Skocz do zawartości

  • Zaloguj korzystając z Facebooka      Logowanie »   
  • Rejestracja

Witaj!

Zaloguj się lub Zarejestruj by otrzymać pełen dostęp do naszego forum.

REKLAMA
Zdjęcie

Trout & Salmon Magazine


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
91 odpowiedzi w tym temacie

#1 OFFLINE   lukomat

lukomat

    Zaawansowany

  • Moderatorzy
  • 1755 postów
  • LokalizacjaAberdeen, Szkocja
  • Imię:Łukasz
  • Nazwisko:Materek

Napisano 15 wrzesień 2012 - 12:58

Nie wiem czy tytulowy magazyn jest dostepny w Polsce czy nie, ale pomyslalem sobie, ze w miare mozliwosci bede robil krotkie streszczenie zawartosci tego popularnego wsrod brytyjskich muszkarzy miesiecznika.

Numer wrzesniowy
Po pierwszym przeskanowaniu w zasadzie moge strescic w dwoch slowach, a mianowicie nic ciekawego. Jak zwykle kupa reklam m.in. nowa seria G. Loomisa NRX (mialem okazje porzucac tydzien temu 13 stopowym w klasie 8/9, bajecznie latwo, cena tez bajeczna) i nowy kolowrotek Airflo V-lite, ktory na moment przykol i spowodowal, ze odwiedzilem strone producenta:
http://www.airflofishing.com/airflo-reels-Vlite.cfm#!prettyP hoto
Ladnie wyglada, niby uszczelniony hamulec tarczowy i dosyc lekki, cena tez do przelkniecia, ale jak sprawdzi sie w akcji tego nie wiem.
Pierwszych piec stron numeru poswieconych zostalo na opis gornego odcinka najwiekszej lososiowej rzeki w Szkocji, Tweed. Srednia zlapanych lososi wynosi kilkanascie tysiecy rocznie. Dwa ostatnie lata byly wyjatkowe i daly 23 i 20 tys. Najwiecej lapie sie na dolnym i srodkowym odcinku, ale przy odpowiednich stanach wod opisywany gorny odcinek jest rownie produktywny szczegolnie w pazdzierniku i listopadzie, a ceny za dzien to srenio75-100 funciakow za dzien, czyli tanioszka jak na ta rzeke.
Na przeciwnym biegunie znajduje sie obecnie najslynniejsza chyba szkocka rzeka lososiowa, czli Spey. Wreszcie ktos odwazyl sie powiedziec prawde, ze ostatnie lata to bida z nedza, za ktora kaza slono placic. Zarzad rzeki robi co moze i inwestuje kase w badania, wylegarnia pracuje pelna para, ale wyniki ponizej oczekiwan bo tylko 0.5% z powracajacych ryb to owoc zarybien. Wedkarze powoli zaczynaja opuszczac rzeke i autor sie zastanawia jak wybrnac z sytuacji.
A z ciekawostek to pani Kate Burn zaliczyla na muche lososia 46cali i 38funtow (115cm i 17.5kg) z River Shin, ktory otarl sie o rekord tej rzeki. Natomiast pan Garet Veneklassen pobil rekord River Ba (rzeczka na wyspie Mull) 27 funtowym lososiem (12.5kg) wyjetym na pstragowa muchowke :huh:

#2 OFFLINE   Kuba Standera

Kuba Standera

    W walce z głupota nie ma wygranych, są tylko cudem ocaleni

  • Bloggerzy
  • PipPipPipPip
  • 9087 postów
  • LokalizacjaIE

Napisano 15 wrzesień 2012 - 13:24

Dobra idea
Po spsieniu się FF&FT jest to chyba jedyna wyspiarska alternatywa.
Ja cały czas zbieram na prenumeratę Chasing Silver...

#3 OFFLINE   lukomat

lukomat

    Zaawansowany

  • Moderatorzy
  • 1755 postów
  • LokalizacjaAberdeen, Szkocja
  • Imię:Łukasz
  • Nazwisko:Materek

Napisano 15 wrzesień 2012 - 13:44

Z prenumerata bylbym ostrozny, bo czytajac opinie na forum lososiowym odpuscilem temat, jest loteria, czasami bez zarzutow, innym znowu numery przychodza z mega opoznieniem albo wcale... Podobno WH Smith sprzedaja z pulki, ale ja jeszcze sie nie natknalem. Jak masz u siebie ta siec sklepow to zajdz i sprawdz.
Raz mialem to pismo w rekach i bylem pod wrazeniem, ciekawe artykuly i super zdjecia.

#4 OFFLINE   lukomat

lukomat

    Zaawansowany

  • Moderatorzy
  • 1755 postów
  • LokalizacjaAberdeen, Szkocja
  • Imię:Łukasz
  • Nazwisko:Materek

Napisano 08 październik 2012 - 15:36

Numer pazdziernikowy
Wydanie zawiera obszerny artykul opisujacy krolewski odcinek na River Dee, Balmoral. Zwykli smiertelnicy sa dopuszczani do tej wody w kwietniu, maju i czerwcu. W pozostalych miesiacach tylko rodzina krolewska z niego korzysta, ale nie czyni tego zbyt czesto. Poza tym ze odcinek jest pieknie polozony nie wyroznia sie niczym specjalnym i statystyki pokazuja, ze ciezko tam o rybe. Autor lapal tam tydzien w towarzystwie kolegow i udalo sie im zlapac 2 lososie. Jak na 18 wedkarskich dni (3x6), to raczej sredni wynik i osobiscie nie zaplacilbym takich pieniedzy no ale tu chyba chodzi akurat o sam fakt lapania na krolewskiej wodzie.
Jest juz po sezonie pstragowym, wiec Paul Procter troche spoznil sie z radami dotyczacymi lapania na przedpowodziowej/przybierajacej wodzie, ale moga przydac sie na przyszly rok. Autor prezentuje zestaw much na takie warunki. Zaczyna od suchej jesli warunki na to pozwalaja. Potem siega po mokra muche wspomagajac sie szybko tonacym przyponem i dociazona mucha prowadzaca. Im wyzsza woda tym ryba blizej brzegu wiec warto siegnac po zestaw nimf jesli ktos lubi. Ostatnia deska ratunku jest to dociazony streamer, w tym przypadku na haku 8-10, ogonek z czarnego marabuta z dodatkiem czernego flashabou, tulow to czarny chenille z przewiazka z kapki grizzle, i z przodu wolframowy conehead. Przynete rzuca sie pod prad i delikatnie podszarpujac wedka sprowadza wzdluz brzegu w dol. Osobiscie tego nie probowalem i z lenistwa w takich warunkach siegalem po spinning, ale za rok dam szanse streamerom.
Warty uwagi jest tez artykul poswiecony ochronie rzek w Anglii. Mianowicie Trout & Salmon Association zlozylo oficjalna skarge do UE na wlasny rzad, ktory zaniedbal strumienie kredowe (chalkstreams). W wielu z nich populacja pstraga i lososia spadla do alarmujacych poziomow, a przyczyna obarczone sa obnizone poziomy wod i zanieczyszczenia. Angilescy wedkarze licza, ze w ten sposob uda im sie wywrzec wiekszy nacisk na brytyjski rzad w sprawie ochorony wod.

c.d.n.

#5 OFFLINE   stylezzhh

stylezzhh

    Forumowicz

  • Twórcy
  • PipPip
  • 403 postów
  • LokalizacjaOstróda

Napisano 08 październik 2012 - 20:19

Dobra idea
Po spsieniu się FF&FT jest to chyba jedyna wyspiarska alternatywa.
Ja cały czas zbieram na prenumeratę Chasing Silver...


Kuba miałem pod reka troche prasy wedkarskiej to pstryknełem i wrzucam, pozdrawiam
Załączony plik  foto m2.jpg   201,76 KB   51 Ilość pobrańZałączony plik  foto m1.jpg   258,71 KB   67 Ilość pobrańZałączony plik  foto m3.jpg   238,77 KB   54 Ilość pobrań

#6 OFFLINE   tomi78

tomi78

    Zaawansowany

  • +Forumowicze
  • PipPipPip
  • 904 postów
  • LokalizacjaCieszyn

Napisano 08 październik 2012 - 20:20

Warty uwagi jest tez artykul poswiecony ochronie rzek w Anglii. Mianowicie Trout & Salmon Association zlozylo oficjalna skarge do UE na wlasny rzad, ktory zaniedbal strumienie kredowe (chalkstreams). W wielu z nich populacja pstraga i lososia spadla do alarmujacych poziomow, a przyczyna obarczone sa obnizone poziomy wod i zanieczyszczenia. Angilescy wedkarze licza, ze w ten sposob uda im sie wywrzec wiekszy nacisk na brytyjski rzad w sprawie ochorony wod.

A nie mają czasem w planach otwarcia swojej fili w Polsce mieli by roboty z pisaniem skarg do 2900 roku i jeszcze dłużej .
Dzięki Luk za ciekawostki z wyspy ,czekam na kolejne :)

#7 OFFLINE   lukomat

lukomat

    Zaawansowany

  • Moderatorzy
  • 1755 postów
  • LokalizacjaAberdeen, Szkocja
  • Imię:Łukasz
  • Nazwisko:Materek

Napisano 08 październik 2012 - 21:27

Tenkara to japonska metoda, ktora zyskuje coraz wiecej zwolennikow na Starym Kontynencie. Styl ten zostal opracowany z mysla subtelnej prezentacji muchy. Super lekka teleskopowa wedka o dlugosci 11-15ft, przypon przywiazany do szczytowki o stope dluzszy od wedki i do tego muszka, sucha, mokra lub nimfa. Mokre zwa sie sakasa kebari i wyrozniaja sie odwrocona jezynka (reversed hackle). Metoda chyba dla purystow celujacych w ryby do 40cm przy bezwietrznej pogodzie.
Slow kilka na temat kobiet w wedkarstwie. Ciekawy tekst o 14-letniej Jess. Jak to zwykle bywa tata wedkarz zachecil dziewczyne do swojego hobby i powoli poprzez karpie, szczupaki i pstragi doszla do lososi. Lowi je od 3 lat i ma juz na koncie 42 sztuki, co jest imponujacym wynikiem jak na nastolatke. Napewno wedkowanie na najlepszych odcinkach River Tweed pomaga, bo nawet srednio rozgarniety w temacie moze zlapac rybe na dobrym lowisku, ale panienka podchodzi bardzo profesjonalnie do hobby i na wyniki sobie zapracowala. Swoja droga nie jest to odosobniony przypadek i wedkarski swiatek ma sie czym chwalic jesli chodzi o kobitki.
Sprzetowo nic ciekawego. Ukazala sie krotka recenzja Sage One 15ft #10. Nastepca Z-Axis jest zrobiony w technologii "konnetic" dzieki czemu ograniczone zostalo w blanku skrecanie i uginanie sie na boki podczas wyrzutu. Cala energia z rzutu idzie do przodu, taka jest przynajmniej teoria. Nie rzucalem to nie wiem, ale cena 800-900 funciakow w zaleznosci od modelu i tak nie jest z mojej polki wiec kijek raczej nie bedzie mi spedzal snu z powiek.

#8 OFFLINE   lukomat

lukomat

    Zaawansowany

  • Moderatorzy
  • 1755 postów
  • LokalizacjaAberdeen, Szkocja
  • Imię:Łukasz
  • Nazwisko:Materek

Napisano 22 listopad 2012 - 13:52

Numer listopadowy
Jak powszechnie wiadomo brytyjskie wody nie maja obecnie za wiele do zaoferowania lowcom troci wedrownej (sea trout). Jeszcze w koncowce lat '70 mozna bylo zalapac sie na bonanze na zachodnim wybrzezu Szkocji. Wszystko sie skonczylo wraz z rozkwitem hodowli lososia w przybrzeznych wodach. Obecnie trzeba sie bujac do Patagonii, zeby solidnie polowic. Na szczescie w Walii jakims cudem uchowaly sie dwie rzeki, ktore daja spora szanse na duza troc. Jedna z nich jest River Dovey. W obszernym artykule dosyc szczegolowo opisane zostaly wody nalezace do New Dovey Fishery Association. Lowisko jest glownie muchowe, ale maja tam tak zwany system flagowy. Podczas wysokiej wody, wywieszone zostaja flagi w kilku wyznaczonych miejscach, co jest sygnalem dopuszczenia metody spiningowej jak i robaka. Co roku w rzece zlapanych jest kilka ryb po 7-8kg, co juz samo w sobie stanowi ewenement jak na UK.
Luis Noble opisuje technike polowu na nimfe podwieszona pod duzego suchara. Metoda ta podobno zostala opracowana w Nowej Zelandii i zwie sie "klink-and-dink" lub "mixed grill". Duza sucha mucha sluzy bardziej jako wskaznik bran niz przyneta. Do kolanka haka przywiazany jest przypon (spotkalem sie tez z muchami bezposrednio przeznachonymi do tej metody, moja one wbudowana petle z zylki zamiast ogonka). Sugerowana dlugosc to 50% wiecej niz glebokosc lowiska jesli chcemy lapac blizej dna. Ale rownie dobrze moze to byc kilkkanascie centymetrow jesli chcemy lapac podpowierzchniowo. Jesli chodzi o nimfe, to wszystko zalezy od tego na czym ryba zeruje.
Kolejnym ciekawym lowiskiem opisanym w listopadzie jest River Bann z Republiki Irlandii Polnocnej. Rzeka wybitnie muchowa obfitujaca w olbrzymie dzikie potokowce. 60-taki na nikim nie robia wrazenia. Co roku zglaszanych jest kilka ryby w granicy 6-7kg. Nowa Zelandia to to nie jest ale ceny rozsadne i podroz sporo krotsza.
I znowu mamy kobiecy akcent. Opis slynnego odcinka na River Tey, Glendelvine. Dlaczego kobiecy i dlaczego slynny? Poniewaz niejaka Panna Ballantine jakies 90 lat temu wytarmosila z tegoz lowiska lososia atlantyckiego o wadze 64lb. Dokonala tego przy pomocy swojego ojca. Nie na muche co prawda, bo z trollingu, i rybe ladowali gafem, ale jakby nie bylo wyczyn godny uwagi chocby ze wzgledu na sprzet jakim dysponowali w tamtych czasach. Panna miala podobno fiola na punkcie wedkarstwa i sporo lososi w rozmiarze XXL na rozkladzie, a jej najwiekszy do tej pory stanowi rekord Wielkiej Brytanii. Ciezko bedzie go pobic lub chociaz sie zblizyc, bo takie ryby juz w tych wodach nie plywaja

#9 OFFLINE   Kuba Standera

Kuba Standera

    W walce z głupota nie ma wygranych, są tylko cudem ocaleni

  • Bloggerzy
  • PipPipPipPip
  • 9087 postów
  • LokalizacjaIE

Napisano 22 listopad 2012 - 16:52

O ile sam rekord ponoć mocno kontrowersyjny, to historia ciekawa

#10 OFFLINE   Mari

Mari

    Forumowicz

  • +Forumowicze
  • PipPip
  • 434 postów

Napisano 22 listopad 2012 - 21:45

Luis Noble opisuje technike polowu na nimfe podwieszona pod duzego suchara. Metoda ta podobno zostala opracowana w Nowej Zelandii i zwie sie "klink-and-dink" lub "mixed grill". Duza sucha mucha sluzy bardziej jako wskaznik bran niz przyneta. Do kolanka haka przywiazany jest przypon (spotkalem sie tez z muchami bezposrednio przeznachonymi do tej metody, moja one wbudowana petle z zylki zamiast ogonka). Sugerowana dlugosc to 50% wiecej niz glebokosc lowiska jesli chcemy lapac blizej dna. Ale rownie dobrze moze to byc kilkkanascie centymetrow jesli chcemy lapac podpowierzchniowo. Jesli chodzi o nimfe, to wszystko zalezy od tego na czym ryba zeruje.

Analogiczna metodę, chociaz nimfa nie była przywiązana do kolanka suchej na Sanie stosowano już około trzydziesci lat temu.

#11 OFFLINE   kardi

kardi

    Zaawansowany

  • Bloggerzy
  • PipPipPip
  • 745 postów
  • LokalizacjaPoznań
  • Imię:Paweł
  • Nazwisko:Bugajski

Napisano 22 listopad 2012 - 22:03

Analogiczna metodę, chociaz nimfa nie była przywiązana do kolanka suchej na Sanie stosowano już około trzydziesci lat temu.

Potwierdzam.Przy leciutkich nimfach wystarczał natłuszczony przypon .

#12 OFFLINE   lukomat

lukomat

    Zaawansowany

  • Moderatorzy
  • 1755 postów
  • LokalizacjaAberdeen, Szkocja
  • Imię:Łukasz
  • Nazwisko:Materek

Napisano 24 listopad 2012 - 16:09

Jak mnie pamiec nie myli, to czytalem o tej metodzie w jednym z polskich czasopism wedkarski dosyc dawno dawno temu. Bardzo mozliwe, ze sposob ten zostal niezaleznio od siebie opracowany w kilku miejscach na swiecie. Lub tez kiwusie podpatrzyli naszych mistrzow na zawodach i zrobili to samo co Czesi z dolna nimfa B)

#13 OFFLINE   Kuba Standera

Kuba Standera

    W walce z głupota nie ma wygranych, są tylko cudem ocaleni

  • Bloggerzy
  • PipPipPipPip
  • 9087 postów
  • LokalizacjaIE

Napisano 24 listopad 2012 - 17:07

A nie było to opisane w książce Jóżefa Jeleńskiego?

#14 OFFLINE   Fatso

Fatso

    Zaawansowany

  • Twórcy
  • PipPipPip
  • 1503 postów
  • LokalizacjaWarszawa

Napisano 24 listopad 2012 - 23:28

W końcu lat 80-tych w ten sposób łowiłem lipienie na Sanie. Nawet kilka wzięło na tego "suchara" z bąbla styropianu, przymocowanego pończochą do haczyka (tułów miał zrobiony z nici, można było też jeżynkę walnąć, a co!). Dobrze sprawował się ten zestaw z lekkimi nimfami, wielkości obecnych pedałków. ... się rozmarzyłem :wub:
Pzdr,
Fatso

#15 OFFLINE   kardi

kardi

    Zaawansowany

  • Bloggerzy
  • PipPipPip
  • 745 postów
  • LokalizacjaPoznań
  • Imię:Paweł
  • Nazwisko:Bugajski

Napisano 25 listopad 2012 - 00:24

http://flyfishing.ho...le.php?a_id=301
Dawno temu opisałem odmianę tego super łowienia w WW,potem twórczo to wykorzystał i prześlicznie opisał rzetelnie cytując także moje pisanie kol.Zertka.Fajne klimaty dawnych lat.
Polecam tekst. :D

#16 OFFLINE   tomi78

tomi78

    Zaawansowany

  • +Forumowicze
  • PipPipPip
  • 904 postów
  • LokalizacjaCieszyn

Napisano 25 listopad 2012 - 12:43

Żertka to jeden z większych bajko pisarzy z nad Olzy .Jak byś poczytał jego artykuł opisujący Olzę to byś pomyślał że jest to co najmniej oes San a rzeczywistość jest taka że Olza to pustynia .

#17 OFFLINE   kardi

kardi

    Zaawansowany

  • Bloggerzy
  • PipPipPip
  • 745 postów
  • LokalizacjaPoznań
  • Imię:Paweł
  • Nazwisko:Bugajski

Napisano 27 listopad 2012 - 16:40

Ot i recezja...
Zazdroszczę łatwości oceny :(

#18 OFFLINE   lukomat

lukomat

    Zaawansowany

  • Moderatorzy
  • 1755 postów
  • LokalizacjaAberdeen, Szkocja
  • Imię:Łukasz
  • Nazwisko:Materek

Napisano 15 grudzień 2012 - 13:49

Numer grudniowy
Tym razem sporo uwagi poswiecono trociom w Irlandi. Pierwszy artykul opisuje polow tego gatunku na muche na Lough Inagh, a drugi nieco krotszy dosyc ogolnikowo odnosi sie do obecnej sytuacji w Irlandii. Po dramatycznym spadku poglowia troci w latach 80-tych XX wieku, nastapila stopniowa poprawa. Do dawnych lat swietnosci, podobnie jak w Szkocji, jeszcze duzo brakuje. Rowniez wielkoscia ryby nie powalaja i 3kg to juz cos, a 5kg zwa okazem. Jako ciekawostke uwazam informacje dotyczaca por aktywnosci troci. Na zachodnim i poludniowo zachodnim wybrzerzu trocie zeruje glownie od 10 do 12 i poznym popoludniem, gdy na wschodnim wybrzezu wykazuja sie aktywnoscia glownie po zmroku.
John Richardson wykazuje jak istotna role gra glebokosc prowadzenia przynety w polowie lososia. Przytacza tu doswiadczenie z River Moy (zachodnia Irlandia), gdzie wraz z kolegami doznal sromotnej porazki lowiac na muche tradycyjnie w dol i w poprzek, podczas gdy grupa fracuskich turystow-wedkarzy amatorow upokorzyla ich kilkoma przyzwoitymi lososiami, ktore sie skusily na gleboko prowadzone meppsy. Autor zaprezentowal tez dwa killery ze swojego pudelka, Capelin i Sillen, i opisal warunki w jakich je stosuje.
W pazdzierniku pisalem o Tenkarze, a w tym miesiacu pare slow o szkockim dappingu. Podobna idea tylko sprzet nieco toporny. 5-6m wedka teleskopowa z kolowrotkime o ruchomej szpuli, zylka wychodzaca poza szczytowa przelotke, do niej jest dowiazany 3-7m floss (nie bardzo wiem jak to przetlumaczyc, ale zasadniczo jest to ultralekka tasma spleciona z wlokien nylonu), 1-2.5m przyponu i mucha ze spora jezynka. Taki zestaw wypuszcza sie na odpowiednia odleglosc z podniesiona wedka. Wystarczy delikatny podmuch wiatru do uniesienia nylonowej plecionki i much podskakuje na powierzchni. Najczesciej lapie sie w ten sposob z dryfujacej lodki na jeziorach, a ze w Szkocji prawie zawsze wieje, to metoda skutecznie wabi pstragi i trocie przez caly rok. Mialem okazje sprobowac na Loch Ness, troche bez przekonania, ale jak mi sie uwiesil piedziesiatak, to zmienilem zdanie.
Jak zwykle o tej porze roku pare slow na temat lipieni, ale nic ciekawego nie znalazlem. Opisane jest tez lowisko lososiowe, obok ktorego wiele razy przejezdzalem lub lapalem w okolicy. Mowa o River Moriston, stosunkowo krotka rzeka uchodzaca do Loch Ness. Odcinek na ktorym mozna lapac ma tylko 800m na lewym brzegu, ale jest to bez watpienia nadzwyczane kawalek wody. Sezona startuje w polowie stycznia i sredni rozmiar ryb waha sie w okolicy 20 funtow, dla wielu wedkarzy jest to magiczna liczba trudna do przeskoczenia. Sezon konczy sie w czerwcu, wiec trwa niecale pol roku. 5-letnia srednia to 75 ryb. Niby szalu nie ma, ale wiadomo, ze jak cos sie uwiesi, to bedzie zabawa.
Na koniec raporty znad rzek. W tym roku sezon lososiowy nie zachwycil, bylo raczej ponizej sredniej. Na ostateczne podsumowanie sezonu trzeba bedzie jeszcze poczekac do kolejnego wydania magazynu, ale juz teraz wiadomo, ze np. River Spey doturlalo sie ostatecznie do 7500 lososi i 1800 troci i wszyscy licza, ze juz gorzej nie bedzie i z optymizmem oczekuja nastepnego sezonu. Zarzad River Dee zostal poddany ostrej krytyce, za przedluzenie sezonu do polowy pazdziernika (kiedys bylo to koniec wrzesnia). Ostatni pelny tydzien sezonu dal 400 lososi (na Dee jest 100% C&R) z czego wiekszosc byla wybarwiona i gotowa do tarla. Wiele osob wyrazilo swoja dezaprobate i mozliwe, ze w przyszlosci sezon bedzie skrocony o 15 dni. Jesli chodzi o rekordy to jesien obfitowala w okazy. Werdykt corocznego konkursu na najwiekszego lososia sezonu jeszcze nie zostal ogloszony, ale do zwyciestwa bedzie potrzebna ryba grubo powyzej 40 funtow.

#19 OFFLINE   Jerzy Kowalski

Jerzy Kowalski

    Zaawansowany

  • +Forumowicze
  • PipPipPip
  • 528 postów

Napisano 17 grudzień 2012 - 17:29

Fajne klimaty dawnych lat.
 

 

:D  :D  :D

 

Pozdrawiam serdecznie

 

Jurek Kowalski



#20 OFFLINE   lukomat

lukomat

    Zaawansowany

  • Moderatorzy
  • 1755 postów
  • LokalizacjaAberdeen, Szkocja
  • Imię:Łukasz
  • Nazwisko:Materek

Napisano 01 styczeń 2013 - 16:45

Numer styczniowy

To wydanie zostalo w duzej czesci poswiecone stanowiskom do krecenia much (tzw. benczom). Przedstawiono kilkanascie wersji, poczawszy od tradycyjnych drewnianych, a skonczywszy na taniej alternatywie z Chinskiej Republiki Ludowej i wybrano „the best in test”, ktorym okazal sie... No dobra, to taki noworoczny dowcip (niu jer dzolk).

Moj wedkarski portfel zostal calkowicie bez sensu uszczuplony o 3 funty i 40 pensow na zakup miesiecznika, w ktorym nie znalazlem nic ciekawego poza relacja z wizyty na Kispiox River w Kolumbii Brytyjskiej, ktorej celem byl steelhead. Rzeka ta wlasnie slynie z okazow przekraczajacych 30lb. Autor wraz z kolega byli oblsugiwani przez Bear Claw Lodge. Z ciekwawosci wszedlem na ich strone, zeby zobaczyc ile taka impreza kosztuje, ale ceny niestety nie podaja. Trzeba pisac maila, a to z mojego doswiadczenia oznacza, ze tanio nie jest. Podarowalem sobie, bo i tak mnie nie stac.

Sporo pisaniny na temat lipieni, ale jakos musieli wypelnic numer. Jeden z przewodnikow na River Tweed ciachnal pieknego lipasa 56-57cm na rainbow-beaded Pheasant Tail. Niestety nie mial wagi, ale rybka zostala oszacowana na grubo ponad 4lb, czyli moglbyc nowy rekord.

Kilka artykulow z Irlandii, glownie o polowie pstragow w jeziorach z dryfujacej lodki. Jest tez relacja z kilku letnich dni spedzonych na dwoch rzekach, Finn i Mourne. Pakiet trzydniowego wedkowania ze spaniem kosztuje 680 funtow na glowe przy trzech wedkarzach lub 960 funtow za osobe przy dwoch wedkarzach. Zakwaterowanie jest w eleganckim dworku i nie zawiera posilkow. Nie wiem jak tam jest z rybami, moze koledzy z wyspy cos powiedza, ale jak ktos chce przeznaczyc taka kwote w tym roku na wedkarskie wakacje, to mysle ze znam lepsze miejsca.

Aha, ogloszono zwyciezce corocznego konkursu „Savills Malloch Trophy” na najwiekszego lososia sezonu na muche. Tym razem wygral wedkarz z Edynburga z ryba zlapana na Tweed, oszacowana na ponad 40lb (50 cali dlugosci i 25 ½ cala w obwodzie). Bylo kilka wiekszych lososi, ale polowy slabo udokumentowano lub tez szczesliwym lowcom nie zalezalo na rozglosie.