Skocz do zawartości

  • Zaloguj korzystając z Facebooka      Logowanie »   
  • Rejestracja

Witaj!

Zaloguj się lub Zarejestruj by otrzymać pełen dostęp do naszego forum.

Zdjęcie

Podbieranie (catch and release)

catch and release catch&release

  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
113 odpowiedzi w tym temacie

#41 OFFLINE   pitt

pitt

    Jadę na ryby ... na zawsze

  • +Forumowicze
  • PipPipPipPip
  • 9353 postów

Napisano 27 marzec 2013 - 20:29

grzebiac po necie znalazlem szybki instruktaz o sposobach (i narzedziach do) ladowania pajkow ... no i od razu przypomnialem sobie dyskusje o lip gripach :) pike care&handling http://www.wideopen....mand_191l2.aspx   http://www.thewarren...NLOAD_06.pdf   

 

i jeszcze raz, krotko o lip gripach, tym razem z punktu widzenia pro :)

 

The Great Debate – Lipping Tools By Steve Wickens                           February 19, 2012 in Articles, Fishing Gear

Since the successful arrival of the Boga Grip lipping device around 15 years ago, numerous knock-off versions have flooded the market.  As of today, it is questionable whether anyone has come close to duplicating the features, quality, and durability of the original product, which was designed expressly for saltwater use.  Many of these more recent arrivals have had quality and design issues that can create safety issues for the fish or the angler.

Before I go further, let me say that I ran a professional guiding service for muskies for over 10 years.  I’ve handled and released over 1,000 of these toothy predators, and another 100 or so pike prior to my muskie guiding days.  I can also state that I have had the good fortune to become proficient with a Boga, release gaff, net, and cradle.  While I prefer a big Beckman net when fishing from a conventional boat, such an option is not a viable alternative when fishing from a kayak.  Hand landing toothy predators is doable, but even if you have big strong hands and quick reflexes, the law of averages will catch up to you sooner or later, and you are going to either get hooked, or get chewed-on, or both.  When you’re sitting in a kayak, you’re sitting at ground-zero when it comes to landing and handling toothy prey, so a little careful planning and know how can definitely pay some long term dividends.

Many anglers have voiced concern over the damage done to released fish by lipping tools.  A lipping tool will generally puncture the thin membrane on the floor of the mouth, but so will a release gaff.  With a Boga, typically this hole will be very small because of the jaw design.  Some devices that use wider jaws will make a much larger hole.  I know from a multi-year muskie tagging study that I ran on Lake Scugog for the Ontario MNR that gaffs and Bogas can be effective release tools, and this small tear not only heals quickly, but is NOT prone to infection.  We had one muskie that was caught and released four times over the five year study period – each time by me. The first time it was landed using a gaff, the next two times using a Boga, and the final time using a net.  At no point did I witness any sign of infection or permanent damage from prior encounters.  In fact, even knowing exactly where to look, there were only a couple of tiny scars from these previous release efforts.

The problem with lipping tools is twofold.  One of the biggest problems is that many anglers use heavy line and “horse” fish in too fast.  Having a very “green” fish on a gaff or a Boga is bad news for the fish, and very dangerous for the angler.  You can get away with this with a big net, but not on a Boga or gaff, especially in a kayak.  There is nothing wrong with playing a fish just enough that it is a little tired, but not to the point of exhaustion.  The second issue is in my opinion a design flaw with the Boga, and other lipping devices, and that is the inclusion of a scale.  Give an angler a scale, and he thinks it is okay to use it.  In fact, this is the leading cause of crippling injuries to fish that many anglers later go on to release.  Suspending any large fish vertically from a lipping device puts incredible pressure on the internal organs, jaw bone, and back.  If the fish thrashes, there is a very significant chance that the lower jaw will actually be split by the jaws of the lipping tool, and the fish is very likely to crash to the floor.  Even if this fish is released, its chances of survival are almost zero.  It will not be able to feed properly with a mangled lower jaw, and it is very likely to have sustained internal injuries from the fall.

If you opt to use a lipping tool, you are wise to ensure that device is tethered to your craft, as these devices don’t float.  A ten to twelve foot long tether line of 250 pound test braided line will protect your investment if it should slip from your hand.  But you can also use this tether line as a tool for handling green or exceptionally active fish.  Rather than letting a green fish thrash and twist and spin, I’ll simply drop the fish back into the water and let it swim, with the Boga still attached.  It’s not going far, restricted by the tether line.  This action mitigates the risk of injury to both the angler and the fish.  I’ll let the fish have a brief taste of partial freedom for a couple of minutes, and then slowly and gently pull it back to boat side when it is just a little less frisky.  I’ve lost the odd fish this way (but never a Boga), but I’d prefer to risk losing a fish than damaging and ultimately killing the fish.

The debate over the effectiveness of lipping devices really comes down to the quality and design of the tool that you are using, and the manner in which you use it.  Even the best tool is only as good as the hand that wields it.  Learn to use your too; efficiently and effectively.  Know its limitations, but most importantly, never suspend fish vertically by their lower jaw.  For kayak anglers fishing for toothy prey (muskies, walleye, pike), there simply isn’t a safer and more effective landing and handling method.

Good fishing!

Article By: Steve Wickens


  • Friko lubi to

#42 OFFLINE   Majkel S

Majkel S

    Nowy

  • +Forumowicze
  • Pip
  • 49 postów
  • LokalizacjaLublin

Napisano 04 grudzień 2013 - 13:58

Sorry za odkopanie tematu z przed prawie 8 lat... ale czy może ktoś używa takiej rękawiczki: http://www.decathlon...id_8248667.html widziałem i macałem na żywo, robi bardzo dobre wrażenie, no i ten magnes :) nie uznaję tych chwytaków za szczękę, podbieraka mi się nie chce nosić, mam takie neopreny do łapania za kark, ale zanim to człowiek nałoży, potem śmierdzą jak przetwórnia rybna, zresztą, sami wiecie. Więc ma ktoś takie ustrojstwo?

 

tutaj w akcji: http://www.youtube.c...h?v=pjdT2GtFCjQ



#43 OFFLINE   krzysiek

krzysiek

    export

  • Twórcy
  • PipPipPipPip
  • 5539 postów
  • LokalizacjaZielonki Wieś
  • Imię:Krzysztof
  • Nazwisko:Kędra

Napisano 04 grudzień 2013 - 14:15

Rękawiczka/ręka/grip zawsze wymaga umęczenia ryby bardziej, niż by można. Jak łowisz z łodzi, to nie ma dla mnie innej opcji niż duży podbierak z gumową/gumowaną siatką.



#44 OFFLINE   Taps

Taps

    Zaawansowany

  • Twórcy
  • PipPipPip
  • 935 postów
  • LokalizacjaBydgoszcz/Brda/Wisła/Wda/Gwda/Drawa i jedno jezioro
  • Imię:Michał
  • Nazwisko:Osiński

Napisano 04 grudzień 2013 - 14:18

Sorry za odkopanie tematu z przed prawie 8 lat... ale czy może ktoś używa takiej rękawiczki: http://www.decathlon...id_8248667.html widziałem i macałem na żywo, robi bardzo dobre wrażenie, no i ten magnes :) nie uznaję tych chwytaków za szczękę, podbieraka mi się nie chce nosić, mam takie neopreny do łapania za kark, ale zanim to człowiek nałoży, potem śmierdzą jak przetwórnia rybna, zresztą, sami wiecie. Więc ma ktoś takie ustrojstwo?

 

tutaj w akcji: http://www.youtube.c...h?v=pjdT2GtFCjQ

A chwycisz taką rekawiczką szczupłego choćby 80cm? Nie sądzę.

Ja nie nauczyłem się chwytać szczupaków za pokrywy.Może gdybym łowił na gumę... Najwieksze mam na jerki,a tam zawsze dyndają 2 kotwice gamakatsu. Więc nawet nie podchodzę do tematu.Chwytaka używałem na wyjazdach w Szwecji.Ale teraz łowie na polskich wodach w swoim mini pontonie i znalazłem miejsce na duży podbierak.Miałem średni,ale okazał się za mały.



#45 OFFLINE   Friko

Friko

    Ekspert

  • Super moderatorzy
  • 15149 postów
  • LokalizacjaWarszawa

Napisano 04 grudzień 2013 - 14:19

@pitt 

 

dzieki za artykuł, przeczytałem z dużym zainteresowaniem - osobiście zgadzam sie ze stanowiskiem S.Wickensa



#46 OFFLINE   @Wojti

@Wojti

    trolling for pike

  • +Forumowicze
  • PipPipPip
  • 1787 postów
  • LokalizacjaGdynia/Rumia
  • Imię:Wojciech
  • Nazwisko:Kuczkowski

Napisano 04 grudzień 2013 - 14:52

nie jest żadnym wstydem podbieranie ryb podbierakiem (szczególnie tych dużych kiedy łowi się dużymi przynętami)

ważne aby podbierak był odpowiedni tz. duży i najlepiej z siatki gumowej

 jest to i lepiej dla ryby i dla wędkarza ;)

mam nadzieje ze osoby które kiedykolwiek wyjmowały sobie z reki kotwice potwierdza moje słowa

 

oczywiście te co można (sa prawidłowo zapięte i nie ma ryzyka) można podbierać ręka

znam takie osoby co szczupaki do 80+ wyciągają za kark bez najmniejszych problemów



#47 OFFLINE   Matiz992

Matiz992

    Forumowicz

  • +Forumowicze
  • PipPip
  • 444 postów
  • LokalizacjaSzczecin
  • Imię:Mateusz

Napisano 04 grudzień 2013 - 15:06

Szczupaka 80 za kark to trzeba mieć łapy jak nasz były kolega Wilk :D

Sam przeważnie podbieram ręką. Czy to lato, czy zima zawsze noszę rękawiczki oczywiście zależnie od temperatury są to inne modele :P Jednak w każdych mam spód dłoni wykonany z bezpoślizgowego materiału, dodatkowy plus tego taki, że łatwiej utrzymać wierzgającą na powierzchni rybę. Co przy gołych dłoniach mogłoby skończyć się jej upadkiem.



#48 OFFLINE   pitt

pitt

    Jadę na ryby ... na zawsze

  • +Forumowicze
  • PipPipPipPip
  • 9353 postów

Napisano 04 grudzień 2013 - 16:24

nie ma za co, temat ma niby 8 lat (ale tak naprawde ma ich pewnie kilkadziesiat) ale jest aktualny, to prawdziwy evergreen i tak pozostanie :)

 

Szczupaka 80 za kark to trzeba mieć łapy

 

wedlug mnie wcale nie, mam dlonie wrecz ginekologiczne i jakos sobie radze, od 85+ robi sie juz niewygodnie i wtedy podbieram pod pokrywy ale do 80-85 robie to najczesciej za kark ... jednakze najbezpieczniejszym narzedziem dla wedkarza i dla ryby jest odpowiednia siatka :)


  • @Wojti lubi to

#49 OFFLINE   Matiz992

Matiz992

    Forumowicz

  • +Forumowicze
  • PipPip
  • 444 postów
  • LokalizacjaSzczecin
  • Imię:Mateusz

Napisano 04 grudzień 2013 - 16:27

(...)

jednakze najbezpieczniejszym narzedziem dla wedkarza i dla ryby jest odpowiednia siatka :)

 

Albo osęka :lol: :lol: :lol: :lol:



#50 OFFLINE   pitt

pitt

    Jadę na ryby ... na zawsze

  • +Forumowicze
  • PipPipPipPip
  • 9353 postów

Napisano 04 grudzień 2013 - 16:31

smiem watpic :mellow:



#51 OFFLINE   @Wojti

@Wojti

    trolling for pike

  • +Forumowicze
  • PipPipPip
  • 1787 postów
  • LokalizacjaGdynia/Rumia
  • Imię:Wojciech
  • Nazwisko:Kuczkowski

Napisano 04 grudzień 2013 - 17:15

Albo osęka :lol: :lol: :lol: :lol:

 

od razu widać kto jest praktykiem @pitt a kto teoretykiem i filozofem @Matiz992

;)

 

podbieranie ryb nie jest łatwe, nie ma tez co kozaczyć bo jak sie trafi okaz 120+ to nawet najbardziej

zaprawionemu w boju wędkarzowi lekko ugną sie nogi bo komu nie zależy na takich ryb?

ryba jeśli jest dobrze zapięta (chodzi i o groty ze nie sa na zewnątrz) i jest gotowa do podebrania

to do 80+ (szczupak) spokojnie da się podebrać za kark, podbieranie dużych ryb za pokrywę skrzelową

wymaga odrobiny doświadczenia i trzeba przy tym być bardzo ostrożny a zarazem zdecydowany


Użytkownik @Wojti edytował ten post 04 grudzień 2013 - 18:01


#52 OFFLINE   Matiz992

Matiz992

    Forumowicz

  • +Forumowicze
  • PipPip
  • 444 postów
  • LokalizacjaSzczecin
  • Imię:Mateusz

Napisano 04 grudzień 2013 - 17:17

od razu widać kto jest praktykiem @pitt a kto teoretykiem i filozofem @Matiz992

 Jeżeli próbowałeś mnie urazić to nie udało Ci się :D I raczej za mało mnie znasz, żeby oceniać kim jestem :P



#53 OFFLINE   @Wojti

@Wojti

    trolling for pike

  • +Forumowicze
  • PipPipPip
  • 1787 postów
  • LokalizacjaGdynia/Rumia
  • Imię:Wojciech
  • Nazwisko:Kuczkowski

Napisano 04 grudzień 2013 - 17:37

mam nadzieje ze kiedyś dane Ci będzie pojąć co miał na myśli @pitt pisząc odpowiednia siatka

wówczas może tez dorośniesz do tego aby zrozumieć, że są na forum

ludzie którym nie zależy na pisaniu postów po to aby kogoś obrazić

 

 

....... Jednak określanie kogoś filozofem, z kim nie zamieniłeś 2 słów w żadnym temacie ani na pw jest trochę nietaktem :D

Pozdrawiam

 

a jak inaczej można kogoś nazwać jeśli w temacie o podbieraniu ryb widzi się wtrącenie o osęce?


Użytkownik @Wojti edytował ten post 04 grudzień 2013 - 18:01


#54 OFFLINE   Matiz992

Matiz992

    Forumowicz

  • +Forumowicze
  • PipPip
  • 444 postów
  • LokalizacjaSzczecin
  • Imię:Mateusz

Napisano 04 grudzień 2013 - 17:43

Dla jednego siatka, dla drugiego ręka ;) Kwestia gustów, ile osób tyle opinii. Ja jestem zdecydowanie za tym drugim. Jednak nie zamierzam się z tobą sprzeczać, bo nie wchodzę na forum aby robić dym. Jednak określanie kogoś filozofem, z kim nie zamieniłeś 2 słów w żadnym temacie ani na pw jest trochę nietaktem :D

Pozdrawiam



#55 OFFLINE   hlehle

hlehle

    rybołap

  • +Forumowicze
  • PipPipPip
  • 3014 postów

Napisano 04 grudzień 2013 - 17:45

Według mnie najlepszy jest wielki podbierak z gumową lub gumowaną siatką.

Jednak nie zawsze mieści nam się do samochodu jak zapakujemy ponton i silnik do Yarisa :)

Wtedy podbieram ręką. Do 90 cm za kark, powyżej za pokrywy.

Jednak jest to zawsze jakieś ryzyko, a przy okazji wydaje mi się, że rybie można zaszkodzić, jeśli nie zrobi się tego umiejętnie.



#56 OFFLINE   Friko

Friko

    Ekspert

  • Super moderatorzy
  • 15149 postów
  • LokalizacjaWarszawa

Napisano 04 grudzień 2013 - 18:05

(...)  Hand landing toothy predators is doable, but even if you have big strong hands and quick reflexes, the law of averages will catch up to you sooner or later, and you are going to either get hooked, or get chewed-on, or both.  (...)

Many anglers have voiced concern over the damage done to released fish by lipping tools.  (...)  With a Boga, typically this hole will be very small because of the jaw design (...).   this small tear not only heals quickly, but is NOT prone to infection.  We had one muskie that was caught and released four times over the five year study period – each time by me. The first time it was landed using a gaff, the next two times using a Boga, and the final time using a net.  At no point did I witness any sign of infection or permanent damage from prior encounters.  In fact, even knowing exactly where to look, there were only a couple of tiny scars from these previous release efforts.
(...)

The debate over the effectiveness of lipping devices really comes down to the quality and design of the tool that you are using, and the manner in which you use it.  Even the best tool is only as good as the hand that wields it.  Learn to use your too; efficiently and effectively.  Know its limitations, but most importantly, never suspend fish vertically by their lower jaw.  For kayak anglers fishing for toothy prey (muskies, walleye, pike), there simply isn’t a safer and more effective landing and handling method.

Good fishing!

Article By: Steve Wickens

 

 

.... małe streszczenie, dla zajadłych przeciwników gripa ;)

 

 

Osobiście w tym roku przekonałem się do podbieraka K-Don ale tam gdzie z jakiś względów potrzeba "kompaktowych" rozwiązań będę zabierał boga-grip'a

 

Bardzo ciekawy jest w zacytowanym artykule fragment w którym autor pisze że do gripa trzeba albo rybie dać się wyszaleć trochę w wodzie podczas holu, albo po zapięciu na gripa dać jej trochę luzu.  To by się zgadzało moim zdaniem, bezpośrednio po holu większego szczupaka jest takie kilkadziesiąt sekund podczas których się wykłada, akurat na 2-3 szybie fotki jak jest na łodzi kolega który może je zrobić, potem z reguły ryba dostaje "szwungu" i zaczyna wariować



#57 OFFLINE   rózgaś

rózgaś

    Znowu....

  • +Forumowicze
  • PipPipPip
  • 1018 postów

Napisano 05 grudzień 2013 - 09:47

Dla mnie podbierak ma jeszcze inne duże znaczenie. Po holu i podebraniu zostawiam w nim rybę. Na 5min, na kwadrans - różnie. Przypadkiem po podebraniu dużego pstrąga kazałem koledze nie wyjmować go z wody i trzymać w podbieraku nim dobiegnę do niego. Kwadrans biegu w uzbrojeniu przez trzciny do mostu i 5min autem. Jak dotarłem i wyjelismy rybę.... to nie dało mu się foty zrobić tak fikał. POłowa zdjęć zepsuta bo ryba wygięta i fika. I od tamtej pory nie reanimuję ryb. Zawsze daję im chwile odsapnąć po holu. Mowimy o sporych rybach. W tym czasie wyjmuje aparat ustawiam pod napotkane warunki, robie pare fot na goło żeby zobaczyć co  i jak. Rozkładam statyw jak trzeba, czy wołam kolege. Ryba z wody pyk, pyk , miara i woda. Koniec z reanimacjami bladych ryb.


  • pitt i Kwinto lubią to

#58 OFFLINE   pitt

pitt

    Jadę na ryby ... na zawsze

  • +Forumowicze
  • PipPipPipPip
  • 9353 postów

Napisano 05 grudzień 2013 - 09:57

 

małe streszczenie, dla zajadłych przeciwników gripa

 

tak to friko postreszczales, ze sobie chyba ze trzy lip gripy kupie, takie zdrowe sie dla ryb zrobily :) sanatorium, ze tak powiem :rolleyes:


  • godski lubi to

#59 OFFLINE   krzysiek

krzysiek

    export

  • Twórcy
  • PipPipPipPip
  • 5539 postów
  • LokalizacjaZielonki Wieś
  • Imię:Krzysztof
  • Nazwisko:Kędra

Napisano 05 grudzień 2013 - 10:24

Ja wysmarowałem długi tekst, ale mi go diabli wzięli, zatem wstawię dwie foty, bo jeden obraz mówi więcej niż ... (i tu niech każdy sobie wstawi, ile chce) słów:

 

Załączony plik  DSC_9545.jpg   64,34 KB   7 Ilość pobrań

 

Załączony plik  DSC_9547.jpg   52,91 KB   6 Ilość pobrań

 

 


  • Dienekes lubi to

#60 OFFLINE   Pumba

Pumba

    Zaawansowany

  • +Forumowicze
  • PipPipPip
  • 2016 postów
  • LokalizacjaGdynia / Tobołowo
  • Imię:Łukasz

Napisano 05 grudzień 2013 - 10:25

Do tego roku byłem zagorzałym zwolennikiem podbierania szczupaków ręką. Wychodziło mi to całkiem sprawnie, podbierałem różne ryby - i takie 50+ jak i 90+, i za grzbiet i pod pokrywy. Teraz już nie jestem - po tygodniu intensywnego łowienia w Szwecji i podbieraniu 10-20 ryb dziennie w rozmiarach 80+ moja ręka wyglądała jak wyjęta z maszynki do mięsa, a łapy mam raczej z tych bardziej rolniczych. Łowiąc w Polsce można się bawić w podbieranie ręką jak się łowi 1 - 2 duże szczupaki w roku, jeśli ma się do podebrania kilkanaście takich ryb dziennie to zdecydowanie duży podbierak - tak jak pisał Krzysiek.

 

Jednak nie zawsze mieści nam się do samochodu jak zapakujemy ponton i silnik do Yarisa :)

Za tydzień będę musiał przejść dokładnie taką próbę + 2 jednoczęściówki ok. 2m :D







Również z jednym lub większą ilością słów kluczowych: catch and release, catch&release

Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych