Skocz do zawartości

  • Zaloguj korzystając z Facebooka      Logowanie »   
  • Rejestracja

Witaj!

Zaloguj się lub Zarejestruj by otrzymać pełen dostęp do naszego forum.

Zdjęcie

Casting na mrozie


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
22 odpowiedzi w tym temacie

#1 OFFLINE   fario

fario

    Nowy

  • +Forumowicze
  • Pip
  • 21 postów
  • LokalizacjaWarszawa

Napisano 20 listopad 2005 - 19:58

Pewnie już o tym gdzieś było, ale zapytam raz jeszcze.
Przymierzam się do otwarcia sezonu pstrągowego z wędką castingową i niskoprofilowym multi. Czy w przypadku mrozu (co w styczniu niegdyś nie bywało rzadkością) ma to sens, czy lepiej zastosować klasycznego snuja?

Paweł

#2 OFFLINE   remek

remek

    Administrator

  • Administratorzy
  • 26607 postów
  • LokalizacjaWarszawa
  • Imię:Remek

Napisano 20 listopad 2005 - 20:02

A powiem Tobie, ze dzisiaj też nad tym się zastanawiałem. Sam jestem ciekawy jak doświadczenia innych. Ja zimą nie łowiem więc trudno mi powiedzieć.

Pozdrawiam
Remek

#3 OFFLINE   phalacrocorax

phalacrocorax

    Zaawansowany

  • +Forumowicze
  • PipPipPip
  • 794 postów
  • LokalizacjaDziekanów Leśny

Napisano 20 listopad 2005 - 20:53

Nigdy nie łowiłem multikiem na prawdziwym mrozie, ale ostatnio nad Wiartlem ranki były zimne.
Używałem Tica Sculptor:
Po pierwsze, po pozostawieniu go na noc w samochodzie zamarzał do tego stopnia, że w ogóle nie dawało się nim kręcić. Dopiero ogrzewanie go przeróżnymi sposobami pozwoliło na dalsze łowienie.
Po drugie, na wodziku (podobnie jak na przelotkach) zbierał się lód co znacząco utrudniało rzuty.
Po trzecie, (w przypadku łowienia pstrągów nie istotne) podczas trollingu gdy przez dłuższy czas nie zwijałem plecionki, woda która dostawała sie na szpulę wraz z linką zamarzała do tego stopnia, że po zwinięciu i wykonaniu kolejnego rzutu odstrzeliłem plecionkę 30lb :huh: .
Do tego jeszcze jeżeli chodzi o komfort łowienia, to metalowe obudowy multików w niskich temperaturach nie są specjalnie przyjemne w dotyku z wiadomych względów.

#4 Guest__*

Guest__*
  • Guests

Napisano 20 listopad 2005 - 23:21

Ja łowiłem zeszły sezon pstrągi z użyciem Shimano Scorpion 1001 (obudowa plastik) i łowi się super. Kręcimy przecież prawie cały czas więc nic nie zamarza. Wodzik fakt, obmarza, ale to taki sam problem jak obmarzające przelotki. Jest chyba ogólnie troszeczkę zimniej bo np. ręce są ochlapywane przez wodę ze szpuli. Można oczywiście zastosować jakieś rękawiczki itd, ale i tak chyba troszkę zimniej niż ze spinnem.
Pzdr

#5 OFFLINE   Michumm

Michumm

    Forumowicz

  • Forumowicze
  • PipPip
  • 303 postów
  • LokalizacjaNysa

Napisano 20 listopad 2005 - 23:41

Na prawdziwym mrozie? A jaki to sztuczny mróz?

#6 OFFLINE   pitt

pitt

    Jadę na ryby ... na zawsze

  • +Forumowicze
  • PipPipPipPip
  • 9353 postów

Napisano 21 listopad 2005 - 20:59

Ja łowiłem zeszły sezon pstrągi z użyciem Shimano Scorpion 1001 (obudowa plastik) i łowi się super. Kręcimy przecież prawie cały czas więc nic nie zamarza. Wodzik fakt, obmarza, ale to taki sam problem jak obmarzające przelotki. Jest chyba ogólnie troszeczkę zimniej bo np. ręce są ochlapywane przez wodę ze szpuli. Można oczywiście zastosować jakieś rękawiczki itd, ale i tak chyba troszkę zimniej niż ze spinnem.
Pzdr


no ale czy to jest rzeczywiscie tak samo jak z zamarzajacymi przelotkami?

skoro praca wodzika jest taka wazna, zwlaszcza jak sie rzuca malymi przynetami ...
tyle razy pisano, ze odstep do szpuli, lekkosc pracy, lekkosc szpuli, itd, itp ...
a tu nagle obmarzajacy wodzik nie jest przeszkoda?

mozecie mi zarucic szukanie dziury w calym, pewnie, nawet bedziecie mieli racje, bo jej szukam - dla mnie to sprzeczne wypowiedzi - to jest paradoks

sam lowie czesto castingowo zima, na mrozie, ale u mnie wchodza w gre duze przynety i ciezki sprzet a i tak czasami zauwazam, ze to nie wspolgra, mam na mysli, oblodzony wodzik i szpule z bryla lodu
czesto wtedy zmieniam na stala szpule, nie jest perfekcyjnie, ale jest lepiej


#7 Guest__*

Guest__*
  • Guests

Napisano 21 listopad 2005 - 23:01

Trochę nie rozumiem czemu z dużymi przynętami jest lepiej niż z małymi?
Nie jest dla mnie problemem że obmarza wodzik. Obmarza znacznie wolniej niż przeotki i wystarczy raz na kilkadziesiąt rzutów go puknać i wszystko spada.
Ja nie mówie o obmarazającym ślimaku wodzika tylko o oczku przez które przechodzi żyłka więc co do tego ma wspomniany przez ciebie odstęp od szpuli itd? Chyba nie wiele. Jak jest wodzik za blisko to i zamarznięty jest za blisko.
Nie zdażyło mi się żeby szpula przymarzła. Hmm, równie dobrze może marznąć linka czy szpula w stałej szpuli.
Pzdr

#8 OFFLINE   pitt

pitt

    Jadę na ryby ... na zawsze

  • +Forumowicze
  • PipPipPipPip
  • 9353 postów

Napisano 22 listopad 2005 - 08:04

problem jest mniejszy, bo maja wieksza mase, czyli mozna je latwiej poruszyc (wyrzucic), kiedy szpula i wodzik (notabene ja wiem co to jest) przymarzna;

jak juz pisalem, paradoksem jest dla mnie, pisanie (i to nagminne) o tym, jak to lekko szpula sie musi krecic, jak to wazne zeby zerdukowac wszelakie opory itp, itd ...
a tu nagle oblodzony wodzik nie przeszkadza? skoro nie przeszkadza, to po co to cale bicie piany, wokol wymaganej perfekcyjnosci pracy zestawu (bo samego multika to jeszcze za malo)?

do samego odstepu, w sensie stricto, nie ma to nic wspolnego - zgadza sie; ale skoro ten odstep jest taki wazny, bo juz 'milimetry' zaklocaja wyrzut, to i oblodzony wodzik musi miec ten sam wplyw - zaklocac wyrzut;

linka na stalej szpuli tez marznie, no pewnie, zadna magia, tyklo ze nawet jak szpula przymarznie, to nadal jedynym elementem, ktory nalezy poruszyc, jest przyneta i linka, w multiku musie tez ruszyc szpula ...

no chyba, ze zle glowkoje? :unsure:

#9 Guest__*

Guest__*
  • Guests

Napisano 22 listopad 2005 - 10:59

Pitt
W multiplikator niskoprofilowych jak pewnie zauważyłeś wodzik jest rozłączany. Nie ma więc sytuacji, że obmarznie ślimak, jak to może się stać w Abu i ciężko będzie rzucić.
Podczas łowienia zimą nie powstają żadne dodatkowe opory. Szpula nie obmarza, to chyba proste bo się nią kręci. Wodzik obmarza tak jak przelotka, ale jak zauważyłeś lód na przelotkach jest bardzo gładki i nie bardzo przeszkadza w rzucaniu do pewnego momentu. Kiedy osiągnięmy ten moment po prostu trzeba oczyścić przelotki i wodzik. Proponuje również wybierać multiplikatory z dużym oczkiem wodzika, starczy na dłużej:)
Piszesz Pitt, jakby ktoś Cie zmuszał do używania multiplikatora zimą, a tak nie jest. Dla mnie problem jest trochę sztuczny, bo ja zimą łowie na multi a nie tylko zastanawiam się czy obmarza czy nie. Powiem Ci, że łowi się tak samo jak w innej porze roku. Zamiast się tylko zastanawiać, spróbuj.
Pzdr

#10 OFFLINE   Gumofilc

Gumofilc

    Ekspert

  • +Forumowicze
  • PipPipPipPip
  • 6193 postów
  • LokalizacjaWarszawa

Napisano 22 listopad 2005 - 12:30

Ja doszedlem do wniosku, ze NIE MA TAKICH przeszkod, ktorych nie moglby pokonac prawdziwie rozmilowany, zeby udowodnic sobie i innym...
Przypomina mi sie (nie to, zebym sie czepial, bez uraz)taka piosenka:
...na gloowie kwietnyy ma wiaanek, w reku zieloonyy badyylek, a przed NIA biezy baraanek, a nad nia lata motyylek....)))))))
Gumo

#11 OFFLINE   rognis_oko

rognis_oko

    Zaawansowany

  • Forumowicze
  • PipPipPip
  • 3395 postów
  • LokalizacjaWarszawa

Napisano 22 listopad 2005 - 15:08

Napiszę tylko swoje uwagi,które nasunęły mi się podczas łowienia zimną na multiplikatory.
Bazuję na kilku takich przypadkach, które miałem osobiście.
Nie chcę też tutaj nikogo do niczego przekonywać.

Moje spostrzeżenia są identyczne jak @Phali.

1. Na wodziku zbiera się bardzo szybko lód co znacząco utrudniało rzuty.
Zauważyłem też, że wodzik przymarzał dużo szybciej niż sama plecionka.
2. Podczas trollingu gdy przez dłuższy czas nie zwija się linki, woda która dostała się na szpulę wraz z linką zamarzała do tego stopnia, że po zwinięciu zdecydowanie utrudniało to rzuty. Szpula obracała się nieprawidłowo.
3. Metalowe obudowy multików w niskich temperaturach są nie do zniesienia. Na takiej obudowie gromadzi się takie zimno, że można zwariować, nawet jak ma się rękawiczki.

#12 OFFLINE   pitt

pitt

    Jadę na ryby ... na zawsze

  • +Forumowicze
  • PipPipPipPip
  • 9353 postów

Napisano 22 listopad 2005 - 17:47

@bartas, ja lowie i zima, i na mrozie, i jednym, i drugim, wiec porownanie mam B)

zreszta jak widac, nie tylko ja mam takie spostrzezenia

#13 OFFLINE   fario

fario

    Nowy

  • +Forumowicze
  • Pip
  • 21 postów
  • LokalizacjaWarszawa

Napisano 22 listopad 2005 - 18:09

Dzięki wszystkim za wypowiedzi :D
Może trochę późno, ale doprecyzuję, że chodziło mi o łowienie w temperaturach rzędu -10 stopni. Przy -2 łowię na plecionkę i mróz nie przeszkadza w znaczący sposób, ale przy -10 są już kłopoty...

Paweł

#14 OFFLINE   Gumofilc

Gumofilc

    Ekspert

  • +Forumowicze
  • PipPipPipPip
  • 6193 postów
  • LokalizacjaWarszawa

Napisano 22 listopad 2005 - 19:56

Bylem kiedys na trociach przy -10. Po kazdym rzucie na sczytowej przelotce osadzala sie taka kula lodu, ze przed nastepnym trzeba bylo wszadzac do geby, bo to byl najszybszy sposob. O plecionce nie bylo mowy a i zylka, przydaloby sie, gdyby byla czyms nasaczona(podobnie przelotki).
Kolowrotek o st. szpuli sprawial o dziwo mniejsze problemy.
Przy zmianie stanowiska reanimacji wymagala tez przyneta bo przypominala razem z pewnym odcinkiem zylki lodowa figurke.

Nadmienie, ze kolowrotek byl raczej wyzszej klasy a przelotki oryginalne Fuji Sic. W przypadku kontr. zadgryzionych zebem czasu przy takim mrozie, po prostu moze nie dac sie krecic.
To samo bedzie mialo m-ce w przypadku starego smaru...albo nieodpowiedniego...
Gumo

#15 OFFLINE   trout master

trout master

    Zaawansowany

  • +Forumowicze
  • PipPipPip
  • 4171 postów
  • LokalizacjaRZ
  • Imię:Arko

Napisano 04 grudzień 2022 - 08:02

Dzień Dobry.

Zapytam tu, bo nic ciekawszego co odpowiedziało by na moje wątpliwości nie znalazłem. Zaznaczam że na castingu się nie znam.
Pytanie moje jest takie. Do jakiej minusowej temperatury komfortowe jest łowienie multikiem z plecionką? - 2st? - 6? Zestaw ciężki do lowienia szczupaków. Jerki, ciężkie duże gumy. Na co zwracać uwagę i przy jakich złych objawach lepiej się poddać i zmienić zestaw na spin?
Dzięki z góry za odpowiedzi.

Pzdr.

#16 OFFLINE   karkoszek

karkoszek

    Zaawansowany

  • PRZEDSTAWICIEL MARKI
  • PipPipPip
  • 1636 postów
  • LokalizacjaGryfino
  • Imię:Rafał
  • Nazwisko:Lures.pl

Napisano 04 grudzień 2022 - 10:35

Według mnie 0 to granica. Poniżej marzną przelotki, zapycha się oczko wodzika i linka potrafi przymarzać do szpuli, a wszystko prowadzi do niemożności rzucania, bród i nie da się prowadzić. Na mróz w ogóle nie polecam.



#17 OFFLINE   BOB

BOB

    Ekspert

  • +Forumowicze
  • PipPipPipPip
  • 9867 postów
  • LokalizacjaWarszawa
  • Imię:Robert

Napisano 04 grudzień 2022 - 10:39

Niestety, mróz nie ułatwia łowienia castem. 

Wczoraj łowiłem w temperaturach: rano -1 po dwunastej +1. Przelotki obmarzały wpływ ma na to zawsze nawet lekki wiatr. łowiłem na dwa zestawy, lekki i cięższy. Zdecydowanie odporniejszy był zestaw cięższy. Większe przelotki i i wodzik typu TV oraz plecionka 8x jeszcze dawały radę. Lekki kij z malutkimi przelotkami i wąskim wodzikiem i plecionka 4x, chwilami uniemożliwiał łowienie. Co chwila musiałem czyścić. Warto jeszcze pomyśleć o plecionkach dedykowanych na mróz np Berkley NanoFil 

Załączony plik  IMG_20221120_203849.jpg   73,75 KB   11 Ilość pobrań

Załączony plik  IMG_20221203_112553a.jpg   135,49 KB   11 Ilość pobrań


  • MietekK lubi to

#18 OFFLINE   jacob1993

jacob1993

    Zaawansowany

  • +Forumowicze
  • PipPipPip
  • 730 postów
  • LokalizacjaMielec

Napisano 04 grudzień 2022 - 11:19

Smar silikonowy w sprayu sprawę marznięcia pletki załatwia w 100% może ostatni metr będzie zamarzał co jakiś czas trzeba przeczyscic przelotki i wodzik .
Łowiłem tak w temperaturach max -3 nie wiem jak się to sprawdzi gdy będzie zimniej .
Też chciałem zmieniać pletke na żyłkę ale zwykły smar silikonowy załatwia sprawę .

#19 OFFLINE   llunker

llunker

    Nowy

  • +Forumowicze
  • Pip
  • 35 postów

Napisano 04 grudzień 2022 - 12:16

Ja tam łowię zarówno przy -6 jak i w okolicach 0, nigdy nie miałem problemu żeby przymarzł mi wodzik, zwykle problemem są przelotki, zwłaszcza że 95% mojego łowienia to zestawy do 5 czy 10g.

#20 OFFLINE   mayou

mayou

    Forumowicz

  • +Forumowicze
  • PipPip
  • 279 postów
  • LokalizacjaWola Batorska
  • Imię:Tomasz
  • Nazwisko:Maj

Napisano 04 grudzień 2022 - 13:37

Na kiju do 65gr mam FC 0.36mm jako linka główna. Daje rade do -kilku stopni. Na lżejszy zestaw mam plastikowego piscifuna z nanofilem też w miarę spoko. Łowię w rzece, długimi kijami najczęściej w nocy. Przelotki zamarzają bo kije 2.8- 3.11m mają tego tak dużo że na koniec i tak będą małe. Ale da się łowić w przeciwieństwie do plecionek 4 splotowych. Na bardzo lekko miałem że 3 podejścia do FC i zawsze kończyło się to marnie. Ale to chyba kwestia operatora a nie samego rodzaju linki. Z drugiego bieguna na kiju pod kotlety mam morską żyłkę 0.61mm. I to lata bez problemów. Pz
  • BOB lubi to