Skocz do zawartości

  • Zaloguj korzystając z Facebooka      Zaloguj się   
  • Rejestracja

Witaj!

Zaloguj się lub Zarejestruj by otrzymać pełen dostęp do naszego forum.





Zdjęcie

Vision Havu Heavy - pancerne śpiochy?

Napisane przez Kuba Standera , 27 marzec 2015 · 5526 Wyświetleń

vision havu heavy śpiochy
Vision Havu Heavy - pancerne śpiochy? Świat ogólnie schodzi na psy. Ludzie zeszli już dawno do poziomu, z którego naszym czworonogom odwagi, lojalności i uczciwości to już tylko zazdrościć można.
Ale, czemu tak psioczę, niczym jakiś zgred dogrzewający w ostatnich dniach życia kości w wiosennym słoneczku?
A przez jakość, a właściwie jej brak. Dzieje się coś dziwnego. Krok po kroczku, mróweczkami, tiptopkami czy czym tam się jako dziecko podkradaliśmy do czarownicy, jesteśmy spychani do narożnika. Jak już wydawałoby się, że dalej się nie da, to – peekaaboo, można jeszcze trochę.
W sumie przyzwyczailiśmy się do tego, że TV po 5 latach nadaje się tylko do zakupienia nowego. Laptop po 5 latach... Ha ha ha. Kto po 5 latach pamięta jak wyglądał jego laptop sprzed 5 lat? Nawet jeśli gdzieś się taki eksponat uchowa, to przecież nawet otworzenie przeglądarki zajmuje w nim kwadrans.
Coraz częściej jednak ten okres przydatności do spożycia skraca się tak gwałtownie, ze zamiast satysfakcji z zakupu odczuwamy raczej już tylko wkurw, ze daliśmy się znowu wydymać jak ten jeleń. Niektórzy winią za obecny stan rzeczy komunę, inni gender, niektórzy nawet i chrupki wampirki, ja jednak twardo obstaję, że dzieje się tak przez zwykłą chciwość, która napędzane jest całe to korpo-gówno, które oplata nas swoim matrixem w coraz większej części życia.
Najlepsze jest to, że na końcu jeszcze się cieszymy jak durni, bo to co kupiliśmy działa, bo przecież mogło by nie działać wcale, a wtedy wtopa po całości... Dzięki temu korpo-korpus dostaje zwrotne info i wpada na ideę – to jeszcze przytnijmy z ludźmi w bombki, jeszcze troszkę, i co oni na to?
Kupiłeś aparat, który przy ISO 800 szumi jak ocean przy 120km/h? Trudno, firma nic nie może zrobić, by rozwiązać twój problem. Kupiłeś wypasioną wędkę za 750 euro? Och, twój problem, że po 3 wyjściach nad wodę lakier zaczął złazić. Firma do gwarancji się nie poczuwa, bo kupiłeś na eBayu, a nie u oficjalnego dealera. W silniku na łańcuchu łańcuch się co rozjechał i silnik zdupcył... Och jak nam przykro, ale właśnie tydzień temu skończyła się gwarancja, albo zakładając nowe felgi zmodyfikowałeś auto tak bardzo, że oczywiście z żalu chlipiąc, ale anulujemy Twoją gwarancję i płyń płyn, zielony siusiaku, jak w tym kawale...
Jednak szczytem wydają się być wprowadzane „standardy” dotyczące oddychających ciuchów dla wędkarzy. Pamiętacie, jak gdy się szarpnęło na G3 lub G4 to 5 sezonów się w nich przekicało, dopóki złośliwe jeżyny, drut kolczasty czy inne złe kung fu ich nie zjadło? Ja też te czasy pamiętam, choć coraz bardziej jawią się mi jak powstanie styczniowe czy wojska napoleońskie, że tak powiem – historycznie od teraźniejszości dość odległe. Nowe Simmsy potrafią lać po 3 mcach. Kurtka Loopa potrafi przeciec po pierwszym solidnym deszczu.
Firmy zawsze rozkładają bezradnie ręce, niczym noworodki upuszczone na głowę. Z resztą, moje podejrzenie jest takie, że w końcu nasz świat wymyślił sposób utylizacji tych nieszczęsnych istot – zatrudniają je w customer service, czyli swojsko brzmiącej obsłudze klienta. Nie tylko firm wędkarskich. Próbowaliście się kiedyś dowiedzieć, dlaczego zasrany rachunek za telefon zamiast na 69.99 przyszedł na 159pln? Tak? To wiecie o czym mówię.
Rynek zalewany jest szmelcem o kant dupy rozbić. Papendekle trzepane w Chinach lub Korei kosztują z roku na rok o 20% więcej, ich jakość spada chyba w szybszym tempie.
Tak przynajmniej wygląda w kwestii śpiochów. Ostatnie kilka par które kupiłem dało radę... 3-4 mce.
Wyobrażacie to sobie? 3 miesiące, tyle można, w miarę regularnie (ok 5 dni w tygodniu) łowiąc wycisnąć ze śpiochów za 150 euro. Przecież to krew może człowieka zalać, paraliż dotknąć w czułe części ciała. Zakładacie te cholerne szelesty, macie je 10 tygodni, włazicie w wodę i... czujecie, jak od kolana w dół zaczyna sączyć się do środka zimny Atlantyk. Ja to trochę ogrem jestem, staram się co prawda przed ludźmi hamować, ale kurwy jakie wtedy słychać, powodują chyba postawienie w mieście na baczność wszystkich służb, łącznie ze strażą pożarną i pogotowiem wodociągowym. Raz na kwartał rozlega się moje zawodzenie jak Araba nad zdechłym wielbłądem, ludzie mają alarm bojowy i przy lunchu „spocznij, to tylko Standerze znowu ciekną śpiochy”.
Doszedłem do stanu, że zacząłem myśleć nad smarowaniem kulasów tłuszczem z foki, bo ponoć przed zimnem i wilgocią chroni, i dreptaniem „wet wading”. Jednak, to Irlandia, kraina wietrznych tropików. Raz taką sztuczkę zrobiłem w lipcu, to przez 3 dni sikałem na siedząco, bo z zimna wacek mi się do środka schował...
Jednym słowem, nie ma takiej opcji. Zacząłem nawet rozważać zmianę hobby na jakiś mniej stresujący sport, w którym nie trzeba w cieknących śpiochach do wody włazić.
Równolegle rozpocząłem też research za jakąś sensowną ofertą dobrych śpiochów.
Dobre opinie miały stare CC6 Scierry, ale ciężko je dostać, a nowe ponoć równają do standardów rynku.
Rozmawiałem niedawno z kolegą, który trochę siedzi w biznesie. Pytałem się co wybrać, bo jednak szansa, że jak zdechną mi śpiochy za 2 tysie, to jednak zejdę z tego łez padołu trochę mnie niepokoiła. Jego odpowiedź byłą dość frapująca – wszystkie teraz leją, nawet simmsy czy patagonie zdarza się reklamować. Rada była jedna – kup coś w miarę dobrej jakości z dobrym serwisem.
Ostatnie dobre śpiochy jakie miałem, to stare Radipory Visiona, takie z zamkiem. Przedreptałem w nich 3 sezony, co prawda obficie polewając je aquasurem, ale jednak dały radę. Jeśli chodzi o serwis – tez nigdy nie mogłem narzekać. Przy obu okazjach gdy musiałem skorzystać sprawę załatwiono bez słowa i od ręki, więc hepi.
Stąd też swoje kroki skierowałem do ich sklepu, a sprzyjającą okazją była wizyta w Przenajjaśniejszej. Jakoś się tak utarło, że co wpadam do PL, to zahaczam o Visionów, po jakieś pierdółki, materiały itd.
Tym razem zakupy po całości, bo i śpiochy i pływadło, ćwiartkę wątroby musiałem odsprzedać, ale warto było :D
Długo dumałem, jeszcze liżąc przez netową szybkę, jaki model wybrać. Ostatnie Radipory sprzedane chyba rok wcześniej, zostają nowe modele. Ale przecież jakiś CDC sobie nie kupię... może to się nadaje dla jakiś sucho-muchowych bytów eterycznych, mi jednak bliżej do niedźwiedzia czochrającego się dupą o sosnę, więc coś odpowiedniej „mocy” musiałem wybrać.
Akurat wprowadzono nowy model – Havu Heavy. Albo Heavy Havu, bo się mi miesza czasem.
Załączona grafika
6 warstw gdzie trzeba, wreszcie bez szwów od środka, na których padała większość. Tu wzmocnione, tam dodane warstwy. Model niestety na tyle nowy, że nawet Visiony same niezbyt jeszcze potrafiły powiedzieć jak się sprawdza. Zima, nie ma jak łowić, nie było jak sprawdzić.
Załączona grafika
Przymiarka w sklepie. Moja prośba o Lki zostaje przyjęta zbiorowym rechotem, sugestią XXLki lub Xlki i choćby aspiryny na ból głowy i nieostre widzenie. Nawet zasugerowali mi lustro jak już poczuję się lepiej :)
No ok, zasapałem się trochę naciągając na siebie gacie. Jak już mi puls wrócił do normalnego zaczęły się przysiady i tańce na jednej nodze. Cholerka, rzeczywiście – XLka leży, albo to starość, albo jakieś mniejsze te ciuchy szyją obecnie...
Jeszcze pojęczałem przy kasie, udało się trochę utargować, choć i tak przy obecnych cenach śpiochów to jakiegoś ścisku nie wywołują ceną.
Od powrotu do domu rozpoczął się na dobre sezon, więc piłuje w nich mniej więcej codziennie, czasem z przerwą, jak leje, wieje. Póki co – sucho, nic nie cieknie, wyglądają jak nowe. Początkowa sztywność materiału ustąpiła po kilku wyjściach i łazi się w tym wygodnie.
Co zwraca uwagę, to „solidność”. W porównaniu do nich poprzednie śpiochy są jak ortaliony. Rzeczywiście, napakowano tego materiału. Wygodne szelki, pas, wszystko wygląda na solidny plastik, jeszcze nie udało się mi porysować.
Mogę je określić jako non-nonsense. Bez pierdół, zameczków (cholera, kocham śpiochy z zamkiem), kieszonek (jest jedna, duża, z wewnętrzną zamykaną w środku). Miłym akcentem są schowane pętelki na retractory do pierdół. Ukryte przy mocowaniu szelek tak dobrze, ze znalazłem je przypadkiem po kilku tygodniach. Kolejny ciekawy pomysł to pętelki do suszenia wszyte po bokach, pod pachami.
Jak z trwałością – okaże się z czasem, myślę ze jesienią będę w stanie coś więcej na ten temat powiedzieć.
Jeśli chodzi o bubanie, to w zasadzie jedynie dwie uwagi. Brak zamka – chętnie dopłaciłbym za możliwość siknięcia na środku flatsu.
Załączona grafika
Druga – neoprenowe skarpety. Są jak w każdych normalnych śpiochach, w wersji „Heavy” fajnie jakby był to grubszy materiał. Ale – może ktoś to zaprojektował, policzył i wyszło, że daje radę?




To teraz tylko czekac kiedy zaczna cieknac :) Mi na razie Scierry CC3 robia, jak przezyja kolejna Szwecje to powiem, ze zajebiste, Simmsy ciekly na pierwszym wyjezdzie :( 

    • Kuba Standera lubi to

Po 7( siedmiu) latach zajechalem simsy freestony i tez miałem dylemat co brać poszedłem w tą samą stronę co ty Kuba wziąłem visiony  ale icony (Guzu zachwalał) rozmiar L większy niż rozmiar L w simmsie wyglądam w nich jak w rajtuzach  a nie jak w spodniobutach. Puki co byłem w nich może 6 razy na rybach i jeszcze nie ciekną :D  pętelki do suszenia ok jedną już urwałem lekki wkurw był ;)

    • Kuba Standera lubi to
Moje oddychajace patagonie przezyly juz 1 pare neoprenowych spiochow. Juz nawet mam nowa pare a stare bodaj 5 czy 6 letnie dalej robia robote. Zostawiam je na dobicie w solance.
    • Kuba Standera lubi to
Zdjęcie
Kuballa44
27 mar 2015 20:15

Dostałem pracę. Stwierdziłem ze czas na nowy młynek. Po riserczu w internetach stwierdziłem że...
Kołowrotek to mogłem kupić pare lat temu, z pierwszych wypustów zauberów, spro id.
Za te 400 złotych to ja powinienem zacząc się rozglądać po antykwariatach za Daiwami czy tam innymi Shimano.
I że szansa jest niewielka że za ten pieniądz znajdę coś co mi posłuży bezawaryjnie lub bez drobnego choć feleru, jeden sezon.
Ciesze sie że mnie nie stać na Sierry lub Visiony.
Chyba z szopy bym wyjął widły, naostrzył siekierę, i ruszył siać krwawą zemstę, gdyby się okazało ze produkt w cenie o wysokości najniższej Polskiej krajowej rozpieprza się po sezonie.
Trzeba sie cofnąć do bambusa, Rileh Rexa i gorzowskiej. I Stomilów.
A Tobie Kuba to chyba zostają śpiochy z foczych skór.

    • Kuba Standera, ...not here i Fugazi lubią to
Zdjęcie
...not here
27 mar 2015 20:43
Duzo niestety prawdy co piszesz Kuba, tandetnej masowki coraz wiecej. Wlasnie kupilem buty do brodzenia Simmsy bo moje Orvisy po 12 latach padly i juz takich nie ma w sklepie bo pewnie bym kupil drugi raz. I tak sobie mysle zeby te Simmsy wytrzymaly choc polowe z tego, chociaz spiochy z tej firmy juz beda mialy tez 12 lat to oprocz tego ze gdzie- niegdzie sa plamy-juz raczej nie do wyczyszczenia, nie przepuszczaja nic. Patrzac na te ogolne, coraz wieksze dziadostowo dookola, bedzie problem jak padna, oj bedzie....
    • Kuba Standera lubi to
Zdjęcie
Sławek Oppeln Bronikowski
28 mar 2015 13:46

Neopreny od Błauciaka bardzo dobre , wprost zdumiewająco dobre są .. Nie kupować tzw oddychaczy do figury , tylko sporo większe , tak jakby w każdą strone na wyrost a posłużą wiele dłużej ..

    • Kuba Standera lubi to

W zeszlym roku w sierpniu kupilem Vision Havu (wersji heavy jeszcze nie bylo na rynku) i do tego buty Loikka z gumowa podeszwa i kolcami. Z butow jestem bardzo zadowolony, chyba najlepsze jakie do tej pory mialem. Co do spiochow to juz mam mieszane uczucia. W lutym zaczely cieknac na szwach w kroczu i nogawce (przez listopad, grudzien i styczen tylko kilka razy na rybach!). Podejchalem do serwisu, szybka naprawa w ramach gwarancji. Przy okazji wszystkie szwy zostaly dodatkowo poprawione klejem. Pewnie wytrzymaja do konca gwarancji, ale nie jestem zachwycony jakoscia.

Ponad to, jak Kuba zauwazyl, neoprenowa skarpeta jest bardzo cienka. Z obawy przed przetarciem zakladam dodatkowe skarpety neoprenowe na wierzch. "Gravel guards" srednio chronia przed piaskiem, neoprenowa wersja w Simmsach o wiele lepsza. Dodatkowo metalowe haczyki na "gravel gueards", szybko sie odginaja i nie trzymaja ochraniaczy na miejscu.

    • Kuba Standera i szczupak1 lubią to

Usmialem sie niezle.Klasa wpis :)

    • Kuba Standera i szczupak1 lubią to
Zdjęcie
Kuba Standera
28 mar 2015 17:00

SOB - Od Błauciaka wszystko dobre :) jego pudełko mam zarezerwowane tylko na muchy łososiowe :)

Luko - Sam jestem ciekaw trwałości. Też rozglądam sie za ekstra neoprenowymi skarpetami, tak na wszelki wypadek :)

Zrobiłem ostatnio inwentaryzację moich oddychających gaci. Visiony z czerwca 2014 ciągle się trzymają, chociaż od połowy czerwca do początku listopada łowiłem w nich kilkadziesiąt razy (i jeszcze kilka razy w 2015).

 

Redingtony, które wytrzymały miesiąc zawiozłem do Polski i dałem Tomkowi eS (będzie miał na ponton).

 

Z pozostałymi parami spędziłem prawie 2h po ciemku (niestety nie mam wanny ;)  ) z mocną taktyczną latarką i czarnym mazakiem.

 

Solvkrokeny wytrzymały dwa sezony ostrej jazdy w solance i w nadrzecznych jeżynach. Podczas oględzin znalazłem kilka mikro dziurek po jeżynach i przetarty neporen na jednej skarpecie.

 

Climb8 (irlandzkie) są w całkiem niezłym stanie, żadnych dziur w samych gaciach. Niestety w obydwu skarpetach znalazłem konkretne przetarcia neoprenowych skarpet...

 

No i na koniec zostały Taimenie. Dziesiątki dziurek i przetarć w tkaninie, jedna dziura w skarpecie. Może dadzą się uratować.

 

Wszystkie uszkodzenia poznaczyłem, zaopatrzyłem się w dwie duże tubki Aquasure i jak tylko będę miał chwilkę wezmę się za łatanie gaci.

 

Aha, te pięć par przerobiłem od 2010 roku...

Zdjęcie
Kuba Standera
29 mar 2015 00:09

Niestety, climby mi się zużyły szybciej niz zakładałem.

Wymienione - nowe nie wytrzymały 3 mcy... Ciekną na kolanach

w efekcie mam stare solvy co są łatane i ciekną, radipory ciekną już nie do załatania, 2x climby co ciekną na szwach regularnie, choć do odratowania, solvy pamiętne co ciekną na szwach wszędzie...

A ja że nie zrozumiałem, że to tylko przykład, a obrażono mojego ośmioletniego laptopa, co chodzi lepiej niż Twój dwutygodniowy (a mój zegarek po pradziadku jeszcze lepiej), wkurzyłem się i choć nijak ma się to do głównej tezy -protestuję! :P

 

(...)

Niektórzy winią za obecny stan rzeczy komunę, inni gender, niektórzy nawet i chrupki wampirki, ja jednak twardo obstaję, że dzieje się tak przez zwykłą chciwość, która napędzane jest całe to korpo-gówno, które oplata nas swoim matrixem w coraz większej części życia.
...
Rynek zalewany jest szmelcem o kant dupy rozbić. Papendekle trzepane w Chinach lub Korei kosztują z roku na rok o 20% więcej, ich jakość spada chyba w szybszym tempie.

(...)

 

niestety, mozna smialo powiedziec ... i nic dodac nic ujac, i nie wnikajac w szczegoly czyja chciwosc czyja, wtornie, napedza bo niejeden moglby sie we wlasny ogon ugryzc :)

Zdjęcie
szczupak1
29 mar 2015 13:58
Zdjęcie
szczupak1
29 mar 2015 14:00

Jednym słowem tanie tak samo dobre. Ja mam oceany już 3 lata i jak pociekły zamazałem klejem do szyb samochodowych i jest ok.

Zdjęcie
Kuba Standera
29 mar 2015 14:53

To nie do końca dobry wniosek ale...

Zdjęcie
Paweł Bugajski
30 mar 2015 21:00

Tak się zastanawiam, czy śpiochy posiadające 6 warstw (wiem, że różnie rozmieszczonych) są jeszcze oddychającymi?

Zdjęcie
Kuba Standera
30 mar 2015 21:19

Co prawda woda dość zimna by powiedzieć jak jest, ale po 6 warstwowych Radiporach - tak, bez problemu

Moje Orvisy mają 5 sezonów i już po drodze odwiedzały p. Błauciaka, teraz by się przydało znowu,ale już chyba nie opłaca się w nie inwestować. Może jakbym więcej brodził, a nie latał po krzakach, to by służyły dłużej.

Polecane gdzieś wyżej gacie nieco większe, by przy cielesnych wygibasach się nie naciągały w newralgicznych punktach, też nie są moim zdaniem idealnym wyjściem, gdyż przy dłuższych marszach luźne krawędzie nogawek ocierają o siebie, doskonale się piłując.

 

Te Heavy wyglądają nieźle.No, może wyglądały. Zobaczyłem cenę. Tani dolarze! Wróć! ;)

Cześć

Co możesz powiedzieć po prawie roku użytkowania ??

Chodzi mi ten model po głowie i przypomniałem sobie,że ktoś o nich na blogu pisał ;)

Ostatnie komentarze

Czerwiec 2020

P W Ś C P S N
123456 7
891011121314
15161718192021
22232425262728
2930     

aktywnych użytkowników

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych