Skocz do zawartości

  • Zaloguj korzystając z Facebooka      Logowanie »   
  • Rejestracja

Witaj!

Zaloguj się lub Zarejestruj by otrzymać pełen dostęp do naszego forum.

Zdjęcie

odległość między wędkarzami ??


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
62 odpowiedzi w tym temacie

#21 OFFLINE   Novis

Novis

    Zaawansowany

  • +Forumowicze
  • PipPipPip
  • 1136 postów
  • LokalizacjaŁódź
  • Imię:Piotr
  • Nazwisko:Nowicki

Napisano 02 czerwiec 2015 - 16:28

Prawdziwi  karpiarze przeważnie są doskonale przygotowani do wędkowania. Oznakowanie, bojki, markery itp. Niektórzy grunciarze również. Ci pozostali, nie dbający o właściwe oznakowanie, to przeważnie mięsiarze na zasadzie jak najwięcej, jak najmniejszym kosztem. Spotyka się nad wodą jednych i drugich. Niestety, tych drugich jest więcej.



#22 Guest_mikolaj_*

Guest_mikolaj_*
  • Guests

Napisano 03 czerwiec 2015 - 15:49

Tak , bo to tak samo jak ze spinningistami. Ci etyczni to ci świetnie przygotowani , wyposażeni. Reszta to motłoch i mięsiarze. Punktem granicznym jest tu posiadanie Stelli :)

#23 OFFLINE   Maciej1979

Maciej1979

    Forumowicz

  • +Forumowicze
  • PipPip
  • 288 postów
  • LokalizacjaPolska
  • Imię:Maciej

Napisano 03 czerwiec 2015 - 17:57

Karpiarze są tak samo potrzebni nad ogólno dostnępnymi wodami jak i same karpie.
  • Salmo_Salar, suhhar i granvorka lubią to

#24 OFFLINE   Pisarz.......ewski Piotr

Pisarz.......ewski Piotr

    Zaawansowany

  • +Forumowicze
  • PipPipPip
  • 2350 postów
  • LokalizacjaWarszawa
  • Imię:Piotr

Napisano 03 czerwiec 2015 - 21:20

Stoję u podstawy lekko przelanej główki od strony napływu . Rzucam maleńkimi wobkami na szczyt główki , gdzie pięknie biorą klenie. Może nie są wielkie , ale niemal co drugi rzut mam branie.Nagle pojawia się drugi spinningista i bez słowa staje od strony za-pływu dosłowni 2m ode mnie.Na wędce główka 25 g +  kopyto, a woda w tym miejscu ma około 1,5m. Oczywiście już w drugim rzucie łapie zawad i ........ lezie na szczyt główki żeby uwolnić przynętę.Dokładnie tam gdzie stoją klenie :angry:

Tego nawet Święty by nie wytrzymał. :unsure:


  • Spawciu lubi to

#25 Guest_mikolaj_*

Guest_mikolaj_*
  • Guests

Napisano 03 czerwiec 2015 - 21:34

Eee, pewnie nie miał Stelli :)


  • Pisarz.......ewski Piotr lubi to

#26 OFFLINE   Pisarz.......ewski Piotr

Pisarz.......ewski Piotr

    Zaawansowany

  • +Forumowicze
  • PipPipPip
  • 2350 postów
  • LokalizacjaWarszawa
  • Imię:Piotr

Napisano 03 czerwiec 2015 - 21:46

Eee, pewnie nie miał Stelli :)

Ja też nie , o ile pamiętam to miałem Daiwę. :D

 

Kiedyś byłem świadkiem takiego zdarzenia.

Podjechało nad wodę dwóch gości . Jeden Land Roverem ,drugi terenową Toyotą . Ubrani jak z wędkarskiego żurnala mody. Jeden i drugi miał na 100% STELLĘ :D . Poszli łowić ryby , ale widziałem że priorytetem było żeby się nie pobrudzić. Po około godzinie znudzeni składają sprzęt .

Słyszę taką rozmowę.

 

-Wiesz co , ale ekstra kurtkę sobie kupiłem. :)

-Tak , a jakiej firmy , bo sam szukam fajnej kurtki. :huh:

Tu pada nazwa firmy , której niestety już nie pamiętam.

-No co ty , przecież to polska firma. :o

-Naprawdę . K....  żebym wiedział że polska , to bym nie kupił. :angry:


Użytkownik pisarz edytował ten post 03 czerwiec 2015 - 22:17

  • godski, Spawciu i eRKa lubią to

#27 OFFLINE   homax

homax

    Zaawansowany

  • +Forumowicze
  • PipPipPip
  • 751 postów
  • LokalizacjaPruszków
  • Imię:Sławomir

Napisano 11 czerwiec 2015 - 10:05

Ale jaja ... a ja polary na ryby mam z ciucholandu... :lol:


  • Hesher, Pisarz.......ewski Piotr i eRKa lubią to

#28 OFFLINE   Darek64

Darek64

    Zaawansowany

  • +Forumowicze
  • PipPipPip
  • 1017 postów
  • Lokalizacjawarszawa
  • Imię:darek

Napisano 11 czerwiec 2015 - 10:57

Slawek takie sa najlepsze bo ich nie zal



#29 OFFLINE   byq44

byq44

    Forumowicz

  • +Forumowicze
  • PipPip
  • 74 postów
  • LokalizacjaLimerick/Ireland
  • Imię:Robert

Napisano 11 czerwiec 2015 - 11:20

http://www.activeme....08/IMG_1055.jpg

 

Pomyślcie co by sie działo jakby tam byli sami polacy :)

 


  • Artur43 lubi to

#30 OFFLINE   Bander

Bander

    Zaawansowany

  • +Forumowicze
  • PipPipPip
  • 891 postów
  • LokalizacjaGliwice
  • Imię:Radek

Napisano 11 czerwiec 2015 - 11:21

Panowie - nie szata zdobi człowieka. I nie ważne jaka - czy złota czy łach.

Na chamstwo lekarstwa nie ma... a na kulturalne zachowanie odpowiadajmy kulturą.

Pozdrawiam kulturalnych!


  • zybi, Gobio Gobio, Pisarz.......ewski Piotr i 2 innych osób lubią to

#31 OFFLINE   Tomy

Tomy

    Ekspert

  • Twórcy
  • PipPipPipPip
  • 15389 postów

Napisano 11 czerwiec 2015 - 18:02

Mnie jakoś nie pytają czy mogą łowić blisko.Ostatnio młody chłopak na Dwory2 podszedł,usiadł z wędką i patrzył.Nie za bardzo miał gdzie łowić na tej miejscówce.Mówię mu stawaj tu i łów nie ma problemu.Skubaniec w drugim rzucie cyknął Rapę na 76cm,ale warto było.Po tym jak zobaczyłem jak on tą rybę traktował,no jak królową!Zajebista młodzież nam rośnie.Lepiej być miłym oczywiście w granicach rozsądku.Buraka trzeba od razu brać z buta i na huki.



#32 OFFLINE   siwypike

siwypike

    Zaawansowany

  • Twórcy
  • PipPipPip
  • 942 postów
  • LokalizacjaToruń

Napisano 11 czerwiec 2015 - 19:01

Swego czasu także walczyłem ostro z karpiarzami. Po 3 miesiącach boksowania,  nie wytrzymałem. Pojechałem na 2 dni. wziąłem  literka bimbru i wbiłem się na pomost. Tam spędziliśmy nockę na pogawędkach wędkarskich i innych opowieściach. Ustaliliśmy która część zbiornika jest ich a która górka moja. Ponadto dogadałem się odnośnie bojki w miejscach wywózki i jeśli są na nocy to zwykły znicz na pomoście bym wiedział że są nad wodą. Ale miałem kolegów ;) współpraca wzorowa i  górkę miałem na wyłączność. ;) Zawsze lepiej szukać rozwiązania niż zwady , tym bardziej na nie swojej wodzie ;)


  • mtmisiu, minecjusz, Pisarz.......ewski Piotr i 8 innych osób lubią to

#33 OFFLINE   Dyziek

Dyziek

    Nowy

  • +Forumowicze
  • Pip
  • 30 postów
  • LokalizacjaLas, gdzieś na Suwalszczyźnie/ Warszawa
  • Imię:Wojtek
  • Nazwisko:D

Napisano 11 czerwiec 2015 - 21:54

Siwy, szacun za takie rozwiązanie. Kolejny raz "Samogon connecting people". Ostatnio, na pewnym zapomnianym bajorze poczęstowałem pewnego spławikowca małą zieloną lomżą 0,33l. W zamian uraczył mnie historiami, o których na żadnym forum nie przeczytam. Do tego info i kilku nowych miejscówkach stricte szczupakowych.Współpracować, nie szkodzić !!!


  • siwypike lubi to

#34 OFFLINE   zander58

zander58

    Forumowicz

  • +Forumowicze
  • PipPip
  • 119 postów
  • Lokalizacjatychy

Napisano 12 czerwiec 2015 - 09:47

Swego czasu także walczyłem ostro z karpiarzami. Po 3 miesiącach boksowania,  nie wytrzymałem. Pojechałem na 2 dni. wziąłem  literka bimbru i wbiłem się na pomost. Tam spędziliśmy nockę na pogawędkach wędkarskich i innych opowieściach. Ustaliliśmy która część zbiornika jest ich a która górka moja. Ponadto dogadałem się odnośnie bojki w miejscach wywózki i jeśli są na nocy to zwykły znicz na pomoście bym wiedział że są nad wodą. Ale miałem kolegów ;) współpraca wzorowa i  górkę miałem na wyłączność. ;) Zawsze lepiej szukać rozwiązania niż zwady , tym bardziej na nie swojej wodzie ;)

Po prostu zniżyłeś się do ich poziom. Podzieliliscie część jeziora między siebę i to ma być w porządku?



#35 OFFLINE   Pietruk

Pietruk

    Zaawansowany

  • +Forumowicze
  • PipPipPip
  • 1661 postów
  • LokalizacjaŁomża
  • Imię:Piotr

Napisano 12 czerwiec 2015 - 12:42

Po prostu zniżyłeś się do ich poziom. Podzieliliscie część jeziora między siebę i to ma być w porządku?

Zapomnieli o Tobie, żal..... 

ROTFL


  • siwypike lubi to

#36 OFFLINE   zander58

zander58

    Forumowicz

  • +Forumowicze
  • PipPip
  • 119 postów
  • Lokalizacjatychy

Napisano 13 czerwiec 2015 - 09:26

Nigdy nie łowie w tłoku. Wole nic nie złowic i powędkować  w spokoju. W przeciwieństwie do Ciebie to nie tarzam się ze śmechu z innych wypowidzi.



#37 OFFLINE   Tom@son

Tom@son

    Forumowicz

  • +Forumowicze
  • PipPip
  • 338 postów
  • Lokalizacja麻疹の近くの町

Napisano 13 czerwiec 2015 - 09:34

Trzeba pamiętać, że agresja rodzi agresje. Nie ma lepszego wyjścia, niż dogadywanie się nad wodą. Jeżeli trafi się jakiś natręt i bardzo uciążliwy typek, to najlepiej jakby siąść gdzieś niedaleko i "zniszczyć" go wynikiem "sportowym". Np, piękną rybką.

 

Na prostactwo i chamstwo najlepiej nie odpowiadać tym samym, bo za jakiś czas bedzie coraz więcej nabuzowanych ludzi nad wodą.

Trzeba jechać nad wode się relaksować a nie walczyć zawzięcie z chamami o miejsca.


  • eRKa lubi to

#38 OFFLINE   korektor98

korektor98

    Forumowicz

  • +Forumowicze
  • PipPip
  • 70 postów
  • LokalizacjaWojnowice Wlkp.
  • Imię:Michał
  • Nazwisko:Kaczmarek

Napisano 15 czerwiec 2015 - 20:39

Jako osoba karpiująca, postanowiłem również zająć głos w tej sprawie. Problem nie dotyczy tylko samych karpiarzy i spinningistów, również zdarzają się podobne sytuacje z wędkarzami "niedzielnymi" oraz młodymi, często w ogóle niedoświadczonymi. Chociażby przykład z tego roku: łowię z dwoma kolegami na prywatnym stawie, gdzie w tym samym czasie odbywają się szkolne zawody lokalnego gimnazjum (cały brzeg zajęty) i łowi kilka osób spoza "konkursu" - ogólnie rzecz ujmując miejsca mało. Obok nas wędkuje już jedna grupa, więc poszedłem się zapytać gdzie mają zestawy, żebym przez przypadek im nie przerzucił - chwila rozmowy i wszyscy zadowoleni. Kilka godzin później przyjeżdża grupka dzieciaków i ustawia się w miejscu, gdzie łowi kolega. Mimo poinformowania ich o tym, nic sobie z tego nie robią...

Nie raz ktoś podczepił mi zestaw, za każdym razem jest to samo: nadzieja na rybę, rozczarowanie, chwila złości, uspokojenie się i rozmowa, która zawsze przebiega pokojowo.

Nie traktuję łowiska jako własność. Staram się nie zajmować go całego, choć nie zaprzeczam, zdarza się, ale tylko wtedy, kiedy mogę sobie na to pozwolić - woda bardzo mała, krótki wypad w godzinach, w których wiem lub zostałem wcześniej poinformowany przez właściciela, że nie będzie nikogo prócz mnie, a kiedy ktoś mimo to przyjedzie, natychmiast zwijam jeden z zestawów, robiąc miejsce dla niespodziewanego gościa. Staram się nie przeszkadzać innym. Gdy może dojść do sytuacji niechcianej, zarówno, kiedy nastawiam się na karpie, jak i spinninguję, staram się jej zapobiec, a gdy już ma miejsce, rozwiązać ją jak najszybciej i korzystnie dla obu stron.

Mam świadomość, że umiejętność osiągnięcia konsensusu jest bardzo ważna w wędkarstwie oraz, a raczej przede wszystkim, życiu codziennym.

Wszystko zależy od podejścia.

 

Pozdrawiam serdecznie

Michał  :)


  • homax, Pisarz.......ewski Piotr i Spawciu lubią to

#39 OFFLINE   przemofight

przemofight

    Forumowicz

  • +Forumowicze
  • PipPip
  • 344 postów

Napisano 15 czerwiec 2015 - 21:25

Sprawa jest na tyle "skomplikowana " , że karpiarze rozbijają namioty i ustawiają wędki na jednym brzegu jeziora a kuleczki proteinki z haczykami leżą sobie przy brzegu po drugiej stronie jeziora. W miejscu gdzie są rozstawieni nie łowią... praktycznie z jednej i drugiej strony linki... wg nich lepiej powywozić zestawy ponad 400 metrów lub 500 niż rozstawić się na drugim brzegu i siedzieć jak "mysz pod miotłą "
  • Tomas81 i Krzysiek P lubią to

#40 OFFLINE   stoner

stoner

    Zaawansowany

  • Twórcy
  • PipPipPip
  • 1535 postów
  • LokalizacjaJaworzno
  • Imię:Irek

Napisano 16 czerwiec 2015 - 10:16

Sytuacja z poprzedniego sezonu,

Jesienią łowię z brzegu na jednym z łowisk, na wodzie widzę osiem pomarańczowych pękatych punkcików, więc omijam szerokim łukiem to całe tałatajstwo. Staję około 100 metrów dalej, Rzucam i mam efektowne branie z powierzchni ładnego szczupaka.

Szczupak kilka razy ładnie wyskoczył nad wodę i się spiął.

Obejrzałem woblera i już mam oddać kolejny rzut, gdy widzę dwóch kolesi pędzących z wędkami w moim kierunku, (rekord na setkę z przeszkodami - pewny). W jednej chwili biedny karaś ląduje w wodzie przede mną a drugi tuż za mną.

- Panowie, czy aby k.....wa nie przesadzacie ?

- Tobie i tak już nie weźmie, a na żywca może się złapać.

Ręce mi opadły i zakończyłem łowienie.






Użytkownicy przeglądający ten temat: 1

0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych