Skocz do zawartości

  • Zaloguj korzystając z Facebooka      Zaloguj się   
  • Rejestracja

Witaj!

Zaloguj się lub Zarejestruj by otrzymać pełen dostęp do naszego forum.





Zdjęcie

Kij na sandacze

Napisane przez Sławek Oppeln Bronikowski , 17 styczeń 2013 · 2124 Wyświetleń

Nie będę ukrywał że mam psy . Dwa psy o nader konserwatywnych obyczajach , które bez względu na porę roku , albo pogodę , co dzień w okolicy piątej rano , zwykły wychodzić ze mną na spacer do parku Sielanka . Wracamy później zadowoleni do domu , gdzie one znów nie chcą żreć byle czego , a nawet ostentacyjnie zakrywają sobie łapami uszy , kiedy ja słucham w radio słuchowisk o męczeństwie biednego ordynatora , albo z kalendarium stacji tak kultowej pośród naszej inteligencji , dowiedzieć się , że w latach minionych nie urodzili się na ziemi żadni królowie , uczeni , literaci , wodzowie , odkrywcy , ani broń Boże jacyś prezydenci , nic też ciekawego się nie zdarzyło , prócz ulicznej orkiestry , narodzin szansonistów , gitarzystów , sezonowych straszydeł , sodomitów trelujących , lub mniej albo bardziej ciemnych , skretchujących mamrotów ..
I urodzin basistów , znów zapomniałem :mellow:
Basiści to podstawa .. :)
Gładko porzucę teraz opary absurdu , które mnie z reguły przerastają , i przeniosę się przebiegle w obszary powszechnej mniemanologii stosowanej , którą być może jednak delikatnie naruszę :) Otóż kij sandaczowy , bo zauważam że taka definicja krąży w narodzie , to jest dość wyimaginowany twór , który spełniać musi dwa elementarne warunki . Musi być wypromowany przez naczelnych albo też vice naczelnych , a także przez nich akceptowany , oraz nadawać się do wszystkiego typu , khmm, khmm - opadów , od opadu lekkiego do ciężkiego :D Najlepiej jeśli jest to kij jeden , bo przy dwóch robi się niebezpiecznie ślisko , zaś już trzy nieodwracalnie czynią z człowieka snoba i zarozumiałego aroganta , który to nic , ale to literalnie nic nie jarzy , co odbiera mu całkowicie zdolność do kumania czaczy - dawniej cha cha ..
Oczywiście dawniej o tej prostej koncepcji nie wiedziałem , bo zacząłem łowić przed jej pojawieniem się w masowym użyciu .
Gazeta to jednak bardzo zły przewodnik , lepiej się od niej nie uzależniać ..
Tak jak i wielu innych urzekło mnie , oczarowało na lata łowienie sandaczy . Głównie w rzekach oraz zaporówkach , bo te z Bałtyku między fuksy kładę . Zupełnie proste łowienie z lat 80 - tych , kiedy posługiwałem się wahadłówką , twisterem i woblerem , i dwoma kijami - na rzekę , i na łódkę rozwinęło się niepomiernie . Jak już się zacząłem specjalizować , to teraz końca nie widzę ..
Stale powiększający się zasób przeróżnych technik użytkowych , arsenał przynęt i niemalejąca wcale ochota na jeszcze więcej , w sposób naturalny skutkują cała kolekcją specjalistycznych wędek . W tym roku "odkryłem" takie coś ; http://www.mefistofi...2012-p-947.html .. U nas jest to opcja z różnych powodów mało popularna , bo krajowym wzorem fachmana jest od zawsze gość co mu wystarczy kowadło , kombinerki i młotek . Pomysł godny wykonania ..
Dość zwodnicza jest też moda na przypisywanie wędek konkretnym gatunkom ryb . Rozsądniej jest dobierać kij do przynęty , używanej techniki lub warunków terenowych . Z tego ostatniego założenia oczywiście można wysnuć wniosek , że uniwersalnym wyjściem także i tu może być odległościówka z 0.14 :D Czego na wszelki wypadek nie wykluczam , bo nie potrzebuję nowych nieprzyjaciół ..
Wiosna łowię sandacze z płytkiej wody krótkim , kluskowatym ultralightem i jerkówką . Latem w zależności od pory dnia kogutem , jigami , verticalem , grubym swimmbaitem , powierzchniowcem i wahadłem . Jesienią przybywa ciężki drop shot i swimm shot i włóczenie po dnie . Na rzece z brzegu , bez długiego kija do gum i woblerów i jeszcze dłuższego do turlanki i paternostra też trudno się obejść . Uskłada się przynajmniej kilka wędek , całkowicie różnych , co tylko z intencji użytkownika bywają nazywane sandaczówkami .
Do opowieści o żelaznym wilku - Dyl Sowizdrzał się tu kłania , wkładam też swobodne gawędy o niesłychanie twardej jakoby , sandaczowej mordce , która każdorazowo wymaga mocarnego zacięcia . Przy dużych i ciężkich główkach jigowych albo kogutach ma to sens , ale tam gdzie obciążenie rozłączone jest z hakiem .. można prawie nie zacinać , a hol jest niemniej skuteczny B)
Uprę się zatem odosobniony przy zdaniu , że archetypem kija na sandacze to własnoręcznie złożona na markowym blanku wędka , przy której składaniu nie szkociłem , ani też centusiowałem krakowską manierą , do tego z obowiązkową wyplatanką . Te bez wyplatanki to na drzewo , z gałęzi na gałąź niech sobie skaczą .. :) :)




Zdjęcie
Kuba Standera
20 sty 2013 16:39

Fajnie napisane, milo przeczytać w ponury dzionek jak dzisiaj.

Park sielanka... Jak byłem mały to na brzegach stawów można było spotkać wędkarzy. Stamtąd też jako ciekaw przyrody dzieciak, pozyskałem cierniki do akwarium. 

Zdjęcie
Sławek Oppeln Bronikowski
20 sty 2013 19:45

Tomaszku , jesienią któryś z bezkarnych idiotów tak licznie zasiedlających urzędy , w trosce o bezpieczeństwo mieszkańców , zalecił spuścić do kanalizacji wodę z obu stawów , wraz z rybami , traszkami i czymś tam jeszcze .. Wszystkie interwencje były daremne :( Teraz jest bezpiecznie , kaczki toalety dokonują w McDonalds , lód leży na dnie

bardzo fajnie napisane, slawku, dygresja z psiakami i parkiem nie trafila do mnie w 100%, ale moze to kwestia czasu, przeczytam jeszcze kilka razy, i moze ktoras z synaps cos wylapie ... wracajac do tematu, to powiem tobie, ze niestety, ale mass media robia swoje i juz dosyc dawno stwierdzilem, ze prawie nikt nie szuka wedki pod przynety szczupakowe, do techniki X czy Y, natomiast uparcie szuka sie wedek szczupakowych, kolowrotkow boleniowych, plecionek na odre i woblerow na czwartki ... uniwersalnie musi byc i holograficznie, czyli szaro-buro-byle-jak ... ale za to very trendy

 

a wrogami sie nie przejmuj, tak to juz z nimi jest, cieszmy sie, przeciez po to ich mamy ... jezeli chcesz, to uzycze tobie, na ta przypadlosc, mojej stopki: you've got enemies? good! that means you stood up for something in your life ... 


 

Zdjęcie
Sławek Oppeln Bronikowski
21 sty 2013 18:41

A dziękuję , Piotrze .. Psy to tylko niezmienność :))

Ale chyba tu , na forum , bardziej skłaniam się do logiki - kto się lubi , ten się czubi , choć mogę być w błędzie :)

 Wiosna łowię sandacze z płytkiej wody krótkim , kluskowatym ultralightem i jerkówką . Latem w zależności od pory dnia kogutem , jigami , verticalem , grubym swimmbaitem , powierzchniowcem i wahadłem . Jesienią przybywa ciężki drop shot i swimm shot i włóczenie po dnie . Na rzece z brzegu , bez długiego kija do gum i woblerów i jeszcze dłuższego do turlanki i paternostra też trudno się obejść .

 

- to teraz proponuję poświęcić każdej z wymienionych tu metod osobny wpis na blogu i będzie git :)

Pare lat temu udałem się do sklepu po plecionkę do spinningowania (tutaj jednak jest różnica w jakości w stosunku do gruntowych) patrzę na półkę a tam leży JigLine. pytam sie sprzedawcę o rzeczona plecionkę, a on mi na to, że się nie nadaje do spinningu bo ona jest do ..... dżigowania

Zdjęcie
Paweł Bugajski
25 sty 2013 10:35

Fajnie zajrzeć tu do Ciebie gdzie kij na sandacze nie jest patykiem pod sandała.Choć ostatnio to kręcioł pod bolesława wstrząsnął mną najmocniej.Takie tam żarty-"kijek pod główkę" i ...spać

pzdr.kardi

Grudzień 2018

P W Ś C P S N
     12
3456789
1011121314 15 16
17181920212223
24252627282930
31      

Ostatnie wpisy

Ostatnie komentarze

Przeszukaj mój blog