Skocz do zawartości

  • Zaloguj korzystając z Facebooka      Zaloguj się   
  • Rejestracja

Witaj!

Zaloguj się lub Zarejestruj by otrzymać pełen dostęp do naszego forum.





Zdjęcie

Charme

Napisane przez Sławek Oppeln Bronikowski , 29 maj 2017 · 1072 Wyświetleń

Stałem sobie parenaście dni temu ze znajomym patrolem świadków Jehowy przed dworcem Kaliska nieudolnie dywagując o Piśmie Świętym wydanym w dość niecodziennym tłumaczeniu - tzw brytyjki. Szanse na równorzędna merytorycznie rozmowe z badaczami miałem nikłą i właśnie rozważałem wybór sposobu w którym zrejteruję, kiedy stał się niewielki lokalny cud o zdumiewającej sile rażenia.
Z tunelu od strony peronów wypłynęła na plac kolejna chmara ludzi. A od tłumu natychmiast oddzieliła, odróżniła się młoda jeszcze kobieta, dość przeciętnej urody i niekrzykliwej aparycji. Ona nie biegła ona raczej płynęła w powietrzu podbiegając kilkanaście metrów do miejskiego autobusu. Był to bez najmniejszej wątpliwości nadprzyrodzony, wręcz półboski rodzaj tradycyjnej wersji lokomocji uprawianej przez pieszych, ale widzieliśmy przecież wyraźnie, że czarne szpilki dotykały trotuaru. Wszystko było w niej zjawiskowe, wszystko doskonałe. Jehowych zatkało, dosłownie zamurowało, stoją tam do dziś kompletnie ignorując tłumy przybyszy z Ukrainy, mnie uciekł autobus.. :)

 

Nie spotyka się już kobiet obdarzonych takim oszałamiającym charme. Moja żona też się odrobinę postarzała, ale naprawdę tylko trochę, dużo jej z dawnego czaru pozostało. Na ulicach królują bezsensownie usportowione mulice, drepczące z maniackim uporem w tych swoich zabawnych adidaskach donikąd , albo okablowane dzidzie, albo lachony umundurowane w stylu durnym i wtórnym - czyli polodisco.. Łee..

 

U nas jest bardzo podobnie. Niby się kreci, ruch jest jakiś, wszystko idzie do przodu, też widać pieniądze, kocą się trendy, mnożą style, ale mało co tak naprawdę zachwyca. Jak popatrzeć trzeźwo, to roi się od bylejakości. Przyjezdni i przybysze, odziani wyczynowo knechci, wyrobnicy, chałturzyści. Nie wykrzesa się z nich nic prócz zawziętego tępego mozołu. Iluż spośród moich byłych i obecnych znajomych dawno już powinno przestać obciążać fishing swoją obecnością! Ilu go zwyczajnie hańbi i degraduje :rolleyes:
Moi straszni koledzy i przyjaciele w hobby :)
Dresy i mało miasteczkową mafia, idole z kolorowych miesięczników, mentalne kmiotki z wielkich miast, nowobogaccy, głodomory, mitomani, zakłamane sukinsyny, dziady, szmaciarze i drobni cwaniacy żyjący z wiecznego chachmętu..
Cały ten nędzny wędkarski świat, pół wieku z mojej osobistej perspektywy.
Charme zdaje się całkiem umarł, kulawy esprit jeszcze trochę kulam.. :)






Zdjęcie
Rheinangler
30 maj 2017 07:43

Charme nie umarł Sławku,- jak mi nie wierzysz to swoim oczom uwierz w to co widziałeś na dworcu :-)

Esprit za to, mimo, że kulawy to coraz bardziej opasły w końcu się obali, przyjdzie nowy i tak w kółko...

Za to coraz więcej przyćmionych i samoprzyćmionych oczu by ten Charme zobaczyć i się zachwycić. 

Charme będzie zawsze istniał bo jest niezależny od samookreślenia czy akceptacji i poklasku...

Ta odmiana nadrealizmu, która jest często nazywany pesymizmem :-) też przyćmiewa  w nas oczy dziecka a potem ciężko zobaczyć coś pięknego bo "złośliwa inteligencja" dopowie do obserwacji nadrealistyczny komentarz i czar pryśnie...

Także do wymienianych przez Ciebie sukinsynów, dziadów i szmaciarzy dodał bym jeszcze sado-maso intelektualistów.

    • Sławek Oppeln Bronikowski i AdasCzeski lubią to

SOB-EK, on 29 May 2017 - 10:43, said (zaszczycił nas wpisem):

 

"Iluż spośród moich byłych i obecnych znajomych dawno już powinno przestać obciążać fishing swoją obecnością! Ilu go zwyczajnie hańbi i degraduje :rolleyes:
Moi straszni koledzy i przyjaciele w hobby :) Dresy i mało miasteczkową mafia, idole z kolorowych miesięczników, mentalne kmiotki z wielkich miast, nowobogaccy, głodomory, mitomani, zakłamane sukinsyny, dziady, szmaciarze i drobni cwaniacy żyjący z wiecznego chachmętu" ... bla, bla, bla...

 

Na tym tle motłochu TY Sławku! Diament w koronie, charme i esprit w jednym, fisherman z licencją na prawdę o świecie, taka wisienka na torcie :) Doprawdy, że też lustro znosi tak dostojny widok ;)

    • Sławek Oppeln Bronikowski, Bartas93, Wojtek14 i 1 inna osoba lubią to
Zdjęcie
Marcin Rafalski
30 maj 2017 15:13

Charme ?  Charme mimo wszystko w jakimś stopniu pochodną "bazy" ! A gdzie  nasza  "baza" jeśli większość tubylczej społeczności świętuje nadal dzień rozwiązania ZSTW. Ba, ilu wie co zacz to było ?  A gdzie kultura ? Jak mawiał najlepszy wędkarz wśród NKWD-dzistów  "z kulturą jak z pieniądzem gorsza wypiera lepszą" Czyli wszystko płynie jak z kolei rzekł Pan Tarei  I tak z tej płynącej brei charme uleciało jak bąbelki z szampana.

    • Sławek Oppeln Bronikowski lubi to

Charme, charme... charme'u nigdy nie było. Przynajmniej odkąd wędkuję, a tu już będzie ze czterdzieści lat. Zawsze było dziadowsko - prostacko albo szpanersko - nuworyszowsko. Elity nawet jeśli były, nieliczne rozmywały się w tłumie ubogiej tandety. Kij ukręcony na zamówieni nic tu wszak nie wnosi...

    • Sławek Oppeln Bronikowski lubi to
Zdjęcie
Sławek Oppeln Bronikowski
30 maj 2017 18:01

Burze są dobre dla pracujących w plenerach.. :)

 

Spinbob no i cóż złego jest w szczerym, uczciwym przedstawieniu sprawy ? Wolałbyś pewnie obrzydłą poprawność - znajdziesz ją wszędzie, ale akurat nie tutaj.. :) Dawno nie dawałeś głosu, miło cię znów widzieć.. :)

 

Nie czuję rozczarowania moim życiowym hobby, nie jestem zgorzkniały ani znudzony - jestem zbyt zrośnięty , ale bardzo chętnie częściej widziałbym potwierdzenie jego niewątpliwie istniejącej elegancji,  wyrafinowania i polotu.  Nie  podzielone i rozsiane po dziesiątkach osób, wymagające żmudnego wyszukiwania czy domyślania się..

 

Ideał raz na jakiś czas! Poproszę!

Moi straszni koledzy i przyjaciele w hobby.

Współczuje im jeżeli to wszystko czytają.

Zdjęcie
Sławek Oppeln Bronikowski
30 maj 2017 20:08

Stać mnie na każdą prawdę. Chcący niechcący jesteśmy ciągle razem, tu na forum, nad wodą, wszędzie. Nierozłączni, nierozdzielni. Zelig nie jestem.. 

Zdjęcie
AdasCzeski
30 maj 2017 20:13

Ja będąc niepoprawnym optymistą, widzę kaczątko, które łabędziem będzie... prędzej czy później. Łzy nie ronię nad czasem, który po sobie już tylko wytarty ślad wskazówek starego zegara zostawił, bo oddech spokojny łapię, gdy wzrok na tafli rzeki kładę. :) 

    • kefaspirit lubi to
Zdjęcie
Sławek Oppeln Bronikowski
31 maj 2017 05:51

Zapomniałem w wyliczance o notorycznych cyganach,  arcyłgarzach, kłamcach, blagierach i pozerach ohydnych.. :)

Nie wiem czemu wędkarski świat tak przeraźliwie odziera mnie ze złudzeń. Ale trafiają się i tu prawdziwe perły. Czemu tak rozpaczliwie rzadko? 

Spinbob no i cóż złego jest w szczerym, uczciwym przedstawieniu sprawy ? Wolałbyś pewnie obrzydłą poprawność - znajdziesz ją wszędzie, ale akurat nie tutaj.. :) Dawno nie dawałeś głosu, miło cię znów widzieć.. :)

 

Przysiądę się na chwilę na Ławkę ale długo tu nie zagrzeje miejsca, bo z poglądami o polskim wędkarstwie nam nie po drodze.

Ja też czasem dla draki, treningu neguję tzw. mainstream, bo każdy główny nurt ogólnie można zanegować. Jednak zasadniczo nie ma to sensu tak jak np. zawracanie rzeki. Nie zwykłem też czerpać satysfakcji z przynależności do garstki samozwańczej elity. Tym bardziej dziwi mnie to poszukiwanie elitarności w wędkarstwie tj. powszechnym zajęciu całego społeczeństwa. Tu potrzeba mocnej klasy średniej działającej i tworzącej w oparciu o twarde nowe prawo, takiej która będzie ciągnąć w górę cały ten wędkarski dół, który zwykłeś nazywać nędznikami itp. Natomiast elita... ona zawsze będzie się tworzyć ale lepiej niech nie ma decydującego głosu, bo nie zna problemów tych niżej i reprezentuje swoją wielkopańską garstkę.

Co do ideałów to wypadałoby pamiętać, że są niedoścignione stąd też niematerialne tak jak choćby zjawa z wpisu ;)

    • kubazmech lubi to
Zdjęcie
Sławek Oppeln Bronikowski
31 maj 2017 19:57

Dla jasności mój drogi Spinbobie - moja trollosoba nie jest i zamierza być elitą. Jestem opozycją :) Nawet nie jestem pewien czy tego rodzaju systematyka jest w wędkarstwie potrzebna, jak realnie miałaby funkcjonować. Bo to nieformalne gremium które dziś pełni funkcję tzw elity czy też rządu naszych duszyczek, jest zwyczajną kompromitacją dla rozumu. Co z kolei nie oznacza, że należy w milczeniu przejść wobec nadmiaru rzeczy kompletnie nie do przyjęcia dla człowieka przytomnie myślącego; środowiskowego spsienia koszmarnych standardów, nieuzasadnionego poczucia bycia pępkiem świata. Nawet nie dorośliśmy w kilkaset tysięcy ludzi do własnego stowarzyszenia, a wspólnota którą tworzymy jawi się jako kultura czysto zbieracza :)

 

Nawet jeśli staram się separować, to poradź mi jakie mam szanse całkiem wyalienować się od tysięcznych kolegów flejtuchów, czy niemniej licznych przyjaciół w hobby o obyczajowości i manierach Pigmejów ?

    • Krzysiek P lubi to
Zdjęcie
Marcin Rafalski
01 cze 2017 16:11

 Jednak zasadniczo nie ma to sensu tak jak np. zawracanie rzeki. (...) Tu potrzeba mocnej klasy średniej działającej i tworzącej w oparciu o twarde nowe prawo, takiej która będzie ciągnąć w górę cały ten wędkarski dół, który zwykłeś nazywać nędznikami itp. Natomiast elita... ona zawsze będzie się tworzyć ale lepiej niech nie ma decydującego głosu, bo nie zna problemów tych niżej i reprezentuje swoją wielkopańską garstkę.

(...)

Abstrahując od meritum... Historia w zasadzie przeczy tym słowom. Klasa średnia z reguły jest zachowawcza. Elity, obojętnie w pozytywnym czy negatywnym znaczeniu, generowały zmiany, rewolucje, spiski itp "Ciemny lud" przeważnie po prostu nie dysponował ani mentalnością , ani dostatecznie szeroką optyką pomijając  "fizyczne". możliwości. Oczywiście wyjątki były....

    • Sławek Oppeln Bronikowski lubi to
Zdjęcie
AdasCzeski
01 cze 2017 21:01

z całym szacunkiem Marcin, ale historia nasza najnowsza od 1956 do 1980 ma taki dziwnie pomijany podtekst ekonomiczny związany z cenami żywności.... 

 

Elity wędkarskiej nie ma, nie było i nigdy nie będzie. "Straż przednia" jest i będzie. Pustka jest sierotą wołającą o rodzica i ta potrzeba rodzica niesie wyzwania i zagrożenia. Niegdyś wypełniał ją dziadek, ojciec ze spławikiem z korka i gęsiego pióra... pamiętam jak mój dziadek strofował mnie, że starczy już tego łowienia żab na chleb :) było w tym więcej sensu niż.... no właśnie nawet o porównanie mi już trudno. 

 

Dlatego też po części dziwię się Sławkowi w tych usilnych na zewnątrz poszukiwaniach utraconych magdalenek, w tych gore - tex -połajankach podczas gdy o niebo prościej jest założyć nogę na nogę przed kominkiem z kieliszkiem dobrej katolickiej whisky i... pamiętać!. 

    • Sławek Oppeln Bronikowski, Mari i Krzysiek P lubią to
Zdjęcie
Sławek Oppeln Bronikowski
02 cze 2017 05:58

Adasiu, wierz mi, bawię się doskonale w jednoosobowej loży szydercy.. :)

 

Przyśpieszona, masowa cywilizacja występująca głównie w postaci marketingowego drylu albo rozlicznych prymitywnych mód ma za cel usatysfakcjonować każdego głąba, podstawiając bezstresowy kult użycia w miejsce kultury :)

Źródło nieustannego dysonansu.. którym świetnie żga się w oczka.. :)

 

Spinbob - kontynuuj..

Zdjęcie
Krzysiek P
02 cze 2017 10:07

Ha,ha ha.. a gdzie tu szukać "charme" w naszym świecie skoro od kilkunastu chyba lat nie słyszałem (nawet kątem ucha ;-) żeby ktoś użył takiego archaizmu jak  "szarmancki(a)" mówiąc o kimś lub do kogoś..  Można być co najwyżej cool, zajebistym, ew wporzo które to zawierają wg użytkowników  "wszystko". Od ubioru poprzez zachowanie a na intelekcie (? ;-) kończąc..
Taka tendencja do skrótów myślowo-ruchowych wśród młodych (zaczęte chyba od czasu a raczej jego braku pisania sms). Niestety Ci młodzi już są starzy i nie reagują na galopująca degradację języka, zachowania i ubiuru u swoich następców.. a Sławko szuka charme.. a któż z nas chodzi chociażby w kapeluszach (nawet wędkarskich)..Ewenement na ulicach, a  kiedyś to one były też jakimś wyznacznikiem , w szczególności u kobiet "charme"..
K.

Wypada podziękować za zaproszenie. Przysiądę, jeszcze na chwilę :)

Ufff dużo tego ornamentu słownego w Waszych wpisach ale widzę, że jest też tu trochę treści. Im dalej od wędkarstwa tym łatwiej jest mi się zgodzić z wymienionymi tu spostrzeżeniami. Przestaje mnie to już dziwić, bo dawno, o zgrozo, zauważyłem, że wędkarstwo coraz bardziej potrafi dzielić ludzi.

Odniosę się tylko do tej jednoosobowości, do spoczynku przy kominku, negowania głosu mniej lub bardziej światłej części wspólnoty, którą tworzymy. Łatwo jest się alienować, krytykować, wspominać to co nie wróci, pisać o tym co stare i było taaakie dobre, psioczyć na trendy, wywyższać metody. To takie typowe, bowiem im więcej lat na karku tym pokusa większa do takich poczynań ;) Natomiast prawdziwą sztuką jest stawienie czoła nowemu i oswojenie się z nim, zauważenie oczekiwań innych i wyzbycie się samolubności. Sztuką jest odnalezienie się w tym wszystkim i dodanie czegoś dobrego od siebie. Gdy już to się uda to pozostaje tylko krok do zrozumienia tych strasznych, średnich, towarzyszy w hobby. Tylko po co to? W końcu to takie nudne, nieoryginalne, bez elitarnych inklinacji...;)

Tak tylko gadasz, że lachony w adidaskach, ale do multikina byś taką dwudziestkę, blondyneczkę pewnie zaprosił na strażników galaktyki ;)

Zdjęcie
Sławek Oppeln Bronikowski
03 cze 2017 07:16

Nie zaryzykowałbym Bartas - dessous na stówę jest z goretexu.. :)

 

Dobrze jest sobie posiedzieć i pogadać. Rozmowa przybliża sobie ludzi. To co dziś uchodzi za nietypową bujność wypowiedzi, jest niczym innym jak słownym okazaniem rozmówcy szacunku i atencji. Przeciwieństwem są standardowe suchary sieciowych prymitywów - nara, w porzo, gratki, pochwa.. :)

 

Charme jest zjawiskiem słabo uchwytnym, dlatego rzadkim, ale jednak bardzo istotnym. To obrzydliwie prostackie coś czym zbiorowo jesteśmy, wyłazi z nas praktycznie wszędzie. W regulaminie połowu ryb jest np zapis o utrzymywaniu łowiska w czystości. Coś doprawdy niewiarygodnego !!!

A i tak wszystko jest zasrane albo zasyfione..

Dobrze, że nie ma obowiązku witania się.. :)

Nim dojdziemy do nieuchwytnego charme zacznijmy od zwyczajnej kultury. Krzysiek - ukłony - zauważył już prostą oczywistość, że od kontrkultury dojdziemy tylko do pospolitej zajebistości. Czego oczywiście nikomu nie życzę.. :)

 

Aha ..Świadkowie Jehowy stoją w zachwycie pod dworcem do tej pory.. :)

    • Guzu lubi to
Charmè, paradoksalnie, umarł wraz z ustrojem słusznie minionym. Dlaczego? Ano, tak jak i kultura, funkcjonował w niszy opozycji wobec odgórnie narzuconego kaftana kałmuckiej sowieckości. Odpowiedzią na tępy ryj komuszego kacyka, była pielęgnacja resztek kultury, okruchów pozostałych po Katyniu, Syberii, Dachau... Kto nie zgadzał się na tamtem świat, ten automatycznie pielęgnował pamięć i etos sanacyjnej, właściwie feudalnej Rzeczpospolitej. Dziś nie ma muru, który można kruszyć, jest łajno, bagno, nijakość. Wieniawa jako ikona popkultury zdecydowanie przegrywa z Wojewódzkim. Kobiety? Raczysz żartować, imienniku. Adidaski, trampki, flanela, nieważne - klasę i tak poznasz. A dziś, nawet o uczciwą dziewuchę ze wsi, prosto od krowy oderwaną trudno. Wszystko to jakieś sztuczne, suczaste, szmatławe. Hobby nasze, jak żadne z mi znanych, pełne jest zakłamania, draństwa, małości, udawania. W wędkarstwie unikam jak mogę przynależności, grup, klik. Trudne, i czasem przykre, bo tu pomóc przy zarybieniu, tu przy pilnowaniu wody, a potem powiedzieć że się nie chce pić wódki, że się inaczej myśli - obraza, złość, niechęć. I odwrotnie w drugim hobby, jakże sympatyczne, miłe i pozbawione złych emocji są spotkania akwarystów. Jak mało jest zawiści i niechęci, jak dużo życzliwości i wzajemnej pomocy.
    • Sławek Oppeln Bronikowski lubi to

.... ale Esprit to ty szanuj Sławku.... mam na myśli Esprit by Lamiglas, oczywiście

Grudzień 2017

P W Ś C P S N
    123
45678910
1112 13 14151617
18192021222324
25262728293031

Ostatnie wpisy

Ostatnie komentarze

Przeszukaj mój blog