Skocz do zawartości

  • Zaloguj korzystając z Facebooka      Zaloguj się   
  • Rejestracja

Witaj!

Zaloguj się lub Zarejestruj by otrzymać pełen dostęp do naszego forum.





Zdjęcie

Dziś

Napisane przez Sławek Oppeln Bronikowski , 31 maj 2020 · 738 Wyświetleń

I znów w nocy leje, a w dzień wieje. A zapowiadała się całkiem galanta susza, z temperaturami w sam raz dla murzynów. Wczoraj i dziś było na zalewie prawie pusto, bo tv zapowiedziało brzydka pogodę - czyli kolejny armagedon - czyli znów zostańwdomu :) Echch, wszystko jest takie płoche i ulotne - i co teraz poczną wystawieni do wiatru ekologianci?

 

Oficjalny początek sezonu już za nami. Od dziś wolno łowić z łódek, co wcale nie znaczy, że wcześniej nie było można - bo było - choć nie wypadało ludziom bardziej dbałym o własny wizerunek, i te tam różne dziwaczne przepisy albo ograniczenia. Trawlery łowią od początku maja, a na "Łysego płocie" wczoraj wieczorem stały cztery łódki. I ch.i.w.doope.. :)

 

Nie tyle mi zależało na rybach, co na doznaniu. Na powtórzeniu doznania.. To wypłynięcie jest jak wrażenie świeżego podmuchu w pokoju ze stojącym powietrzem, przeciąg rwący zasłony i firanki - dla wielbiciela prawie pneuma.. :)

 

Sandacz jest dość popularnym gatunkiem. O szerokim spectrum użyteczności, lokującym ją pomiędzy obiektem kultu a stołowym delikatesem. Jest tu cała masa odcieni, indywidualnych wariantów, i osobistych punktów widzenia. Nie jestem w stanie ich wymienić, ale z grubsza rzecz biorąc, podział - oczywiście, mój subiektywny podział - jest następujący, zresztą identyczny jak przy pozostałych gatunkach..

 

Ułamek traktuje umiejętność łowienia sandaczy jako czystą sztukę uprawianą dla sztuki, doprowadzając swój kunszt i biegłość do perfekcji, często graniczącej z absurdem.
Większość nieco bardziej pragmatycznie potrafi połączyć przyjemne z pożytecznym. Co wykłada się tak - poniosłem koszty na kartę, klamoty i wyjazdy, kocham łowić.. i się pochwalić, lubię zjeść, mam lodówkę, rodzinę, sąsiadów konto na insta, albo nick na forum - wezmę.. Wolno!

 

Średnia z obu - prawdziwa katastrofa.. :)






Zdjęcie
Pluszszcz
01 cze 2020 09:17

Sławku,wędkarska "moda na sukces" trwa w najlepsze od jakiegoś czasu. Można odnieść wrażenie, że ludzie przestali jeździć na ryby, a zaczeli jeno doskonalić swoje rzemiosło wędkarskie do perfekcji. Sztandarowy produkt pzw. czyli mistrz kółeczka, okręgu, trójkąta, europy i galaktyki zrobił swoje...

Tutaj też popadało. Woda w rzeczułkach upiększonych przez poprawiaczy szybko zrównała się z brzegami, ale za tydzień bezdeszczu  znowu pewnie  do ogródka trzeba będzie lać.

Pojechałem na strumyk, zapomniany i opuszczony, nigdy nie tknięty ręką dwunożnej istoty. Woda tam czysta jak kryształ nie podniosła się nawet o cal.

    • Sławek Oppeln Bronikowski i TomekSudety lubią to
Zdjęcie
Sławek Oppeln Bronikowski
01 cze 2020 09:43

To nie PZW - to zwykły konsumpcjonizm w poszukiwaniu doraźnej sławy i rozgłosu..

 

Widzę, że podzielasz aktualnie narzucana, cokolwiek obłędną  wykładnię, wg której człowiek nie jest częścią przyrody, a tylko szkodliwym, całkiem zbędnym  suplementem.. :) Wulkany - tak, ale kominy- won.. Tak? :)

Zdjęcie
Pluszszcz
01 cze 2020 10:31

Sławku, człowiek jest jak najbardziej częścią przyrody. Jeden bardziej, drugi mniej. To raczej zależy od stanu posiadanej przyrodniczej wiedzy i chęci jej wykorzystania. Niektórzy są częścią przyrody nieożywionej na ten przykład... :-)

    • Sławek Oppeln Bronikowski, Paweł Bugajski i Krzysiek P lubią to
Zdjęcie
Sławek Oppeln Bronikowski
01 cze 2020 11:06

Też tak uważam.. Ekologia i ekologia człowieka ma wbrew pozorom bardzo długą historię, to nie jest ziemia cywilizacji dotąd nieznana. ale zawsze była mniej albo bardziej umoczona światopoglądowo - najpierw w katolickiej moralności i poglądach św. Franciszka wyznającej ubóstwo i wyrzeczenie, którą później reformacja zastąpiła kultem bogactwa i chciwością podniesioną do rangi cnoty, a teraz ideolodzy i apologeci tzw ekologii głębokiej doprowadzają do absurdu i obłędnych skrajności..

Zdjęcie
TomekSudety
01 cze 2020 13:56

Odebrałem dzisiaj telefon od znajomego, niegdyś karpiarza... Od 2 miesięcy przygotowywał się w temacie " jak złowić sandacza na spinning". Przez pierwszy miesiąc zbrojenie...  Kilka tysięcy zł !

"Udało się, złowiłem dwa 65 i 73 cm"

"Zabrałem, zjem"

"Dokupię jeszcze trochę rzeczy i zacznę, w końcu uda się pokonać metr"

Spytałem tylko, czy jak dopnie swego i będzie ten metr to czy zostawi sandacze w spokoju... , człowiek spełniony to człowiek wygrany, który siada i odpoczywa."

Co ten biedny człowiek pocznie ?

 

Sprzedawcy kolorowych gum , piór i innych chujbaitów będą zacierać ręce, wyścig zbrojeń trwa i trwać będzie.

Muszem złowić dużą rybę ! Żeby pokazać koledze, że złowiłem większego .

    • Sławek Oppeln Bronikowski i Krzysiek P lubią to

Rura Wam w kuchni pękła i nałykaliście się gazu?

@TomekSudety opisałeś swojego znajomego żeby go zjebać czy pochwalić? Gość wyznaczył sobie cel, dobrał doń środki, uparł się, zawziął i cel osiągnął. To źle? Pokaż palcem gdzie, bo czegoś tu nie jarzę. A że chce większego niż kolega? Toż gen rywalizacji tkwi w mężczyznach – wróć! – w SAMCACH, od zarania dziejów. To on wygenerował rozwój, cywilizację, ba!, ewolucję nawet. Jest obecny w każdej dziedzinie naszego życia – również w wędkarstwie. A atawistycznie chyba PRZEDE WSZYSTKIM w takich aspektach jak wędkarstwo. To przez niego od wieków wyraża się męskość, samczość. No chyba że… że się mylę i nie u wszystkich masculum jest masculum. Ale to też nie tragedia. Czasy mamy takie… genderowe… że każdy znajdzie sobie swój kawałek podłogi gdzie może się jasno określić.

Dopuszczam do świadomości fakt, toleruję go, a nawet akceptuję – że potrzeba kontemplacji około wędkarskich u niektórych „kolegów po kiju” jest tak duża, że samo wędkarstwo stało się dla nich już tylko pretekstem do wyjazdów na łono i rozważań nad zagadką bytu z szekspirowską czaszką w dłoni. Jest OK. OK. – póki jedni po drugich nie jadą i nie nauczają jak żyć… bo jednak większość jest zwyczajna (normalna?), jeździ na ryby - NA RYBY i nie czuje obciachu robiąc sobie fotkę ze swoją zdobyczą w celu… jak to szło? …. Konsumpcjonizmu sławy i rozgłosu??? Tu spadłem z fotela. Litra bym wypił i nadal nie pojął jakie kropki Wyście połączyli, że się Wam konsumpcjonizm znalazł w tym samym worku co sława i rozgłos – nawet doraźny. Mieć albo być – to jakby dwa różne światy.

    • Sławek Oppeln Bronikowski lubi to
Zdjęcie
Sławek Oppeln Bronikowski
01 cze 2020 18:01

Specjalizacja kosztuje, zresztą sama specjalizacja to jest tylko wstęp do pełnej profeski . Wszystko profesjonalne, tak jak u karpiarzy wszystko jest karpiowe.. :)

Zdjęcie
Sławek Oppeln Bronikowski
01 cze 2020 18:32

Tomek, konsumpcjonizm nie kończy się na standardowej konsumpcji, to może być i jest życie na pokaz, na wynos.. Dla siebie to najczęściej znaczy także dla szpanu. W prezentacji - opis sprzętu niczym wiwisekcja albo szczegółowa inwentaryzacja, ze wszystkimi możliwymi detalami, a ryba jako naturalne dopełnienie.. albo oczywista konsekwencja..   :)

 

A powiedzieć jak jest to niedobrze? Wiecznie słucham zawodzenia ekologicznych syren, pieprzenia jak u nas jest źle, jakie to mamy nieszczęścia z wodami i rybostanem, jakie stowarzyszenie niedobre, a na wodzie młóci się bez żadnych skrupułów.. Jak nie weźmiesz do tasi, toś jest głupi chooy.. Jak przyfilują hol przypłyną full wypasami z połowy jeziora wpukać miejsce w gpsy. Na co, na co? I nie pójdą sobie w pizdoo! A na finał łby i flaki knypków w wodzie przy brzegu.. :)

 

Fishing to jest prosta rzecz, nie prostacka..

    • Sayonara lubi to

Tomek, konsumpcjonizm nie kończy się na standardowej konsumpcji, to może być i jest życie na pokaz, na wynos.. Dla siebie to najczęściej znaczy także dla szpanu. W prezentacji - opis sprzętu niczym wiwisekcja albo szczegółowa inwentaryzacja, ze wszystkimi możliwymi detalami, a ryba jako naturalne dopełnienie.. albo oczywista konsekwencja..   :)

 

Odnosząc się do tego i poprzedniego wpisu – albo mylisz Sławek pojęcia… albo stosujesz zbyt szerokie uogólnienia. Sława – choć spuśćmy trochę z tonu – uznanie, szacunek z nutką podziwu , jak psu buda należy się tym którzy na to zasługują. I nie ma w tym nic nagannego, prostackiego, czy… konsumpcyjnego. A miarą tego nie jest robienie czy nierobienie sobie fotki z rybą tylko kunszt, wiedza, umiejętność, maestria czasem – jaką ów fotografujący się „prostak” posiadł żeby tę rybę złowić. To też w nas tkwi – że pociągnę wątek atawistyczny. Co malowali na ścianach jaskiń pierwotni łowcy kiedy jeszcze nie było idioten aparatów? No swoje zdobycze łowieckie malowali! :) Mamuty i inne niedźwiedzie. Wiele się od tego czasu zmieniło – ale pewne instynkty są constans. No i jest rzecz jasna druga strona tego medalu. Ci co jakiegoś podziwu oczekują, wręcz się go domagają – ale podstawy ku temu miałkie i słabiutkie. Bardziej tu zresztą o poklask chodzi niż autentyczny podziw – a najczęściej o zasadzenie wszystkim wkoło tak zwanego gula zawiści. No i tu do postaw typowo konsumpcyjnych mamy już mniej niż rzut beretem.

 

 

 

A powiedzieć jak jest to niedobrze?

 

Powiedzieć jak jest, jest bardzo dobrze… tylko trzeba to powiedzieć dobrze. W każdym – nazwijmy to górnolotnie – zespole zachowań społecznych istnieje taki wyważony, umiarkowany środek i istnieją też skrajne frakcje: przesadzone w tę czy drugą stronę, wynaturzone, radykalne, inne. Jest trudną do odparcia pokusą nie-formułowanie ogólnych wniosków na podstawie tych skrajnych zachowań. Widuję taką tendencję u Ciebie. A piszę to, bo… Przez kilkadziesiąt lat ganiania z wędką spotkałem, kumplowałem się czy przyjaźniłem z setkami wędkarzy. Najróżniejszych. I jak tak retrospektywnie spojrzę w przeszłość – bywali tacy którzy wspólny pobyt nad wodą czynili nieznośnym ale zdecydowana większość to byli fajni ludzie. Zwyczajnie fajni ludzie.  Trudno mi więc uwierzyć, że na swoich wędkarskich ścieżkach spotykałeś aż tak wielu zjebów, żeby z wędkarskich perwersji czynić aż reguły globalne. :) :) :)

 

    • Krzysiek P lubi to
Zdjęcie
Sławek Oppeln Bronikowski
03 cze 2020 12:28

Nic nie mam przeciw zasłużonej popularności, przeciw sukcesowi albo radości z sukcesu.. a prawie wszystko przeciw wszechobecnym pokazówkom, z byle powodu. Kiedyś to minie, ale póki co zachowujemy się jak nowobogaccy.. i nie można przed tym uciec. W pewien sposób staliśmy się podobni do nowych Ruskich. Z mowy na bank.. :)

Przeszedłem tą fazę co Ty, nadal mam o wiele więcej znajomych, niż mnie na to stać - czasowo również.. Na starość nauczyłem się wymagać od siebie więcej :) Patrzę, słyszę, widzę, staram się lepiej zrozumieć - czyli jeszcze bardziej nie widzę, nie słyszę, nie widzę, nie rozumiem co niby zmieniło się na lepsze.. Opakowania bardziej zajebiste?

Jestem rozczarowany wędkarskim światem.. Naprawdę aż tak bardzo widać? :) :)

    • Pluszszcz i Sayonara lubią to

No widać, widać :) :) :)

    • Sławek Oppeln Bronikowski i Krzysiek P lubią to
Zdjęcie
Sławek Oppeln Bronikowski
03 cze 2020 19:30

:) :)

Znalazłem sobie idealne miejsce - zalew.. Dobre miejsce, cisza, spokój, paru fajnych ludzi. U góry rzeka, w dole rzeka, łódką albo rowerem blisko.. Ale i tu widać to przed czym uciekłem, szczególnie latem, kiedy jest szczyt sezonu. Znam tu prawie wszystkich - ludzi z wiosek i daczowisk, kłusowników, policjantów, deskarzy, innych wędkarzy.. tych co łowili na zakazie w maju, także.. i tych co łowią biznesowo, i tych co Łysemu, do smażalni sprzedawali latami ryby, i bez wstydu łowiących na zimowiskach..Panów w łódkach za kilkadziesiąt kawałków łowiących do oporu "srebrne okonie".. ponoć najlepsze na maśle, lepsze od kerguleny, i zwyczajnych sprężynistów łowiących po kilkadziesiąt leszczy..  :)  

A przedtem napatrzyłem się po całej Polsce, jak kończą się "moje" rzeki, i moje miejscówki. I nic nie można poradzić. A starałem się długo.. :)

    • Krzysiek P lubi to
Zdjęcie
Pluszszcz
03 cze 2020 21:34

Sławku, może to czas na dystans do wędkarskiego świata. Widać tak musi być. Jeden potrzebuje pojechać po prostu na ryby. Inny musi się mizdrzyć nad wodą do aparatu, publiczności itd. Jeszcze inny musi koniecznie zatłuc wszystko co złapie. Zmienić tego raczej się nie da. Rzeczywistość sama to zrobi, na swój sposób.

Tymczasem lepiej jeszcze poszukać tych miejsc, których wędkarski świat nie spacyfikował.

Zdjęcie
Sławek Oppeln Bronikowski
04 cze 2020 05:21

Dystans mam, i stale się powiększa. Tak jak moje rozczarowanie.. Nie ma już takich miejsc, czasem trafiają się miejsca porzucone po doszczętnym ograbieniu, chwilowo zapomniane i przez to lekko od dna odbijające..

 

Powiem Ci Pluszczu, że tylko po tym co działo i jeszcze czasem się dzieje pod zaporą Jeziorska, i widząc nastroje oraz stan umysłu w kwestii samoorganizacji wędkarskiego świata - administracyjnie zabroniłbym uprawiania wszelkich form wędkarstwa - aż do otrzeźwienia..:) Bo to jest patologia i wandalizm czystej wody..

    • Krzysiek P lubi to
Zdjęcie
Pluszszcz
04 cze 2020 08:11

Gwałtownego otrzeźwienia bym sie nie spodziewał, nawet po drastycznych posunięciach. Ale z tą samoorganizacją chyba nie jest całkiem źle, bo tu i ówdzie tlą się ogniska normalności. Drewno z lasu też kiedyś wywożono  bez opamiętania :-)

Źle jest poukładane, ludzie nie bardzo czują, że coś mają. Swojego by tak łatwo nie wydrapali do dna.

A propos wszechobecnego parcia do zajebistości (na przykład obniżania wymiarów ochronnych w "sporcie") przypomniał mi się filmik, trochę śmieszny :-)

    • Sławek Oppeln Bronikowski lubi to
Zdjęcie
Sławek Oppeln Bronikowski
04 cze 2020 08:36

Lepsze od podnoszenia ciężarów.. ale siłowanie z drobiazgiem też ma rozrywkowy potencjał. Zwłaszcza czesanie resztek przy pomocy żyłki i pedałków.. Dla pucharka, laurki i sławy championa.. :)

 

Przełomu w postrzeganiu albo praktykowaniu fishingu, a tym bardziej w mentalności u nas nie będzie. To nadal będzie rozrywka z jadalnym finałem, ale ceny dostępu mogą znacząco wzrosnąć.. w firmie świadczącej usługi.. :)

    • Krzysiek P lubi to
Zdjęcie
Krzysiek P
04 cze 2020 20:24

Setki lat zaborów i komuny swoje zrobiły. Chociaż jak mawiał klasyk w "Psach" - "za komuny to był k..wa porządek" 
Wszystko jest wszystkich i niczyje. Trzeba by wrócić na  "trochę" do kar fizycznych, egzekwowanych natychmiast i publicznie, batów czy obcinania tego i owego to może za jakiś czas...Bo na finansowe czy jakiekolwiek inne bym nie liczył. Znikoma szkodliwośc czynu lub śmieszne 100 złotowe mandaciki nie działają na człowieków z wędką (i autem czy łódką za kilkaset czasami złotych) 

Zdjęcie
Sławek Oppeln Bronikowski
05 cze 2020 04:58

Nie jest całkiem beznadziejnie - i w tym nieszczęsnym przypadku możemy się pocieszyć, że w Niemczech wędkarstwo stoi dobrze.. Może i tu nas urządzą :) 

    • Sayonara i Krzysiek P lubią to

Pomysł nie pozbawiony pewnego uroku :) :) :)

Myślę, że już po pierwszym sezonie "po niemiecku" tak z 70% wędkarzy manifestacyjnie domagało by się powrotu PZW - czy też ściślej: opłat za wędkowanie made by PZW :) :) :)

Zabrał i zjadł ... ukamienować natychmiast. Ktoś w obłędzie talibanu nokillowego, jeszcze dostrzega jakieś odcienie szarości ? Jeden zabrał 3 ryby w roku, drugi ładuje lodówkę po brzegi. Nieważne. Taki sam. Zjada ryby? Wróg. Allah akbar, utłuc. Niewierny.
    • Sayonara lubi to

Wrzesień 2020

P W Ś C P S N
 123456
78910111213
14151617181920
21222324252627
28 2930    

Ostatnie wpisy

Ostatnie komentarze

  • Zdjęcie
    retro
    Sławek Oppeln Bronikowski - 17 wrz 2020 05:43
  • Zdjęcie
    Wrzesień
    Sławek Oppeln Bronikowski - 17 wrz 2020 05:41
  • Zdjęcie
    Wrzesień
    etherni - 16 wrz 2020 21:43
  • Zdjęcie
    retro
    Tomaszek - 16 wrz 2020 20:57
  • Zdjęcie
    Wrzesień
    Sławek Oppeln Bronikowski - 16 wrz 2020 17:16

Przeszukaj mój blog