Skocz do zawartości

  • Zaloguj korzystając z Facebooka      Zaloguj się   
  • Rejestracja

Witaj!

Zaloguj się lub Zarejestruj by otrzymać pełen dostęp do naszego forum.





Zdjęcie

Nic takiego

Napisane przez Sławek Oppeln Bronikowski , 16 listopad 2020 · 540 Wyświetleń

Globalne ocieplenie jakoś ostatnio słabuje, podobnie jak katastroficzna susza hydrologiczna. I co - narracje umrą, stare i opuszczone? Z radiem też nie jest najlepiej.. Przypadkiem przełączyłem dwójkę na kanał obok, a tam walka z covidem, hemoroidami i Nergal na deser - no naprawdę nie wiem, co gorsze..
A w parku Sielanka, nad stawem, jesienne powietrze nieodmiennie mnie zachwyca potęgą wytrawnego, orzechowego zapachu więdnących klonowych liści.. zaś pobliska ulica Pabianicka, powala wielkoświatowym natężeniem ruchu samochodowego.. :)

 

Na zalewie żniwa. Na zimowiskach najlepiej biorą, i właśnie tam tętni życie wędkarskiego świata. Na zimę zapasy robią biedni i bogaci - inaczej mieliby puste szuflady i poczucie osobistej straty. Status vs genotyp..

 

Ale jest bogato. Bizantyjsko, ale i demokratycznie. Wszyscy mają wszystko.. po dziury w nosie.. Jestem zgredem dość kontaktowym i otwartym - takie mam przynajmniej wrażenie - ale chyba coraz mniej kumatym. Może mniej wtajemniczonym. Z perspektywy ponad pół wieku w hobby widzę jego przemiany i nieustanną zmianę akcentów. Globalna wiocha nie uczyniła z nas subkultury wyższego lotu, jesteśmy jeszcze bardziej klientami. Na wodzie i na lądzie spotykam różnych ludzi, wyekwipowanych w dobra niczym agresywny hydraulik, skupionych wyłącznie na sobie i swoim materialnym sukcesie. Pan nad Regą, dosłownie słaniający się od nadmiaru dobytku, na zalewie, sklepy pływające w obowiązkowym ślizgu. I niekończące się rozważania, wyłącznie o tym.. :rolleyes:
Czyżby szpan i pic, maskował nic ?






W kwestii ocieplenia i suszy ośmielę się polemizować. Zimy od wielu lat nie są zimne ani śnieżne. Ergo - brak wody roztopowej na wiosnę. W własnej skali mikroegoistycznej, wędkarskiej - cierpię z tego powodu, bo dziura w lodzie od zawsze była dla mnie czymś wręcz hipnotyzującym. Dobrze to czy źle - nie mnie oceniać. Zmiany w temperaturze wpływają na środowisko różnie - z jednej strony dłuższe żerowanie przekłada się na szybszy przyrost ryb,i często lepszą wydajność tarła. Z drugiej - taki np lipień w swym instynkcie trze się niemal tuż przed porą deszczową ciepłą, i gwałtownie zmącone opadami wody zabijają masę narybku. Światek wędkarski odbija tylko ogólną kondycję Homo sovieticus w trakcie ewolucji w Homo consumptionis. Sam, imienniku zaznaczasz ze elita nie dla wszystkich. Wiec elitarności nie oczekuj od ludu łowiącego miast i wsi. Zamiast piętnować i tropić zło wszelkie w wedkarzach - może warto pochylić się nad zagadnieniami rząd większymi. Wszak w betonowym kanale albo chemicznym ścieku ryb nie będzie. I szlachetny filozof z robaczywym dziadem razem nad wodą zapłaczą. A ból dupy filozoficzny będzie równy bólowi pustej lodówki. Wzniosłość wiele nie zmieni. Najwyżej „mój ból jest lepszy niż twój”...
    • Friko lubi to
Zdjęcie
Sławek Oppeln Bronikowski
17 lis 2020 16:52

Obie te durne narracje, oparte na ludzkiej zarozumiałości oraz głupocie - no i bezdennej pysze, zakładają dokładnie tą samą możliwość co możliwość zwalczana, czyli ręcznego regulowania natury. Ideologicznego poprawiania natury - co w ogóle nie jest eko.. :)

I cały czas błądzisz, Sławku, powtarzając popularny pogląd, jakoby homo sapiens i dzieła jego rąk, nie były częścią natury.. :)

 

Nie tyle elit szukam, ile zwykłej przyzwoitości i umiarkowania.  

    • Tomaszek i vako lubią to
Zdjęcie
Rheinangler
17 lis 2020 19:32

No mial racje Lem, kiedy pytany przed wieloma laty w jednym z wywiadow o rade dla swiata,- odpowiedzial- wszystkiego jest za duzo....

Tak jak Slawek napisal, dzis umiarkowanie jest jednym z wyznacznikow elitarnosci w swiecie gdzie wszystko wszystkim we wszelkiej ilosci dostepne byc musi... Rownowaga, pokora, samoograniczenie wynikajace z wolnego wyboru u podstaw ktorego lezy swiadome lub podswiadome przeczcie  dobra sa i beda dla mnie przynajmniej wyznacznikami elitarnosci w nadchodzacych latach. Ilu? Nie wiem, ale chcialbym bo te rodzaj elitarnosci rozprzestrzenial sie z predkoscia i sla Covida...

    • Friko, Sławek Oppeln Bronikowski, Marcin Rafalski i 1 inna osoba lubią to

"Globalne ocieplenie jakoś ostatnio słabuje, podobnie jak katastroficzna susza hydrologiczna. "

"W kwestii ocieplenia i suszy ośmielę się polemizować."

 

Niestety, mimo że ten rok jest bardziej łaskawy, to i tak wody (tam gdzie łowię) jest o min. metr za mało w stosunku do akceptowalnego poziomu.

    • Sławek Oppeln Bronikowski lubi to
Zdjęcie
Pluszszcz
17 lis 2020 22:51

Sławku, według Twojego toku rozumowania wędkarski świat ze swoim nieumiarem i wszelkimi dziełami rąk swoich też jest częścią natury. O co więc te pretensje do kolegów ze sklepami pływającymi w ślizgu? Pływają jak  się podoba, bo może wewnętrzny głos im podpowiada, że są naturalnym wytworem ewolucji, i tyle. Umiarkowania się domagasz, a człowieka betonującego koryto rzeczne w sercu natury próbujesz umieścić.

    • Sławek Oppeln Bronikowski lubi to
Zdjęcie
Sławek Oppeln Bronikowski
18 lis 2020 05:55

Mądry jak wiewiórka człowiek, również powinien potrafić sobie zrobić zapasy, albo mądrze zabezpieczyć się na wypadek niedoboru. A retencja w Polsce ma się coraz to gorzej - raz, za sprawą działań tzw ekologów, wyhodowanych na zewnętrznych grantach,  dwa, słabości gospodarczej Polski, trzy nieustanie malejącej suwerenności politycznej.. Liczyć tylko i wyłącznie na siły natury - słabe jest.. :)

Zdjęcie
Sławek Oppeln Bronikowski
18 lis 2020 06:17

Pluszczu - nie widzę tu niczego nielogicznego. Natura ma swoje lepsze i gorsze strony, różniące się - chcący niechcący - między sobą,  podobnie jak homo sapiens od zwierzęcia poza zwierzęcego - to drugie pojęcie, to cytat z zasobu umysłowego ekoposłanki Spurek.

 

Wytworem ludzkiej ewolucji są najczęściej infantylne lemingi, sterowane za pomocą bajkowych narracji,  popkultury i legend właściwych dla sentymentalnych, miejskich wsioków.. :)

 

I wybacz mi, ale wyświechtany frazes pt betonowanie rzek,  jest równy niemniej zdartemu komunałowi - a u was to biją murzynów.. :)

    • sierżant lubi to
Zdjęcie
Pluszszcz
18 lis 2020 15:06

Sławku, nielogiczne jest to, że krytykujesz ludzi, którym bardzo blisko do Twoich poglądów. Czynią sobie ziemię poddaną... na swój sposób. Ciekawy jestem dlaczego wg. Ciebie ktoś nie miałby pływać w ślizgu i czy człowiek korzysta z natury z umiarem i przyzwoitością ???

Zdjęcie
Sławek Oppeln Bronikowski
18 lis 2020 16:46

A kiedy i gdzie twierdziłem, że pływanie jest niezgodne z naturą? Wszystko ma swoje granice - nawet wolność, ekspresja, a tym bardziej osobista kultura.  Można jeść, można żreć - maczając mordę po oczy.. jakby to nas przybliżało do jakiegoś większego sensu..

Zdjęcie
Pluszszcz
18 lis 2020 22:11

A kto te granice wyznacza. Ty, czy może ktoś kto uzna że akurat eksploatacja do zera jest właściwa i jest naturalną koleją rzeczy- jak wybuch wulkanu na przykład. Twoja krytyka idzie w kierunku braku umiaru na  łowisku ale już każdej innej eksploatacji środowiska przyklaskujesz z ochotą.i tutaj brak umiaru i przyzwoitości Ci nie przeszkadza. I jeszcze oponentów rugasz :) Jeśli jest jakaś granica to ja bym się  chętnie dowiedział gdzie ona jest  w przypadku korzystania z zasobów naturalnych wg. Twojej optyki?

Zdjęcie
Sławek Oppeln Bronikowski
19 lis 2020 06:58

Granice wyznacza kultura oraz rozum homo sapiens. Ale jak wiemy homo sapiens nie są sobie intelektualnie równi - np ostatnio bardzo modny jest pogląd, jakoby tylko osoby zawężone do homo są ozdobą naszego gatunku.. :)

Tym niemniej zawsze śmiesznie jest, kiedy nawiedzonemu przez idiotyczne ideolo, miastowemu naiwniakowi, seryjnie produkowanemu sybarycie pławiącemu się w nieokiełznanej konsumpcji, przeszkadzają zasady i zdobycze cywilizacji.. szczególnie jeśli czerpie z niej więcej, niż potrzebuje.. 

 

Mieszkasz w ogrzewanym domu - Pluszczu? Jeździsz samochodem, latasz  do Biedry, lubisz sushi? Wiesz skąd się to bierze? Bzanie o betonowaniu rzek cię usprawiedliwia? :)

Zdjęcie
Pluszszcz
19 lis 2020 11:20

Śmieszne jest kiedy nawiedzonemu przez idiotyczne ideolo, miastowemu naiwniakowi zaczynają nagle przeszkadzać zasady koegzystencji z dziką przyrodą. Szczególnie jeśli od tego zależy jego zdrowie i jakość życia...

Mieszkam w ogrzewanym domu. Jeżdżę samochodem Do Biedry nie latam, czasem zajrzę. Azjatyckiej kuchni próbuję, bo jest często ciekawsza niż mdłe ruskie pierogi. Co niby takiego miałbym usprawiedliwiać ?

Zdjęcie
Sławek Oppeln Bronikowski
19 lis 2020 15:58

No jak to, Pluszczu - to w imię swojego małego interesu, betonujesz matkę ziemię, wspierasz wydobycie kopalin, trujesz spalinami środowisko, mordujesz tuńczyki ? Gdzie tu empatia dla natury, wstyd, kajanie się.. Czyżby natchnione człowieki euroeko, zadaniowane były jedynie na wytykanie i jojczenie typu - rzeki betonują, lasy wycinają, węgiel palą?

 

Nonsensem jest - i dewiacją, kiedy wypasiony wędkarski świat - tak na oko niecierpiący z powodu głodu, nędzy, czy materialnego niedostatku, zamienia to piękne hobby w obsesyjną walkę pigmejów o żer.. :) 

Zdjęcie
Pluszszcz
20 lis 2020 10:53

Jest nonsensem oczywistym. Tak jak szatkowanie litoralu, albo nawet wywożenie śmieci do lasu. Przy tym ostatnim często się zastanawiam, co trzeba mieć w głowie żeby wysypać góreczkę odpadów na mech i młode siewki.

Najpewniej to wina braku edukacji wczesnej i kultury. Tutaj niestety jest dosyć ciemna dziura. I szacunek do miejsca w którym żyjemy w edukacji nie zajmuje szczególnego miejsca, Ostatnio nawet dość mocno plwa się na ekologię, co moim zdaniem jest zwykłym podcinaniem konara na którym siedzimy.

Wypominanie mi tych kilu rzeczy które to robię w imię małego interesu, to jest takie sprowadzanie wszystkiego do poziomu nawiedzonego ekologista pragnącego pasących się jeleni w każdym ogródku.

Rzekę można podregulować - byle mądrze. Las  eksploatować - tylko nie za bardzo. I rybów można nałowić, ale tylko tyle ile można.:)

    • Sławek Oppeln Bronikowski lubi to
Zdjęcie
Sławek Oppeln Bronikowski
20 lis 2020 16:09

Bo wiesz co, Pluszczu.. :) Zdaje się ogół wędkarskiego świata przyjął za dewizę stare powiedzenie - Niech się wstydzi, ten kto widzi..

 

Rok temu na majówkę, nad zalew przyjechała wystrzałową terenówką para młodych. Stanęli na placyku przy naszych łódkach, namiot na dachu, grill, mini daszek. Przechodziłem obok wieczorem, w drodze na ważną konferencję z miejscowymi pod sklepem, i obiecali nie zrobić chlewu. Rano odjechali..  Śmieci łącznie z bańką po oleju Castrol, znalazłem dopiero  jakimś czasie - świetnie je zakamuflowali :)

 

Co do nowych, potocznie ekologicznymi zwanych mód i kolejnych narracji, mam bardzo ambiwalentny pogląd.  Z jednej strony rozumiem i przyjmuję za naturalny oraz oczywisty ogólnoludzki szacunek dla przyrody, z drugiej - mam potężną awersję do modnych wersji pop ekologii, bo zwykle jest to ładna oprawa albo oprawa, w służbie polityki, gospodarczych interesów, ideologii czy też prób narzucenia dyktatu. To jest zwykła gra na emocjach tłumów.. Dlatego umarła w Polsce,  Liga Ochrony Przyrody, a zaroiło od miglanców wyciąganych z kapelusza, zawsze gotowych podnieść akurat potrzebny rejwach. A za nimi jak w dym polecą - pożyteczni idioci..

    • Sayonara i sierżant lubią to
Zdjęcie
sierżant
21 lis 2020 15:58

Na początek informuję, że mój wpis nie ma wydźwięku politycznego, ani narodowościowo-rasowego, a kto sądzi inaczej, niech porzuci tę myśl!

 

Kilka lat temu, może nawet kilkanaście, przyjechała nad Rabę mała grupka Arabów. Nie, nie na ryby, tylko tak posiedzieć, zjeść coś, popalić papierosków (bo Araby palą jak Turki). Wyglądali na Libijczyków, choć tu pewności nie mam: ze wstydem przyznaję, że mam spore problemy w odróżnianiu poszczególnych plemion...

Zatem pojedli, popili (niealkoholowo), popalili, na koniec wszystkie śmieci spakowali do dużych pudeł kartonowych i zabrali z sobą. Wszystkie, bo sprawdziłem. No. poczułem się doprawdy niekomfortowo, widząc na brzegu puszki po piwie i jednorazowe talerzyki beztrosko porzucone przez rodaków.

 

Może to wpływ kar, szeroko stosowanych wśród uczniów pilotażu samolotów w Balicach?

Wiem na pewno, że Arabowie uczący się tego, mieszkający na osiedlu "pod samolotem" na  krakowskich Bielanach

właśnie karani byli cieleśnie, a wrzaski ich rozchodziły się w okolicy w czasie egzekucji.

 

Jakieś wnioski?

    • Sławek Oppeln Bronikowski lubi to

oczywiście @sierżancie - wniosek jest taki że piloci nie śmiecą.  To tak a propos starego dowcipu o radzieckich naukowcach badających zachowanie muchy poprzez wyrywanie jej nóżek ;)

    • Sławek Oppeln Bronikowski i sierżant lubią to
Zdjęcie
Pluszszcz
21 lis 2020 17:17

"...Jakieś wnioski?"

 

W tym przypadku chyba  takie, że natura próżni nie znosi i zamiast śmieci Arabowie nieznośny hałas wytwarzali :)

    • Sławek Oppeln Bronikowski i sierżant lubią to
Zdjęcie
Sławek Oppeln Bronikowski
22 lis 2020 20:08

A to jesteś w błędzie sierżancie.. :) Uprawiasz wykluczającą narrację, z wtrętami przemocowymi, tudzież ksenofobię.. :) 

 

Robienie chlewu, powszechne świnienie to jest zwykły brak szacunku do tego co własne. I całkiem modne jest..  

    • sierżant lubi to
Obawiam się, sierżancie, że w przypadku Libijczyków nie doceniasz „wychowania w domu”. Płk Kaddafi też dbał o czystość u siebie.

Grudzień 2020

P W Ś C P S N
 123 4 56
78910111213
14151617181920
21222324252627
28293031   

Ostatnie wpisy

Ostatnie komentarze

Przeszukaj mój blog