Skocz do zawartości

  • Zaloguj korzystając z Facebooka      Logowanie »   
  • Rejestracja

Witaj!

Zaloguj się lub Zarejestruj by otrzymać pełen dostęp do naszego forum.

Zdjęcie

Trolling - jak ugryźć?


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
1354 odpowiedzi w tym temacie

#1341 OFFLINE   MZieli10

MZieli10

    Forumowicz

  • +Forumowicze
  • PipPip
  • 181 postów
  • LokalizacjaPustynia Kujawska
  • Imię:Michał

Napisano 17 styczeń 2019 - 13:14

Tyle że reprezentantów kół na szczebel okręgu wybierają właśnie tacy i spośródtakich jak oni. Z okręgów spośród nich wybierani są delegaci do ZG.

Nie sądzę też by szczególnie ich obchodziło czy podejmowane decyzje są czymkolwiek motywowane i czy do Ciebie czy jakiegokolwiek pojedynczego wędkarza to przemawia.

Uważam że jakikolwiek skutek mogą przynieść tylko działania - petycje i wnioski z poziomu kół (akurat czas zebrań, można działać oddolnie) w najgorszym razie protesty.
Od rozmów i narzekań w necie sytuacja się nie zmieni.

#1342 OFFLINE   Mateuszmały

Mateuszmały

    Nowy

  • +Forumowicze
  • Pip
  • 41 postów
  • LokalizacjaMyślibórz
  • Imię:Mateusz
  • Nazwisko:Zagórski

Napisano 17 styczeń 2019 - 14:01

Dlatego napisałem do prezesa Zarządu Głównego PZW który sprawę przekazał do Komisji zagospodarowania wód która oddelegowała mnie do Zarządu Okręgu. Nie odpuszczę do póki nie otrzymam informacji dlaczego tak się dzieje.
  • MZieli10 lubi to

#1343 OFFLINE   Z.Milewski

Z.Milewski

    Forumowicz

  • +Forumowicze
  • PipPip
  • 406 postów
  • Lokalizacjalubuskie

Napisano 17 styczeń 2019 - 20:51

a no dla tego na przykład jako naród jesteśmy pazerni i głupi bez cienia umiaru,  proponuje pojechać na siemianówke, gdzie zobaczysz 150-200 łodzi w zasięgu wzroku, każda w trolu.... Moim zdaniem powinien być dozwolony ale całkowity C&R z trola 

Wszystko prawda... prawie prawda. To całkowite C&R z trolla nic nie da, bo przy kontroli wędkarz powie, że złowił rybę z ręki na kotwicy, a później dopiero zaczął trollować. W takim regulaminie kontrole i kary niczego nie zmienią, nie z tą naszą mentalnością. Dopłata do trollingu jest w żaden sposób nieuzasadniona, fakt. 

Pomoże całkowita zmiana limitów dziennych i wymiarów. Np. dwie ryby drapieżne z gatunków sandacz, sum lub szczupak-łącznie/miesiąc, do tego wymiar ochronny np na sandacza i szczupaka do 50cm i powyżej 80cm, do tego zmasowane kontrole i dotkliwe kary. Rozumne limity i wymiary powinny obowiązywać wszystkie gatunki. Limity bez względu na metodę, nie może być różnicowania C&R z trolla, z ręki, czy z gruntu, bo to nic nie da. Tylko na takie kontrole trzeba pieniędzy, opłacenia i wysłania wielu ekip w teren, a kto pokryje koszty? Tego PZW nie zrobi, przynajmniej za mojego życia, brak środków i grożący odpływ członków ze stowarzyszenia, to wystarczający argument. Cała nadzieja w zmianie świadomości i mentalności, choć na razie to płonne.



#1344 OFFLINE   Mateuszmały

Mateuszmały

    Nowy

  • +Forumowicze
  • Pip
  • 41 postów
  • LokalizacjaMyślibórz
  • Imię:Mateusz
  • Nazwisko:Zagórski

Napisano 17 styczeń 2019 - 23:02

popieram w 100%...


Mówicie o 150-200 łodziach w zasięgu wzroku, ale czy to was dotyczy? Jak tak lubią to niech tak pływają i pizgają się planerami jeden o drugiego ich sprawa, ty nie lubisz trollingu więc stajesz i łowisz z ręki a oni muszą cię minąć w odległości min. 50m i nic to nie zmieni czy będą pływać z dwoma zestawami czy z jednym, a nawet śmie twierdzić że będzie ich mniej bo stwierdza że tak jest nie wygodnie i znajdą inną wodę. Podobnie jak sandacz grupuje się na Odrze w Szczecinie to jeden obok drugiego i katują niewymiary ale tam nikomu to nie przeszkadza, skoro to lubią, lubią się plątać to nikt im w tym nie przeszkadza. Wprawny karpiarz potrafi piznąc zestaw na 150m a nawet dalej i często jest to pod drógi brzeg grodząc jezioro (żeby nie było nie mam nic do karpiarzy bo sam łowiłem je ładnych parę naście lat ale niestety czas nie pozwala na dalsze tego typu łowienie) liczy się z tym że może popłynąć spinningista i ściąganie mu zestaw, przyjdzie ktoś z drugiej strony i będzie musiał zwinąć zestawy ale nikt mu tego nie broni chce tak łowić niech tak łowi jego wybór.

#1345 OFFLINE   MarMilo

MarMilo

    Forumowicz

  • +Forumowicze
  • PipPip
  • 408 postów
  • LokalizacjaPiaseczno
  • Imię:Mariusz
  • Nazwisko:M.

Napisano 18 styczeń 2019 - 11:27

Pomoże całkowita zmiana limitów dziennych i wymiarów. Np. dwie ryby drapieżne z gatunków sandacz, sum lub szczupak-łącznie/miesiąc, do tego wymiar ochronny np na sandacza i szczupaka do 50cm i powyżej 80cm, do tego zmasowane kontrole i dotkliwe kary. Rozumne limity i wymiary powinny obowiązywać wszystkie gatunki. Limity bez względu na metodę, nie może być różnicowania C&R z trolla, z ręki, czy z gruntu, bo to nic nie da. Tylko na takie kontrole trzeba pieniędzy, opłacenia i wysłania wielu ekip w teren, a kto pokryje koszty? Tego PZW nie zrobi, przynajmniej za mojego życia, brak środków i grożący odpływ członków ze stowarzyszenia, to wystarczający argument. Cała nadzieja w zmianie świadomości i mentalności, choć na razie to płonne.

Kolego - podajesz kolejny pomysł na karanie i wyciąganie kasy od wędkarzy (zmasowane kontrole, limity) a co z rybakami / przedstawicielami gospodarza wody ? Ty wypuścisz rybę (może nie tylko z powodu limitów, kar, ale daltego, że taki masz kaprys albo jesteś fanem 100% C$R) a przyjedzie taka pierd.. banda wspomnianych wyżej i wykosi wszystko. Straż rybacka często nawet nie zagląda do sieci rybaków ponieważ są opłacani przez tego samego sponsora.

Mnie osobiście strzela ch.. jak widzę jezioro o długości 1.5km podzielone 30 siatkami stojącymi 24h. Dzwoniąc do SR dowiadywałem się, że to odłów sielawy i pozamiatane. A po takim rybaczeniu można się kijem zamachać na śmierć i g.. złapać.

Niech będą wreszcie przepisy, konsekwencje, ale obowiązujące każdego bez wyjątku (w tym właściciela wody, jego rybaków oraz nas wędkarzy) i wtedy możemy omówić o sprawiedliwości nad wodą.

 

BTW. Ani razu nie widziałem kontrolującego, żeby nakazał wędkarzowi pozbierać śmieci wokół łowiska.

 

Odbiegliśmy ostro od trollingu..



#1346 OFFLINE   Z.Milewski

Z.Milewski

    Forumowicz

  • +Forumowicze
  • PipPip
  • 406 postów
  • Lokalizacjalubuskie

Napisano 18 styczeń 2019 - 11:48

Rybactwo na słodkich wodach śródlądowych nie powinno mieć miejsca, tym bardziej mało zasobnej w wody Polsce, jak np. w Czechach. A już rybactwo w wodach związkowych, to paranoja, związek wędkarski z ekipami rybackimi... :lol: .

Nie da się inaczej zmienić mentalności, tylko częste kontrole i wysokie kary mogą to zmienić, nic więcej. Albo długie lata uświadamiania, wiele długich lat.


  • MZieli10 lubi to

#1347 OFFLINE   Pumba

Pumba

    Zaawansowany

  • +Forumowicze
  • PipPipPip
  • 2236 postów
  • LokalizacjaGdynia / Tobołowo
  • Imię:Łukasz

Napisano 18 styczeń 2019 - 18:39

Rybactwo na słodkich wodach śródlądowych nie powinno mieć miejsca, tym bardziej mało zasobnej w wody Polsce, jak np. w Czechach. A już rybactwo w wodach związkowych, to paranoja, związek wędkarski z ekipami rybackimi... :lol: .
Nie da się inaczej zmienić mentalności, tylko częste kontrole i wysokie kary mogą to zmienić, nic więcej. Albo długie lata uświadamiania, wiele długich lat.

Siatki na sielawę akurat nie wpływają negatywnie na populację szczupaka. Ze względu na wielkość oczek nie łowi się w nią praktycznie nic innego niż sielawa, która wędkarsko nie ma żadnego znaczenia.
Fakt, potrafią trochę utrudnić swobodne łowienie ale tym samym są dużą wskazówką gdzie szukać szczupaków.

Użytkownik Pumba edytował ten post 18 styczeń 2019 - 18:39

  • godski i Mateuszmały lubią to

#1348 OFFLINE   crizz100

crizz100

    Zaawansowany

  • +Forumowicze
  • PipPipPip
  • 757 postów
  • LokalizacjaLUB

Napisano 18 styczeń 2019 - 22:15

Szczupak się nie zaplącze w taką sieć?

#1349 OFFLINE   Mateuszmały

Mateuszmały

    Nowy

  • +Forumowicze
  • Pip
  • 41 postów
  • LokalizacjaMyślibórz
  • Imię:Mateusz
  • Nazwisko:Zagórski

Napisano 18 styczeń 2019 - 23:17

Szczupak się nie zaplącze w taką sieć?

Nie zaplącze, chyba że jakiś mały. Sieć taka ma zbyt małe oczka żeby szczupak mógł się w nią władować, raczej się od niej odbija.

#1350 OFFLINE   Mateuszmały

Mateuszmały

    Nowy

  • +Forumowicze
  • Pip
  • 41 postów
  • LokalizacjaMyślibórz
  • Imię:Mateusz
  • Nazwisko:Zagórski

Napisano 19 styczeń 2019 - 10:41

Otrzymałem dzisiaj telefon od władz PZW które wypytały mnie do jakiego koła należę bo chcą mnie skierować na ponowny egzamin 😂 prosząc osobę tą o odniesienie się do mojego pytania (dlaczego jest dodatkowa opłata i różnica między trollingiem, a metodą gruntowo-spławikowom) otrzymałem odpowiedź że wszystko jest w regulaminie. Znam regulamin i ni cholera nie mogę się doszukać tego. To co się dzieję to po prostu śmiech, nawet władze PZW nie potrafią się odnieść do tego typu pytań ale zakazy i dopłaty wprowadzają, a straszenie kogoś ponownym egzaminem z powodu zadania niewygodnego dla nich pytania jest co najmniej żałosne😔
  • kostom63 lubi to

#1351 OFFLINE   crizz100

crizz100

    Zaawansowany

  • +Forumowicze
  • PipPipPip
  • 757 postów
  • LokalizacjaLUB

Napisano 19 styczeń 2019 - 22:45

No bo w PZW rządzą dziadki które lowia tylko na grunt-spławik i oni ustalają sobie zasady

#1352 OFFLINE   Mateuszmały

Mateuszmały

    Nowy

  • +Forumowicze
  • Pip
  • 41 postów
  • LokalizacjaMyślibórz
  • Imię:Mateusz
  • Nazwisko:Zagórski

Napisano 19 styczeń 2019 - 22:53

No bo w PZW rządzą dziadki które lowia tylko na grunt-spławik i oni ustalają sobie zasady



Zasady to mogą ustalać w swoich domach. My potrzebujemy czystego, spójnego a przede wszystkim sprawiedliwego dla wszystkich regulaminu, a nie tego czegoś co powstało 385 lat przed Chrystusem i jest nazywane RAPR.

#1353 ONLINE   tost

tost

    Forumowicz

  • +Forumowicze
  • PipPip
  • 168 postów
  • LokalizacjaMińsk Mazowiecki

Napisano 20 styczeń 2019 - 08:56


Odpowiedź na Twoje żale jest na forum i to nie raz.
@krizz100 ma rację. W PZW rządzą dziadki.
Rządzą bo zdecydowana większość wędkarzy ma w dupie jakieś zebrania koła.
Zebrałeś Tobie podobną grupę ludzi i byłeś na kilku zebramiach? Czy Twoi koledzy z innych kół także pofatygowali się na zebrania swoich kół. Pewnie nie.
To dziadki robią robotę pod siebie i są z tego zadowoleni.
Niestety taka jest smutna prawda.

#1354 OFFLINE   Mateuszmały

Mateuszmały

    Nowy

  • +Forumowicze
  • Pip
  • 41 postów
  • LokalizacjaMyślibórz
  • Imię:Mateusz
  • Nazwisko:Zagórski

Napisano 20 styczeń 2019 - 10:21

Ja akurat chodzę na zebrania, moi znajomi również, a moje koło ma się bardzo dobrze i dla innych powinno być przykładem, ale nie w tym rzecz bo prawa nie ustalają dziadki a władze PZW którym zadaje się pytanie na które nie znają odpowiedzi i odbijają piłeczkę między sobą nie potrafiąc przyznać się kto za tym wszystkim stoi i dlaczego tak się dzieje.

#1355 OFFLINE   Hudzik

Hudzik

    Nowy

  • +Forumowicze
  • Pip
  • 35 postów

Napisano 16 luty 2019 - 12:02

U mnie (woj:Śląskie),wprowadzono od tego roku osobne opłaty dotyczące :spinningowania, łapania z łódki, oraz łapania na rzekach górskich.Na zebraniu delegat z okręgu ,argumentował te opłaty pismem jakie skierowali wędkarze łapiący z brzegu na grunt,spławik, nie wiem jak ma się to do łapania na żywca,bo dla mnie ta metoda u wędkarzy ,którzy najpierw wypalają papierosa potem zacinają  ,bo drapieżnik musi połknąć wyrządza najwięcej szkody rybom niewymiarowym, lub takim które się chce wypuścić.Wędkarze napisali,że nie łapią ryb szlachetnych ,czyli drapieżników i nie chcą płacić pełnej opłaty za kartę,stąd okręg wprowadził te opłaty.Ogólnie taka dopłata to 25zł do każdej metody,niby nic drogiego,ale wprowadzono kilka lat wstecz zakaz spinningowania od nowego roku do maja,które znów ogranicza uprawianie tego hobby (dla czego nie wprowadzić  wielkość przynęt spinningowych np 4-5cm max ,zakaz stalek w tym okresie ,nie da się najlepiej walnąć całkowity zakaz ,a dać emerytom zniżki ,nie pisze o wszystkim ale widzę dzień te same twarze okupujące te same miejsca ,bo jest karp wpuszczony,zmieniają tylko stawy kiedy wszystko wyłapią .To teraz jak to się ma do prawdziwego spinningisty , który często oprócz wypożyczenia łódki gdzie już jakiś procent idzie na zarybienia  i inne opłaty,nie zasyfia wody kilogramami zanęty,a stawia mu się kłody pod nogi,argumentując to drogimi cenami drapieżnika.Co do tematu trolingu , czy jak to się zwie dorożki, nie ma dla mnie nic przyjemniejszego ,jak poczuć branie ryby atakującej przynętę ,pełna kontrola tego co dzieje się na końcu zestawu,co nie znaczy ,że mam coś do osób trzymających wędki w uchwytach.Oby do maja Panowie i Panie.:)






Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych