Skocz do zawartości

  • Zaloguj korzystając z Facebooka      Zaloguj się   
  • Rejestracja

Witaj!

Zaloguj się lub Zarejestruj by otrzymać pełen dostęp do naszego forum.





Zdjęcie

Hurt i detal

Napisane przez Sławek Oppeln Bronikowski , 27 listopad 2017 · 412 Wyświetleń

Rybka błyskawicznie wykipowała mnie i moja graciarnię na brzeg - cztery casty już bez muchówki, i natychmiast pomknęła szukac gąsek.. a także palić spokojnie papierosy, których tak dzielnie nie pali od jakichś 25 lat. Zauważyłem prawie zaraz brak podbieraka, kamizelki ratunkowej i flaszki z macedońskim, ale brakło mi chęci drałowac pół kilometra pod górę. Jesienny czas mnie szpilił, powiosłowałem szybko na głębokie, na stare najazdy. Po jakichś kilkunastu minutach raczej słysze niż widzę, łomot zbliżającej się szybko deski. Dobrze ze się wstrzymałem przed słownym odporem w mowie treściwej i komunikatywnej, bo to był znajomy..
Zgrabnie wyhamował i jeszcze zgrabniej klapnął na pawęży.
- Cześć, cześć.. Do której będziesz łowił?
- Jakie masz wino?
- :blush:
Odpłynął..
Przestawiam się ze zgotowanego miejsca na drugie. Wiatr mną kręci, tracę nieco orientację, ale nie powtarzam napłynięcia. Zakładam ciężki biało czerwony twister, lepszy od każdego echa i szukam zgubionego karcza. Ryms!.. siedzi sandacz..Wlokę go szybko do góry, klękam, chwytam zaraz za pokrywami, on szarpie głową i leci do wody, a z mojego kciuka tryska fontanna krwi.
Ooo.. :rolleyes:
Wracam w poprzek sporej fali, bryzgi na mnie lecą, woda płynie po ławce, stara dupa cała mokra. Sucho to się siedzi na kamizelce.. :)

 

Tydzień wcześniej prawie cały dzień szukałem okoni. Jakoś przepadły. Ale znam takie dziury gdzie jesienią i zimą są prawie zawsze. No i w całej starczej desperacji w takiej jednej bezmyślnie stanąłem. Złowiłem osiem okoni, urwałem dziewięć zestawów - w tym trzy z rybami. Takiego niesmaku do siebie od dawna nie czułem.. :huh:

 

Tydzień temu bardzo wiało. Zwyczajnie bałem się przepłynąć pod drugi brzeg, fale były długie i wysokie, a na każdej szklana piana. Nikogo na wodzie. Zostałem pod lasem i kręciłem się bez sensu po płytkiej, rozchlibotanej wodzie. Drzewa liści co prawda nie obroniły, ale kompozycja płowych trzcin, rudawych lisci brzóz i sosnowej zieleni to jeszcze nie całkiem martwa natura. Na pocieszenie na fajrant odstrzeliwuję jerka, bo był wyjątkowo łowny przez kilka ostatnich lat. Woda dała , to i woda wzięła.. :)

 

Wczoraj wyraźnie poczułem nadchodzącą zimę. Ręce grabiały na wietrze. Okonie brały, ale nowe gumy do dropshota znów mnie rozczarowały. Cały długi rok miałem czas żeby odkupić pourywane pewniaki, których nazwy oczywiście nie wymienię - nie odkupiłem.. Jeden podhaczony do ręki, drugi spadł po drodze, kilkanaście na chwileczkę zawisło.
Las poczerniał, krety dziarsko kopią, łódka się na wodzie huśta, jeszcze tylko cztery dni.. :)






Spore straty w przynętach, jesień nie rozpieszcza :(

Nadal łowisz Sławku na wędki z drewnianymi dolnikami, czy nastąpiły w tej kwestii zmiany?

Pozdr
Zdjęcie
Sławek Oppeln Bronikowski
27 lis 2017 21:13

Raczej wstyd łowić w taki pazerny sposób, w tak ryzykownym miejscu..

Wszystkie co do nogi, rozdałem.. :)

    • Guzu lubi to

Sławku, sucho to się siedzi w gore-texach ;)

Zdjęcie
Krzysiek P
28 lis 2017 12:32

Sławku, a zamustrowalbym się z brandy /;-) ?

Zdjęcie
Sławek Oppeln Bronikowski
28 lis 2017 18:15

Krzysiu, byłbyś mną rozczarowany, zresztą od lat pływam i łowię sam, chyba inaczej już nie potrafię :(  Może na drugiej łódce ?

    • Paweł Bugajski i Krzysiek P lubią to
Zdjęcie
Sławek Oppeln Bronikowski
28 lis 2017 18:20

Tradycyjny zestaw na łódkę, szybkoschnący i perfekcyjnie oddychający, lukomacie, składa się ze sztruksowych spodni, swetra z wełny i filcowego kapelusza. No i wiatrówka jesienią.. Mam dwie pary gaci z goretexu. Wiszą w szafie.. :)

    • sierżant lubi to
Zdjęcie
Krzysiek P
28 lis 2017 20:22

Hahaha..zazdrosnym okiem bym nie strzelał, ja tylko tak przelotem, na bajerę podpartą własnym kordiałem z piersiówki..może nad Regą się uda /;-)?
 

    • Sławek Oppeln Bronikowski lubi to

Sławku pod "D" jeszcze lepszy od kamizelki jest kawałek grubego styropianu.... jeżeli nie jest on zbyt duży to w czasie deszczu ma taką zaletę że nic po nim nie ścieka a i od zimna nieźle izoluje

    • Paweł Bugajski lubi to
Zdjęcie
Sławek Oppeln Bronikowski
30 lis 2017 07:16

Mam bardzo funkcjonalny poddupnik ze styroduru, Ale targanie ze sobą różnych przydasi, ciągle mnie przerasta.. :)   

    • Friko i Paweł Bugajski lubią to
Sławek, na Aliexpres tanio kupisz przynęty. ( śmiech piekarza) buahahaha ;)
Byłbym zapomniał, fajny wpis.
Zdjęcie
Sławek Oppeln Bronikowski
05 gru 2017 18:31

Te sztywniaki były chyba z PRC :) Tej samej firmy gumki, w tamtym roku, zimą kupione z Japan, w wodzie 3.8 stopnia pracowały mięciutko, jak  streapteaserka na rurze..

Grudzień 2017

P W Ś C P S N
    123
45678910
11 121314151617
18192021222324
25262728293031

Ostatnie wpisy

Ostatnie komentarze

Przeszukaj mój blog