Skocz do zawartości

  • Zaloguj korzystając z Facebooka      Zaloguj się   
  • Rejestracja

Witaj!

Zaloguj się lub Zarejestruj by otrzymać pełen dostęp do naszego forum.





Zdjęcie

Sprzętomania .

Napisane przez Sławek Oppeln Bronikowski , 24 maj 2013 · 1369 Wyświetleń

Do szeregu całkiem nonsensownych pojęć nieustająco pozostających w społecznym obiegu , jak taki powiedzmy osławiony antyfaszyzm , homofobia albo antysemityzm można z powodzeniem dołączyć , zachowując jednak właściwe proporcje , kursujące wśród wędkarskiej braci określenie - sprzętomaniak , co również nic specjalnego nie znaczy , oprócz oczywiście wywoływania pejoratywnych emocji , co w końcu jest podstawowym założeniem niejednego lingwistycznego etykietowania . Jeśli ktoś ma od nieustannego przyswajania takich ideologicznych wbitek , łeb o kształcie małego sześcianu i możliwościach kostki Rubika , to niech sobie resztę czytania odpuści .. Co nie znaczy, że będę się roztkliwiał zaraz nad dolą albo i niedolą jakichś tam lujów , pederastów albo żydowskiej międzynarodówki , bo oni i tak mają całe roje mecenasów albo stronników . A tzw sprzętomaniak ich nie ma .. :rolleyes:
Zresztą portal jest wędkarski , blog jest wędkarski , a mnie szczególnie bodzie tylko ten tytułowy termin . Kim więc jest w powszechnym mniemaniu sprzętomaniak ?
Otóż , jakby z pobieżnej kwerendy po miejscach popularnych i opiniotwórczych wynikało jasno , jest to prosty , nowobogacki cham z silną skłonnością do przesady , oraz publicznego szpanowania ludziom wyrozumowanie skromnym , rozmiarami swojego głupiego rozpasania , a może nawet rozwydrzenia . Wróg ludu wedkarskiego i jego obyczaju i obiekt jego nieskrywanej niechęci , w przeciwieństwie do szlachetnych ascetów z leszczyną , bazarkowym teleskopem albo gromad fanów Grand Virtuoso :) Tu użyje słowa którego nie powinienem użyć . No żesz , k..rwa Panowie , to jest przecież kolejne jaskrawe i rażące odwrócenie pojęć i znaczeń . Czemu niby gentleman mający w stojaku przysłowiowe dziesięć muchówek kupionych za własne , ciężko zarobione pieniądze , kosztem na ogół całego szeregu wyrzeczeń , z których to lubi i potrafi zrobić użytek , ma stać w powszechnym mniemaniu niżej od jakiegoś świszczypały z leszczyną ? :( Ja podchodzę najzupełniej serio do tej pasji , a przedmioty których używam do jej uprawiania , mają świadczyć o moim do niej szacunku , podobnie zresztą jak inne miłe składowe . Tak ma każdy prawdziwy wielbiciel .
Co ? BIbliofil z broszurka , albo meloman bez płyt , szewc bez butów .. :huh:
I nie wyobrażam sobie , żeby próbować tutaj dochodzić do jakichś dziwnych statystycznych uśrednień . Z elegancją nie ma kompromisów , przynajmniej być nie powinno , ale u nas - róbta co chceta , gustem powszechnym rządzi ..
Zdaję sobie sprawę , że jesteśmy krajem ubogim i nieszczęśliwym , a w Afryce bylibyśmy w okolicach postkomunistycznej Etiopii , choć zieloną wyspą nas zowią ostatnio . Może też stąd biorą się te kompleksy . Często do gorszących objawów sprzętomanii zalicza się również zwyczajne dorównywanie do standardów normalnych w świecie , co już jest niezwykłą bzdurą . Tym niemniej , Panowie , fason należy trzymać bez względu na trudne okoliczności . To jest nasz nieustający obowiązek ..

  • blackabyss, suli102 i skippi66 lubią to



Zdjęcie
Kuba Standera
24 maj 2013 09:30

Chyba nie do końca dobrze zdefiniowałeś to pojęcie. Dla mnie sprzętomaniak to człowiek, co wędek ma 30, ale dni nad wodą w roku 10. Co bez końca będzie dumał, czy nie sprzedać Daiwy bo ząbkuje i nie kupić nowego shimano, koniecznie SW i na 43 łożyskach. I na końcu pójdzie tym łowić klenie, bo jak wiadomo, nie od dziś, bez topowego sprzętu morskiego nie ma na to szans :D To człowiek, który wg obowiązującej mody wymieni posiadane ATC, obecnie zupełnie passe, na feniksy, koniecznie w tytanach i spirali. Nawet podwójnej. I z rezonansem. A batson, st croix i tym podobne... Panieee, z czym do ludzi, przecież to chrust co w chinach klepią.

To człowiek, co woli kolejne zestawy wymienić na ciut lepsze, zamiast pojechać, przy tym samym, ograniczonym budżecie, na ryby. I nie pijąc do kogokolwiek - to są osoby, u których sprzęt ma wyglądać, a nie być używany.

Jednym słowem, trzeba odróżnić sprzętomaniaka od mniej lub bardziej świadomego UŻYTKOWNIKA.

Różni są strasznie ci nasi sprzętomaniacy, przeciętny, chcę w to wierzyć, miłośnik dobrego, firmowego ekwipunku wędkarskiego, zakochany jest w nim nie z założenia, ale z czystej potrzeby darzenia afektem sprzętu z którego robi użytek, dobry użytek nad wodą. Sprzętu, do którego się przywiązuje, dba o niego i który służy mu w pierwszej, absolutnie nadrzędnej kolejności do uprawiania ukochanego hobby. Obraz tego naszego sprzętomaniaka, obraz zresztą, nie okłamujmy się, wielu z nas, kala podrzędna jednostka, margines całego wędkarstwa (kiedyś), osobnik płytki, najczęściej nie potrafiący łowić, często nawet nie próbujący tego robić, zakała internetowych społeczności wędkarskich i wirtuoz wertowania mokrym palcem najnowszych katalogów z zagranicy. Taki sprzętomaniak jest be, takiego nie lubimy, chociaż z zaciekawieniem i uśmiechem na twarzy, ot tak dla rozrywki, co roku zachłystujemy się jego entuzjazmem nad każdą nowością sezonu, nowym kolorkiem ramki w przelotkach, oryginalnym ażurem w szpulce czy odprowadzającą wodę, ciepło i kasę z portfela kurteczką.

Zdjęcie
Sławek Oppeln Bronikowski
24 maj 2013 10:38

Ależ świetnie odróżniam , Kuba . Ale to nas , użytkowników dłuższego stojaka , stale koledzy piętnują , wrzucając do jednego wora , a wór do jeziora :)) własnych niechęci , jeśli tylko cokolwiek odstajesz od ogólnej urawniłowki . W wirtualnym swiecie prawie się nie spotyka tych tzw sprzętomanów . Siedzą cicho i się śmieją :) Jest za to sporo teoretyków marzycieli , którzy fałszują obraz ..

Nie wiem jak jest z podążaniem za modą , albo z pokazówkami , ale może tak być na poczatku , nim się naprawdę poczuje bluesa

    • Kuba Standera lubi to

10/10

    • Sławek Oppeln Bronikowski lubi to

Powiem Panie Sławku tak: większość z nas, hobbystów w takiej czy innej dziedzinie, to sprzętomaniacy. Nie chodzi tu o setki coraz nowszych i bardziej wyrafinowanych wędek czy kołowrotków , bo to sprzęt drogi a w naszych realiach ekonomicznych luckość liczy i liczy i zazwyczaj lewa strona równania ( dochody ) jest wyraźnie mniejsza od prawej ( niezbędne wydatki ). Czyli wychodzi równanie które równaniem nie jest. Ale ileż to pięknych przynęt leży w naszych pudełkach, przynęt które nigdy wody a tym bardziej ryby nie widziały i prawdopodobnie nigdy nie ujrzą. Kupione li tylko dla piękna, za podpuszczeniem małego diabełka siedzącego gdzieś za kołnierzem i delikatnie stukającego w potylicę albo za namową cwanego sprzedawcy:

- Panie, wczoraj na Sulejowie to tylko na te kopytka brały. 

A my łykamy to wszystko jak indor gałki i kupujemy coraz więcej i więcej. Bo piękne, bo nowość, bo może a nuż sprzedawca tym razem wie co mówi, bo w końcu nie takie znów drogie, bo w katalogu widziałem, bo na dżerkbejcie kolesie polecali...

Czyż to nie jest sprzętomania? W dodatku dość głupia. Sam na nią cierpię, to wiem...

Zdjęcie
Sławek Oppeln Bronikowski
24 maj 2013 20:41

Skippi , podatność na sugestie i syreni zew reklam  jest dość łatwa do opanowania . Jeśli będziesz podchodził do hobby metodycznie i rozumowo , angażując do tego intelekt , sporo czasu i środków , a nie same tylko podhuśtane emocje , czyli zupełnie odmiennie niż robia to wakacyjni albo sezonowi oblatywacze , czyli przytłaczająca większość - freak sprzętowy ci specjalnie nie zagrozi . Będziesz selekcjonerem . Ale ta wiedza przychodzi niestety z czasem . Prawdziwe niebezpieczeństwo pojawia się moim zdaniem dopiero wtedy , kiedy hobby weźmie górę nad resztą życia . Albo biegi na skróty :)  

podatność na sugestie i syreni zew reklam  jest dość łatwa do opanowania . Jeśli będziesz podchodził do hobby metodycznie i rozumowo , angażując do tego intelekt , sporo czasu i środków , a nie same tylko podhuśtane emocje , czyli zupełnie odmiennie niż robia to wakacyjni albo sezonowi oblatywacze , czyli przytłaczająca większość - freak sprzętowy ci specjalnie nie zagrozi . Będziesz selekcjonerem

 

aha, no i chyba sam sobie odpowiedziales, gdzie pies jest pogrzebany :)

    • Sławek Oppeln Bronikowski lubi to
Zdjęcie
Sławek Oppeln Bronikowski
25 maj 2013 05:19

Kowalski mi zarzucił , że preferuję wpisy z własną tezą . Ale prawidłowa teza przeciaż nie jest zła :)

hahaha :) i sobota uratowana :)

Zdjęcie
Paweł Bugajski
25 maj 2013 15:01

Cześć! Jak zwykle u Ciebie Sławku inspirujący,przemyślany wpis.Jak to mówią"nie ilość tylko jakość " .Teza skądinąd bardzo mi bliska.Co do meritum to warto podkreślić,że gdybyśmy nie mogli opierać się na opinii ...no niech będzie -sprzętomaniaków,pozostalibyśmy z wiedzą serwowaną nam przez producenta i sprzedawców.Co lepsze? Z punktu widzenia użytkowników podobnych do jb.portali,kupujący wiele i opisujący swa wrażenia wiarygodny(zdjęcia z rybką od czasu do czasu) kolega jest bezcenny.A jak go zwą ?Pewnie mu to powiewa.

pozdrawiam-Paweł

Zdjęcie
Sławek Oppeln Bronikowski
27 maj 2013 07:51

Panie Pawle szanowny , we własnym , dobrze pojetym interesie , ale też i dla pożytku ogólnego , należy się wystrzegać byle czego . Świat jest pełen złości , marnych przedmiotów oraz .. jego użytkowników bez właściwości :)

Eee tam zaraz sprzetomaniak ja tam chyba bardziej kolekcjoner jestem.Hahaha Pozdrawiam
Zdjęcie
Sławek Oppeln Bronikowski
27 maj 2013 22:11

Oba pojęcia są nierozłączne . Kiedyś zbierali w Polsce torby foliowe tzw reklamówki i puste opakowania - puszki , butelki , pudełka . Dziś kolekcjoner to z reguły wyższa półka :))

Ano, zakazane i niedostępne owoce imperializmu były w cenie. Przy czym puszka po Sprajcie była zdecydowanie cenniejsza od jej czerwonej siostry po Coli. 

Zdjęcie
Sławek Oppeln Bronikowski
28 maj 2013 05:19

Tak , paragon z PeKaO pokazywano przy stole jak relikwię , albo bilet do lepszego świata . A sprzedajne dziewczyny i chłopcy dawali paszczy oraz dupy seksturystom przez cały upojny weedend za biały mohairowy sweterek , w serek , w torbie Marlboro . Z tych własnie to sweterków teraz uszyto innym ludziom , hańbiące berety :))

Zdjęcie
Kuba Standera
28 maj 2013 08:40

Tak , paragon z PeKaO pokazywano przy stole jak relikwię , albo bilet do lepszego świata . A sprzedajne dziewczyny i chłopcy dawali paszczy oraz dupy seksturystom przez cały upojny weedend za biały mohairowy sweterek , w serek , w torbie Marlboro . Z tych własnie to sweterków teraz uszyto innym ludziom , hańbiące berety :))

Myślisz że to potrzeba ekspiacji spowodowała, ze przerobili  swoje sweterki na berety? Czy jednak koniecznie "innym ludziom" ? :D

Zdjęcie
Sławek Oppeln Bronikowski
28 maj 2013 16:40

Niee , pokolenie bliżej od beretów .. Starym życie ukradł socjalizm , a III RP ich opluła . Odium niechęci na nich przeniesiono , mohair wykorzystano , a sweterkowe bladzie są nadal w porzo :)

Zdjęcie
Kuba Standera
28 maj 2013 23:07

I cool zadają szyku :D

Bo bladzie rulez i tyle :D

Zdjęcie
Marcin Rafalski
02 cze 2013 17:27

Panie Pawle szanowny , we własnym , dobrze pojetym interesie , ale też i dla pożytku ogólnego , należy się wystrzegać byle czego . Świat jest pełen złości , marnych przedmiotów oraz .. jego użytkowników bez właściwości :)

Któż jeszcze pamięta Cesare P. ;-)

U.

Październik 2018

P W Ś C P S N
1234567
891011121314
15161718192021
22 23 2425262728
293031    

Ostatnie wpisy

Ostatnie komentarze

  • Zdjęcie
    Rybobranie
    Sławek Oppeln Bronikowski - dziś, 12:08
  • Zdjęcie
    Rybobranie
    Krzysiek Dmyszewicz - dziś, 11:11
  • Zdjęcie
    Rybobranie
    Sławek Oppeln Bronikowski - dziś, 06:40
  • Zdjęcie
    Rybobranie
    Krzysiek Dmyszewicz - wczoraj, 22:09
  • Zdjęcie
    Rybobranie
    Sławek Oppeln Bronikowski - wczoraj, 19:42

Przeszukaj mój blog