Skocz do zawartości

  • Zaloguj korzystając z Facebooka      Zaloguj się   
  • Rejestracja

Witaj!

Zaloguj się lub Zarejestruj by otrzymać pełen dostęp do naszego forum.





Zdjęcie

nic takiego

Napisane przez Sławek Oppeln Bronikowski , 18 luty 2021 · 508 Wyświetleń

Przy karmniku aż furczy, sporo lisów pod śmietnikiem, tylko durni und idiotek z gołymi pęcinami jakby trochę mniej. Na ulicach śnieg do kostek, a soli na palec, psy z bólu podnoszą łapy, a wiosną uschną lipy i kasztany. Zima. Serwisy reklamowe w żałobie, niezależni przy żłobie. A w świecie - przeszłości ślad dłoń nasza zmiata..

 

Na radiowej dwójce Mieczysław Voit czyta Annę Kareninę, a ja słucham urzeczony jakbym nigdy tej powieści nie czytał. Czasem tak jest - nie widzi się, a jak się nie widzi to i nie ceni rzeczy oczywistych, pięknych i doskonałych, pozostających na banalne wyciągnięcie ręki.. nim ktoś nam tego pod nos nie podstawi. Szkaradnych też. Dlatego ludzie mordują czas przed tv, słuchają Nergala, i karmią swoje jestestwo paszą z globalnych dyskontów..... Te pięć kropek to dla fonixa! :)

 

I z konieczności doświadczenia takiej właśnie pełni, moja dobra żona przyrządziła nam przed niedzielą bezę - prosty tort, z bardzo prostych składników, ale zawsze ryzykowny w tworzeniu. W połowie procesu - zwątpienie.. Spód nie jest idealny :rolleyes: Pocieszam ją trochę nieszczerze.. i jakże słusznie :D Krem z prawdziwej śmietany, położony na wierzch, zwieńczony glazurą z jagodowej konfitury, tworzą prawdziwy cymes. Jemy pod wydział, płacząc ze wzruszenia.. Inaczej wpierdol!

 

Pomalutku przerabiam Batsona. Pomalutku, bo przypadkowo dopasowałem do niego drugą szczytówkę. Okazało się, że do dolnika idealnie pasuje fragment wycięty ze starego Avida, blanku z czasów jeszcze sprzed IPC. Kolor ten sam, oplot niemal identico, a ugięcie prawie bez zarzutu. Tylko troszkę cięższy. Coś takiego jak moje byłe RST - a jednak wszystko do nas po latach wraca :) - jedna wersja do pół uncji, druga to uncja albo trochę więcej. Jigi i turlanki albo obrotówka i wobler! Tak więc mam wreszcie idealny zapas na Trzebiatow i okolice.. dokąd się na razie nie wybieram.
Zdążę.. nie pali się.. :)






Zdjęcie
Z.Milewski
19 lut 2021 11:44

Trylogię czytaną przez Voita, słucham obecnie już po raz drugi, w ciągu 3 lat podróżowania samochodem. Co włączę na chwilę radio, to atakują mnie agresywne reklamy przeplatane znaną muzyką. Może ta muza nie najgorsza, zdarza się i taka którą lubię, ale po dłuższej chwili mam dość i wracam do audiobooka. Po paru innych książkach, znów wróciłem do Voita, jestem po raz drugi na "Panu Wołodyjowskim" i co dalej? Znowu zacząć od "Ogniem i mieczem"? Szkoda że już nic innego nam nie poczyta. Przeminęło.

 

Na Redze byłem jeden raz i nie planuję więcej, choć zdarzyć się kiedyś może, różnie bywa... . Podobnie Ina, choć tam trzy razy podeptałem jej brzegi. Jak dla mnie, to troć z Parsętą stanowią dobraną parę. Po pierwszym dniu i po pięćdziesiątym mam to samo zdanie.

    • Krzysiek P lubi to
Zdjęcie
Marcin Rafalski
19 lut 2021 16:49

Ponoć zdarzenie autentyczne ! W stanie wojennym i jednocześnie w stanie lekkiego upojenia maszarowail nocą Ludwik Benoit i Mieczysław Voit Zatrzymał ich patrol Milicji. Dialog:

- Dokumenty ! żąda milicjant

Pierwszy podaje  Benoit

- Pan Benoit - pyta milicjant kartkując dowód osobisty*. Wymówił tak jak się pisze

- Nie- odpowiada zapytany - Benua

Milicjant spojrzał srogo i wzioł drugi dowód od Voit'a. Chcial sie wykazać i pyta:

- Pan Fua ?

- Nie Voit odrzekl zagadniety aktor  :)

 

* wyjaśnienie dla młodszych userów: w tamtych czasach dowody osobiste były w formie zielonej książeczki

    • Paweł Bugajski, Pisarz.......ewski Piotr i Krzysiek P lubią to
Zdjęcie
Sławek Oppeln Bronikowski
19 lut 2021 17:34

Zbyszek, dziś chcący-niechcący słuchałem reklam, wieści z trzeciej fali, zdartych schlagworów i gejowskiego rocka. A przecież od rana byłem grzeczny :) Kilka lat temu Voit na tej samej Dwójce czytał Lorda Jima - też niekiepska przyjemność..

Na Redze mam szczęście do wiosennych 80.. ale w tym roku pojadę we wrześniu. Na królową, i na vice :).

Zdjęcie
Sławek Oppeln Bronikowski
19 lut 2021 17:48

Benoit mieszkał w Łodzi na Lipowej.. tuż obok ZOMO :), do Nowego chadzał pieszo. Bywał w Honoratce, W Simie i Tivoli, a czasem wieczorem w barze Mozaika blisko domu, albo u Szmitowej. Facet zero sodówy - jak wyglądał, taki był.. :)

    • Krzysiek P lubi to
Zdjęcie
Krzysiek P
19 lut 2021 21:13
A ja myślałem Sławku, że jesteśmy umówieni na początek marca w Nowielicach i w bonusie plażing za trocią ..?
Zdjęcie
Sławek Oppeln Bronikowski
19 lut 2021 21:31

Weryfikacja planów niewykluczona.. ale duch słaby :)

Skoro o audiobookach mowa... wiadomo że głos lektora to sprawa bardzo indywidualna i są aktorzy którzy mają w tym względzie swoich zagorzałych zwolenników i przeciwników... mi bardzo przypasował swego czasu brat właściciela firmy Konger, p. Krzysztof Gosztyła - w starych czasach kiedy więcej się podróżowało a mniej siedziało w domu słuchałem sobie w samochodzie kryminałów Jo Nesbo w jego interpretacji i muszę powiedzieć że bardzo mnie przekonał do siebie :)

 

A Pana Mieczyława Voita niestety albo stety ale zawsze będę kojarzył przede wszystkim z postacią gruzińskiego księcia z 4 odc. "Stawki większej niż życie"  (Cafe Rose) - no nic na to nie poradzę że dzieciństwo wypadło mi w latach kiedy w telewizji leciało tylko to.... a do tego zawsze wolałem Klossa niż Czterech Pancernych więc się utrwaliło ;)

    • Paweł Bugajski lubi to
Zdjęcie
Sławek Oppeln Bronikowski
20 lut 2021 01:15

Audiobooki jeszcze przede mną, póki co wolę samemu czytać, bo szybciej czytam niż słucham. Ale świetnie dobrany, bezbłędny lektor zawsze dodaje książce blasku..

Voit był podobny do Zapasiewicza - ten sam angielski sznyt .. :) 

    • Novis lubi to

Tylko dla mnie słowo pisane. Nie uznaję takiego postępu. Książka fizyczna, jej zapach ( tak, tak, zapach) i litery przed oczyma. Nigdy nie miałem problemów z ortografią. W latach 70-siątych ojciec potrafił dać mi klapsa, za to, że czytałem książkę pod kołdrą, przy latarce. A dziś.... Książka uczy wiedzy i ortografii, audio tylko wiedzy ale takiej....Mój rekord w czytaniu, to trzy tygrysy w niedzielę.

Zdjęcie
Sławek Oppeln Bronikowski
22 lut 2021 05:53

Z laptopem w łóżku albo w toalecie - bez sensu.. :)

    • Novis lubi to

...po to wymyślili Kindla Sławku ;)   natomiast nie zgodzę się że audiobooki to jakieś nowinki szczególne - to jest trochę jak powrót do czasów radia w moim odczuciu, krok wstecz od kultury obrazkowej w której obecnie żyjemy... poza tym dobry lektor wnosi swoją interpretację tego co czyta a to czasem wiele znaczy

Zdjęcie
Sławek Oppeln Bronikowski
22 lut 2021 16:00

No to nie wiedziałem, ale nie żałuję swojego zacofania. Próbuje w toalecie dokończyć epopeję o Jakubie Franku :) Z ubiegłego roku został mi w pamięci Zaborowski czytający "Obsługiwałem angielskiego króla" , i Gajos - "Madame" - też idealnie dobrane pary. Jak Demarczyk z Białoszewskim czy Tuwimem.. albo Eric Burdon z Love somebody.. :)

 

Była kiedyś na radiowej antenie Czwórka - teatr, słuchowiska, polska piosenka, opera, operetka, poezja. Nie ma, jest tylko entertainment.  

Zdjęcie
Sławek Oppeln Bronikowski
22 lut 2021 17:04

Zborowski..

Do audiobooków - i książek słuchanych w ogóle - przekonać się nie umiem. Głos lektora i jego interpretacja, narzucają wyobraźni drogi i wyobrażenia - niekoniecznie zgodne z własnymi. Literki zupełnie magicznie zmieniają się w bogate krajobrazy, spójną wizje. Jakkolwiek wolę książkę papierową - zdarza mi się czytać e-booki na tablecie. Zaletą jest możność pominięcia źródła światła, w nocy przy kominku, i mimo elektronicznego nośnika - Conrad, Bułchakow i Bułyczow ożyli nieziemsko tej zimy. Telewizora nie posiadam. Dziwne to i szokujące dla otoczenia - jak żyć bez pralki mózgu?
Zdjęcie
Sławek Oppeln Bronikowski
05 mar 2021 18:49

Słucham w pracy dwójki, a powieść jest przed trzecią - jak mam dosyć.. Fajny, codzienny finał :) W domu czytam tradycyjnie, coraz częściej kilka rzeczy naprzemiennie, dobierając lektury do nastroju, albo jako uzupełnienie. I powiem Ci coś dziwacznego, zdarza mi się czytać na bani .. i nie zasypiam, jak np przy słuchaniu muzyki :) 

 

Telewizja obrzydła mi już za komuny. Jeszcze czasem próbuję - "przy żonie" oglądać, gapię się , ale prawie nic do mnie nie dociera. Ten sam efekt jak kiedyś, kiedy syn mnie próbował przekonać do rapu - słyszałem, ale nic do mnie nie docierało, tak jakby język był mi obcy :)

Marzec 2021

P W Ś C P S N
1234567
8 9 1011121314
15161718192021
22232425262728
293031    

Ostatnie wpisy

Ostatnie komentarze

Przeszukaj mój blog