Skocz do zawartości

  • Zaloguj korzystając z Facebooka      Zaloguj się   
  • Rejestracja

Witaj!

Zaloguj się lub Zarejestruj by otrzymać pełen dostęp do naszego forum.





Zdjęcie

Na leżąco, należąco

Napisane przez Sławek Oppeln Bronikowski , 18 listopad 2018 · 731 Wyświetleń

Bardzo fajny to czas. Krety ciągle kopią. Zapachy jeszcze wiszą w powietrzu, ale stonowały swoją barbarzyńską siłę. Aromat wody elegancką prostotą i naturalną dystynkcją bez trudu przebija przereklamowane pachnidła Kleina. Troszkę przymroziło, co przywraca wiarę w istnienie czterech pór roku. I tylko miastowym nic niczego nie przywraca, albowiem żyją w urojonym świecie. Tak jak powszechnie znany i utytułowany pucybut, który właśnie odkrył w Polsce bolszewików.. Z konieczności , albo wedle instrukcji.. bo faszystów i nazistów już odkryto.. :)

 

Fora wędkarskie "od zawsze" i bardzo słusznie uchodzą za miejsca skrajnie niepoważne i wyjątkowo rozrywkowe. I na wszystkich widać specyficzną korelację - im więcej ludzi, tym bardziej poziom spada. Jerkbait pozabijał inne fora, ale mam wrażenie jakby wszedł w buty podobnie dominującego kiedyś, Rybiego Oka. Oby to nie były buty trumienne..

 

Podstawowym założeniem forum jest wszechstronna edukacja środowiska. Pół biedy jest z edukacją techniczną, bo dubluje się ona z konsumpcyjną filozofią wyznawaną chyba przez wszystkich. Nawet i tych rzesz spauperyzowanych człowieków, albowiem oligarchowie z globalnej wioski wcale o nich nie zapomnieli, a tylko nad wyraz uczynnie i z radością stręczą im rozmaite tanie boby, w których te biedne człowieki mogą i znajdują radosne ukontentowanie. Stręcząc je dalej.. :)
Z resztą misji słabo jest. ale na tle tej słabizny bardzo dobrze wypada i bez trudu broni się rodbuilding i przynętowy hand made. Jest tam Tomek Cześnicki - nie tylko stuprocentowy samiec alfa, ale prawdziwy maestro, lokomotywa i guru!

 

Reszta to niestety jest ordynarny kociokwik. I widać tu przeraźliwie jasno, jak w tym wędkarskim jazgocie dużo jest z ducha znanego z naszych mediów. Jest idealne słowo na ten tu i tamten volapuk - scheisse..
Znów ilość nie zechciała przejść w jakość - a tak była blisko.. Odpadli, i nadal odpadają użytkownicy nadający tutaj ton. Ci co pozostali, milczą.. Unikając walki na łokcie. I nie ma się co łudzić, że moderacja ich zastąpi, tak samo jak ręczne sterowanie nie zastąpi autorytetów ani zdrowych mechanizmów. Moderacja nie jest też obiektywna, raczej jest spersonalizowana. I nie wiedzieć czemu tak przymilnie współbrzmi z nędznym na ogół poziomem, tak jakby jej celem była ochrona bezwstydnego filisterstwa w wirtuozowskim wykonaniu wędkarskiego świata. I chowu wsobnego.. :)

 

To co ważne istnieje na forum jako własna parodia. I tak, dla czytelnego przykładu - pragnący sobie pobrylować jako Katon maciupeńki, dysydent z jakże korzystną legitymacją PZW w kieszeni , osobnik przez system wyposażony w umiejętność czytania - ale już bez zdolności rozumienia słowa pisanego, z którego umysłowych ani mentalnych przymiotów, nikt - żadne stowarzyszenie, koło , klub konfraternia - nie ma i nie będzie miało najmniejszego pożytku, a także jest dla każdego całkowicie zbędnym obciążeniem - ogłasza wszem i wobec że nie będzie więcej płacił składek. Tak jakby dokonywał apostazji & czynu rewolucyjnego! :D
A idź se! I bądź przewodnikiem dla reszty tobołów.. :clappinghands:
I do kompletu gęgacze zideologizowani niczym ruchy miejskie. Krzykacze, pieniacze, naprawiacze. Wszystkiego prócz własnego podwórka.. Wróć! Jakiego podwórka - chliwka prędzej..

 

Forum jest. I nic więcej.. :)






Sam żeś pucybut...

Zdjęcie
Sławek Oppeln Bronikowski
19 lis 2018 16:43

 .. i lokajczyk .. :)

Zdjęcie
AdasCzeski
19 lis 2018 21:27

"jakiego podwórka"... toś pańska skórka... a tfu :)

Zdjęcie
Sławek Oppeln Bronikowski
20 lis 2018 06:28

A tfu - na wędkarski świat?! Dobre i nie do uniknięcia.. byle tylko celnie, Adasiu.. :)

Zdjęcie
Krzysiek P
22 lis 2018 21:18

Czy się łowi czy się leży, zwrot za kartę się należy...
Sławku, wolę Twoje pierwsze akapity kolejnych felietoników..póżniej jest już straszno ..  

Zdjęcie
Sławek Oppeln Bronikowski
23 lis 2018 06:57

Pod Trestą i na betonach w najlepsze trwa coroczna, masowa eksterminacja ryb zgromadzonych na zimowiskach - i ch.i.w cokolwiek - w niezawodnym jak zwykle wykonaniu wędkarskiego świata.

Ta ulubiona, tradycyjna czynność stanowi nieodzowne preludium przed późniejszymi lamentami i złorzeczeniami pod adresem znienawidzonego PZW - który to za meandrami chłopkowatej mentalności ćwoków z wędką, nadążyć nigdy nie może.. a przecież powinien.. :)

    • Krzysiek P lubi to
Zdjęcie
Krzysiek P
23 lis 2018 12:20

Jedyne wyjście -strefy, zakazy, kontrole i Kary..prze duże K.
A jak nazwać "wędkowanie" wiosenne za tamą w Jeziorsku..choć i tak ciut lepiej niż kiedyś.. ale "wędkarze" podobni ..wystarczy popatrzeć i ..posłuchać. 

Zdjęcie
Sławek Oppeln Bronikowski
24 lis 2018 07:44

Czyli, Krzysztofie, srogi policjant pomógłby nam wyzwolić się od nas samych :) Jest to dobre rozwiązanie, jednak założenie zakłada całkowity brak naszej wartości jako rozumnego podmiotu i gospodarza. Kwalifikując nas jako prymitywna dzicz do pałowania :)

 

Rybacy w kosmos, hydroelektrownie w pizdu, a żegluga won - ooo!!! To są nasze problemy, tym oddychamy.. reszta sama się zrobi :)

 

Statystyczny, szary członek stowarzyszenia wyznaje korzystny dla siebie mix światopoglądowy, zlepiony z przekonania, że nasze to znaczy niczyje - więc wezmę ja, oraz pedagogiki wstydu i obciachu wylansowanej przez nieocenioną prasę kolorową. Co pozwala umyć ręce, a także utrzymuje członka w nieustannie dobrym samopoczuciu, daleko lepiej od kajdanek.. :)

 

I nie próbuj tego poglądu lansować na forum, bo cię moderacja zgodnie z regulaminem tudzież środowiskową solidarnością, wyoutuje..

Zdjęcie
Krzysiek Dmyszewicz
24 lis 2018 12:35

Statystyczny muszkarz łowi na koszt statystycznego robaczkarza i wiedząc o tym podświadomie, jak daleko jego wkład odbiega do potrzeb - zamyka się w małych grupkach, gdzie po cichu łowi sobie rybki, tudzież napisze wniosek na dotację do okręgu na wyjazd na Muchowe Mistrzostwa Polski. W hotelu spotka takich samych jak on szlachetnych ludzi kochających przyrodę i samotność nad rzeką, napije się z nimi wódki i wróci do łowienia w swoim okręgu psim swędem i na krzywy ryj. Niektórzy zaś, Ci bardziej kreatywni i zaufani, mogą dostać nawet kilka worków z narybkiem do rozwiezienia po dorzeczu, gdzie z ostatnim workiem skręcą w sobie tylko znany leśny dukt, aby wysypać rybki do sobie tylko znanej rzeczki. Przy odrobinie szczęścia będą tam łowić w samotności 50-taki, które urosły tylko na ich użytek. A mijając pod sklepem na wiosce emerytów wracających z połowów lina na okolicznym wiejskim stawie PZW, czasami nawet nie powiedzą im "Dzień dobry" - choć sponsorowi tajnych pstrągów należałoby się jednak z grzeczności ukłonić.

    • Krzysiek P lubi to
Zdjęcie
Sławek Oppeln Bronikowski
24 lis 2018 14:48

Dmyszewicz - nie trać tu znów czasu, zwyczajnie idź sobie!

I koniecznie ze swoim druhem występującym teraz pod ksywką rebelii.. który też do jb się przykleił. Krótko mówiąc - won na swój blog! Będzie to blog odkrywczy do kwadratu .. :)

Zdjęcie
Krzysiek P
24 lis 2018 15:00
[quote name="Sławek Oppeln Bronikowski" timestamp="1543041857"]Czyli, Krzysztofie, srogi policjant pomógłby nam wyzwolić się od nas samych :) Jest to dobre rozwiązanie, jednak założenie zakłada całkowity brak naszej wartości jako rozumnego podmiotu i gospodarza. Kwalifikując nas jako prymitywna dzicz do pałowania :) (...)"
Sławku może na tym etapie naszego "rozumu gospodarza" czyli prymitywnej dziczy (vide Tresta czy Warta) tak trzeba? Na "zachodzie" czy "północy" nad ktore tak chetnie wyjezdzamy i nawet wiekszosc potrafi sie zachowac przez wieki kar, mandatow i obcinania tego i owego wychowano spoleczenstwo. U nas byla wolnosc szlachecka potem zaborcy a ostatnio przez lata "panstwowe" czyli nasze czyli niczyje..

Krzychu, brawo trafny sarkazm.

" korzystną legitymacją PZW w kieszeni"

 

Kto korzysta ten korzysta, ale nie wszyscy.

Chcesz łowić w innym okręgu - płać, chcesz wystartować w zawodach - płac wpisowe, chcesz wypożyczyć łódkę - płać za wypożyczenie, zostawiasz samochód na stanicy , płać bracie wędkarzu...

Chcesz wystartować w zawodach innego organizatora - płać opłatę jednodniową...

 

A przecież to podobno nasze, z naszych składek, podobno na sport organizacja tyle kasy wydaje, baaa.. krzewić go ma, łódki też kupione za nasze składki,

 

Więc kto tak naprawdę korzysta?  Gdzie tu korzyści jakie skoro ciągle "płać " wołają????

Zdjęcie
Sławek Oppeln Bronikowski
24 lis 2018 16:03

Łowienie w ramach PZW jest nadzwyczaj tanie i powszechnie dostępne - dla każdego chętnego, dosłownie - to przecież jest truizm. Legitymacja jest jedną z automatycznych korzyści - spróbuj może dla przykładu kiedyś łowić poza związkiem..

A gdybyś naprawdę chciał kiedyś wiedzieć czym jest stowarzyszenie jako takie, i to do którego dobrowolnie zgłosiłeś akces, musiałbyś podjąć trud przeczytania jego statutu.. no i spróbować zrozumieć go.. :)

Łatwiej oczywiście jest sobie uklecić jakąś zbitkę obiegowych pojęć i ludowych wyobrażeń. Wyobrażając siebie w roli zajebistego klienta, żądającego podania wszystkiego podanego na talerzu.. :) 

Zdjęcie
Krzysiek Dmyszewicz
24 lis 2018 16:25

Twoje wpisy na temat zachowań patologicznych wywołują efekt podobny do wykopania wokół człowieka oceanu i wmówienia mu, że właśnie zdobył samotną wyspę. Czytelnik zatem nie musi robić nic, aby poczuć się dobrze. Wystarczy, że przeżyje catharsis porównując się do tych gorszych. Na odwrotne działanie raczej bym nie liczył. Ludzie zwykle gdy czytają o czymś złym, wmawiają sobie, że to nie o nich. A zatem... to tylko zwykła ławka. A na ławce można sobie pogadać i pójść spać. Romantycznie ale niepraktycznie.

Zdjęcie
Sławek Oppeln Bronikowski
24 lis 2018 18:04

Idź precz, Dmyszewicz, i tam się lansuj :)  - badać fizyke oddychalności, fałszywe krzywizny taperów, podstępny krój logo - sporządź może jakąś rewolucyjną tabelę na blog muchowanie.pl.  I wyłącz komentarze. To takie małe szczęście, w tak dużym nieszczęściu.. :)

Kolego - miłośniku PZW. Aby mówić o łowieniu należy wspomnieć czym owo łowienie jest.

A więc wędka i ryby...

Wędki nie oczekuję, że mi stowarzyszenie da, lecz bez ryb??? w studni sobie mogę połowić, na ściernisku, czy trawniku potrenować rzuty...

Efekt taki sam jak w wodach pod zarządem...

 

I niby cieszyć mam się z tego co ustala "władza ludu"?

Bo tak to działa przecież, nie wspominając o samowładztwie lokalnych działaczy.

 

A jak wiemy ani jedno ani drugie nie sprawdziło się jak uczy nas historia.

 

Ps. Czytałem statut wyobraź sobie...

Ps2 A gdybyś zechciał odpowiedzieć - ale tak merytorycznie na którykolwiek z wcześniejszych zarzutów?

Ale czemu ja się łudzę, żeby odpowiedzieć, trzeba mieć argumenty, a tych brak...

Zdjęcie
Krzysiek Dmyszewicz
24 lis 2018 18:50

Tabele i wykresy są bardzo potrzebne.

Zdjęcie
Krzysiek Dmyszewicz
24 lis 2018 19:06

@eRKa, stowarzyszenie, żeby je "czuć", musi tworzyć się oddolnie. Projekty inżynierii społecznej są skazane na rozpad i erozję, ponieważ myszy laboratoryjne najpierw muszą zdziczeć, żeby się oddolnie zorganizować - przecież nie rozumieją zamysłu właściciela, który je hodował, prawda? Jak zaczniesz od zera, wtedy zrozumiesz po co się stowarzyszać. Musimy sięgnąć dna, stracić ponad połowę obwodów i wtedy, może powoli... choć znając niski poziom zaufania społecznego w Polsce, raczej będą to jednoosobowe firmy i klienci.

Zdjęcie
Sławek Oppeln Bronikowski
24 lis 2018 19:34

Kolego miłośniku niczego.. Prokuratorze, stawiającym dziecinne zarzuty.. :) W takich np. Niemczech, w orbicie których nomen omen pozostajemy, model stowarzyszeniowy działa jak zegarek. Byłe polskie towarzystwa rybacko wędkarskie również funkcjonowały doskonale. Doskonale też funkcjonują nasi bracia myśliwi. To może czynnik ludzki ma tu fundamentalne znaczenie, a nie sam sposób ani ramy organizacyjne?

 

PZW wcale nie musi mieć monopolu, ale o dziwo nie widzę żadnych ruchów odśrodkowych, ani konkurencji nie też widzę. Prawdopodobnie wszyscy są zadowoleni..

To, że związkowa biurokracja ma wszystkie atrybuty władzy, wynika wprost z porzucenia jej przez durnych na ogół członków, wierzących w cuda obfitości które opadna na nich z biur zarządów, niczym manna z nieba. Wszystko dla nich.. ale bez nich..:) Koła są martwe, kluby na palcach policzę..

 

Że nie ma ryb w wodzie? A co Ty zrobiłeś, żeby były? Prócz takich śmiesznych uroszczeń..

Nie ma nic złego we właścicielach i klientach.

A powiedział bym, że to najbardziej naturalne. Ktoś hoduje, pilnuje, sprzedaje.

Ja robię to co lubię - wędkuję.

 

Związek jest można powiedzieć nadal monopolistą, przynajmniej w rejonach gdzie wody jest mało. Nie ma wielkiej alternatywy... albo PZW, albo wędka do kąta.

To chyba jedyny powód, że nadal mimo tylu niedoskonałości organizacja trzyma się nieźle.

Grudzień 2018

P W Ś C P S N
     12
3456789
101112 13 141516
17181920212223
24252627282930
31      

Ostatnie wpisy

Ostatnie komentarze

Przeszukaj mój blog