Skocz do zawartości

  • Zaloguj korzystając z Facebooka      Zaloguj się   
  • Rejestracja

Witaj!

Zaloguj się lub Zarejestruj by otrzymać pełen dostęp do naszego forum.





Zdjęcie

Koniec blisko

Napisane przez Sławek Oppeln Bronikowski , 15 grudzień 2020 · 1644 Wyświetleń

No i proszę, jaki cud natury się dzieje.. Dzień całe dwie minuty dłuższy od najkrótszego, a za moment znów będzie dłuższy! Długość ma dla nas fundamentalne znaczenie. A już za tydzień końcoworoczne święta, w poprawnościowym speachu zwane winter holiday, który to fakt najlepiej i najłatwiej idzie zauważyć po chanukowych świecach płonących w oknach prezydenckiego pałacu. Dobrze jest uchronić jakąś świętość, na której nawet idol tłumów, Nergal - świńskich flaków nie może rozwiesić. Niech by tylko spróbował.. :)

 

Skoro dzień jest długi - a nie krótki, to udaliśmy się nad rzekę Pilicę. No oczywiście nie na ryby, albo po jakiś niemniej haniebny, materialny pożytek - acz rytualne motywy, naszemu hobby właściwe, odprawione zostały z najwyższą pokorą.. :) Bo przecież cała ta nabożna atmosfera wyjazdów, to nie samo tylko spożywanie, ino przede wszystkim duchowe przeżywanie uniesień własnej jaźni.. albo i fantazji. Coraz to rzadszych w zbiedronkowanym świecie.. A także pod wylotami elektrownianych przepustów, na sławetnym pomniku, albo przy sławnych sulejowskich betonach.. albo wśród dzielnych i dumnych łowców zimowych okoni..

 

Pilica poniżej tamy to ciągle taka sama biedna rzeka jak kiedyś , dawno temu. Tyle, że dużo bardziej odeptana, wyeksplorowana, i wyeksploatowana. Na prawej części szyny powstaje nisko piętrząca - właściwie to nic nie piętrząca - hydroelektrownia przepływowa. Ekojanusze to widzą ?! Nieco poniżej kajakowa przystań i trybalistyczne daszki miastowych, niedzielnie uprawiających zdrowy tryb życia. Reszta dziedzictwa była dla nas..bo nie było nikogo - prócz sześciu morsów i jednej morsicy selfikujących w rzece, jednolicie umundurowanych.. Puste łęgi, zaśmiecone laski, umarłe od chłodu, niejadalne grzyby, ścieżki i dróżki rozjechane przez quady, cross motorki i pseudo terenówki. I tam urządziliśmy nasz skromny ołtarzyk z malutkim ogniem. W czym jest lepszy - naprawdę nie wiem.. :)






Zdjęcie
Rheinangler
15 gru 2020 08:04

Fajnie napisales Slawek!

"W czym jest lepszy - naprawdę nie wiem..  :)" Ten dystans jest wazny, bo bez niego nie da sie przezyc wsrod januszowatej rzeczywistosci... Ale swoje tez trzeba robic  :) Alienacja nie jest rozwiazaniem praktycznym, jest jedynie furtka, przez ktora mozna oposcic otaczajacy nas "realizm". Czasem jest to konieczne, bo ow "realizm" bywa nieznosny, ale o ile mniej takich koniecznosci o tyle wiecej dystansu, ktory zapewnia nazywanie rzeczy po imieniu. To troche jak u Brechta, ktorego cytowal Manzarek i Morrison  (znasz na pewno ten kawalek z drzwiami do swiadomosci)

Ale zeby nie bylo zbyt wyksztalciuchowato to mozna tez zacytowac Walentego Kwiczola, ktory w momencie blogiego odpoczynku uswiadamial Harnasia, ze slawa jest ze zbojowania a nie z tego ze i co ludziska po okowitce po okolicznych karcznach spiewaja...

    • Sławek Oppeln Bronikowski i TomekSudety lubią to
Zdjęcie
Sławek Oppeln Bronikowski
15 gru 2020 09:29

Dziękuję..  Dobrze jest nie narobić, nie pozostawić po sobie brzydkich śladów,  i własną niedoskonałość widzieć. Z nędzy duchowego ego, z obłedu wszechobecnej polityki i socjotechniki, walk o władzę, w metafizykę uciekać tak często, jak tylko się da - bo coraz częściej się nie da.. :) W kasacji jest..:)

    • Rheinangler lubi to
Zdjęcie
Pluszszcz
15 gru 2020 12:56

" Pilica poniżej tamy to ciągle taka sama biedna rzeka jak kiedyś , dawno temu. Tyle, że dużo bardziej odeptana, wyeksplorowana, i wyeksploatowana. Na prawej części szyny powstaje nisko piętrząca - właściwie to nic nie piętrząca - hydroelektrownia przepływowa. Ekojanusze to widzą ?! Nieco poniżej kajakowa przystań i trybalistyczne daszki dla niedzielnie uprawiających zdrowy tryb życia. Reszta dziedzictwa była dla nas..bo nie było nikogo - prócz sześciu morsów i jednej morsicy selfikujących w rzece, jednolicie umundurowanych.. Puste łęgi, zaśmiecone laski, umarłe od chłodu, niejadalne grzyby, ścieżki i dróżki rozjechane przez quady, cross motorki i pseudo terenówki. I tam urządziliśmy nasz skromny ołtarzyk z malutkim ogniem. W czym jest lepszy - naprawdę nie wiem.."

 

To jakby przyszłość, nie koniec.... Sprawdzam co tydzień, czy to wszystko jeszcze do mnie nie przyszło. Na szczęście nie, ale pewnie kiedyś przylezie. Póki co można się napić wody z leśnego strumienia i trochę zabrać do domu. Z umarłych grzybów resztki pięknej soplówki jodłowej się ostały :)

    • Sławek Oppeln Bronikowski i Mysha lubią to
Zdjęcie
Sławek Oppeln Bronikowski
15 gru 2020 15:21

Kolejny koniec roku.. :) Zalew obrósł daczami, rzeka powoli też - tyle, że bez płotów. Dziko i bezludnie jest jeszcze między Przedborzem a Sulejowem, a i o ale wodę do picia, z wysięków albo źródełek też nie jest trudno. Obiecuję sobie co majówka spływ.. i nawalam.. :)     

Zdjęcie
TomekSudety
15 gru 2020 15:54

Byłem i ja tydzień temu nad Dziką Orlicą. Obraz iście skandynawski, zapach świerków, ślady wilków i jeleni.

Cisza w lesie na rykowisku, cisza nad samą rzeczką, po pstrągowym tarle.

Jeden kolor krajobrazu - szary !

Niby koniec, ale koniec czegoś jest początkiem kolejnego...

Zawsze w tym okresie ogarniała mnie nostalgia, związana bardziej z końcem przeżywania, właśnie tych wypraw, nieprzespanych nocy, porażek i wygranych - nad wodą.

 

Sławku, rozpaliłem również i ja nieduże ognisko dosłownie nad samą rzeczką.

Była kiełbasa i boczek, nie z Biedronki.

 

Do zobaczenia, w następnym sezonie ;-)

Zdjęcie
Sławek Oppeln Bronikowski
15 gru 2020 21:05

Wszystkim nam potrzebna jest chwila zatrzymania. To, co ma zostać pod powiekami, zostanie.. nawet bez fotograficznej dokumentacji. Dym i błoto z ciuchów spierzemy, kapelusze odpucujemy, zimowy czas hyżo przeleci, i znów szczęśliwi staniemy nad wodą.. :) 

 

A zauważyliście jak mało ludzi kłania się rzece? 

    • Mysha, Rheinangler i TomekSudety lubią to
Zdjęcie
Rheinangler
16 gru 2020 07:29

..."A zauważyliście jak mało ludzi kłania się rzece?"

 

Poczatkowo myslalem, ze to jakies moje wariactwo. Moj kolega zawsze sie smial wrecz drwil, ze jestem jakims walnietym indianinem po reinkarnacji itd...

Zaczelo sie to dawno temu, odkad zostalem po raz pierwszy ojcem, zawsze zabieralem swoich chlopcow w Wigilie nad rzeke i tak jest do dzis, nie po to by lowic, ale po to by sie jej wlasnie poklonic, czasem zebrac pare napotkanych smieci...

Nie obraze sie jak ktos pomysli czy napisze, ze to zdziecinnialy i sentymentalny rytual,- moze,- ale jest moj i wychodzi z miejsca, ktoremu ufam...

Te odwiedziny sa zawsze inne, podlegaja zmianom. Niezmienna jest chec, potrzeba, wdziecznosc Matce Ziemi, ktora nosi wszystkie nam znane i nieznane kreatury i daje im to co potrzebne do zycia.

    • Sławek Oppeln Bronikowski, Mysha, malinabar i 3 innych osób lubią to
Zdjęcie
TomekSudety
16 gru 2020 07:47

Wszystkim nam potrzebna jest chwila zatrzymania. To, co ma zostać pod powiekami, zostanie.. nawet bez fotograficznej dokumentacji. Dym i błoto z ciuchów spierzemy, kapelusze odpucujemy, zimowy czas hyżo przeleci, i znów szczęśliwi staniemy nad wodą.. :)

 

A zauważyliście jak mało ludzi kłania się rzece? 

 

Mój pierwszy ukłon we wrześniu nad moją rodzimą , muchową Bystrzycą Dusznicką właśnie był w pierwszym oficjalnym mojego życia sezonie wędkarskim.

Kłaniam się co roku, różnym rzekom, za to co mi dają - za te wszystkie chwile, za zapach, za szum, za ichtiofaunę itd...

 

Ja też zastanawiałem się nad swoją normalnością, bo już mi ktoś powiedział... "Po chooj jechać nad wodę bez wędki " .

Ale są pewne rzeczy, których Janusz nigdy nie zrozumie i nigdy do nich nie dojrzeje.

    • Sławek Oppeln Bronikowski, Mysha i Rheinangler lubią to
Zdjęcie
Sławek Oppeln Bronikowski
16 gru 2020 09:26

Mnie również kiedyś śmieszyło, bo byłem za prosty i głupi.. :) Za komuny, jeździłem czasem na kołowe wycieczki. Autobusem Skoda rozwijającym w porywach do 45 km/h. Większość piła całą długą drogę, ale pośród tych nieprzytomnych moczymordów, zawsze było kilku ludzi, którzy tak jakby osobno podróżowali do rzeki. Przygotowywali się.. I potrafili przed łowieniem zdjąć kapelusz. Też tak mam.. :)

    • Mysha, TomekSudety i Krzysiek P lubią to
Zdjęcie
TomekSudety
16 gru 2020 09:54

I potrafili przed łowieniem zdjąć kapelusz. :)

 

A i u mnie, znak krzyża obowiązkowy  ;-)
 

    • Sławek Oppeln Bronikowski i Mysha lubią to
Ja tam wierzący w religie jestem raczej słabo, ale nad rzeką zawsze się pomodlę, czuć tą siłę, której należy się szacunek. Po prostu natura
    • Sławek Oppeln Bronikowski i Mysha lubią to
Gdy jestem pierwszy raz w roku nad rzeką dotykam ust, a potem wody i się z nią witam. To samo robię ostatniego dnia sezonu. Żegnam się i dziękuję za ryby. Cholera, myślałem że tylko ja jestem takim dziwakiem 😂.
    • tlok, malinabar i Krzysiek P lubią to

To jest nas niemało, jak widzę. Każdego roku, pierwszy raz nad Bobrem poprzedzony jest myciem rąk w Jego zimnej najczęściej wodzie. Bo w gościnę nie przychodzi się z brudnymi łapskami.

    • Sławek Oppeln Bronikowski, Paweł Bugajski i Pluszszcz lubią to
Zdjęcie
Pluszszcz
16 gru 2020 15:45

No jest tak trochę, że jak człowiek zanurzy dłonie w wodzie swojej ulubionej rzeki, wydaje się jak by podał rękę jakiejś niewidzialnej istocie. Często mam tak, że kiedy  sytuacja zmusi do zejścia do parteru, na kolana w czasie łowienia. To nachodzi mnie myśl nieco żartem, ale też całkiem poważnie, że to jest jedyna adekwatna pozycja dla tego co człowiek ma przed sobą.

Dużo nie trzeba - falujące wodorosty, ciemne konary powalonych drzew i żółty piasek w prześwietlonej słońcem wodzie.

 

 

 

.

    • Herman, Sławek Oppeln Bronikowski, Marszal i 1 inna osoba lubią to
Zdjęcie
Sławek Oppeln Bronikowski
16 gru 2020 16:21

A samo siedzenie nad płynącą rzeką :) Trochę jak podróż, trochę jak nie całkiem jasna obietnica, i w jednym miejscu łączy się czas z przestrzenią, piękna baśń ze zmysłami. Nie potrzeba łowić. Prawie to samo, jak siedzieć i dumać na stacji kolejowej.. i nie musieć nigdzie  jechać.. ;)

    • Marcin Rafalski, Marszal, Paweł Bugajski i 5 innych osób lubią to
Zdjęcie
TomekSudety
16 gru 2020 17:10

 Prawie to samo, jak siedzieć i dumać na stacji kolejowej.. i nie musieć nigdzie  jechać.. ;)

 

Pięknie to ująłeś. 

Zdjęcie
Sławek Oppeln Bronikowski
16 gru 2020 18:33

Eee tam.. Wszyscy to czujemy, ale mało kto mówi wprost.. jak jest.. :)

... falujące wodorosty, ciemne konary powalonych drzew i żółty piasek w prześwietlonej słońcem wodzie.

 

 

Wypisz, wymaluj moja Rzeka, widzę to kiedy zamykam oczy, czasami, na krawędziach snu ... Ech, życie ... jest piękne. 

    • Sławek Oppeln Bronikowski, Marcin Rafalski i Pluszszcz lubią to
Zdjęcie
Sławek Oppeln Bronikowski
18 gru 2020 20:25

I oto dochodzimy do finału.. A gdyby tak kazać się pochować w rzece,  w leżeniu na wznak, z lekka kamieniami przyciśnięty?

:lol: :lol: :lol: :lol: :lol:

Zrób tak Sławuś, zrób.

Będzie to adekwatne zakończenie tego... nudyzmu emocjonalnego

Zrób.

;) ;) ;)

Kwiecień 2021

P W Ś C P S N
   1234
567891011
1213 14 15161718
19202122232425
2627282930  

Ostatnie wpisy

Ostatnie komentarze

  • Zdjęcie
    cd..
    Sławek Oppeln Bronikowski - wczoraj, 17:50
  • Zdjęcie
    cd..
    janpiotr - wczoraj, 16:54
  • Zdjęcie
    cd..
    Sławek Oppeln Bronikowski - wczoraj, 13:09
  • Zdjęcie
    cd..
    janpiotr - wczoraj, 11:03
  • Zdjęcie
    cd..
    Sławek Oppeln Bronikowski - 12 kwi 2021 18:13

Przeszukaj mój blog