Skocz do zawartości

  • Zaloguj korzystając z Facebooka      Logowanie »   
  • Rejestracja

Witaj!

Zaloguj się lub Zarejestruj by otrzymać pełen dostęp do naszego forum.

Zdjęcie

Penn Slamer LL 460


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
11 odpowiedzi w tym temacie

#1 OFFLINE   Cpt. Lego

Cpt. Lego

    Zaawansowany

  • Twórcy
  • PipPipPip
  • 664 postów
  • LokalizacjaKwidzyn
  • Imię:Marek

Napisano 27 marzec 2012 - 16:06

Od jakiegoś czasu puszcza mi łożysko oporowe przy holu. Strasznie upierdliwe i utrudniające hol. Czy rolki powinny być suche? Otwierałem go i te elementy fabrycznie były naoliwione. Kołowrotek używany na bałtyckie dorsze. Przełącznik wolnego biegu używany mega często. Może to przez to się spieprzył? Jak sobie poradzić z tematem?

#2 OFFLINE   Jozi

Jozi

    Ekspert

  • +Forumowicze
  • PipPipPipPip
  • 8295 postów
  • LokalizacjaBieszczady
  • Imię:Józek

Napisano 27 marzec 2012 - 16:54

Wyczyścić łożysko oporowe z oliwy i możliwego syfu i będzie git :D.

#3 OFFLINE   Cpt. Lego

Cpt. Lego

    Zaawansowany

  • Twórcy
  • PipPipPip
  • 664 postów
  • LokalizacjaKwidzyn
  • Imię:Marek

Napisano 29 marzec 2012 - 18:18

Tak też zrobiłem, ale dziwi mnie, ze fabrycznie było tam dużo oliwy , a n tym linku Slammer 460 widać, że facet na łożysko oporowe też zapodaje sporo smarowidła. Jak to więc jest?

EDIT:

No niestety, nie przyniosło to zamierzonego rezultatu, po pewnym czasie znów zaczął przepuszczać hamulec oporowy. Rozłożę jeszcze raz i wyjmę wszystkie wałeczki, może coś tam jest nie tak. Niestety nie ma tam sprężynek, po prostu sprężynujący plastik je dociska i tu może być lipa.
Może jakieś inne sugestie?


#4 OFFLINE   Cpt. Lego

Cpt. Lego

    Zaawansowany

  • Twórcy
  • PipPipPip
  • 664 postów
  • LokalizacjaKwidzyn
  • Imię:Marek

Napisano 05 kwiecień 2012 - 13:50

no niestety, wyczyściłem wszystkie elementy, rozebrane do rosołu. Nic nie dało. Pieprzona firma Penn. Badziew, plastikowy badziew chiński. Nie polecam nikomu tych kołowrotków, ani chyba żadnych innych, bo mam drugi inny model i też jest do dupy. Jeżeli ktoś ma uszkodzony Penn Slammer z dobrym łożyskiem oporowym, to odkupie wymienią i sprzedam w diabły ten kołowrotek.

#5 OFFLINE   fedors

fedors

    Nowy

  • +Forumowicze
  • Pip
  • 30 postów

Napisano 29 lipiec 2012 - 13:03

Witam.
Kolego.
Łożyska oporowego się nie oliwi. Osoba, która serwisowała ten kołowrotek z linka, którego podałeś popełniła błąd.
Co do objawów twojego modelu to sądzę, że nie ma nic wspólnego z przepuszczaniem łożyska oporowego. Przepuszczanie łożyska objawia się cofaniem rączki (w czasie mrozu w 99% przypadków), a interpretując twój post uznaje, że przepuszcza tobie wolny bieg.
To co się pewnie dzieje to jest fakt, że wolny bieg się całkowicie nie wyłącza. Jest częściowo na hamulcu wolnego biegu i częściowo na hamulcu właściwym. Wolny biegł nie uległ całkowitemu wysprzęgleniu.
Według mnie do takiej sytuacji może doprowadzić kilka sytuacji:
1. brak naoliwienia metalowych części, z których zbudowany jest mechanizm wolnego biegu. Nie może być między nimi tarcia, gdy się pojawia, może ono doprowadzić do całkowitego nie wstrzelenia bolca w blokadę wolnego biegu, która umieszczona jest w pokrętle hamulca wolnego biegu.
2. częste używanie wolnego biegu mogło doprowadzić do wyeksploatowania jednej z dwóch części.
83-5600 - REAR DRAG RATCHET,
86-5600 - REAR DRAG SPRING. Przy czym 83- jest bardziej prawdopodobna.
W wypadku naprawy trzeba pokombinować ze wszystkimi opcjami poczynając od 1. i sprawdzić kiedy będzie ok.

Penn slammer 560L to nie jest kołowrotek do morskiego Jigowania - sprawdza się tam jak najbardziej ,ale jeśli ktoś przy każdym zrzucaniu przynęty używa go, a co gorsze dopiero przy zapięciu ryby z dużej głębokości zacina w momencie obrotu korbki to cała siła idzie w 83-5600 i może zetrzeć ząbki tego elementu.
Części nie są drogie i samemu można je wymienić i sprzęt dalej służy.

#6 OFFLINE   zorro

zorro

    Zaawansowany

  • +Forumowicze
  • PipPipPip
  • 2676 postów
  • LokalizacjaWarszawa-Kamienne Skarżychoooo...
  • Imię:Tomasz
  • Nazwisko:Szczepanik

Napisano 29 lipiec 2012 - 13:28

Łożyska oporowego się nie oliwi. Osoba, która serwisowała ten kołowrotek z linka, którego podałeś popełniła błąd.


Tu bym się lekko nie zgodził... :unsure: Bo niby czemu..?


#7 OFFLINE   godski

godski

    Ekspert

  • +Forumowicze
  • PipPipPipPip
  • 11880 postów
  • LokalizacjaJanki blisko Stolicy

Napisano 29 lipiec 2012 - 16:47

Jakiś czas temu rozkręcałem i smarowałem jakiegoś morskiego Kongera i zastałem łożysko oporowe zawalone smarem. Wyczyściłem i przestało pracować. Więc smar do środka i znów jest OK.

#8 OFFLINE   fedors

fedors

    Nowy

  • +Forumowicze
  • Pip
  • 30 postów

Napisano 29 lipiec 2012 - 18:53

Każdy Penn ma łożysko oporowe minimalnie naoliwione fabrycznie.
Duża ilość smaru, czy oliwki jest nie pożądana. W momencie kiedy zakrzepnie na mrozie mamy bankowo cofanie się rączki. Tak jest w Pennie slammerze, SSg, SSm. Inni producenci może robią inaczej.

#9 OFFLINE   michcio

michcio

    Zaawansowany

  • +Forumowicze
  • PipPipPip
  • 860 postów
  • LokalizacjaKraków
  • Imię:Michał
  • Nazwisko:K.

Napisano 03 wrzesień 2012 - 20:47

Koledzy, trafił do mnie kołowrotek kolegi. Kupił go za moją namową że jest nie zniszczalny itp itp. Po zaledwie
czterech siedmiogodzinnych rejsach na Bałtyku pracuje, ładnie mówiąc, źle!
Piszczy jak jak orangutan w czasie godów i szumi jak woda w kiblu....
.be

Kręcioł od polskiego dystrybutora, produkcji tej tam z Azji gorszej i jest jeszcze 23 miesiące gwarancji. Odesłać czy samemu to zlikwidować ?

#10 OFFLINE   Jozi

Jozi

    Ekspert

  • +Forumowicze
  • PipPipPipPip
  • 8295 postów
  • LokalizacjaBieszczady
  • Imię:Józek

Napisano 04 wrzesień 2012 - 05:21

Brak mazidła możesz spokojnie robić smarowanie.A mechanicznie wszystko w porządku?
Na morzu mogła się sól dostać nawet z powietrza.Pamiętam jak w armii(dawne czasy B) )wyglądały nasze lufy na poligonie po kilku dniach-czerwone jak flaga radziecka od soli z powietrza.

#11 OFFLINE   michcio

michcio

    Zaawansowany

  • +Forumowicze
  • PipPipPip
  • 860 postów
  • LokalizacjaKraków
  • Imię:Michał
  • Nazwisko:K.

Napisano 04 wrzesień 2012 - 06:26

Mechanicznie wydaje się być ok. Niemniej po zdjęciu pokrywy silnika smarowidło strasznie rozrzedzone. Co do smarowania, to sobie zrobię bez problemu. Chodzi mi głównie o gwarancję czy nie straci jej kolega i czy lepiej nie odesłać?

A ze to sól to na 1000%, widać po łączeniu końcówki korbki

#12 OFFLINE   andrzej1959

andrzej1959

    Nowy

  • +Forumowicze
  • Pip
  • 1 postów

Napisano 04 styczeń 2017 - 21:42

Witam.
Kolego.
Łożyska oporowego się nie oliwi. Osoba, która serwisowała ten kołowrotek z linka, którego podałeś popełniła błąd.
Co do objawów twojego modelu to sądzę, że nie ma nic wspólnego z przepuszczaniem łożyska oporowego. Przepuszczanie łożyska objawia się cofaniem rączki (w czasie mrozu w 99% przypadków), a interpretując twój post uznaje, że przepuszcza tobie wolny bieg.
To co się pewnie dzieje to jest fakt, że wolny bieg się całkowicie nie wyłącza. Jest częściowo na hamulcu wolnego biegu i częściowo na hamulcu właściwym. Wolny biegł nie uległ całkowitemu wysprzęgleniu.
Według mnie do takiej sytuacji może doprowadzić kilka sytuacji:
1. brak naoliwienia metalowych części, z których zbudowany jest mechanizm wolnego biegu. Nie może być między nimi tarcia, gdy się pojawia, może ono doprowadzić do całkowitego nie wstrzelenia bolca w blokadę wolnego biegu, która umieszczona jest w pokrętle hamulca wolnego biegu.
2. częste używanie wolnego biegu mogło doprowadzić do wyeksploatowania jednej z dwóch części.
83-5600 - REAR DRAG RATCHET,
86-5600 - REAR DRAG SPRING. Przy czym 83- jest bardziej prawdopodobna.
W wypadku naprawy trzeba pokombinować ze wszystkimi opcjami poczynając od 1. i sprawdzić kiedy będzie ok.

Penn slammer 560L to nie jest kołowrotek do morskiego Jigowania - sprawdza się tam jak najbardziej ,ale jeśli ktoś przy każdym zrzucaniu przynęty używa go, a co gorsze dopiero przy zapięciu ryby z dużej głębokości zacina w momencie obrotu korbki to cała siła idzie w 83-5600 i może zetrzeć ząbki tego elementu.
Części nie są drogie i samemu można je wymienić i sprzęt dalej służy.

Witam kolegów serdecznie podpinam się pod temat , ja mam ten sam problem "stary "chodzi całkiem fajnie a nowy - no cóż nie daje się nim łowić co nerwowo mnie wykańcza jestem gotów szajsu się pozbyć , ale troszkę mi ich szkoda bo przyzwyczaiłem no i są mocne bo jednym łowię w Bałtyku kilka ładnych lat. Troszkę boję się zabrać za rozbiórkę i dlatego wolałbym żeby zrobił to ktoś kto na tym się zna , i stąd pytanie do kolegów czy ktoś jest w stanie mi pomóc?






Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych