Skocz do zawartości

  • Zaloguj korzystając z Facebooka      Zaloguj się   
  • Rejestracja

Witaj!

Zaloguj się lub Zarejestruj by otrzymać pełen dostęp do naszego forum.





Zdjęcie

lodówa

Napisane przez Sławek Oppeln Bronikowski , 08 luty 2021 · 482 Wyświetleń

Wyż jest nieludzko rosyjski, ale ciepło bije do nas z zachodu.. tylu tam ciepłych. Tomy out, jazgarze zbanowane, panie z pianą, nauczycieli płci męskiej brak, a młodzież skołowana. Wspólny mianownik zamordowany, tv jest zajebista dla zajebistych, a wszystkie kolory świata zdają się zmierzać ku jednej barwie. No może dwóch.. :)

 

U nas, w wędkarskim świecie, tradycyjnie to samo - czyli nic takiego. Pławimy się w komforcie psychicznym - za nic nie odpowiadamy, dzięki czemu to wszystko mamy to co mamy, winni są znani.. tak jak i nieuleczalnie poszkodowani, a drobne niezadowolenie wywołuje jedynie grubość lodu oraz prenumerata pism nabożnych..

 

Pierwsze moje koło, w czerwonym mieście Łodzi, to była popularna 3- ka. Nomen omen, róg Wólczańskiej i Czerwonej. Żeby mnie przyjęli, sfałszowałem legitymację, sporządzoną na blankiecie ukradzionym ze szkolnego sekretariatu. Co z miejsca odkryto.. ale przyjęto za głęboko uzasadnione. Za karę, przez kilkadziesiąt w sumie godzin, kopałem stawy na Krzywiu. Szpadel i taczka na żelaznym kółku.. :)
Koło było ogromne, miało ponad trzy tysięcy ludzi - robotników, chłoporobotników, urzędników oraz tzw inteligencję pracującą, czyli ówczesną nomenklaturę i plebs :)
I było zamożne - miało trzy rybaczówki, jeden autobus na własność, kilka na każde żądanie, a także przełożenie na związki zawodowe i dostęp do zakładowych funduszy socjalnych. Było na wszystko - na wyjazdy, na sport, na nagrody, gwiazdki dla dzieci, a nawet zarybienia. I stała giełda sprzętowa. W 3 -ce załapałem flyfishing i sport rzutowy. Tam poznałem jak funkcjonuje wędkarski świat od środka, tam zostałem wolontariuszem MZGRW. a jeszcze później zaprzyjaźniłem się z Jakubowskim - ichtiologiem z UŁ. Poznałem wszystkie chyba wylęgarnie i poligony w województwie. I nikt mi teraz nie wmówi, kto to jest pan, a kto pani.. :)

 

Drugim i ostatnim kołem była Resursa. Stare łódzkie, rzemieślnicze koło nr 49 - w zaniku. W kilkanaście osób podnieśliśmy je na mw dekadę. Ani wcześniej, ani później niczego porównywalnego w mieście Łodzi nie było! W porywach liczyło góra 500 osób - ale niekiepskiej jakości.. Biznes, rzemiosło, kultura i sztuka, rozmaici fascynaci i wariaci. Wysokie standardy i wysoki wyczyn. Wszystko z czego składa się fishing - możliwości i umiejętności plus koleżeństwo i przyjaźń. Do tego wszystkiego, piękny lokal w centrum miasta z biedermeierowskim meblami, bilardem i pianinem, a nawet własnym parkingiem, niezrównana domowa atmosfera, bujne życie towarzyskie, święta, imieniny, wesela. 42 krzesełka, i sześć parapetów - wszystko za mało.. Ale nic nie może przecież wiecznie trwać..
To i nic nie zostało.. :)






Ja zaczynałem na Ciesielskiej. Oczywiście egzamin był, taki prawdziwy. gościu, który wszedł przede mną, oblał.

    • Krzysiek P lubi to
Zdjęcie
Sławek Oppeln Bronikowski
08 lut 2021 15:21

Łacińskie nazwy dotąd pamiętam - Orysiak..prezes lubił zagadnąć o rzeczy nieprawdopodobne, przy pełnej sali :)

    • Krzysiek P lubi to
Dla mnie Resursa to wczesna młodość, dni spędzone na zarośniętych trybunach boiska piłkarskiego, pierwsze sparingi bokserskie z chłopakami w opustoszałej już chali i cała masa wspomnień z cudownych lat jakie przeżyłem na Kozinach 😊 Co najlepsze w głowie wcale nie lepiej a może nawet gorzej niż kiedyś 😇😉
    • Krzysiek P lubi to
Zdjęcie
Sławek Oppeln Bronikowski
09 lut 2021 17:20

Ta hala do siatkówki na Letniej - później Włókniarzy, to był klub sportowy Resursa. A to boisko do nogi to klub rugby - Budowlani.. próbowałem się tam  załapać :)

My byliśmy kontynuacją przedwojennej Resursy -  towarzystwa polskich chrześcijan, kupców i rzemiochów na Kilińskiego 123. Bekier wynajmował od nas sklep. Dziś wszystko wyburzone..

Zdjęcie
Krzysiek P
09 lut 2021 17:24

Ja zaczynałem na Ciesielskiej. Oczywiście egzamin był, taki prawdziwy. gościu, który wszedł przede mną, oblał.

Taaa..i ja się pociłem przed egzaminem ponad 30 lat temu,  nie znając połowy ryb ( co to trocia ?!?) i jeszcze jakieś łamane okresy, zakazy w weekendy, podział Wisły na powyżej i poniżej egzotycznego Włocławka.   A teraz..wystarczy znać sklep wędkarski lub mieć znajomego który zawiezie zdj i pieniądze do zaprzyjaźnionego skarbnika..
Chyba żadnych uprawnień obecnie nie zdobywa się tak łatwo.. Sorry, niektórych nie potrzeba w ogóle (na kartę rowerową też miałem "stresujący" egzamin w LOKu z przepisów /;-))  Ech, wolność i demokracja...

    • Paweł Bugajski lubi to
Zdjęcie
Sławek Oppeln Bronikowski
09 lut 2021 21:38

Dobre były koła - trochę z elementarza, trochę freblówki, a dla części drugi dom. Teraz jesteśmy jakoś tak bardziej bezdomni :)

To był typowy dla pokolenia nowobogackich odruch, coś a'la  - w....amy stary stół,  sprawimy se nowy, lepszy.. No i wy...śmy, i dalej krzyczymy - w..ać ! :)

Miałem jako młody chłopak szczęście przynależeć do koła Resursy w latach dziewięćdziesiątych. To było pierwsze i ostatnie koło w którym faktycznie czułem, że ludzie skupieni wokół tego miejsca nie tylko się znają ale i lubią i chcą coś wspólnie robić. Do Resursy zapisał mnie ojciec, dzięki niemu poznałem ludzi którzy byli prawdziwą kopalnią wiedzy, anegdot, itd. Wspólne wyjazdy bliższe i dalsze, przesiadywanie w sklepie u Pana Romana, pogaduchy ale też spotkania wigilijne. Dla mojego Taty to było grono prawdziwych kolegów, dla mnie młodego nastolatka to byli mistrzowie wędki, których mogłem podpatrywać. Panie Sławku, Pana też podpatrywałem. Pamiętam wspólny wyjazd bodajże nad Wkrę, we trzech, ja z ojcem i Pan. Wczesna wiosna, słonecznie, chłodno, ryb chyba nie było. Ale i bez ryb było tak fajnie że pamiętam do dziś. Pozdrawiam
    • Sławek Oppeln Bronikowski, Paweł Bugajski i Krzysiek P lubią to
Zdjęcie
Sławek Oppeln Bronikowski
10 lut 2021 12:34

No proszę - syn profesora Janusza!! Bardzo mi miło.. :)

 Były ryby, były.. ale wiało jak wszyscy diabli :) Na Wkrze złowiłem jednego jazia, a później, w drodze powrotnej, kiedy podjechaliśmy na główki w górę od Wyszogrodu - do "głupiego Staśka" - twój ojciec holował na 0.14 ogromnego szczupaka. Nieskutecznie :) 

    • Paweł Bugajski i Krzysiek P lubią to
Wszystko się zgadza. Faktycznie, byliśmy w drodze powrotnej na wiślanych główkach, dojazd przez gospodarstwo, jak się domyślam staśkowe. To był mój pierwszy, wędkarski wypad nad Wisłę. Tylko tego szczupaka, co się wyciągnąć nie pozwolił zapomniałem. Ech wspomnienia.

Radek syn Janusza
    • Krzysiek P lubi to
Zdjęcie
Sławek Oppeln Bronikowski
10 lut 2021 16:55

Pamiętam dobrze. A bardzo dobrze pamiętam, jak po którejś powodzi Janusz przenosił w obciętej butelce, duszące się po rozlewiskach malutkie sandacze i szczupaczki do Warty. I to chyba razem z tobą.. :) I jeden jedyny potrafił regularnie łowić trocie pod tamą - no po prostu miał do nich rękę..

 

Koło 49 Resursa było wspaniałym miejscem na mapie miasta. Jak ul! Stamtąd wyszedł nasz Mallard, niosąc ze sobą resursowego ducha - też oficjalnie nieistniejący. Tułaliśmy się po całej Łodzi - u Wojtka Zbikowskiego, później u Tłoczka, z powrotem u Wojtka.. a ostatnio mieliśmy się z zbierać w sali głównej Urzędu Miasta, ale schiza z grypą uniemożliwiła :)

 

Szkoda Resursy - szkoda też innych starych, łódzkich kół. Dziś nie tylko jesteśmy parodią stowarzyszenia, ale też zniknęliśmy jako naturalna wspólnota.. a tego się nie kupi na aliexpress, płacąc kartą Visa.. :)

Zdjęcie
Rheinangler
15 lut 2021 07:43

Zycze Wam zeby sila Waszych pozytywnych wspomnien sprzegla sie znow i zeby powstala wspolnota o wspomninanym duchu i bycie w terazniejszosci...

Ta pozytywna energia jak widac szuka kumulacji i ujscia,- niech sie stanie!

    • Sławek Oppeln Bronikowski lubi to
Zdjęcie
Sławek Oppeln Bronikowski
15 lut 2021 18:47

Oby.. Łódź to trudny teren - formalnie należymy do Mazowsza, a praktycznie do Sieradza i Piotrkowa - co jest wewnętrznie sprzeczne. Taka fikcja z dwoma pozostałymi kołami dysponującymi własnymi lokalami, z których  życie bez ludzi też ulatuje. Wyszło jak wyszło - najpierw nam stowarzyszenie nie było potrzebne, a teraz my nikomu nie jesteśmy potrzebni.. :)

Szukamy miejsca Panie Reński.. i nie znajdujemy, ale nie rezygnujemy :)

    • Paweł Bugajski i Rheinangler lubią to
Zdjęcie
Paweł Bugajski
18 lut 2021 06:45
Świetny wpis. Przypomina czasy naszego koła Rataje- podobne wspomnienia. Pozdrawiam.
    • Sławek Oppeln Bronikowski lubi to
Zdjęcie
Sławek Oppeln Bronikowski
18 lut 2021 08:28

Było.. minęło.. Najwyraźniej bardzo niewielu ta stara forma jest potrzebna - ale może jakby karą postraszył członka wyemancypowanego, to by zmiękł :)

    • Paweł Bugajski lubi to

Marzec 2021

P W Ś C P S N
1234567
8 9 1011121314
15161718192021
22232425262728
293031    

Ostatnie wpisy

Ostatnie komentarze

Przeszukaj mój blog