Skocz do zawartości

  • Zaloguj korzystając z Facebooka      Logowanie »   
  • Rejestracja

Witaj!

Zaloguj się lub Zarejestruj by otrzymać pełen dostęp do naszego forum.

Zdjęcie

Za kłusownictwo - więzienie


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
92 odpowiedzi w tym temacie

#1 OFFLINE   thymalus

thymalus

    Zaawansowany

  • +Forumowicze
  • PipPipPip
  • 718 postów
  • LokalizacjaWałcz

Napisano 20 październik 2012 - 06:31

Kilka słów wprowadzenia. Współpracowałem przy tworzeniu nowej ustawy o ochronie zwierząt, która obowiązuje od stycznia 2012 roku. Autorem ustawy i posłem ją prowadzącym jest mój przyjaciel i po wielu dyskusjach w owej ustawie znalazł się zapis. Art 6 Zabrania się zabijania zwierząt, z wyjątkiem (...) pkt 2 połowu ryb zgodnie z przepisami o rybołówstwie i rybactwie śródlądowym.
Oznacza to nie mniej i nie więcej, że zabicie ryby bez stosownych uprawnień lub z naruszeniem przepisów ustawy o rybołówstwie jest przestępstwem. W myśl tej ustawy kłusownictwo jest oczywiście przestępstwem. Nie potrzeba w tym wypadku określenia wartości zabitych ryb. Może być to nawet jedna płotka...
Niestety nikt nie stosuje tego przepisu w stosunku do kłusowników, bo najwyraźniej mało kto o tym wie. Przygotowywana jest w tej chwili interpelacja do ministra sprawiedliwości aby kłusownictwo było osądzane również z tej ustawy. Jakie przewidywane są sankcje? Ograniczenie lub pozbawienie wolności do lat dwoch oraz grzywna od 500 do 100 000 złotych. Co istotne wartość skłusowanych ryb nie ma w tym momencie znaczenia, co najczęściej było powodem umażania spraw o kłosownictwo. Wiem, że myśliwi chcą się dołączyć do akcji, a także zapewnione jest wsparcie organizacji prozwierzęcych, którzy chętnie pomogą w pierwszych sprawach jako tzw oskarżyciele społeczni bo na PZW, które oczywiście może wystąpić w takiej roli jakoś nie liczę. Być może zajdzie konieczność poparcia interpelacji podpisami. I tu będę miał prośbę do kolegów. Może ktoś ma doświadczenie w organizowaniu tzw e-petycji. Jeśli będzie potrzeba żeby przeprowadził taką akcję oczywiście otrzyma tekst petycji. Chodzi wyłącznie o kwestie techniczne.

PS. Będę nieco złośliwy ale chciałbym zobaczyć sędziego zawodów, który po zawodach pisze zgłoszenie do prokuratury o popełnieniu przestępstwa przez zawodnika, który złowił i zabił niewymiarową lub będącą w okresie ochronnym rybę. Nie miał do tego uprawnień i naruszał ustawę...

#2 OFFLINE   popper

popper

    Ekspert

  • +Forumowicze
  • PipPipPipPip
  • 8798 postów
  • LokalizacjaDolny Śląsk
  • Imię:Waldek

Napisano 20 październik 2012 - 08:40

.....W myśl tej ustawy kłusownictwo jest oczywiście przestępstwem. Nie potrzeba w tym wypadku określenia wartości zabitych ryb. Może być to nawet jedna płotka...
Niestety nikt nie stosuje tego przepisu w stosunku do kłusowników, bo najwyraźniej mało kto o tym wie....

W sądach też mało kto wie?

#3 OFFLINE   thymalus

thymalus

    Zaawansowany

  • +Forumowicze
  • PipPipPip
  • 718 postów
  • LokalizacjaWałcz

Napisano 20 październik 2012 - 09:05

Sądy idą na łatwiznę. To prokuratura stawia zarzuty i podaje kwalifikację prawną czynu. Ustawa jest głośna medialnie, sądy i owszem ostatnio chętnie z niej korzystają w przypadkach znęcania się głównie nad zwierzętami domowymi i gospodarskimi. Oczywiście nie należy spodziewać się tego, że sądy zaczną orzekać bezwzględne pozbawienie wolności. Ale zawiasy są już wystarczającym straszakiem. Druga wpadka i zawiasy odwieszane do tego wyrok w ramach recydywy. Myślę, że warto o to powalczyć.

#4 ONLINE   Rheinangler

Rheinangler

    Zaawansowany

  • +Forumowicze
  • PipPipPip
  • 4667 postów
  • LokalizacjaDusseldorf
  • Imię:Arek
  • Nazwisko:Wałęga

Napisano 20 październik 2012 - 09:10

Ubi ius incertum, ibi ius nullum
Czyli ,- gdzie prawo jest niepewne, tam nie panuje żadne prawo

Jest wystarczająca liczba róznorakich mechanizmów prawnych by dotkliwie karac kłusowników, problem w tym że nie sa stosowane, no i odwieczne uczucie, że coś się romydli w współczuciu... Kradzież to kradzież i już,- choc ma różne twarze.
Do tego dochodzi problem nieuchronności kary, jeśli potencjalny klusownik ma swiadomość nieuchronności kary, widząc jak działa system, to są duże szanse, że zrezygnuje z takiego kroku, jeśli zaś stastystycznie mozliwość wpadki jest jak trafienie "5" w lotto to....
  • eRKa lubi to

#5 OFFLINE   Krzysiek_W

Krzysiek_W

    -

  • +Forumowicze
  • PipPipPip
  • 3556 postów

Napisano 20 październik 2012 - 09:36

W więzieniach siedzi 6000 "piajnych" rowerzystów... Co mają robić sądy? Pakować ludzi do i tak przepełnionych więzień? Niektórzy pijani kierowcy samochodów, po kolizjach z rannymi dostają zawiasy, więc o czym my tu mówimy?

#6 OFFLINE   kocmyrz

kocmyrz

    Zaawansowany

  • +Forumowicze
  • PipPipPip
  • 539 postów
  • Lokalizacjastrumyki, szklaki i susz
  • Imię:Jaś
  • Nazwisko:Zaborowski

Napisano 20 październik 2012 - 09:43

A kto wpakował tam wcześniej rowerzystów? Ci sami prokuratorzy i sędziowie... Grunt, że Jaruzel, Kiszczak, Słowik i "mama Madzi" na wolności. Jedyne rozwiązanie dla kłusowników w dobie przepełnionych rowerzystami i amatorami kanabinolu więzień - ucinać dłonie.
  • Kuba Standera lubi to

#7 OFFLINE   thymalus

thymalus

    Zaawansowany

  • +Forumowicze
  • PipPipPip
  • 718 postów
  • LokalizacjaWałcz

Napisano 20 październik 2012 - 10:15

Tego się obawiałem, że jak zwykle dyskusja sprowadzi się do rozbierania na czynniki pierwsze sytemu prawnego, fatalnej sytuacji więziennictwa i sprowadzi się do jakże polskiego: po co? i tak się nie uda? Zaraz pewnie pojawią się głosy: a kto ma łapać tych kłusowników jak nie ma straży? itd. itp. Panowie, przecież tu nie chodzi o więzienie choć taka alternatywa istnieje, a śmiem twierdzić, że wiele wyspecjalizowanych ekip kłusowniczych jak najbardziej na to zasługuje. Tu chodzi o wykorzystanie przepisu, który jest jednoznaczny. Nie ma tu możliwości manewrowania wartością skłusowanych ryb czy zwierząt. Zmiany kwalifikacji, znikomej wartości itd. Grzywna zaczyna się od poziomu 500 złotych, a nie dalej jak miesiąc temu zatrzymany i osądzony kłusownik z mojego terenu został przez sąd obciążony zwrotem kosztów procesu 120 złotych oraz nawiązką na rzecz użytkownika rybackiego w wysokości UWAGA! osiem złotych. Zawiasy i grzywna mogą się okazać niezłym straszakiem. Cos trzeba robić, a nie tylko narzekać
  • eRKa lubi to

#8 OFFLINE   Jerzy Kowalski

Jerzy Kowalski

    Zaawansowany

  • +Forumowicze
  • PipPipPip
  • 663 postów

Napisano 20 październik 2012 - 11:08

Proponuję jeszcze znalezienie "kolegi", który "załatwi" nawlekanie na pal i wieszanie na haku "za poślednie ziobro" jako karę za zabicie "płotki" ... ;-)

Będę złośliwy, ale trzeba dużo ignorancji żeby wypisywać takie farmazony ... Maksymalne zagrożenie ustawowe karą nie jest jednoznaczne z orzekaniem takiej kary ... Natomiast maksymalne zagrożenie karą za kłusownictwo jest właśnie takie jak opisane (czyli do dwóch lat pozbawienia wolności i do 100 000 zł grzywny), a nawet jeszcze większe, w przepisach karnych Ustawy o rybactwie środlądowym, i to obowiązujących już od dawna, pewnie od dziesięcioleci ... pozostaje kwestia skutecznego ich stosowania ... natomiast od 2010r, po ostatniej nowelizacji, została jeszcze zaostrzone o obligatoryjność stosowania środków karnych przez sąd w razie ukarania (wcześniej opcjonalnych) ... w związku z tym karanie grzywną w formie mandatu karnego jest nezasadne - wszystkie sprawy o wykroczenia powinny kończyć się przed sądem ...

Żadna nowa czy znowelizowana ustawa nie wprowadziła tu niczego nowego, a prawo jest spójne, a tworzenie nowej ustawy czy nowelizacji, takiej jak wspomniana o ochronie zwierząt, podlega ocenie zgodności z innymi ustawami w procesie legislacyjnym i "wkład własny" czy "znajomości z kolegą" niczego w tym nie zmieniają ... ;-)

Pozdrawiam serdecznie

Jerzy Kowalski

#9 OFFLINE   pablom

pablom

    Zaawansowany

  • +Forumowicze
  • PipPipPip
  • 2022 postów
  • LokalizacjaSulejówek

Napisano 20 październik 2012 - 11:09

Tego się obawiałem, że jak zwykle dyskusja sprowadzi się do rozbierania na czynniki pierwsze sytemu prawnego, fatalnej sytuacji więziennictwa i sprowadzi się do jakże polskiego: po co? i tak się nie uda? Zaraz pewnie pojawią się głosy: a kto ma łapać tych kłusowników jak nie ma straży? itd. itp. Panowie, przecież tu nie chodzi o więzienie choć taka alternatywa istnieje, a śmiem twierdzić, że wiele wyspecjalizowanych ekip kłusowniczych jak najbardziej na to zasługuje. Tu chodzi o wykorzystanie przepisu, który jest jednoznaczny. Nie ma tu możliwości manewrowania wartością skłusowanych ryb czy zwierząt. Zmiany kwalifikacji, znikomej wartości itd. Grzywna zaczyna się od poziomu 500 złotych, a nie dalej jak miesiąc temu zatrzymany i osądzony kłusownik z mojego terenu został przez sąd obciążony zwrotem kosztów procesu 120 złotych oraz nawiązką na rzecz użytkownika rybackiego w wysokości UWAGA! osiem złotych. Zawiasy i grzywna mogą się okazać niezłym straszakiem. Cos trzeba robić, a nie tylko narzekać


Dokładnie tak.

#10 OFFLINE   thymalus

thymalus

    Zaawansowany

  • +Forumowicze
  • PipPipPip
  • 718 postów
  • LokalizacjaWałcz

Napisano 20 październik 2012 - 11:30

Proponuję jeszcze znalezienie "kolegi", który "załatwi" nawlekanie na pal i wieszanie na haku "za poślednie ziobro" jako karę za zabicie "płotki" ... ;-)

Będę złośliwy, ale trzeba dużo ignorancji żeby wypisywać takie farmazony ... Maksymalne zagrożenie ustawowe karą nie jest jednoznaczne z orzekaniem takiej kary ... Natomiast maksymalne zagrożenie karą za kłusownictwo jest właśnie takie jak opisane (czyli do dwóch lat pozbawienia wolności i do 100 000 zł grzywny), a nawet jeszcze większe, w przepisach karnych Ustawy o rybactwie środlądowym, i to obowiązujących już od dawna, pewnie od dziesięcioleci ... pozostaje kwestia skutecznego ich stosowania ... natomiast od 2010r, po ostatniej nowelizacji, została jeszcze zaostrzone o obligatoryjność stosowania środków karnych przez sąd w razie ukarania (wcześniej opcjonalnych) ... w związku z tym karanie grzywną w formie mandatu karnego jest nezasadne - wszystkie sprawy o wykroczenia powinny kończyć się przed sądem ...

Żadna nowa czy znowelizowana ustawa nie wprowadziła tu niczego nowego, a prawo jest spójne, a tworzenie nowej ustawy czy nowelizacji, takiej jak wspomniana o ochronie zwierząt, podlega ocenie zgodności z innymi ustawami w procesie legislacyjnym i "wkład własny" czy "znajomości z kolegą" niczego w tym nie zmieniają ... ;-)

Pozdrawiam serdecznie

Jerzy Kowalski


Chyba bardzo Cię zabolał tekst o zawodach... Ad meritum. Jurku pokaż mi przepisy, które za kłusownictwo przewidują karę maksymalną do dwóch lat więzienia i 100 tys grzywny? Jurku na Boga o czym Ty piszesz? O jakim wkładzie własnym czy znajomości z kolegą w celu wprowadzenia nowelizacji? O jakiej zgodności z innymi aktami prawnymi? Przecież mi nie chodzi o jakąkolwiek nowelizację. Ta USTAWA została już znowelizowana, oczywiście zbadano zgodność z innymi aktami prawnymi. I otrzymała podpis prezydenta i nawet zapisana została w dzienniku ustaw i OBOWIĄZUJE od 1 stycznia 2012. I nie chodzi o jakiekolwiek mandaty i nie chodzi o wykroczenie. Chodzi o to, że skłusowanie ryby można sądzić również z ustawy o ochronie zwierząt, która określa jednoznacznie, że zabicie zwierzęcia (w tym ryby) bez stosownego zezwolenia jest PRZESTĘPSTWEM, Wyśmiewaj sobie dowoli, chociaż doskonale wiesz, że nie chodzi mi o to, żeby karać kogokolwiek więzieniem za zabicie płotki.

Użytkownik thymalus edytował ten post 20 październik 2012 - 11:34

  • eRKa lubi to

#11 OFFLINE   Krzysiek_W

Krzysiek_W

    -

  • +Forumowicze
  • PipPipPip
  • 3556 postów

Napisano 20 październik 2012 - 11:40

Nie da się. W takim kraju żyjemy. Prawa w tym kraju nie pisze się dla obywatela. My tu jesteśmy najmniej ważni.

#12 OFFLINE   thymalus

thymalus

    Zaawansowany

  • +Forumowicze
  • PipPipPip
  • 718 postów
  • LokalizacjaWałcz

Napisano 20 październik 2012 - 11:53

Nie da się. W takim kraju żyjemy. Prawa w tym kraju nie pisze się dla obywatela. My tu jesteśmy najmniej ważni.


Może masz rację. Ale myślę, że warto spróbować. Otóż nowelizacja ustawy o ochronie zwierząt była tworzona pod naciskiem organizacji nazwijmy je w szerokim zakresie prozwierzęcym. Owe stowarzyszenia uczestniczyły przy jej tworzeniu i nie było to zadanie proste bowiem często stowarzyszenia te miały sprzeczne interesy. Jak bowiem pogodzić np. stowarzyszenie zajmujące się ochroną dziko żyjących w miastach kotów ze stowarzyszeniem zajmującym się ochroną szczurów (a takie jest) Chodziło jednak przede wszystkim o uregulowanie kwestii znęcania się nad zwierzętami, ich zabijania oraz handlu czyli likwidacji pseudohodowli, a dokładniej pseudohodowli psów. Czy wydaje się wam, że policja, straże gminne itd badają czy ktoś się znęca nad zwierzętami? W skrajnych przypadkach interweniują. To stowarzyszenia otrzymały do ręki oręż, to one kontrolują, sprawdzają i tak długo naciskają policję, prokuratury, wynajmują prawników i uczestniczą w procesach, aż doprowadzą do skazania. To ustawa zakazała sprzedaży psów bez rodowodu czyli psów z pseudohodowli. Ale to organizacje prowadzą dyżury i wyłapują w internecie ogłoszenia o sprzedaży obroży za 500 złotych do której dodawany jest pies gratis. To organizacje pilotują targwiska, giełdy, a widząc delikwenta lecą na policję i pokazują obowiązujący przepis. Ta ustawa pozwala w ten sam sposób traktować kłusowników nie tylko rybackich. Mysliwi szybciej to podłapali, bo dla nich jest to doskonała furtka, która uniemożliwia jakiekolwiek wykręty.

#13 OFFLINE   Jerzy Kowalski

Jerzy Kowalski

    Zaawansowany

  • +Forumowicze
  • PipPipPip
  • 663 postów

Napisano 20 październik 2012 - 11:58

Chyba bardzo Cię zabolał tekst o zawodach... Ad meritum. Jurku pokaż mi przepisy, które za kłusownictwo przewidują karę maksymalną do dwóch lat więzienia i 100 tys grzywny? Jurku na Boga o czym Ty piszesz? O jakim wkładzie własnym czy znajomości z kolegą w celu wprowadzenia nowelizacji? O jakiej zgodności z innymi aktami prawnymi? Przecież mi nie chodzi o jakąkolwiek nowelizację. Ta USTAWA została już znowelizowana, oczywiście zbadano zgodność z innymi aktami prawnymi. I otrzymała podpis prezydenta i nawet zapisana została w dzienniku ustaw i OBOWIĄZUJE od 1 stycznia 2012. I nie chodzi o jakiekolwiek mandaty i nie chodzi o wykroczenie. Chodzi o to, że skłusowanie ryby można sądzić również z ustawy o ochronie zwierząt, która określa jednoznacznie, że zabicie zwierzęcia (w tym ryby) bez stosownego zezwolenia jest PRZESTĘPSTWEM, Wyśmiewaj sobie dowoli, chociaż doskonale wiesz, że nie chodzi mi o to, żeby karać kogokolwiek więzieniem za zabicie płotki.


Prosze bardzo (nawet w większym zakresie, bo wcale nie trzeba zabić ryby żeb y podlegać tego rodzaju zagrożeniu karnemu - wystarczy poławiać, a katalog kar jest jeszcze szerszy, podobnie jak katalog przestępstw) :

USTAWA z dnia 18 kwietnia 1985 r. o rybactwie śródlądowym Dz.U. 1985 Nr 21 poz. 91 (z pózn. zmianami)


Art. 27c.

1. Kto:

1) poławia raka szlachetnego lub błotnego, nie będąc do tego uprawnionym,

2) nie będąc uprawnionym do rybactwa albo osobą poławiającą na jego rzecz,

poławia ryby rybackimi narzędziami lub urządzeniami połowowymi,

3) narusza zakaz określony w przepisach wydanych na podstawie art. 3 ust. 4

pkt 1,

4) narusza zakaz określony w art. 3i, art. 8 ust. 1 pkt 6–10 i ust. 2, art. 10 ust. 1

pkt 1, art. 11, art. 14 ust. 2 lub art. 19 ust. 1,

5) nie stosuje się do nakazu, o którym mowa w art. 10 ust. 2,

6) dokonuje połowu ryb niezgodnie z otrzymanym zezwoleniem, o którym

mowa w art. 17 ust. 1 lub 2,

7) przegradza łożysko wody płynącej sieciowymi rybackimi narzędziami połowowymi

bez zezwolenia, o którym mowa w art. 17a ust. 1 lub 2, albo

przegradza to łożysko niezgodnie z tym zezwoleniem

– podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności

do lat 2.

2. W razie skazania za przestępstwa określone w ust. 1, sąd orzeka o podaniu orzeczenia

o skazaniu do publicznej wiadomości, na koszt skazanego.

3. W razie skazania za przestępstwa określone w ust. 1, sąd dodatkowo orzeka, odpowiednio:

1) na rzecz pokrzywdzonego:

a) obowiązek naprawienia szkody, na wniosek tego pokrzywdzonego, lub

B) uprawnionego do rybactwa nawiązkę w wysokości od pięciokrotnej do

dwudziestokrotnej wartości przywłaszczonych ryb;

2) przepadek rybackich narzędzi połowowych i innych przedmiotów, które

służyły lub były przeznaczone do popełnienia przestępstwa, a także przedmiotów

pochodzących bezpośrednio lub pośrednio z przestępstwa;

3) trwałe odebranie karty wędkarskiej albo karty łowiectwa podwodnego bądź

jej przekazanie do depozytu sądowego na okres nie krótszy niż 12 miesięcy,

do czasu złożenia przez osobę skazaną ponownego egzaminu z wynikiem

pozytywnym;

4) zakaz składania oferty do konkursu ofert na oddanie w użytkowanie obwodu

rybackiego na okres od roku do 3 lat.

4. O orzeczeniu środka karnego, o którym mowa w ust. 3 pkt 3, sąd powiadamia

właściwy organ, upoważniony do wydawania karty wędkarskiej albo karty łowiectwa

podwodnego.

5. Orzeczenie o przepadku, o którym mowa w ust. 3 pkt 2, może dotyczyć również

przedmiotów niestanowiących własności sprawcy.



Wiesz zapewne, jaki jest zakres grzywny przewidziany w procedurze karnej za popełnienie przestępstwa?

A tak prawdę mówiąc, bardziej mnie interesuje, w razie popełnienia przestępstwa, kwestia nawiązki na rzecz odtworzenia strat, niż kary w formnie :zemsty" na przestępcy, albo :straszaka", którym nie jest ... ale to juz wchodzenie na inny grunt dyskusji ...

I przestań szermować tym histerycznym pieniactwem... ;-)

Pozdrawiam serdecznie

Jerzy Kowalski

#14 OFFLINE   thymalus

thymalus

    Zaawansowany

  • +Forumowicze
  • PipPipPip
  • 718 postów
  • LokalizacjaWałcz

Napisano 20 październik 2012 - 12:10

"a) obowiązek naprawienia szkody, na wniosek tego pokrzywdzonego, lub
B) uprawnionego do rybactwa nawiązkę w wysokości od pięciokrotnej do
dwudziestokrotnej wartości przywłaszczonych ryb;"

I tu jest zasadniczy problem. Stąd masz zasądzane nawiązki w wysokości osiem złotych... Czy ciężko jest pojąć, że ustawa o ochronie zwierząt ma nie stanowić alternatywy ale działać równocześnie z ustawą o rybactwie śródlądowym. Poszerzyć zakres odpowiedzialności, a nie być wyłaczną podstawą prawną. Przecież popełniając czyn zabroniony bardzo często narusza się szereg przepisów karnych i otrzymuje się kilka zarzutów. Chyba bardziej przekonującym dla sądu jest zarzut naruszenia ustawy o rybactwie śródlądowym oraz ustawy o ochronie zwierząt. Uwierz, że daleki jestem od pieniactwa. Ale każdy widzi to, co chce widzieć i czyta to co chce przeczytać

#15 OFFLINE   Jerzy Kowalski

Jerzy Kowalski

    Zaawansowany

  • +Forumowicze
  • PipPipPip
  • 663 postów

Napisano 20 październik 2012 - 16:29

"a) obowiązek naprawienia szkody, na wniosek tego pokrzywdzonego, lub
B) uprawnionego do rybactwa nawiązkę w wysokości od pięciokrotnej do
dwudziestokrotnej wartości przywłaszczonych ryb;"

I tu jest zasadniczy problem. Stąd masz zasądzane nawiązki w wysokości osiem złotych... Czy ciężko jest pojąć, że ustawa o ochronie zwierząt ma nie stanowić alternatywy ale działać równocześnie z ustawą o rybactwie śródlądowym. Poszerzyć zakres odpowiedzialności, a nie być wyłaczną podstawą prawną. Przecież popełniając czyn zabroniony bardzo często narusza się szereg przepisów karnych i otrzymuje się kilka zarzutów. Chyba bardziej przekonującym dla sądu jest zarzut naruszenia ustawy o rybactwie śródlądowym oraz ustawy o ochronie zwierząt. Uwierz, że daleki jestem od pieniactwa. Ale każdy widzi to, co chce widzieć i czyta to co chce przeczytać


Drogi thymallus'ie,

Jaki znowu "problem"? Nawiązka jest środkiem karnym, działającym obok kary grzywny. Kara grzywny nie zależy od wartości ryb. Natomiast nawiązka zależy, a to z kolei zalezy, na ile poszkodowany jest w stanie wyliczyć tę wartość sensownie. Ale na ten temat było juz nie raz i nie dwa ... są uzytkownicy rybaccy, którzy występują przed sądami w roli oskarzycieli posiłkowych, potrafią wyliczyć straty i upominac się o swoje, atakże wnioskować o ukaranie kłusowników stosownie do skali popełnionego przestępstwa. Takimi użytkownikami są najczęsciej okręgi PZW. Jeśli da się wyliczyć stratę 1 kg ryb na poziomie 100 zł, a nawet 200 zł (a da się), zaś nawiązka (obligatoryjnie orzekana w razie ukarania) moze wynosić najmniej pięciokrotniośc, a najwięcej dwudziestokrotność tej wartości, to ile moze wynosić? Łatwo policzyć, że można wnioskować od 500 - 1000 zł do 2000 - 4000 zł za kilogram skłusowanych ryb ...

Z kolei w tym fragmencie Ustawy "o zwierzątkach" wyraźnie odsyła się do Ustawy o rybactwie i z zakresu jej przepisów karnych będzie ewentualne orzekanie. Wyłacznie. Bez jakiegoś domniemanego "działania równocześńie", bo ani takich przesłanek ani takiej potrzeby nie ma. Wystarczy nam dobre stosowanie przepisów "rybackich", tylko trzeba je znać i stosować skutecznie, jak to trafnie napisał Pan Arkadiusz znad Renu ...

Pozdrawiam serdecznie

Jerzy Kowalski

#16 OFFLINE   thymalus

thymalus

    Zaawansowany

  • +Forumowicze
  • PipPipPip
  • 718 postów
  • LokalizacjaWałcz

Napisano 20 październik 2012 - 17:00

" (...)Takimi użytkownikami są najczęsciej okręgi PZW. Jeśli da się wyliczyć stratę 1 kg ryb na poziomie 100 zł, a nawet 200 zł (a da się), zaś nawiązka (obligatoryjnie orzekana w razie ukarania) moze wynosić najmniej pięciokrotniośc, a najwięcej dwudziestokrotność tej wartości, to ile moze wynosić? Łatwo policzyć, że można wnioskować od 500 - 1000 zł do 2000 - 4000 zł za kilogram skłusowanych ryb ...(...)

Jurku to co piszesz to teoria, a ta ma do siebie najczęściej to, że mija się z praktyką. Pokaż mi sąd, który przyjmie taką wartość skłusowanej ryby. Albo inaczej, skoro piszesz to z pozycji praktyka nie zaś teoretyka pokaż mi wyroki, w których taka wartość została przyjęta. Ja podaje Ci fakty, i mogę pokazać skan wyroku: nawiązka osiem złotych. Zresztą podam Ci inną ciekawostkę a propos wyliczenia nawiązki. W okolicach Wałcza żyje nie wiem czy wiesz wolnościowe stado żubrów. Najczęściej giną one pod kołami samochodów. Ale tak się złożyło, że w ubiegłym roku dwa z nich odpalili myśliwi. Za pierwszego z żubrów skarb państwa domagał się nawiązki w wysokości 480 tysięcy złotych. (to nie pomyłka 480 tysiecy) bo na tyle wyliczył wartość żubra. Ile zasądził sąd? Otóż "zero". Służę również skanekm wyroku... Oczekuję od Ciebie również skanów wyroków w których sąd wylicza na sto złotych kilogram ryby. Myślę, że posiadasz sporo takich przykładów skoro uważasz to za taką oczywistość czy wręcz normę.

"(...) Z kolei w tym fragmencie Ustawy "o zwierzątkach" wyraźnie odsyła się do Ustawy o rybactwie i z zakresu jej przepisów karnych będzie ewentualne orzekanie. Wyłacznie. Bez jakiegoś domniemanego "działania równocześńie", bo ani takich przesłanek ani takiej potrzeby nie ma (...).

Jurku, nie ma żadnego odesłania do ustawy o rybactwie i nie z jej przepisów będzie orzekanie. Są to dwa niezależne akty prawne nie będące ze sobą powiązane w jakiejkolwiek formie dotyczącej odpowiedzialności karnej. Służę interpretacją prawną kancelarii Sejmu. Sprawdzali to zresztą również myśliwi czy nie są zbieżne z ich przepisami. Nie są. Jak wiesz w polsce wyroki nie są sumowane, stąd tzw kara łączna jest zasądzana z paragrafu zagrożonego naajwyższą karą. Naruszenie dwóch ustaw daje większe możliwości.

Niei chce mi się Jurku sprawdzać. Od kiedy obowiązuje ten przepis?
6) dokonuje połowu ryb niezgodnie z otrzymanym zezwoleniem, o którym
mowa w art. 17 ust. 1 lub 2,
I drugie pytanie: Czy złowienie niewymiarwej lub będącej w okresie ochronnym ryby wyczerpuja znamiona naruszenia tego punktu?

Użytkownik thymalus edytował ten post 20 październik 2012 - 17:04


#17 OFFLINE   Jerzy Kowalski

Jerzy Kowalski

    Zaawansowany

  • +Forumowicze
  • PipPipPip
  • 663 postów

Napisano 20 październik 2012 - 20:58

" (...)Takimi użytkownikami są najczęsciej okręgi PZW. Jeśli da się wyliczyć stratę 1 kg ryb na poziomie 100 zł, a nawet 200 zł (a da się), zaś nawiązka (obligatoryjnie orzekana w razie ukarania) moze wynosić najmniej pięciokrotniośc, a najwięcej dwudziestokrotność tej wartości, to ile moze wynosić? Łatwo policzyć, że można wnioskować od 500 - 1000 zł do 2000 - 4000 zł za kilogram skłusowanych ryb ...(...)

Jurku to co piszesz to teoria, a ta ma do siebie najczęściej to, że mija się z praktyką. Pokaż mi sąd, który przyjmie taką wartość skłusowanej ryby. Albo inaczej, skoro piszesz to z pozycji praktyka nie zaś teoretyka pokaż mi wyroki, w których taka wartość została przyjęta. Ja podaje Ci fakty, i mogę pokazać skan wyroku: nawiązka osiem złotych.


Drogi thymalus'ie,

Znasz takie powiedzenie "jak nie potrafisz, nie pchaj się na afisz"? Jeśli chcesz pokazywac jakieś "skany" to będa one tylko dowodem na nieudacznosć. Skoro "oczekujesz", to proszę bardzo:

http://www.pzw.org.p...ym_san_zwierzyn_

Jeśli potrafisz policzyć, to skłusowanie 52 ryb o masie ok. 15 kg skutkowało nawiązką w wysokosci 4500 zł, "solidarnie" rozdzieloną między trzech skazanych, czyli jak łatwo policzyć - za każdy kilogram z 15 kg ryb został przez sąd zastosowany środek karny w postaci nawiązki w wysokości 300 zł (o skazaniu na dwa lata pozbawienia wolności z zawieszeniem wyykonania kary na cztery lata nie wspomnę).

To postepowanie stało sie przesłanką, po dyskusjach z Czarkiem Szczepaniakiem, do napisania przez niego już dawno artykułów w WW (czy użytkownicy rybaccy z nich korzystają, skoro uzyskują nawiązkę 8 zł?):

http://www.ww.media....eViewer&nid=646
http://www.ww.media....Viewer&nid=1401

Czarek życzył w pierwszym artykule podobnych sukcesów już w pierwszej instancji i "mówisz-masz" - prawidłowe podejście do wykorzystania mozliwości prawnych skutkowało zmianą orzecznictwa sądów i efekt dotyczący kolejnych spraw został opisany tutaj:

http://www.pzwkrosno...esy_przed_sadem


"(...) Z kolei w tym fragmencie Ustawy "o zwierzątkach" wyraźnie odsyła się do Ustawy o rybactwie i z zakresu jej przepisów karnych będzie ewentualne orzekanie. Wyłacznie. Bez jakiegoś domniemanego "działania równocześńie", bo ani takich przesłanek ani takiej potrzeby nie ma (...).

Jurku, nie ma żadnego odesłania do ustawy o rybactwie i nie z jej przepisów będzie orzekanie. Są to dwa niezależne akty prawne nie będące ze sobą powiązane w jakiejkolwiek formie dotyczącej odpowiedzialności karnej. Służę interpretacją prawną kancelarii Sejmu. Sprawdzali to zresztą również myśliwi czy nie są zbieżne z ich przepisami. Nie są. Jak wiesz w polsce wyroki nie są sumowane, stąd tzw kara łączna jest zasądzana z paragrafu zagrożonego naajwyższą karą. Naruszenie dwóch ustaw daje większe możliwości.


W przytoczonym przez Ciebie na początku dyskusji fragmencie Art. 6 Ustawy "o zwierzątkach" jest takie odesłanie do Ustawy o rybactwie. "Nie chce mi się szukać" ... ;-) Przed sądem istotna jest kwalifikacja czynu.

Pozdrawiam serdecznie

Jerzy Kowalski

#18 OFFLINE   thymalus

thymalus

    Zaawansowany

  • +Forumowicze
  • PipPipPip
  • 718 postów
  • LokalizacjaWałcz

Napisano 20 październik 2012 - 22:07

Rozumiem, że dysponujesz tylko dwoma przykładami? Oczywiście dobre i to i oczywiście szczere gratulacje. Tyle, że poproś ludzi z różnych forów o przykłady z ich podwórka. Znajdziesz setki przykładów umorzenia postępowania, znikomej szkodliwości i zera nawiązki. Mało tego, jeszcze zwrotu sprzętu kłusowniczego zatrzymanego podczas kontroli. Skoro jednak swoje przekonanie opierasz na, precedensowym - co zresztą jest podkreślone w tekście do którego daleś link - przykładzie, a odrzucasz całkowicie realia i setki spraw kończących się brakiem jakiejkolwiek kary to juz twoja sprawa. To jednak kolejny raz próba oszukania rzeczywistości. Sądy nagminnie karzą kłusowników, walą im potężne grzywny, dowalają zawiasy i nic nie trzeba w tym zakresie zmieniać. To skąd do cholery lamenty na forach że kłusownicy są bezkarni? Znaczy się, że wszyscy się mylimy? To co zaproponowałem jest dodatkowym orężem w walce z kłusownikami. Zaraz powiesz, że wystarczy wykorzystać to co jest. Ok. Daj troche czasu, a sprawdze jakie zapadają wyroki za kłusownictwo w okręgu krośnieńskim. Poniedziałek, wtorek ściągnę statystykę.
Prosiłbym jeszcze abyś raczył odpowiedzieć czy Twoim zdaniem złowienie niewymiarowej lub będącej w okresie ochronnym rybki wyczerpuje znamiona naruszenia pkt 6 który cytowałe wcześniej. I mniej więcej od kiedy ten punkt obowiązuje.
  • eRKa lubi to

#19 OFFLINE   Jerzy Kowalski

Jerzy Kowalski

    Zaawansowany

  • +Forumowicze
  • PipPipPip
  • 663 postów

Napisano 20 październik 2012 - 22:53

Rozumiem, że dysponujesz tylko dwoma przykładami? Oczywiście dobre i to i oczywiście szczere gratulacje. Tyle, że poproś ludzi z różnych forów o przykłady z ich podwórka. Znajdziesz setki przykładów umorzenia postępowania, znikomej szkodliwości i zera nawiązki. Mało tego, jeszcze zwrotu sprzętu kłusowniczego zatrzymanego podczas kontroli. Skoro jednak swoje przekonanie opierasz na, precedensowym - co zresztą jest podkreślone w tekście do którego daleś link - przykładzie, a odrzucasz całkowicie realia i setki spraw kończących się brakiem jakiejkolwiek kary to juz twoja sprawa. To jednak kolejny raz próba oszukania rzeczywistości. Sądy nagminnie karzą kłusowników, walą im potężne grzywny, dowalają zawiasy i nic nie trzeba w tym zakresie zmieniać. To skąd do cholery lamenty na forach że kłusownicy są bezkarni? Znaczy się, że wszyscy się mylimy? To co zaproponowałem jest dodatkowym orężem w walce z kłusownikami. Zaraz powiesz, że wystarczy wykorzystać to co jest. Ok. Daj troche czasu, a sprawdze jakie zapadają wyroki za kłusownictwo w okręgu krośnieńskim. Poniedziałek, wtorek ściągnę statystykę.
Prosiłbym jeszcze abyś raczył odpowiedzieć czy Twoim zdaniem złowienie niewymiarowej lub będącej w okresie ochronnym rybki wyczerpuje znamiona naruszenia pkt 6 który cytowałe wcześniej. I mniej więcej od kiedy ten punkt obowiązuje.


Drogi thymalus'ie.

Zdecydujże się o co Ci chodzi? Chciałeś przykładów, dałem Ci przykłady. Trzy, a nie dwa, jeśli z liczeniem tez masza problemy. ;-)

Dałem Ci też opis "jak to się robi", żebyś nie mówił, że "nie da się" ... Da się i to z powodzeniem, tylko trzeba umieć ...

Po diabła mam się wczytywać w jakieś wynurzenia nieudaczników na forach, któzy nnie potrtafią ... jak nie wiedzą jak, nie potrafią, to niech się nauczą i nie marudzą ...

Mało Ci przykładów i nie potrafisz sobie znaleźć to proszę - masz kolejnych kilka, pierwszych-lepszych z sieci, z róznych miejsc w Polsce: ograniczenia wolności, po0zbawienia wolności, grzywny, nawiązki ... Chcesz szukać problemó, to sam masz problem ... Szukaj rozwiazań, to Ci się nastrój poprawi ... i moze wydobędziesz się z tego histerycznego pieniactwa ...

http://www.pzw.org.p...a_lidzbarskiego

http://www.pzw.org.p..._na_klusownikow

http://www.rybobrani...sa_wniebowzieci

http://www.rybobrani...ziora_piaseczno

http://www.rybobrani...z_jeziora_grady

A jak sobie, :mistrzu", chcesz interpretować jakies przepisy, to nie pisz arogancko, ze "ci sie nie chce szukać" ...

Znajdź i sobie zintepretuj .... jak sobie chcesz ...

Pozdrawiam serdecznie

Jerzy Kowalski

#20 OFFLINE   gorgol

gorgol

    Zaawansowany

  • +Forumowicze
  • PipPipPip
  • 771 postów
  • LokalizacjaTARNOBRZEG

Napisano 21 październik 2012 - 16:34

Tak czytam,i jestem bardzo za...ale .....teraz nagle dochodzi do złapania kłusola...powiedzmy nie jest to juz jego pierwszy raz za ten sam paragraf......i juz zamiast grzywny sedzia wymierza wyrok,np rok pozbawienia wolnosci....wchodzi kłusol na cele....i od razu pytanie do więżniów;za co siedzisz.....zabiłem szczupaka i sandacza, w czasie okresu :D
Sorry za OT :rolleyes:




Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych