Skocz do zawartości

  • Zaloguj korzystając z Facebooka      Zaloguj się   
  • Rejestracja

Witaj!

Zaloguj się lub Zarejestruj by otrzymać pełen dostęp do naszego forum.





Zdjęcie

Jedzenie

Napisane przez Sławek Oppeln Bronikowski , 28 sierpień 2019 · 354 Wyświetleń

Ależ ten czas szybko pomyka. Jeszcze tylko święto zmarłych i znów Boże Narodzenie. Według prognoz będzie śnieżne, a kolędy odśpiewa nieśmiertelna ślicznotka George Michael. Procesje do marketów już ruszyły, tłumy ciągną jak w dym, większe od kolumn wiernych starego rytu wędrujących do Częstochowy. Dobre teraz mamy życie - nawet śmietniki są pełne jedzenia. No to zaintonuję pieśń dziękczynną - Chooodźmy wszyscy do Biedronki.. :)
Dziesięć dni bujałem się w łódce, albo przy łódkach. Na zalewie oczywiście.. Plan był prosty - kończę trwający trzy lata remont Wandy, a rano i wieczorem łowię bolenie.. ale tradycyjnie okazał się nierealny. Robiłem rozmaite rzeczy zamiast pieszczenia laminatów - z przewagą picia wina - a zamiast boleni łowiłem sandacze, co jest nudne, łatwe i mało ciekawe. Mam zlokalizowane cztery wielkie rapy, wszystkie widziałem, ale złowić jakoś ich nie potrafiłem, albo nie chciały dać się złowić, albo wiedzą jaki jestem podstępny łotr.. :)
I nic by mi tej sielanki nie zepsuło, gdyby nie traf kiepski. Złowiłem sandacza około 85 centymetrów - gruba samicę, zwyczajowo odhaczyłem, bez zwłoki chlupnąłem ją do wody. Przestawiłem się kilkadziesiąt metrów dalej, żeby jeszcze z kwadrans połowić, bo łowiłem od pół godziny - może.. I tak sobie zadowolony ciepałem, aż z lewej strony, tuz tuż pod bokiem, zobaczyłem białe coś na powierzchni. Najpierw pomyślałem, że to warkocz piany albo porzucona foliówka, ale to był sandacz.. Ten sam, którego uwolniłem - ale już martwy. Prawdopodobnie kotwica z systemiku zraniła go w gardło.. :(
Wróciłem z nieboszczykiem jak zbity pies . Niesmak i złość przeszła mi w dwudniowa chandrę, ale żona była przeszczęśliwa. No kill bywa czasem morderczy, także dla słodkich wyobrażeń, tym niemniej zachęcam i namawiam..
Nic więcej nie można, pozostając przy łowieniu..






Zdjęcie
Krzysiek P
28 sie 2019 22:17

Po prostu bolenie znają ten Twój systemik Sławku  :)

    • Sławek Oppeln Bronikowski lubi to
Zdjęcie
Sławek Oppeln Bronikowski
29 sie 2019 05:32

No znają, znają..wiele poznało.. :) 

Gdzie drwa rąbią, tam lecą wióry... W lipcu jedliśmy łososia na dalekiej północy. Pyszota.

    • Sławek Oppeln Bronikowski lubi to
Zdjęcie
Sławek Oppeln Bronikowski
29 sie 2019 12:38

Ooo.. To trafiliście w ciąg.. :) Myśmy na ogół nie trafiali :)

 

Kurde, ograniczam się do maksimum, łowię na ogół do pierwszej ryby, na dopasowany sprzęt, selektywnie.. a i tak źle.. Kulawo to wyszło..

Zdjęcie
Z.Milewski
29 sie 2019 13:38

Choć szkoda, to dobrze  że sandacz i nie zmarnował się. Osiedziesiątkapiątka to już fajne stworzenie, ale jeszcze nie tak wyjątkowe, by gnębić człowieka całymi dniami.

Przed dwoma laty brzana mnie tak psychicznie lekko sponiewierała, choć nie jakiś okaz ok.75cm, to tak zajadle walczyła, że nijak nie chciała (nie mogła) wracać później do domu. Exspresowy zwrot do rzeki nie wiem czy wystarczył, bo parokrotnie wynurzała się i znikała z powierzchni, ciężko jej było. W końcu zniknęła, uspokoiłem się nieco, bo nie wiem co miałbym z nią zrobić.

Nazajutrz wyjąłem z rzeki zieloną linkę, a na niej przewleczonego przez skrzela niebrzydkiego sandacza, ponad siedemdziesiąt. Po odcięciu powrózka, w świetnej formie merdnął do wody zadowolony i mnie sprawiając radość. Od razu przed oczy wróciła ta sponiewierana brzana, nawet jeśli odebrałem jej życie, to uratowałem inne.

Nie zawsze dokonuje się zamierzone. Jeden sandacz miał żyć po dziabnięciu, a skończył na patelni. Inny miał już pewną drogę na olej, a przyszło mu jeszcze polować w odmętach.

    • Sławek Oppeln Bronikowski i robert.bednarczyk lubią to
Zdjęcie
Krzysiek P
29 sie 2019 14:44

Sławku.. myślę,  że Twój kac moralny wystarczy sandaczom ze zbiornika jako kara i zadośćuczynienie :)

    • Sławek Oppeln Bronikowski lubi to
Zdjęcie
Sławek Oppeln Bronikowski
29 sie 2019 17:28

No to skoro tak, to jutro jadę kontynuować no kill..) Tak prawdę powiedziawszy to mógłbym już nie łowić ryb, ale zawsze odkryję coś nowego i niezbadanego, intrygującego - i juuż się w starym piecu ogień pali.. :)

    • Paweł Bugajski, robert.bednarczyk, Krzysiek P i 1 inna osoba lubią to
Zdjęcie
robert.bednarczyk
05 wrz 2019 09:04
Mam i ja na sumieniu sandacza w okolicznościach zbliżonych, mniejszego, ale na dobicie w okresie ochronnym. A swoją drogą jak mi się we łbie wszystko odwróciło. 30 lat temu sandacz (i nie tylko) na końcu zestawu kojarzył się z patelnią i kolacją po powrocie, a dziś sukces pieczętuje przekonanie, że ryba żwawo machnęła ogonem i wróciła w toń zregenerować siły. Przekonanie pewnie niekiedy złudne, choć staram się bardzo. Niestety z haka czyhającego podstępnie w przynęcie zrezygnować nie umiem. Zatem męczę te ryby żywiąc przekonanie, że nie aż tak bardzo ....., nie potrafię przełamać atawistycznej żądzy polowania.
    • Sławek Oppeln Bronikowski i sierżant lubią to

Zawsze jest kac po czymś takim... myślę że tegoroczne temperatury, niski poziom wody, kiepskie jej natlenienie - to wszystko zminiejsza możliwości ryb na przeżycie. W taki warunkach, zwłaszcza po dłuższym holu, ryba po prostu może już się nie podnieść, nawet sandacz który jest dość odporny.

Mój dobry znajomy pojechał na początku sierpnia na pstragi i mówi że po dwóch złowionych zaprzestał łowienia po prostu....podziwiam jego klase bo nie każdy tak potrafi, zwłaszcza jak sie pojedzie te kilkaset km

    • Sławek Oppeln Bronikowski, robert.bednarczyk i sierżant lubią to
Zdjęcie
Sławek Oppeln Bronikowski
05 wrz 2019 19:42

Tak Robercie, u niektórych ludzi z wędką pojawia się taka refleksja, czasem bardzo głęboko uświadomiona. Że zbędny jest i zbyteczny , bez żadnej  racji bytu, dość niski obyczaj czerpania materialnych korzyści, ze swojej życiowej pasji.. :) 

 

Paweł - zaraz za twardą paszczą, sandacze mają dość wąskie, całkiem delikatne gardło, a w nim płytko naczynia krwionośne -  i łatwo je uszkodzić - ten się wykrwawił do cna..  Taka dorodna samica..

    • robert.bednarczyk i sierżant lubią to

Wrzesień 2019

P W Ś C P S N
      1
2345678
9101112131415
161718 19 202122
23242526272829
30      

Ostatnie wpisy

Ostatnie komentarze

  • Zdjęcie
    Jedzenie
    Sławek Oppeln Bronikowski - 05 wrz 2019 19:42
  • Zdjęcie
    Jedzenie
    Friko - 05 wrz 2019 11:28
  • Zdjęcie
    Jedzenie
    robert.bednarczyk - 05 wrz 2019 09:04
  • Zdjęcie
    Jedzenie
    Sławek Oppeln Bronikowski - 29 sie 2019 17:28
  • Zdjęcie
    Jedzenie
    Krzysiek P - 29 sie 2019 14:44

Przeszukaj mój blog