodę z nowymi wędkami.
Zbyszek znów mnie uratował.
Nastąpiła zmiana warty. W pstrągowej rurze (tubie) jest StC SC3 Crankbait i ta SC4 SW. Lamiglas zostaje w bazie jako zapas. Ostatnie ubytki w arsenale pokazują, że taki zapas może szybko wskoczyć do rury …

 

StC Crankbait dzielnie sobie radzi i szybko zdobywa kolejne szlify jako podstawowa wędka podczas spacerów za pstrążkiem . Jeden z żywych dowodów, poniżej :

 

Dołączona grafika

 

W tym miejscu jeszcze raz podziękowania dla Zbyszka, że tak dzielnie mi narzędzia połowowe przygotowuje. Na wszelkie okoliczności i potrzeby. Zawsze w terminie. Zawsze kiedy potrzebuję. DZIĘKUJĘ.
I jeszcze raz dla Kamila, za pomoc z importerem StC i ten blank… Który wcześniej czy później @Yglo wykorzysta do zbudowania mi kolejnej wędki. Bo pstrągi to nie jest temat, który łatwo przechodzi.

 

I przewodni motyw muzyczny nowej warty :

 






Zdjęcie
Krzysiek P
19 lut 2019 21:05

Czytać bardzo lubię Daniela, słuchać Jego muzyki jeszcze bardziej ale te pstrągi...nie, ich oglądać nie mogę. Po prostu nie mogę.

Czytać bardzo lubię Daniela, słuchać Jego muzyki jeszcze bardziej ale te pstrągi...nie, ich oglądać nie mogę. Po prostu nie mogę.

Ja mam podobnie, bo to w sumie, czysta, szczera i całkiem normalna... wędkarska zazdrość ;)

    • Guzu i Krzysiek P lubią to

Danielu muisz uważać na te kije bo niestety St.Croix moze być juz trudny do zastąpienia jeśli nie niemożliwy - słyszałeś zapewne o tym że firma zakończyła sprzedaż blanków. Kondycji Lamiglasa, mówiąc szczerze, równiez nie jest pewien. Talon chyba trzyma się dobrze - może dasz mu drugą szansę ? Ew jakiemus Northforkowi ?

    • Guzu lubi to
Z wędkami uważam
Serio
Po tej styczniowej wpadce odkładam wędki na maskę opierając o szybę
Nie odjadę. Nie przytrzasnę niczym.
Mam teraz te dwa stc, lamiglasa w zapasie. Kolejnych parę blanków u Zbyszka w magazynie.
Jest się czym bronić.
Na bieżąco nie oglądam, nie patrzę co jest.
Jak coś potrzebuję, to zaczynam szukać :)
Obym jak najdłużej nie musiał.

Pozdrawiam
    • Friko lubi to
Zdjęcie
Sławek Oppeln Bronikowski
20 lut 2019 07:46

Ryby faktycznie są nieludzkie :), ale jak Ci XMG się sprawdził ?

    • Guzu lubi to

Ryby faktycznie są nieludzkie :), ale jak Ci XMG się sprawdził ?


To nie była łatwa relacja. Blank kupiliśmy w mudhole
Mieli jedna sztukę xmg spin jig 7 stop 12 lb.
Jedyny spin jig, jaki u mnie zagościł, być może to błąd, być może spin jig może dobrze działać u mnie ?
No ale pierwsza wersja odznaczała się lekkością, ale wędka nie przekonywała mnie bardziej niż sc4sw. Delikatniejsza szczytówka, jakby mniej mięsa niż w stc. Była jako zapasowa. Potem, gdy dostawała szansę, przy pierwszej okazji wracałem do stc ;)
Tak było.
Gdy padła stc, okazało się, że ten lamiglas, mimo braku takiego zapasu mocy jak sc4sw jest bardzo dzielny i z każdą ryba zyskiwał u mnie.
Do czasu.
Teraz mi go szkoda, gdybym trafił ten blank... wziąłbym 2/3 na zapas :)

Kiedyś przymierzałem się do aktualnych konstrukcji bassowych lamiglasa, ale to nie to. Te nieżywe dolniki. To nie dla mnie

Nie wiem czy Ci zazdrościć czy współczuć ;)

Wybrałeś drogie hobby, w twoim wydaniu nawet bardzo :P

 

Guzu, proponuję zrobić inwestycję, jest tańsza niż kolejny kij(?) - https://www.amazon.c...D/dp/B0074615O8

 

Tylko nie odbierz mnie źle, chcę jeszcze poczytać o tej hiszpańskiej wodzie i jej kropkach.

    • Guzu lubi to

Nie wiem czy Ci zazdrościć czy współczuć ;)

Wybrałeś drogie hobby, w twoim wydaniu nawet bardzo :P

 

Guzu, proponuję zrobić inwestycję, jest tańsza niż kolejny kij(?) - https://www.amazon.c...D/dp/B0074615O8

 

Tylko nie odbierz mnie źle, chcę jeszcze poczytać o tej hiszpańskiej wodzie i jej kropkach.

 

Nie bede jezdzil z wedkami na zewnatrz. Ja w niektore dni robie kilkadziesiat km po asfalcie odwiedzajac rozne wody. 

Wedka jezdzi zawsze obok, oparta o siedzenie pasazera.

System z odkladaniem na maske, mam nadzieje, wyklucza bledy opisane w tym wpisie.

 

O ile nie wydarza sie nieprzewidziane zdarzenia losowe, to w dajacej sie przewidziec wedkarskiej przyszlosci nie planuje zmiany obiektu zainiteresowan. Pstrag potokowy jest i pozostanie numerem jeden :)
 

    • CLAUDIO lubi to

Daniel jeżeli dla Ciebie kryterium wyboru jest progresja kija i dolnik płynnie wchodzacy w prace pod narastajacym obciązeniem to powinieneść poważnie przyjrzeć się Northforkom. Najlepiej zaliczyć jakś sesję w pracowni dysponującej kilkunastoma modelami do wyboru.

 

Ale że IM700 tak poległ....hmmm jaki to był model blanku z IM700?

    • Guzu lubi to

Daniel jeżeli dla Ciebie kryterium wyboru jest progresja kija i dolnik płynnie wchodzacy w prace pod narastajacym obciązeniem to powinieneść poważnie przyjrzeć się Northforkom. Najlepiej zaliczyć jakś sesję w pracowni dysponującej kilkunastoma modelami do wyboru.

 

Ale że IM700 tak poległ....hmmm jaki to był model blanku z IM700?

 

Im700 zyje. To imp843. Jego mocniejszego brata imp844 uwielbiam i cenie. Ale na pstragi to armata.

Ten imp843 ma jednak inne ugiecie. Zachowujac wszelkie proporcje to jakby dolnik od imp844 (lub prawie) z odchudzonym szczytem. Ma bardzo progresywne ugiecie, a nie tak plynne i glebokie, jak ja preferuje.

Ten fetysz dolnikow to nic innego jak koniecznosc sprawnego i szybkiego podebrania ryb w nurcie do podbieraka. Jak mi sterczy cos przede mna, co sie nie gnie, a tylko odsuwa rybe...to mi to na pewno nie pomaga.

 

NFC / batsony kiedys bede musial ogladnac. Ale zwykle jak jestem w okolicach FC, to mi sie nie chce szukac miejsca do parkowania, albo nie mam czasu :)

    • Friko lubi to

 Ma bardzo progresywne ugiecie, a nie tak plynne i glebokie, jak ja preferuje.

 

 

mógłbyś rozwinąć ? Dla mnie progresywne to znaczy właśnie płynne. Takie w którym opór stawiany przez blank rośnie proporcjonalnie do wzrostu siły która go wywołuje. Co daje efekt w postaci odczucia że blank sie nie 'kończy" i że wciąż ma rezerwę żeby ugiąc się jeszcze trochę

 

Odróżniam to np. od sytuacji gdzie ugięcie jest typu "regular" tzn że blank stosunkowo szybko wchodzi w parabole i amortyzuje całą swoją długościa ale nie ma tez dużej rezerwy żeby pójśc jeszcze trochę głebej. Daje tez mniejsza kontrolę nad ryba

    • Guzu lubi to

Progresywny to w mojej nomenklaturze delikatniejsza szczytówka i górna część, niż mój ideał.
Mój ideał to niemodna, kolkowata szczytówka a potem ugięcie az trzeszczy rękojeść.
Takie ugięcie crankbait sc3 prezentuje.
Sc4sw miała jeszcze bardziej kolkowata szczytówke. Jak chodzi o stc po latach/ próbach w miarę nauczyłem się czytac ich katalogi. Po to by wyszli z rynku :)
Otóż blanki opisane jako od 7 g wyrzutu, przy mocy 12/14 lb i dolniku o średnicy poniżej 0.5 i wadze blanku poniżej 1.5 oz...to są kandydaci.
Ale takich blanków w ofercie jest kilka.
Oczywiście mówię o ortodoksyjnym 1 kawałku i 7 stopach :)
Tera mam tą lżejsza sc4sw. Opisana jest od 3.5 g wyrzutu. Szczytówka ma lekkie przelotki, 4ki slim sic. Wędka nie jest kolkowata. Żywa szczytówka. Rzutowo przewyższa te konstrukcje od 7 g.
Ale wiem, że przyjdzie dzien, gdy położę muchę na rancie rynny pod drugim brzegiem. Zakręcę korbka. Zaladuje w to ryba 65-67 cm. Zatne i rozciągliwość żyłki i ustępliwy szczyt skażą mnie na porażkę.
Wtedy będę żałował że w aucie został ten sc3 crankbait od 7 g z bardziej kolkowata góra :)

Ale ta lżejsza SC4SW amortyzuje ryby...no bajka :)

Takie to są paradoksy nadrzeczne .

lbox_1508154241_0.jpg

Nawet jeśli tylko odłożysz na chwilę w taki uchwyt to ruszając autem od razu je zobaczysz.

Ja kiedyś zostawiłem kołowrotek na dachu ale jakoś na gumowej uszczelce się trzymał i nie spadł mimo ponad 5 km jazdy na krętych drogach.

    • Guzu i Krzysiek P lubią to

 

Nawet jeśli tylko odłożysz na chwilę w taki uchwyt to ruszając autem od razu je zobaczysz.

Ja kiedyś zostawiłem kołowrotek na dachu ale jakoś na gumowej uszczelce się trzymał i nie spadł mimo ponad 5 km jazdy na krętych drogach.

 

 

Czyli z tym zostawianiem na dachu nie jestem sam. :)
Dzieki Andrzeju !

Ano nie jesteś sam :D
Nie tylko ty jesteś zapominalski.

Przemyśl gadżet, szkoda kasy na kije :D

    • Guzu lubi to

Czytać bardzo lubię Daniela, słuchać Jego muzyki jeszcze bardziej ale te pstrągi...nie, ich oglądać nie mogę. Po prostu nie mogę.

No tak - dobry Slejerek z rana nie jest zły... Ryby oglądać lubię, natomiast przy tych wszystkich symbolach wędek to ja się gubię.

Z rzeczy dachowych/przejechanych. Przejechałem HM80- zrobiłem z niego 6 skład. Reklamacji nie uznali :-). Na dachu samochodu zostawiłem kiedyś portfel, musiałem się wracać 150 km (Ostrołęka- Załuki nad Supraślą). Znalazł miejscowy gospodarz, oddał wszystko- kupiłem porządną butelkę. 3 lata temu położyłem na dachu pudełko z przynętami trociowymi, wróciłem po 5 km. Większość przynęt szlag trafił. W tym takie które miały ryby na koncie i były nie do odzyskania. Zrezygnowałem z wycieczki nad Drwęcę. Kiedyś nad Łojewkiem zawiesiłem w sierpniu czapkę House of Hardy. W maju ciągle wisiała :-). Pewnie to nie koniec- robię się coraz starszy, dziury w mózgu coraz większe :-).

    • Guzu, tlok i Krzysiek P lubią to

No tak - dobry Slejerek z rana nie jest zły... Ryby oglądać lubię, natomiast przy tych wszystkich symbolach wędek to ja się gubię.

Z rzeczy dachowych/przejechanych. Przejechałem HM80- zrobiłem z niego 6 skład. Reklamacji nie uznali :-). Na dachu samochodu zostawiłem kiedyś portfel, musiałem się wracać 150 km (Ostrołęka- Załuki nad Supraślą). Znalazł miejscowy gospodarz, oddał wszystko- kupiłem porządną butelkę. 3 lata temu położyłem na dachu pudełko z przynętami trociowymi, wróciłem po 5 km. Większość przynęt szlag trafił. W tym takie które miały ryby na koncie i były nie do odzyskania. Zrezygnowałem z wycieczki nad Drwęcę. Kiedyś nad Łojewkiem zawiesiłem w sierpniu czapkę House of Hardy. W maju ciągle wisiała :-). Pewnie to nie koniec- robię się coraz starszy, dziury w mózgu coraz większe :-).

 

Niby zapominasz regularnie, ale potem cala liste zapomnianych rzeczy pamietasz.

Ot paradoks ;)

 

Ja nadal podbieram ryby podbierakiem, ktory utopilem w 2014 w maju, by go znalezc na nizowce w marcu 2016 .

:)

 

Dobry Slayer jest dobry nie tylko o poranku \m/

    • Krzysiek P lubi to

Progresywny to w mojej nomenklaturze delikatniejsza szczytówka i górna część, niż mój ideał.
Mój ideał to niemodna, kolkowata szczytówka a potem ugięcie az trzeszczy rękojeść.
Takie ugięcie crankbait sc3 prezentuje.
Sc4sw miała jeszcze bardziej kolkowata szczytówke. Jak chodzi o stc po latach/ próbach w miarę nauczyłem się czytac ich katalogi. Po to by wyszli z rynku :)
Otóż blanki opisane jako od 7 g wyrzutu, przy mocy 12/14 lb i dolniku o średnicy poniżej 0.5 i wadze blanku poniżej 1.5 oz...to są kandydaci.
Ale takich blanków w ofercie jest kilka.
Oczywiście mówię o ortodoksyjnym 1 kawałku i 7 stopach :)
Tera mam tą lżejsza sc4sw. Opisana jest od 3.5 g wyrzutu. Szczytówka ma lekkie przelotki, 4ki slim sic. Wędka nie jest kolkowata. Żywa szczytówka. Rzutowo przewyższa te konstrukcje od 7 g.
Ale wiem, że przyjdzie dzien, gdy położę muchę na rancie rynny pod drugim brzegiem. Zakręcę korbka. Zaladuje w to ryba 65-67 cm. Zatne i rozciągliwość żyłki i ustępliwy szczyt skażą mnie na porażkę.
Wtedy będę żałował że w aucie został ten sc3 crankbait od 7 g z bardziej kolkowata góra :)

Ale ta lżejsza SC4SW amortyzuje ryby...no bajka :)

Takie to są paradoksy nadrzeczne .

 

To rzeczywiście widze że poszukujesz specyficznych rozwiązań ale w sumie to nie takie dziwne - specyficzne łowisko, specyficzne ryby, przynęty to dlaczego kije miałby być standardowe ;)

 

dziwi mnie tylko że poppingi Ci podpasowały w takim razie bo co jak co ale popping to kołkowatej szytówki mieć nie powinien  :mellow:   albo taki to i popping ;)  kiedyś widziałe u Irka blank G-loomisa opisany właśnie jako popping, model 842 zdaje sie , zupełnie zdumiewająca kontrukcja po prostu taki kołeczek / wykałaczka z twardą szczytówką - mógłby Ci się spodobać.

    • Guzu lubi to

To rzeczywiście widze że poszukujesz specyficznych rozwiązań ale w sumie to nie takie dziwne - specyficzne łowisko, specyficzne ryby, przynęty to dlaczego kije miałby być standardowe ;)

 

dziwi mnie tylko że poppingi Ci podpasowały w takim razie bo co jak co ale popping to kołkowatej szytówki mieć nie powinien  :mellow:   albo taki to i popping ;)  kiedyś widziałe u Irka blank G-loomisa opisany właśnie jako popping, model 842 zdaje sie , zupełnie zdumiewająca kontrukcja po prostu taki kołeczek / wykałaczka z twardą szczytówką - mógłby Ci się spodobać.

 

O widzisz. I narobiles. I jednak do tego FC bede musial swe kroki skierowac ... :)

Ten NFC to, jak poping, to ma oznaczenia 70X-1 ? 

 

A trop poppingowy byl poklosiem sukcesow wedki z serii SC4SW Inhsore...

Ja nie wiem czy ten blank w FC jeszcze jest, wątpię bo to dosyć dawno temu było. Musiałbyś zadzwonić i sprawdzić. Ale zdaje sie ze to był jeszcze oryginalny G-Loomis P842 z GL3 (kolor mahogany) wiec...

To nie jadę :)
Zdjęcie
Krzysiek P
20 lut 2019 19:29

(...).. Ryby oglądać lubię, natomiast przy tych wszystkich symbolach wędek to ja się gubię.(...)
 

Mysha ja nie pisałem, że nie lubię oglądać  ..tylko, że nie mogę. Taki nerw.  Guza dodatkowo są pięknie ubarwione. Zresztą innych Kolegów pstrągów 50+ też nie mogę.  Ja jestem chory na kropkoidozę  i są u mnie zawsze na 1 miejscu. Tylko że mieszkam tam gdzie mieszkam to i łowię takie "normalne". Max z 4 z przodu. Ale jak mam wybór 30taki  czy szczupaki 70 - wole jechać na kropy,   Jakbym miał wybór 50taki czy mamuśki 100.  Wolę kropy.    Mogą rywalizować tylko trocie i łosie (w planach głowa).  Inne ryby łowię bo (jak) nie mogę salmoidów.

Zdjęcie
Sławek Oppeln Bronikowski
20 lut 2019 19:50

To mam jedno z XMG na takim samym blanku - LSJ 842.. Ale u mnie to podstawowy kij na okonie. Bardzo podobny z pracy, tylko dwa oczka mocniejszy był/jest u StC, Tournament Plastic - moim zdaniem - wzorowo progresywny, zupełnie jak nie ich blank.. :)

Ale ciągle uważam, że najlepsza rada .. to brak rady :) 

    • Guzu lubi to

To mam jedno z XMG na takim samym blanku - LSJ 842.. Ale u mnie to podstawowy kij na okonie. Bardzo podobny z pracy, tylko dwa oczka mocniejszy był/jest u StC, Tournament Plastic - moim zdaniem - wzorowo progresywny, zupełnie jak nie ich blank.. :)

Ale ciągle uważam, że najlepsza rada .. to brak rady :)

 

Tak, to BYL ten XMG. U mnie zza grobu moze pochwalic sie trzema pstragami 70 plus. 

A bardzo podobny z pracy ale nie mocniejszy, albo mocniejszy o oczko ? Kojarzysz jakis moze ?

 

Dziekuje za dobre rady !

Zdjęcie
Sławek Oppeln Bronikowski
20 lut 2019 22:06

Ze starszych, które kiedyś przewinęły się przez ręce, znalazłbyś podobny blank w RX8, albo G1000 fresh&salt. Z dzisiejszych mam dość podobnego NRX-a 802 - ale to gotowiec.. i casting.. :)

    • Guzu lubi to
Zdjęcie
szydłoś
13 mar 2019 19:21

Danielu mam tylko jedno pytanie ;P te ryby to wszystko z PL?

Danielu mam tylko jedno pytanie ;P te ryby to wszystko z PL?


Nie. Bardziej na zachodzie
Zdjęcie
Tomek St.
20 mar 2019 10:21

Jak zwykle ciekawie opisane przygody no i piękne rybki.

 

A za Slayerem osobiście jakoś nie przepadam. Chyba tylko okres Seasons In The Abyss i Divine Intervention mi bardziej podchodzi, reszta to takie łojenie na jedno kopyto.

    • Guzu lubi to

Jak zwykle ciekawie opisane przygody no i piękne rybki.
 
A za Slayerem osobiście jakoś nie przepadam. Chyba tylko okres Seasons In The Abyss i Divine Intervention mi bardziej podchodzi, reszta to takie łojenie na jedno kopyto.


Dzięki za miłe słowo .

Tak, Season to najlepsza płyta. Te obok są świetne... A najlepsze co się wydarzyło to Decade of Aggression \m/
I to mowie w szerszym kontekście.
Są osoby, niekoniecznie fani Slayera, którzy uważają to płytę koncertowa... Za najlepszą płytę koncertowa z gatunku metal, ever.
:)

Pozdrawiam

Sierpień 2019

P W Ś C P S N
   1234
567891011
12131415161718
1920212223 24 25
262728293031 

Ostatnie wpisy

Ostatnie komentarze