Skocz do zawartości

  • Zaloguj korzystając z Facebooka      Logowanie »   
  • Rejestracja

Witaj!

Zaloguj się lub Zarejestruj by otrzymać pełen dostęp do naszego forum.

Zdjęcie

odległość między wędkarzami ??


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
62 odpowiedzi w tym temacie

#41 ONLINE   Jozi

Jozi

    Ekspert

  • +Forumowicze
  • PipPipPipPip
  • 8741 postów
  • LokalizacjaBieszczady
  • Imię:Józek

Napisano 16 czerwiec 2015 - 10:25

Sytuacja z poprzedniego sezonu,

Jesienią łowię z brzegu na jednym z łowisk, na wodzie widzę osiem pomarańczowych pękatych punkcików, więc omijam szerokim łukiem to całe tałatajstwo. Staję około 100 metrów dalej, Rzucam i mam efektowne branie z powierzchni ładnego szczupaka.

Szczupak kilka razy ładnie wyskoczył nad wodę i się spiął.

Obejrzałem woblera i już mam oddać kolejny rzut, gdy widzę dwóch kolesi pędzących z wędkami w moim kierunku, (rekord na setkę z przeszkodami - pewny). W jednej chwili biedny karaś ląduje w wodzie przede mną a drugi tuż za mną.

- Panowie, czy aby k.....wa nie przesadzacie ?

- Tobie i tak już nie weźmie, a na żywca może się złapać.

Ręce mi opadły i zakończyłem łowienie.

Polak wszędzie sobie poradzi w trudnej sytuacji..


  • michal7709 lubi to

#42 OFFLINE   Artur43

Artur43

    Forumowicz

  • +Forumowicze
  • PipPip
  • 78 postów
  • LokalizacjaIRLANDIA
  • Imię:Artur

Napisano 21 czerwiec 2015 - 14:16

http://www.activeme....08/IMG_1055.jpg

Pomyślcie co by sie działo jakby tam byli sami polacy :)



#43 OFFLINE   Artur43

Artur43

    Forumowicz

  • +Forumowicze
  • PipPip
  • 78 postów
  • LokalizacjaIRLANDIA
  • Imię:Artur

Napisano 21 czerwiec 2015 - 14:22

Prawdopodobnie to miejsce to Kalu na wyspie Valentia island w Irlandii i prawdopodobieństwo, że tam mogą być sami Polacy jest ogromne,nieraz widziałem.Pozdrawiam.

#44 OFFLINE   mariuszwf

mariuszwf

    Zaawansowany

  • +Forumowicze
  • PipPipPip
  • 812 postów
  • Lokalizacjapodlaskie
  • Imię:Mariusz

Napisano 24 czerwiec 2015 - 22:11

Sytuacja z poprzedniego sezonu,

Jesienią łowię z brzegu na jednym z łowisk, na wodzie widzę osiem pomarańczowych pękatych punkcików, więc omijam szerokim łukiem to całe tałatajstwo. Staję około 100 metrów dalej, Rzucam i mam efektowne branie z powierzchni ładnego szczupaka.

Szczupak kilka razy ładnie wyskoczył nad wodę i się spiął.

Obejrzałem woblera i już mam oddać kolejny rzut, gdy widzę dwóch kolesi pędzących z wędkami w moim kierunku, (rekord na setkę z przeszkodami - pewny). W jednej chwili biedny karaś ląduje w wodzie przede mną a drugi tuż za mną.

- Panowie, czy aby k.....wa nie przesadzacie ?

- Tobie i tak już nie weźmie, a na żywca może się złapać.

Ręce mi opadły i zakończyłem łowienie.

To nasi mięsiarze już tam dotarli? :D :D Wstyd, ręce mogą opaść :angry: :angry:


Użytkownik mariuszwf edytował ten post 24 czerwiec 2015 - 22:11


#45 OFFLINE   antyquariat

antyquariat

    Nowy

  • +Forumowicze
  • Pip
  • 21 postów
  • LokalizacjaBiałystok
  • Imię:Piotr

Napisano 19 sierpień 2015 - 13:27

Na Narwi pod mostem w Żółtkach (okolice Białegostoku) jest zimowisko białorybu. Kilka dni przed czasem , kiedy wprowadzany jest tam zakaz wędkowania nie obowiązują tam żadne zasady...no może prawo silniejszego. Siedzą tam dosłownie ramię w ramię - tragedia.



#46 OFFLINE   szczupły Krzysiek

szczupły Krzysiek

    Forumowicz

  • +Forumowicze
  • PipPip
  • 365 postów

Napisano 30 październik 2017 - 08:52

Albo słabo czytam regulamin albo nie wiem... Jaka powinna być odległość na brzegu między spinningistą a łowiącym na żywca czy ogólnie spłąwik...?



#47 OFFLINE   Tiur

Tiur

    Forumowicz

  • +Forumowicze
  • PipPip
  • 97 postów
  • LokalizacjaŻywiec
  • Imię:Kamil

Napisano 30 październik 2017 - 10:19

Bardzo słabo czytasz.25m z brzegu a 50 z łodzi. Pogonił Cię spławikowiec czy sam chciałeś jednego pogonić?

#48 OFFLINE   szczupły Krzysiek

szczupły Krzysiek

    Forumowicz

  • +Forumowicze
  • PipPip
  • 365 postów

Napisano 30 październik 2017 - 10:25

Dzięki. Ja byłem na stanowisku ze spinnem, pan przyszedł ze spławikiem i po 5 minutach miałem 2 spławiki na wprost siebie i odciętą od rzutów 1/4 zbiornika. Siedział z 10m na lewo czyli tyle ile może spłąwik od spławika. Rzuciłęm parę razy i zmieniłem miejsce, bo i tak już tam z godzinę stałem..)



#49 OFFLINE   Tiur

Tiur

    Forumowicz

  • +Forumowicze
  • PipPip
  • 97 postów
  • LokalizacjaŻywiec
  • Imię:Kamil

Napisano 30 październik 2017 - 10:31

Co nie zmienia faktu, że według mnie powinien zachować te 25m ew.zapytać czy może bliżej. Sam nieraz nawet większe odległości stosuję. Bym miał spokój to te 50m. A na łodzi ponad 100. Lubię samotność

#50 OFFLINE   szczupły Krzysiek

szczupły Krzysiek

    Forumowicz

  • +Forumowicze
  • PipPip
  • 365 postów

Napisano 30 październik 2017 - 10:36

No mi się tak zdawało, że prawo jest za mną ale jakiś był chyba ogólnie chamowaty. Przyszedł ani be ani me tylko kije w wodę i na chama w moją stronę. Wielu pewnie poszło by na konfrontację i dziadowi zestawy porwało "przypadkiem" ale ja odpuściłem... ch mu w d ;)


  • Jozi, thug i Andrzej1 lubią to

#51 ONLINE   Jozi

Jozi

    Ekspert

  • +Forumowicze
  • PipPipPipPip
  • 8741 postów
  • LokalizacjaBieszczady
  • Imię:Józek

Napisano 31 październik 2017 - 12:04

No mi się tak zdawało, że prawo jest za mną ale jakiś był chyba ogólnie chamowaty. Przyszedł ani be ani me tylko kije w wodę i na chama w moją stronę. Wielu pewnie poszło by na konfrontację i dziadowi zestawy porwało "przypadkiem" ale ja odpuściłem... ch mu w d ;)

Jeszcze i kawałek szkła :)  :) :) . 


  • miramar69 lubi to

#52 OFFLINE   maxxx

maxxx

    Forumowicz

  • +Forumowicze
  • PipPip
  • 64 postów
  • LokalizacjaPustynia wlkp
  • Imię:Mateusz

Napisano 06 czerwiec 2018 - 10:54

Z tymi wywózkami   to jest  jakieś  nieporozumienie    co  drugi karpiarz-amurarz  kupił ponton   i robią  wywózki po 70-250m   przyjmując  zasadę że łowisko jest ich  .
Na dużych akwenach 500 ha  +  do tego szerokich  obłych problemu   by nie było  ale  jeśli wędkujemy na wąskiej a długiej kiszce  gdzie szerokość  miejscami wynosi 100m  i zestawy z  jednego  brzegu lądują  4m od  drugiego   to jest problem tym bardziej że  to spinningowo jedyne dobre miejsca warte obłowienia i  co z takimi  gagatkami  robić ?  zawsze pływam  jak najdalej od ludzi siedzących na brzegu  ale wszędzie maja  te swoje zestawy i choćby 100 parkerów czy markerów  ustawili to nie zmienia faktu że  przywłaszczają  sobie każdą wodę w okolicy .
Wiem że  wędkując  z łodzi muszę zachować  odległość min 50m  dlatego  płynę  około 80-100m od linii brzegowej    trolingując    a zestawy pięknie się  czepiają  ciężkiej  gumy   czasami  słyszę  obelgi  bluzgi a czasem przepraszam że  trochę przeholowali z odległością i moja reakcja jest analogiczna rzecz jasna.
Zawsze  myślałem że  wywozi się zestawy nie jak  najdalej  tylko  po to by celnie  łowić w  zanęconym miejscu  by podkarmić    solidnie  w  punkcie  i do tego ponton   jest idealny  natomiast realia są inne   siedzenie na brzegu A  a   zestawy pod brzegiem B  lub jeszcze   w zatoce .
Problemu nie ma z normalnymi  wędkarzami  czyli płociarzami ,  jazgarzowcami , uklejarzami , słonecznikarzami , karasiarzami , wzdręgarzaki , kiełbiarzami   tylko wieczna kosa z lobbystami  karpiowo aumurowymi.

W lipcu planuję zrobić   zasiadkę   stacjonarną  z łódki  i wywieźć zestawy 400m wzdłuż  lini brzegowej   ciekawe   jak zareagują ludzie na brzegu nie mogąc wędkować na odcinku 400m   a to prawie połowa  jedynego w okolicy akwenu .

Wniosek jaki mi się nasuwa jest jeden   - uświadomić  wędkarzy , rozdać  im  regulaminy RAPR , pouczyć  że  nie są  sami nad wodą   że istnieją inne metody połowu  a nie tylko namiot + gruntówka .



#53 OFFLINE   francisco scaramanga

francisco scaramanga

    Zaawansowany

  • +Forumowicze
  • PipPipPip
  • 1070 postów

Napisano 23 czerwiec 2018 - 06:32

Jak zaczepiam zestaw robię cyk i do wody.

#54 OFFLINE   Ultraast

Ultraast

    Forumowicz

  • +Forumowicze
  • PipPip
  • 71 postów

Napisano 29 czerwiec 2018 - 01:53

Z tymi wywózkami   to jest  jakieś  nieporozumienie    co  drugi karpiarz-amurarz  kupił ponton   i robią  wywózki po 70-250m   przyjmując  zasadę że łowisko jest ich  .
Na dużych akwenach 500 ha  +  do tego szerokich  obłych problemu   by nie było  ale  jeśli wędkujemy na wąskiej a długiej kiszce  gdzie szerokość  miejscami wynosi 100m  i zestawy z  jednego  brzegu lądują  4m od  drugiego   to jest problem tym bardziej że  to spinningowo jedyne dobre miejsca warte obłowienia i  co z takimi  gagatkami  robić ?  zawsze pływam  jak najdalej od ludzi siedzących na brzegu  ale wszędzie maja  te swoje zestawy i choćby 100 parkerów czy markerów  ustawili to nie zmienia faktu że  przywłaszczają  sobie każdą wodę w okolicy .
Wiem że  wędkując  z łodzi muszę zachować  odległość min 50m  dlatego  płynę  około 80-100m od linii brzegowej    trolingując    a zestawy pięknie się  czepiają  ciężkiej  gumy   czasami  słyszę  obelgi  bluzgi a czasem przepraszam że  trochę przeholowali z odległością i moja reakcja jest analogiczna rzecz jasna.
Zawsze  myślałem że  wywozi się zestawy nie jak  najdalej  tylko  po to by celnie  łowić w  zanęconym miejscu  by podkarmić    solidnie  w  punkcie  i do tego ponton   jest idealny  natomiast realia są inne   siedzenie na brzegu A  a   zestawy pod brzegiem B  lub jeszcze   w zatoce .
Problemu nie ma z normalnymi  wędkarzami  czyli płociarzami ,  jazgarzowcami , uklejarzami , słonecznikarzami , karasiarzami , wzdręgarzaki , kiełbiarzami   tylko wieczna kosa z lobbystami  karpiowo aumurowymi.

W lipcu planuję zrobić   zasiadkę   stacjonarną  z łódki  i wywieźć zestawy 400m wzdłuż  lini brzegowej   ciekawe   jak zareagują ludzie na brzegu nie mogąc wędkować na odcinku 400m   a to prawie połowa  jedynego w okolicy akwenu .

Wniosek jaki mi się nasuwa jest jeden   - uświadomić  wędkarzy , rozdać  im  regulaminy RAPR , pouczyć  że  nie są  sami nad wodą   że istnieją inne metody połowu  a nie tylko namiot + gruntówka .

To o czym piszesz to jest mega problem. Ja uważam, że na zbiornikach, rzekach gdzie można łowić z łodzi powinien być zakaz łowienia z brzegu w odległości większej niż 50m - 100m, bez użycia oznaczenia, które jest widoczne. Można zastosować bojkę lub coś innego, ale tu jest potrzebna zmiana regulaminu.



#55 OFFLINE   morrum

morrum

    Forumowicz

  • +Forumowicze
  • PipPip
  • 259 postów
  • LokalizacjaPustynia Kujawska
  • Imię:Michał

Napisano 29 czerwiec 2018 - 10:02

Nie tylko regulaminu ale i mentalności.
Pamiętam sytuację sprzed kilku ładnych lat z Dziećkowic - do zachodniego brzegu nie można się było nawet zbliżyć, zestawy powywożone na 150m. Wystarczyło płynąć niedaleko i już k****, ch*** i sp******** leciały z brzegu. Znajomy wcześniej nieświadomie zahaczył zestaw z kulką jigując za sandaczem -była szarówka, brzeg ledwo widoczny a "łofcy" w namiotach spali- najpierw poszły w jego stronę wyzwiska, potem groźby a później pływał do późna, bo widział że jacyś karpiarze się spakowali i pojechali ... na przystań. Bał się że chcą go obić więc czekał aż samochód odjedzie.
Żeby tego było mało, to przy zakazie nęcenia, bo w teorii zbiornik na potrzeby wodociągowe wielkiej aglomeracji, przy każdym wywożeniu zestawów do wody razem z nimi leciały całe wiadra tego gówna, którym szlamojady karmią.

#56 OFFLINE   morrum

morrum

    Forumowicz

  • +Forumowicze
  • PipPip
  • 259 postów
  • LokalizacjaPustynia Kujawska
  • Imię:Michał

Napisano 30 czerwiec 2018 - 12:33

Edytować nie mogę, więc jeszcze jednno dopiszę.
Dzień lub dwa po opisanej sytuacji na Dziećkowicach płynąc skoro świt na miejscówkę trafiliśmy na zbiorniku na coś sporego unoszącego się na wodzie. Okazało się że to sum. Martwy wąsacz miał około 150-170cm. Smutne to było spotkanie. Tym smutniejsze, gdy nasz gospodarz powiedział iż słyszał że kilka dni wstecz jeden z karpiarzy złowił "szkodnika" i go zwyczajnie zabił, a rybę wywiózł na wodę przy okazji wywózki zestawu, bo nikt jej nie chciał... Znam jeszcze 3 inne przypadki eksterminacji sumów -w jednym dochodziły też duże szczupaki - bo te ryby kaleczą i zjadają karpie właśnie więc są szkodnikami i trzeba je zabijać...
Wiem, że to przypadki a nie reguła, a przynajmniej się łudzę, ale takim typkom chętnie bym zabronił w ogóle zbliżania się do wód otwartych, tak samo jak tym ich j***** karpiom i amurom.

#57 OFFLINE   FanAtyk

FanAtyk

    Forumowicz

  • +Forumowicze
  • PipPip
  • 143 postów
  • LokalizacjaWarszawa

Napisano 06 lipiec 2018 - 09:41

Mam takie jedno jeziorko na które nieraz wpadam porzucać za szczupakiem. Woda niewielka, szerokości 30m max. W weekendy okupują je karpiarze, rozstawiając się na jednym brzegu a zestawy lokując pod drugim. Nie raz się darli żebym nie zarzucał w tym miejscu bo tam leżą ich zestawy. Przyznaję że to trochę irytujące i w sumie zastanawiam się czemu tak robią, zamiast po prostu rozstawić się na tym brzegu pod który zarzucają. Czy karpie są aż tak płochliwe?



#58 OFFLINE   jachu

jachu

    Forumowicz

  • +Forumowicze
  • PipPip
  • 351 postów
  • LokalizacjaBerlin
  • Imię:Janusz
  • Nazwisko:Skowron

Napisano 06 lipiec 2018 - 10:51

Płochliwe też, ale jak wiadomo pod drugim brzegiem ryby są zawsze większe.



#59 OFFLINE   G_rzegorz

G_rzegorz

    Zaawansowany

  • +Forumowicze
  • PipPipPip
  • 1060 postów
  • Imię:Grzegorz

Napisano 06 lipiec 2018 - 11:22

Mam takie jedno jeziorko na które nieraz wpadam porzucać za szczupakiem. Woda niewielka, szerokości 30m max. W weekendy okupują je karpiarze, rozstawiając się na jednym brzegu a zestawy lokując pod drugim. Nie raz się darli żebym nie zarzucał w tym miejscu bo tam leżą ich zestawy. Przyznaję że to trochę irytujące i w sumie zastanawiam się czemu tak robią, zamiast po prostu rozstawić się na tym brzegu pod który zarzucają. Czy karpie są aż tak płochliwe?

 

To zależy jak huczna jest impreza pod namiotami :D


  • Luckyguliver lubi to

#60 OFFLINE   marcin186

marcin186

    Forumowicz

  • +Forumowicze
  • PipPip
  • 481 postów
  • LokalizacjaRadom
  • Imię:Marcin

Napisano 24 lipiec 2018 - 17:12

Oberwało się już karpiarzom,nie bez powodu z resztą więc dodam jeszcze jeden kamyczek do tego ogródka,a mianowicie stacjonarnych łowców sumów.Co raz bardziej popularna metoda zestawów zrywkowych też nie ułatwia życia zwykłemu spiningiscie brzegowemu.Tu też królują wywózki 250m i stawianie zestawów w poprzek rzeki szczególnie na tych mniejszych niż Wisła.




Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych