Skocz do zawartości

  • Zaloguj korzystając z Facebooka      Zaloguj się   
  • Rejestracja

Witaj!

Zaloguj się lub Zarejestruj by otrzymać pełen dostęp do naszego forum.





Zdjęcie

Gdy zakrzywienie czasu nastąpi...

Napisane przez Guzu , 15 październik 2019 · 1411 Wyświetleń

#refleksje

14 grudnia 2016 zamieściłem na blogu wpis, traktujący o tym, jakie cele wędkarskie wyznaczam sobie na nadchodzący, wówczas, sezon 2017.

 

http://jerkbait.pl/b...e-cele-na-2017/

 

Meritum tamtych planów sprowadzało się do prób złapania takich trzech ryb słodkowodnych w wodach Europy :
Cytuję :
"Zasadnicze cele są trzy :

 

1. Pstrąg potokowy 75 plus
2. Boleń 80 plus
3. Szczupak 125 plus."

 

15 października 2019 mogę powiedzieć, że cele 1 i 2 udało się zrealizować. Nie w sezonie 2017,nie w 2018, ale w sezonie 2019. Tak wyszło.
Kosmiczne zakrzywienie czasoprzestrzeni, czy też może kwestia przypadku ?
A może po prostu dłużej mi zajęło złowienie ryb, o których marzyłem ?

Fakty są takie, że się udało.
Wszystkim, którzy mi w tym pomogli - dziękuję.
Pstrąg potokowy 78 cm i letni boleń 80 cm.

 

Dołączona grafika

 

 

 

Dołączona grafika

 

 

Być może dla niektórych gonitwa za centymetrami to dziecinada, albo jakiś niezdrowy sposób podchodzenia do wędkarstwa. Szanuję takie opinie. Ale nie podejmuję polemiki w tym zakresie.
Dla mnie takie, samemu wyznaczone cele, strukturyzują wiele, sprawiają, że wiem, w którą stronę chcę iść, gdy spędzam czas z wędką w ręku. Gdzie planować wyjazdy, jak, mniej lub bardziej świadomie, rozwijać się wędkarsko. W moim subiektywnym odczuciu moje wędkarstwo to forma przygody.
Przygody, która rozgrywa się w drodze. Im bardziej świadomie tą drogę obieram, tym mniej przypadku w tychże przygodach. Z kolei to, dostarcza mi satysfakcji i motywuję do wysiłku, działań i wdrożenia różnych idei, które kłębią się w głowie.

 

Dołączona grafika

 

 

Skoro z shortlisty z 2016 wypadły dwie pozycje, pozostała jedna. I ta - szczupak 125, pozostaje na nowej liście. Obowiązującej na 2020... i do odwołania.
Jak widać na przykładzie poprzedniej listy, potrzebowałem więcej czasu i szczęścia, by wyznaczone cele osiągnąć.
Dlatego nie piszę o celach na 2020.
Na nowej edycji listy figurują znów trzy gatunki ryb. Celem moim jest złowić takie ryby w europejskich wodach :

 

1. Brzana 100 cm
2. Sandacz 100 cm
3. Szczupak 125 cm

 

Dołączona grafika

 

 

Ambitnie ? Tak. Głos wewnętrzny mi mówi, że musi być ambitnie. Tak do tego podchodzę i chyba w miarę spójnie uzasadniłem to w akapicie powyżej oraz w innych wpisach na blogu.
Podskórnie czuję, że po kilkuletnim okresie pstrągowej monokultury (niemalże), przychodzi moment na nowe fronty działań z wędką. Dlatego na nowej liście nie ma celu w kropki. A może, przewrotnie, pstrągi nie pozwolą mi spróbować swoich sił na innych łowiskach ? W końcu otwarcie sezonu 2020 będzie oczywiście na potokowcach.
Kolejne etapy poszukiwań, prób i błędów czy też przygotowań sprzętowych, które podejmować będę znajdą swoje odbicie we wpisach na blogu. Nie są to notatki czynione regularnie. Publikacje wynikają z odczuć, czy też konkretnych wydarzeń nad wodą, nie z jakiegoś przyjętego grafiku. Tak po prostu jest i dziękuje za zrozumienie.

 

Dołączona grafika

 

 

Myślę, że to dobry moment również by podziękować Czytelnikom bloga, za lekturę i wynikające z niej liczne odwiedziny moich wpisów. Komentarze. Uwagi.
Jak już wielokrotnie pisałem, blog pozwala mi uporządkować pewne myśli, refleksje. Też jest rodzajem dziennika pokładowego, pisanego podczas tej drogi z wędką, którą rok po roku przebywam.

 

Dla Was taki utwór muzyczny, z dedykacją :

 






Guzu, z barbarą może być ciężko, spróbuj pogadać z websterem - zresztą wiesz kto łowi te ryby.

 

Abu urozmaicić może twoje plany wymieniłbym pajka na łososia 100+, nie chodzi o to aby zrezygnować z takiego pięknego okazu szczupaka, po prostu łosoś a może taimień to już trochę inna wyprawa i większy kop adrenaliny.

 

Moim marzeniem, którego zapewne nie zrealizuję, jest wyjazd na bandytów z Boliwii czyli Golden Dorado na muchę.

 

Ogólnie nie ważne co wybierzesz będę Ci gorąco kibicował.

 

Nie powiem Ci niech kij trzeszczy czy też połamania, życzę ci lokomotywy którą ciężko będziesz miał zatrzymać i to w jednym z tych gatunków jakie obrałeś za cel.

    • Guzu lubi to
Zdjęcie
Krzysiek P
15 paź 2019 17:50
Miło poczytać o taaaakich sukcesach i poogladać piękne rybki. Ja nie jestem ani tak konsekwentny, ani technicznie poukładany. Raczej nazwałbym się improwizującym anarchistą i może dlatego nie wyznaczam targetów. Poza tym w wodach PL na których łowię byłby to czysty masochizm Pozdrawiam muzycznie, wiem że znasz i lubisz..
    • Guzu lubi to

Gratuluję ryb. Mam trochę inne podejście do wędkowania. Bardziej interesuje mnie zwiedzanie z wędką różnych łowisk, gapienie się w niebo, leżenie w trawie i takie tam pierdoły :-). Jedyne dwa gatunki gdzie chciałem przekroczyć jakiś pułap (w Polsce) to srebrna troć i potokowiec. Troć powyżej 10 kg złowiłem. U pstrąga poprzeczka mi rośnie. Na początku mojego łowienia było to 50 cm, potem 60, teraz jest 70. Jeśli uda mi się złowić w Polsce dzikiego pstrąga powyżej tej miary to moim zdaniem jest to max.

Z moimi celami na 2017 też było różnie:
 

brzana 85+,
boleń 80+  2019
kleń 60+

jaź 55+ - 2018 - nawet 60!
 

Lepiej było z kategorią "nowy gatunek"

2018:
palia - done
potok - done

 

2019:
łosoś - done
świnka - done
 

W tym roku szykuje jeszcze dogrywkę na przełomie listopada i grudnia, także kategoria otwarta.
Dodałem barakudę, amberjacka oraz troć - chyba ambitnie.

Udało mi się za to realizować szczegółowe zadania celowe.

2018
Wisła - spinning - sum 180+    - done
tęczak 70+ - done - nawet 83!

2019
Wisła - spinning - sandacz 70+    -done
brzana w nocy - done
 

Wychodzi w kratkę. Ale przynajmniej wiadomo, w którą stronę iść. Zabawne, ale w moim przypadku najtrudniejsza okazała się duża brzana. Wciąż czeka.
Sporo możliwości otworzył powrót do nocnego łowienia. Chciałem jeszcze w tym sezonie podnieść sandacza na 80+, ale rozpocząłem naukę do CIIA, także chyba nie będzie dane mi łowić. A przynajmniej nie tyle. Z celami na 2020 się jeszcze wstrzymuję, zobaczę jak pociechy zniosą kilkugodzinny lot. Jeśli dobrze, pojawią się kolejne możliwości. W przeciwnym wypadku - kicha...



 

    • Guzu lubi to
Właśnie dzięki takim celom wyznaczonym w centymetrach, stajemy się lepsi, bardziej efektywni w szukaniu zdobyczy na której nam zależy.
U siebie po cichu wyznaczyłem cel na ten rok i udało się to zrobić nawet dwukrotnie przy jednym gatunku ryby.
W tym roku planowałem nocnego sandacza z opaski 80+,
Było kilka sztuk, pomyślałem o 90, długo nie musiałem czekać.
Już jestem zadowolony z tego wyniku.
Sum, plan był złowić kilka sztuk. Były w okolicach 130-140cm.
Po tym pomyślałem jak by to było z większym powojować w nurcie na opasce. Jakiś czas później przyszło mi się zmierzyć z rybką 160+.
Mogę powiedzieć że plan wykonałem.
A jeszcze sezon w pełni.
    • Guzu lubi to
Zdjęcie
Sławek Oppeln Bronikowski
21 paź 2019 21:13

Świetnie jest sobie zaplanować przyszłość, życie, sukcesy.. Marzenia nabierają konkretnej treści, a treść zabija prawdziwą poezję.. :)  

Świetnie jest sobie zaplanować przyszłość, życie, sukcesy.. Marzenia nabierają konkretnej treści, a treść zabija prawdziwą poezję.. :)  

 

Zaplanowac przyszlosc to moga ci, ktorzy umieja. Ja nie. Tu rozmiawamy o celach / marzeniach .
Jeden marzy o wyjezdzie na GT, inny o tajmieniu... a ja o konkretnych rybach z wod Europy.  Sa to zapewne bardziej przyziemne cele / marzenia, niz jakies miedzykontynentalne wyprawy z wedka. Ale to sa moje cele .

Odnosnie zabijania :

Nie wiem, czy gdzies po drodze cos ulega zabiciu, gdy sie swoje cele realizuje. Zapewne tak.

Ale generalnie, proces umierania rozpoczyna sie od narodzin, czyz nie ? :)

Z moimi celami na 2017 też było różnie:
 

brzana 85+,
boleń 80+  2019
kleń 60+

jaź 55+ - 2018 - nawet 60!
 

Lepiej było z kategorią "nowy gatunek"

2018:
palia - done
potok - done

 

2019:
łosoś - done
świnka - done
 

W tym roku szykuje jeszcze dogrywkę na przełomie listopada i grudnia, także kategoria otwarta.
Dodałem barakudę, amberjacka oraz troć - chyba ambitnie.

Udało mi się za to realizować szczegółowe zadania celowe.

2018
Wisła - spinning - sum 180+    - done
tęczak 70+ - done - nawet 83!

2019
Wisła - spinning - sandacz 70+    -done
brzana w nocy - done
 

Wychodzi w kratkę. Ale przynajmniej wiadomo, w którą stronę iść. Zabawne, ale w moim przypadku najtrudniejsza okazała się duża brzana. Wciąż czeka.
Sporo możliwości otworzył powrót do nocnego łowienia. Chciałem jeszcze w tym sezonie podnieść sandacza na 80+, ale rozpocząłem naukę do CIIA, także chyba nie będzie dane mi łowić. A przynajmniej nie tyle. Z celami na 2020 się jeszcze wstrzymuję, zobaczę jak pociechy zniosą kilkugodzinny lot. Jeśli dobrze, pojawią się kolejne możliwości. W przeciwnym wypadku - kicha...



 

 

 

Naprawde imponujace wyczyny. Serio. Przy kazdym spotkaniu, jak mam okazje posluchac, co tam lowisz, to szczerze podziwiam. Ale to juz nie raz rozmawialismy.
Pozdrawiam i trzymam kciuki za powodzenie w realizacji kolejnych planow.

Guzu, z barbarą może być ciężko, spróbuj pogadać z websterem - zresztą wiesz kto łowi te ryby.

 

Abu urozmaicić może twoje plany wymieniłbym pajka na łososia 100+, nie chodzi o to aby zrezygnować z takiego pięknego okazu szczupaka, po prostu łosoś a może taimień to już trochę inna wyprawa i większy kop adrenaliny.

 

Moim marzeniem, którego zapewne nie zrealizuję, jest wyjazd na bandytów z Boliwii czyli Golden Dorado na muchę.

 

Ogólnie nie ważne co wybierzesz będę Ci gorąco kibicował.

 

Nie powiem Ci niech kij trzeszczy czy też połamania, życzę ci lokomotywy którą ciężko będziesz miał zatrzymać i to w jednym z tych gatunków jakie obrałeś za cel.

 

Musi byc ciezko. Inaczej nie moze byc. 

Kandydatow na lowiska wytypowalem :)

Zobaczymy, jak to pojdzie. Juz na etapie analizy, przygotowan i organizacji dostrzegam powiew nowosci i radosci z nowego celu . 

Bede dawal znac co i jak.

 

Powodzenia na golden dorado ! :)

Zdjęcie
Sławek Oppeln Bronikowski
23 paź 2019 05:05

Planowanie celów - tak czy inaczej - jest prostą pochodną gospodarki planowej.. Przeniesienie.. :) A może nasz fishing żyje i wciąż na nowo rozkwita głównie dzięki zdolności do przeżywania wrażeń ocierających się o czystą abstrakcję, duchowych uniesień, tudzież  instynktownej miłości do natury - nie do zmierzenia w sztukach,centymetrach.. ani pobytach na osławionych łowiskach ? 

    • Guzu lubi to

Luty 2020

P W Ś C P S N
     12
3456789
10111213141516
171819202122 23
242526272829 

Ostatnie komentarze