Skocz do zawartości

  • Zaloguj korzystając z Facebooka      Zaloguj się   
  • Rejestracja

Witaj!

Zaloguj się lub Zarejestruj by otrzymać pełen dostęp do naszego forum.





Zdjęcie

Pociecha

Napisane przez Sławek Oppeln Bronikowski , 07 grudzień 2020 · 647 Wyświetleń

Przypadkiem dziś usłyszałem, dawno zapomnianą piosenkę Ireny Santor. Boże!! Olśniło mnie - toż to jest prawdziwe arcydzieło! Tekst w zrozumiałym języku, wzorowa dykcja, wyczucie frazy, muzyczna finezja. Przeciwieństwo rocka.. :) Ilość szewców w mieści Łodzi jest odwrotnie proporcjonalna do ilości Biedronek, tak więc za fleki do nowych Sancho wybuliłem majstrowi stówę.. powiększając i przedłużając sobie przyjemność z właściwie wydanych pieniędzy.. :)

 

Ale za to odmówiłem sobie większej, bo nie pojechałem z Wrońskim nad Wisłę. Dwa dni w krzakach, tuż przy wodzie, to nieprzeciętny rarytas dla coraz rzadziej występujących koneserów. A byłem już spakowany.. :( W ramach nędznej pociechy, przećwiczyłem leżenie w śpiworze na dywanie, ułożyłem na stole całą zawartość wyjazdowego worka, a jak już się w tej masturbacji rozsmakowałem, to z rozpędu dokonałem kompleksowej inspekcji wędek ze stojaków, szaf i zakamarków. Uskładało się tego skarbu niemało. Ale bez muchówek i zabytków.. bo to inny przedział..
Tak nawiasem, w tym roku po raz pierwszy, od jakichś trzech dekad, nie przybył mi żaden nowy kij. Nic mnie nie zauroczyło, ani zachwyciło, a obiecany blank NRXa, nie przybył. No i dobrze.. poczekam..

 

W ogóle nie starzeją się Talony. Mam ich cztery z końca lat 90. Dwa długie i dwa na łódkę. No może sporo młodszy mhf TBC 6'6" StC, jest odrobinę lepszy od talonowskiego mhf-a, to jednak długie Talony w jakiś zagadkowy sposób lepiej mi leżą, lepiej niż długie Legendy St. Croix.. którymi najczęściej łowię :) Może rzecz w tym, że Talony są takie konkretne, z samego wyglądu solidne, takie poważne i dwuręczne. Nawet ciężki szczyt wydaje się być ich zaletą. A jakie zasłużone, a jakie wysłużone.. Cofnę im czas.. :)






Zdjęcie
Krzysiek P
07 gru 2020 22:22

A nad Widawkę na kiełbę i pyrki z ogniska się Pan Szanowy "wzion"  i wybrał czy lenistwo rozciągnęło się na niedzielę ?
Ja wymarzłem jak pies nad Bzurą..ponuro, pochmurno  i wiatr chciał łeb ukręcić..aparat schowany w plecaku nie zaznał sikorek i zimorodka a w Łodzi po powrocie słońce na całego i sójki za oknem.. /;-)

Zdjęcie
Sławek Oppeln Bronikowski
08 gru 2020 08:14

Urodziny synowej - teść z teściową, muszą być.. :) 

    • Krzysiek P lubi to
Dwa dni nad Wisłą o tej porze, szacunek za charakter. Piękna sprawa mieć możliwość spędzenia tak czasu, pozazdrościć.Mimo wszystko sam zaczekam do czerwca na takie cuda, tłusty od Ultrathonu, pogryziony przez robactwo, przeklinający swoje pomysły na wolny czas ;)
    • Krzysiek P lubi to
Zdjęcie
Sławek Oppeln Bronikowski
08 gru 2020 16:20

Ogień, dobry systemowy śpiwór z demobilu, a jak pada to coś nad głowę - zwykła folia albo plandeka, niekoniecznie namiot. Namiot jest uciążliwy :) Większość ludzi ma jakąś przedziwną dziwną awersję do całodobowych wypraw w chłodniejsze czasy, chociaż to nic wielkiego. Jak już ruszysz cztery litery z chaty, jest tylko lepiej..

Jest jedna słaba strona nocowania w plenerze - na powietrzu szybko się śpi, a noc jest horrendalnie długa. Nie da się z nudów jeść i pić samej herbaty.. co czasem burzy bardziej ambitne plany. Dwa dni są akurat.. :) 

 

Osiemdziesiątak sandacz był nagrodą..

    • Friko, Rheinangler i Krzysiek P lubią to
Być może moja awersja wynika z czasów kiedy na takie wyprawy jeździłem jako dziecko z ojcem.Wiem czym są omamy z zimna i zmęczenia a whiskey dla otuchy nie było..., lub była tylko dla ojca ;)
    • Sławek Oppeln Bronikowski lubi to
Zdjęcie
Sławek Oppeln Bronikowski
08 gru 2020 16:48

Do herbaty whisia jest kiepska, Szymonie.. :)

Herbata tylko przed lub po :)
    • Sławek Oppeln Bronikowski lubi to
Zdjęcie
Sławek Oppeln Bronikowski
08 gru 2020 20:39

Ogniskowy bufet mało ma wspólnego z salonem - choć czujne ucho może tam usłyszeć dźwięki Wariacji goldbergowskich. Najprostsze menu, najprostsze potrawy, z lubością spożywane w siedzeniu albo leżeniu na ziemi.. I musi być właściwie popite, żeby sobie nie pomyślały, że pies je pożera.. 

 

Kiedyś, raz jeden, pojechał z nami zagubiony chłopaczyna zaopatrzony w kanapki z pasztetem owinięte w alu i sałatę, i na dodatek popijał to białym plugastwem o nazwie Muellermilch. Cóż za nietakt.. :(

    • Krzysiek P i vako lubią to
Zdjęcie
Maciej W.
08 gru 2020 21:45
Z tymi Talonami to faktycznie coś jest na rzeczy. Pomijając fakt, że Twoje cztery i moje cztery to już mała wiązka burgundowo czarnego chrustu...Takie kije mało współczesne, mięsiste, ciężkawe, brakiem finezyjnej konstrukcji zachęcające do przedzierania się przez chaszcze, czy młócenia wiślanych przelewów. Trzeba się w nich zakochać od pierwszego wejrzenia, żeby nie zabłądzić w pięćdziesięciogramowych blankach. Odwzajemniają się długowiecznością, potężnym zapasem mocy i pięknym ugięciem. Stety, niestety pozostaje jeszcze dobrać kołowrotek, który wyważy taką armatę. Współczesne konstrukcje w rozmiarze 3000 odpadają w przedbiegach. Dziesięciostopowiec nawet nie poczuje, że ktoś dokręcił mu takiego pizdryka i leci na mordę, że aż miło. Pozostaje odkurzanie staroci kupionych w latach 90-tych ubiegłego stulecia. I wszyscy zadowoleni: Talon, Czarnuch i ja.
    • tlok, Sławek Oppeln Bronikowski i Krzysiek P lubią to
Zdjęcie
Sławek Oppeln Bronikowski
09 gru 2020 08:26

No właśnie.. :) Są - na to przynajmniej wychodzi - dużo bardziej konserwatywne, od sezonowych nowinek. Wrażenie nieco mniejszej manewrowości, słabszego balansu, momentalnie zaciera ich nadzwyczajna czułość i użytkowa wszechstronność. Trzy metrowym, pół uncjowym mlxf-em, rzucam gramowy woblerek hen, hen - a pracę na żyłce czuję z kilkudziesięciu metrów.. Trzy razy go przemontowywałem :) 

Szanujcie swoje Talony Koledzy bo z tego co słyszałem to nowych może już nie być...

    • Sławek Oppeln Bronikowski lubi to
Zdjęcie
Sławek Oppeln Bronikowski
09 gru 2020 11:13

Noo.. starych to na pewno nie będzie. Talon był i pozostanie niszowy, a pogłoski o likwidacji - moim zdaniem - to raczej swoista kampania reklamowa..

    • Friko lubi to

Zauważyłem  że zmieniła się strona internetowa... nie ma już oznaczeń VI+  oraz ITM na blankach... zniknęły razem z burgundowym kolorem... może "idzie nowe"...

Zdjęcie
Sławek Oppeln Bronikowski
10 gru 2020 10:45

Z niuansów.. Miałem w ręku kilka mlfx-ów, i bez trudu zauważyłem trzy różne wersje tego samego blanku, o całkowicie różnej pracy i ugięciu - nawet burgundy miały inne odcienie. Mój ma top 4.5, ale te późniejsze 2.0 albo trochę więcej. Może zmieniała się technologia, może tylko mandrele, może miejsce produkcji. Przez co Talony są jeszcze bardziej niepowtarzalne..:)

    • Friko lubi to

Tak to prawda, była zwłaszcza widoczna różnica między starymi "matowymi" burgundami VI+ a nowszymi, bardziej błyszczącymi. Miałem takie wrażenie że cały czas szło to w kierunku odchudzania blanków.  Żeby uzyskać na błyszczącym VI+ 90MF2 taką samą akcję jak na starym matowym trzeba było zbroić w tytany - spora praktyczna różnica. Swoją drogą ta dziewiątka to genialnie wszechstronny blank był

    • Sławek Oppeln Bronikowski lubi to
Zdjęcie
Z.Milewski
10 gru 2020 13:00

SOB

"Przypadkiem dziś usłyszałem, dawno zapomnianą piosenkę Ireny Santor. Boże!! Olśniło mnie - toż to jest prawdziwe arcydzieło!"

Podobnie poczułem się onegdaj, gdy usłyszałem (choć nie przypadkiem) "Koncert na dwa świerszcze" wykonaną przez Magdę Umer. Piosenka nie wykrzyczana do mikrofonu, jak to we zwyczaju mają obecne gwiazdy firmamentu muzycznego, gdzie wokal nie walczy o dominację z kakofonią dźwięków orkiestry. Może nieco to zbyt słodkie, zbyt romantyczne jak na dzisiejsze standardy, ale słucham tego całym sobą. A jeszcze przywołuje to wspomnienia z nastoletnich czasów, gdy uzbrojony w kij Germina z podczepionym Stabilem, a później cackiem Shakespeare, jeździłem porannym pociągiem na odrzańskie szczupaki..., "jesienny koncert" często towarzyszył mi wtedy.

Co do Talon'ów. Rzeczywiście subiektywnie dość toporny sprzęt, ale spodobał mi się dawno temu z jednego względu-do przedzierania się po krzakach i odkładania byle gdzie nad wodą, świetny kij. Obecnie najczęściej służy mi do wieczornego łowienia sandaczy na woblery. Przy świetle łowię prawie zawsze z łódki, gdzie kije ok. 2,4 m nie męczą tak ręki drętwiejącej od kręgosłupa. Niestety, na nocne łowienie te 2,7 m to absolutne minimum, trzeba co kilka rzutów robić krótką przerwę.

Ogólnie, sprzęt wędkarski nie starzeje się od ok. 20 lat. Wchodzą co roku rewolucyjne nowinki, a jakże, ale tyle one poprawiają klasę sprzętu, co derma zastępująca dobrze wyprawioną skórę. Do dziś łowię 20-letnim czarnuchem Shimano, 15-letnim Talonem i nie czuję żadnego dyskomfortu. Może te nowinki i nie gorsze, ale lepsiejszości w tym żadnej nie widzę.

    • Sławek Oppeln Bronikowski, Maciej W. i sierżant lubią to
Zdjęcie
Sławek Oppeln Bronikowski
10 gru 2020 16:13

Mam 10' mf :) I jak będę miał troszkę czasu, to przezbroję go na casta..

Zdjęcie
Sławek Oppeln Bronikowski
10 gru 2020 16:33

Przeniosłem się prawie całkiem w muzykę klasyczną, ale nie ogłuchłem na muzyczną maestrię.. W żółtych płomieniach liści.. choćby.. :)

 

Ale Galou jest boska.. 

Kwiecień 2021

P W Ś C P S N
   1234
567891011
1213141516 17 18
19202122232425
2627282930  

Ostatnie wpisy

Ostatnie komentarze

  • Zdjęcie
    cd..
    Sławek Oppeln Bronikowski - 13 kwi 2021 17:50
  • Zdjęcie
    cd..
    janpiotr - 13 kwi 2021 16:54
  • Zdjęcie
    cd..
    Sławek Oppeln Bronikowski - 13 kwi 2021 13:09
  • Zdjęcie
    cd..
    janpiotr - 13 kwi 2021 11:03
  • Zdjęcie
    cd..
    Sławek Oppeln Bronikowski - 12 kwi 2021 18:13

Przeszukaj mój blog