Skocz do zawartości

  • Zaloguj korzystając z Facebooka      Zaloguj się   
  • Rejestracja

Witaj!

Zaloguj się lub Zarejestruj by otrzymać pełen dostęp do naszego forum.





Zdjęcie

Na głodzie

Napisane przez Sławek Oppeln Bronikowski , 27 grudzień 2021 · 419 Wyświetleń

No i po świętach. Dalej mrozi a śnieg trzyma. Dzień ruszył w górę, cała długalachna minuta nam przybyła. I był po drodze mały cud! Po Wigilii żona oglądała koncert kolęd z Jasnej Gór, a i ja z przyjemnością słuchałem. Niesłyszącym pomagała w odbiorze młoda kobieta. To były boskie ręce.. :)

 

Ooo.. a chwilkę temu, po tych wszystkich informacyjnych farmazonach i reklamach spiker powiedział coś takiego - policja w święta ukarała sto ileś osób, które nie skorzystały z dobrodziejstwa nakazu używania środków ochronnych :D

 

Bożenarodzeniowa choinka nie stanęła w oknie izraelskiego prezydenta; PAD przesadza z uniżonością..

 

Trochę bezmyślnie grzebię w stojakach z kijami. Głód. Poodwijałem i wykąpałem w ciepłych mydlinach muchowe linki, zaraz je posmaruję nieśmiertelnym Silolem anno 1981. Za mało kupiłem, w ostatnim opakowaniu, mało co zostało..

 

Do Dżeżewa trafiłem bardzo późno, sam nie wiem czemu. Dochodziłem tu czasem z Damna albo Wiatrowa, ale jakoś bardzo mocno mnie rzeka nie ujęła. Pojechaliśmy na Łupawę we dwóch, a mój towarzysz był absolutnie zielony, przez co bardzo łatwo uległ sile moich sugestii. Poszliśmy koczować na skarpie, nie zawracając sobie głowy wyszukiwaniem lepszego locum. Byłem tam drugi raz, a pierwszy raz z moimi byłymi łódzkimi kolegami, co po cichu napierdolili sobie lipieni na wieczorną smażonkę. Chooy im w cokolwiek :)
Namiot to był stary wyleniały wycieruch z macro rozpięty na jednym pałąku. Nie chronił przed niczym, prócz komarów, Stał na leśnym mchu, góra dwa metry od krawędzi skarpy. Kilka metrów niżej płynęła rzeka, rozdwajająca się na olbrzymim pniu, na osobne strugi. Od góry przed korzeniami Łupawa wymyła jamkę przechodzącą w kamienistą rynienkę obmywającą od północy zatopiony pień. Niżej było średnio głębokie, trochę muliste beło, zwalone drewnianym złomem. W nim spory pstrąg. Dalej łupawski standard, czyli meandry przez ponure pruskie lasy.. Całymi godzinami leżeliśmy na brzegu skarpy chłonąc misterium dziejące się poniżej. Patrzyliśmy i widzieliśmy w prześwietlonej słońcem wodzie dziesiątki lipieni kręcących się po swoim domu. Piliśmy miejscowy bimber.. z miejscowymi, lokalne piwo uczynnie donoszone, gadaliśmy, zbieraliśmy nocą grzyby, smażyliśmy grzanki i chipsy ze zwyczajnej słoniny. Trochę łowiliśmy..
Ale odkryłem jeszcze bardziej fantastyczne miejsce. Przed Zgojewem rzeka z lewej strony jest obwałowana. Wzdłuż wału biegnie martwy kanał ulgi. Prawy brzeg to dość stromy stok wzgórza porośniętego drzewami, paprociami, borówkami jagodzinami. mchem i grzybami. Buki rosły tuż tuż nad samą wodą, gałęzie kilka centymetrów od lustra, a pod nimi w wodzie trym trzymała naturalna opaska z korzeni i kamieni. Tam były same pstrągi.. To było dla mnie bardzo trudne miejsce - dochodziłem tam w okolicy południa, i na wale byłem widoczny jak pizdeczka na ściance, Na siedząco niedobrze, a wody mw na dwa metry. Pierwszego dnia złowiłem tam dwa czterdziestaki na matukę uczepioną na 0.22 do sink tipa SA. Dwa kolejne prawie połamały mi ośmiostopowego #4 Imperiala, poszły w dół i nawet ich nie zobaczyłem :) Rano wróciłem z długą #5. Szedłem pod prąd. Szybko złowiłem dwa podobne do wczorajszych, a kolejny hakownik bez problemu urwał zestaw. Widziałem go z bardzo bliska.. i on mnie też widział, Czy mogłem chcieć jeszcze więcej ? Tak!! Hipnotyzowało mnie niewyobrażalne piękno tamtego brzegu, chyba nigdy nie byłem bardziej szczęśliwy na rzeką, myślałem sobie aby przejść na drugi brzeg i choć na chwilę stać się częścią tej doskonałości. I wtedy uświadomiłem sobie że będę musiał stamtąd patrzeć na lewy brzeg. A lewa strona plugawa jest..

 

Nie udało się krócej..






Zdjęcie
Wojtek Krasnopolski
29 gru 2021 17:28

Podobno wszystko co dobre, szybko się kończy, ale w pamięci pozostaje na długo. No ... do czasu, gdy ten, no ... okrutny Niemiec zabierze i to :)

Zdjęcie
Sławek Oppeln Bronikowski
29 gru 2021 20:12

Sami oddamy :)

Nie byłem tam kilka lat, a za ostatnim pobytem trafiliśmy na rzesze ćwiczących przed zawodami - tzn procesje wędrujące wodą non stop..

 

W pierwsze święto gadałem z jednym z dwóch znajomych stamtąd. Pono w tym naszym lesie odkryto megality.

Był dumny.. ja też :)

    • mietek lubi to

Styczeń 2022

P W Ś C P S N
     12
3456789
10111213141516
17 18 1920212223
24252627282930
31      

Ostatnie wpisy

Ostatnie komentarze

  • Zdjęcie
    Luz
    Sławek Oppeln Bronikowski - 16 sty 2022 18:57
  • Zdjęcie
    Luz
    Mik - 16 sty 2022 16:50
  • Zdjęcie
    Luz
    Sławek Oppeln Bronikowski - 12 sty 2022 09:16
  • Zdjęcie
    Luz
    Krzysiek P - 12 sty 2022 00:30
  • Zdjęcie
    Luz
    Sławek Oppeln Bronikowski - 11 sty 2022 22:05

Przeszukaj mój blog