Skocz do zawartości

  • Zaloguj korzystając z Facebooka      Logowanie »   
  • Rejestracja

Witaj!

Zaloguj się lub Zarejestruj by otrzymać pełen dostęp do naszego forum.

Zdjęcie

250km spływu rzeką Lainio w poszukiwaniu łososia bałtyckiego.


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
16 odpowiedzi w tym temacie

#1 OFFLINE   Wild Fish Stories

Wild Fish Stories

    Nowy

  • +Forumowicze
  • Pip
  • 36 postów

Napisano 10 wrzesień 2019 - 12:21

*
Popularny

Na północy Finlandii wsiedliśmy w hydroplan, który „wywiózł” nas do źródła szwedzkiej rzeki Lainio, skąd przez prawie 3 tygodnie spływaliśmy w jednoosobowych pontonach, aż do ujścia do rzeki Torne. W górze rzeki lipienie, pstrągi a niżej łosoś bałtycki.

Naszą misją jest inspirowanie ludzi do świadomego korzystania z dobrodziejstw natury. Relacjonując tą wyprawę, chcemy pokazać Wam ostatni dziki region Europy - Laponie i uświadomić jaki wpływ ma każdy z nas nawet na tak odległe tereny.

____________________________________________________

 

Dotarliśmy! Tylko lot awionetką Polar-Lento dzielił nas od spotkania z najdzikszym regionem Europy. Zaczęło się robić poważnie kiedy pilot poprosił Michała o włożenie butli z gazem z daleka od silnika hydroplanu. Czekał nas lot w nieznane. Niepokój przeplatał się z ekscytacją, a wszystko podsycało wędkarskie ciśnienie na rybę życia. Podczas lotu szukaliśmy bezskutecznie śladów człowieka, kiedy pilot oznajmił "sorry guys I can't land here". Dopiero 5km dalej znaleźliśmy jezioro, które okazało się na tyle głebokie, że płozy samolotu nie zaryją o kamienie. Pagajami documowaliśmy do brzegu, szybkie wypakowanie, pstryk fota i pierwsza ocena sytuacji "Ku$%@ ile tu komarów".

 

 

Załączone pliki



#2 OFFLINE   godski

godski

    SUM

  • +Forumowicze
  • PipPipPipPipPip
  • 14221 postów
  • LokalizacjaWarszawa

Napisano 10 wrzesień 2019 - 12:50

Oj będzie grubo  :clappinghands:  :clappinghands:  :clappinghands:


  • Krzysiek P i Wild Fish Stories lubią to

#3 OFFLINE   Wild Fish Stories

Wild Fish Stories

    Nowy

  • +Forumowicze
  • Pip
  • 36 postów

Napisano 10 wrzesień 2019 - 14:06

Hydroplan odleciał. Zostaliśmy totalnie sami pośród gór i jezior. Zachwyt ze znalezienia się w regionie, o którym słyszeliśmy tak wiele, sięgnął zenitu. Whisky. „Skål!” Krzyknął Krzysiek, co po Szwedzku znaczy „na zdrowie!” Przez zmianę miejsca lądowania, musieliśmy pokonać blisko 1,5km piechotą i przewiosłować dwa jeziora, aby znaleźć się na początku rzeki. Jeden pompował pontony drugi rozkładał wędki. Muchy, które zabraliśmy ze sobą zostały własnoręcznie zrobione przez wielokrotnego mistrza świata w kręceniu much Hubert Janeczek. Ryby chyba o tym wiedziały, bo Michał oddał dosłownie 3 rzuty. Każdy zakończył się złowieniem ryby, jednak trzecia z nich okazała się lipieniem wyjazdu! 47cm! Żałujemy jednego: dlaczego nie zostaliśmy na jeziorach dzień dłużej!?

 

Załączony plik  060919103.jpg   22,45 KB   41 Ilość pobrańZałączony plik  06091952.jpg   53,6 KB   40 Ilość pobrańZałączony plik  06091951.jpg   51,08 KB   40 Ilość pobrańZałączony plik  70421333_2462387177420123_6807248367857434624_o.jpg   70,76 KB   39 Ilość pobrań

 

 



#4 OFFLINE   Wild Fish Stories

Wild Fish Stories

    Nowy

  • +Forumowicze
  • Pip
  • 36 postów

Napisano 12 wrzesień 2019 - 10:12

Początek nie układał się po naszej myśli. Najpierw zmiana miejsca lądowania i dodatkowy hiking z bagażami. Potem wiatr w pysk i kilometry wiosłowania po jeziorach. Ale jest ona! Wyczekana rzeka - Lainio. Czar prysł kiedy zamiast wartkiego głębokiego nurtu przywitały nas dziesiątki kilometrów kamieni w wodzie sięgającej do kostek. Dostaliśmy policzek od ocieplenia klimatu. Mimo tak obfitych opadów śniegu zimą, w sierpniu źródło rzeki jest na skraju wyschnięcia. Zapas energii, adrenalina i fascynacja podpalały nas do przerzucania 50kg przez kolejne wypłycenia. Z planowanych 13km dziennie przez pierwsze 3 dni robiliśmy 5km.

 

Załączony plik  20190815_175611.jpg   39,1 KB   32 Ilość pobrańZałączony plik  IMG_20190815_184526.jpg   88,15 KB   32 Ilość pobrańZałączony plik  IMG_20190815_180426.jpg   72,12 KB   32 Ilość pobrańZałączony plik  WFS00395.jpg   62,61 KB   32 Ilość pobrań


Użytkownik Wild Fish Stories edytował ten post 12 wrzesień 2019 - 10:26


#5 OFFLINE   Wild Fish Stories

Wild Fish Stories

    Nowy

  • +Forumowicze
  • Pip
  • 36 postów

Napisano 13 wrzesień 2019 - 13:56

"Ty co tu tyle wody?" "O, ku#%&!" Coś poszło nie tak przy wyborze miejsca na nocleg i obudziliśmy się prawie pływając na naszych karimatach. Szybka kawa, owsianka, dron pod pachę i lecimy na najwyższą górkę w okolicy. Z takiej wysokości człowiek nabiera innej perspektywy na otaczający bezkres szwedzkiej tundry.

 

Załączony plik  06091957-2.jpg   40,92 KB   31 Ilość pobrańZałączony plik  WFS00377.jpg   76,83 KB   31 Ilość pobrańZałączony plik  WFS00383.jpg   60,45 KB   31 Ilość pobrańZałączony plik  WFS00384.jpg   45,73 KB   31 Ilość pobrańZałączony plik  20190815_142616.jpg   34,79 KB   33 Ilość pobrańZałączony plik  WFS00388.jpg   47,74 KB   33 Ilość pobrańZałączony plik  IMG_20190815_141420 (1).jpg   97,3 KB   33 Ilość pobrańZałączony plik  WFS00462.jpg   35,76 KB   32 Ilość pobrań

 



#6 OFFLINE   DAWIDspinn

DAWIDspinn

    Zaawansowany

  • +Forumowicze
  • PipPipPip
  • 892 postów
  • LokalizacjaWarszawa
  • Imię:Dawid
  • Nazwisko:Kaszlikowski

Napisano 13 wrzesień 2019 - 14:52

Super czekam na więcej 👊😁
  • Wild Fish Stories lubi to

#7 ONLINE   ezehiel

ezehiel

    Zaawansowany

  • +Forumowicze
  • PipPipPip
  • 3335 postów
  • LokalizacjaLa La Land
  • Imię:Marcin

Napisano 13 wrzesień 2019 - 17:53

Chłopaki jak ja wam zazdroszczę.....

czekam na więcej


  • Wild Fish Stories lubi to

#8 OFFLINE   malinabar

malinabar

    Zaawansowany

  • TEAM JERKBAIT
  • PipPipPip
  • 1683 postów
  • Lokalizacjapłd.-zach.
  • Imię:Bartek

Napisano 13 wrzesień 2019 - 21:41

Dopiero co trafiłem na tę relację-rewelację  :) . Super klimacik - męska przygoda , surowa przyroda i te ZDJĘCIA . Super ! 


  • Wild Fish Stories lubi to

#9 OFFLINE   Wild Fish Stories

Wild Fish Stories

    Nowy

  • +Forumowicze
  • Pip
  • 36 postów

Napisano 14 wrzesień 2019 - 13:39

Chłopaki jak ja wam zazdroszczę.....

czekam na więcej

 

Nie ma co zazdrościć tylko ogarnąć sobie taki wyjazd. Pomożemy!

 

Dopiero co trafiłem na tę relację-rewelację  :) . Super klimacik - męska przygoda , surowa przyroda i te ZDJĘCIA . Super ! 

 

Żeby Cię już nic nie ominęło to zapraszamy na fb albo insta. Relacja-rewelacja. Takie recenzje lubimy :)


Użytkownik Wild Fish Stories edytował ten post 14 wrzesień 2019 - 13:40

  • Flame i malinabar lubią to

#10 OFFLINE   malinabar

malinabar

    Zaawansowany

  • TEAM JERKBAIT
  • PipPipPip
  • 1683 postów
  • Lokalizacjapłd.-zach.
  • Imię:Bartek

Napisano 14 wrzesień 2019 - 14:11

Ja to panie tylko na jerku jestem . Więc dawać tutaj następne części szybciutko  ;)  :D .


  • tomi101, Gadget i FidoAngel lubią to

#11 OFFLINE   Wild Fish Stories

Wild Fish Stories

    Nowy

  • +Forumowicze
  • Pip
  • 36 postów

Napisano 15 wrzesień 2019 - 11:08

Strzał energii od REAL On the Go stawiał na nogi, kiedy nie było czasu na jedzenie. Dopiero po targaniu pontonów przez skały i ograniczonych racjach żywnościowych czuć działanie takich energy drinków. Na niedzielnego kaca też by dobrze wszedł. 🥂

 

Załączony plik  060919157.jpg   43,57 KB   30 Ilość pobrań

 


Użytkownik Wild Fish Stories edytował ten post 15 wrzesień 2019 - 11:08


#12 OFFLINE   K-Pon

K-Pon

    Zaawansowany

  • +Forumowicze
  • PipPipPip
  • 1528 postów
  • LokalizacjaKraków
  • Imię:Krzysztof
  • Nazwisko:P.

Napisano 15 wrzesień 2019 - 17:22

Jak radziliście sobie ze śmieciami w dziczy?
  • rrthc lubi to

#13 OFFLINE   Wild Fish Stories

Wild Fish Stories

    Nowy

  • +Forumowicze
  • Pip
  • 36 postów

Napisano 15 wrzesień 2019 - 17:49

Jak radziliście sobie ze śmieciami w dziczy?

 

Worek 100L towarzyszył nam przez całą wyprawę. Produkowaliśmy znikome ilości śmieci. Jedliśmy jedzenie liofilizowane i część złowionych ryb, także opakowania zajmowały bardzo mało miejsca. 

Raz znaleźliśmy worek pełen puszek i opakowań po jedzeniu. Zabraliśmy go ze sobą żeby później całość wyrzucić w pierwszej miejscowości przez która przepływaliśmy Övre Soppero.

Jak targasz 50kg na pontonie to dodatkowe parę kilo tak na prawdę nic nie zmienia. Temat będzie wspomniany w filmie.



#14 OFFLINE   Wild Fish Stories

Wild Fish Stories

    Nowy

  • +Forumowicze
  • Pip
  • 36 postów

Napisano 17 wrzesień 2019 - 11:43

Byliśmy gośćmi w tej dziczy. Gangi reniferów tundrowych, bo taką nazwę noszą nasi towarzysze wyprawy, były dosłownie wszędzie. Jedne przechodziły przez rzekę, kolejne szły lasem, a następna ekipa juz wbiegała na wzgórze, bo usłyszała nasze rozmowy. Jednego dnia spotkaliśmy ok 300 sztuk. To był ich teren. Budziły nas rano podchodząc stadem do namiotu, po czym uciekały zdziwione że ktoś tu jest oprócz nich.

 

Załączony plik  P1133270.00_02_35_03.Still026-2.jpg   86,41 KB   19 Ilość pobrańZałączony plik  70900254_2469422553383252_5229782870893002752_o.jpg   43,57 KB   19 Ilość pobrańZałączony plik  70462980_2469422566716584_6655873022898995200_o.jpg   103,64 KB   20 Ilość pobrańZałączony plik  70393450_2469422546716586_300457173085847552_o.jpg   59,14 KB   20 Ilość pobrańZałączony plik  P1133270.00_01_56_02.Still022.jpg   59,77 KB   20 Ilość pobrań



#15 OFFLINE   Adam K.

Adam K.

    Forumowicz

  • +Forumowicze
  • PipPip
  • 152 postów
  • LokalizacjaDolny Śląsk
  • Imię:Adam
  • Nazwisko:K.

Napisano 17 wrzesień 2019 - 11:57

A jak z rybami?

Bo nic nie piszesz....


Pozdrawiam:
Adam K.

Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk Pro

#16 OFFLINE   Wild Fish Stories

Wild Fish Stories

    Nowy

  • +Forumowicze
  • Pip
  • 36 postów

Napisano 17 wrzesień 2019 - 12:57

A jak z rybami?

Bo nic nie piszesz....


Pozdrawiam:
Adam K.

Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk Pro

 

Spokojnie powoli. Catching a fish is just a bonus  :P


  • bertus, ezehiel i pikeft lubią to

#17 OFFLINE   Wild Fish Stories

Wild Fish Stories

    Nowy

  • +Forumowicze
  • Pip
  • 36 postów

Napisano wczoraj, 17:30

Lipień lub kardynał, jak utarło się w wędkarskich kręgach, to ryba która towarzyszyła nam przez cały wyjazd. Dwie sztuki otarły się o magiczne 50cm. To pierwszy raz kiedy mieliśmy okazję łowić je na muchę. Przepiękne ubarwienie i ta siła!

 

 

 

Załączony plik  06091994.jpg   36,85 KB   12 Ilość pobrańZałączony plik  06091998.jpg   27,7 KB   12 Ilość pobrańZałączony plik  WFS00916-2.jpg   61,41 KB   12 Ilość pobrańZałączony plik  WFS00908.jpg   70,04 KB   12 Ilość pobrań






Użytkownicy przeglądający ten temat: 1

0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych