Skocz do zawartości

  • Zaloguj korzystając z Facebooka      Logowanie »   
  • Rejestracja

Witaj!

Zaloguj się lub Zarejestruj by otrzymać pełen dostęp do naszego forum.

Zdjęcie

Pomoc dla świeżaka


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
1173 odpowiedzi w tym temacie

#1161 OFFLINE   Forest-Natura

Forest-Natura

    Zaawansowany

  • +Forumowicze
  • PipPipPip
  • 776 postów
  • LokalizacjaŚląsk
  • Imię:Ziemowit
  • Nazwisko:Nowakowski

Napisano 02 styczeń 2019 - 16:35

Witam.

Używam nagminnie mikroskagitów pewnej firmy w klasach #3,4,5 i 6 na małych ciurkach. Bardzo lubię tak łowić jak piszesz. Ale na nieco większych rzekach, albo przy większych muchach to takie łowienie nie jest na dłuższą metę (po paru godzinach machania kijem) komfortowe. A już na rzekach sporych (na Odrze zacząłem w tym roku muchować) i cięższych muchach to już w ogóle nie ma się co zastanawiać.

Nie będę ukrywał że switch #8 ogromnie mi podchodzi do ciepania zwykłymi linkami z uwieszonymi na końcu "papugami" (oczywiście znad głowy) za szczupakiem. To też dużo wygodniejsze niż siłowanie się jednoręcznym kijem  :) .

Pozdrawiam. 



#1162 OFFLINE   mack

mack

    Zaawansowany

  • +Forumowicze
  • PipPipPip
  • 938 postów

Napisano 02 styczeń 2019 - 16:41

Używam nagminnie mikroskagitów pewnej firmy w klasach #3,4,5 i 6 na małych ciurkach.

 

 

jeśli to te mikroskagity co myślę, to z prawdziwymi mikroskagitami maja wspólna tylko nazwę. Nie zgadza się ani długość głowicy ani, zwłaszcza, jej profil. prędzej są to microscandi, i właśnie z tej przyczyny nie rzuca ci się nimi komfortowo, jak zawiążesz większa muchę.


Użytkownik mack edytował ten post 02 styczeń 2019 - 16:43

  • venom_666 i Richi55 lubią to

#1163 ONLINE   tzienkiewicz

tzienkiewicz

    Forumowicz

  • +Forumowicze
  • PipPip
  • 95 postów
  • LokalizacjaBielsko Biała
  • Imię:Tomasz
  • Nazwisko:Zienkiewicz

Napisano 02 styczeń 2019 - 16:50

Na Skawie nie ma potrzeby używać DH. Dużo lepsze są jak wyżej pisze mack rzuty kotwiczone SH. Tego warto się nauczyć, trzeba tylko pokombinować i dużo ćwiczyć. Przyda sie to wszędzie. A Skawa to srednia rzeczka . A w tych krzakach za plecami fajnie się lowi na suchą. I wtedy wędką jednoręczną i dobrze pływającymi muchami fajnie się łowi rzutami kotwiczonymi. Spóbuj narawdę warto.
  • trout master lubi to

#1164 OFFLINE   trout master

trout master

    Zaawansowany

  • +Forumowicze
  • PipPipPip
  • 3055 postów
  • LokalizacjaRZ
  • Imię:Arko

Napisano 02 styczeń 2019 - 22:06

 

"Dla mnie DH to przede wszystkim dystans przy minimum wysiłku i powtarzalność. Tak na prawdę, to ten dystans nie jest jakiś znacząco większy niż przy SH. Raczej chodzi o łatwość osiągania tego dystansu naprawdę minimalnym nakładem energii".

 

Do tego raczej nie na płochliwe ryby i "wąską" płytką wodę.



#1165 OFFLINE   venom_666

venom_666

    Zaawansowany

  • +Forumowicze
  • PipPipPip
  • 1264 postów
  • LokalizacjaRypin
  • Imię:Marian
  • Nazwisko:Stępniewski

Napisano 02 styczeń 2019 - 23:13

Arku, delikatne DH czyli jakiś lekki switch ze switchową linką pozwala na naprawdę delikatne łowienie.
Płytka woda nie przeszkadza.
Sensu nie ma jedynie na wąskich wodach.
Rzeka 10-15m szerokości i spokojnie sie daje.

#1166 OFFLINE   trout master

trout master

    Zaawansowany

  • +Forumowicze
  • PipPipPip
  • 3055 postów
  • LokalizacjaRZ
  • Imię:Arko

Napisano 02 styczeń 2019 - 23:46

Zapewne. Na takie odległości SH mi wystarcza i pewnie niczym się nie różni. 

Tak tylko zauważyłem że prawdziwe DH to "armata na bardzo gruby kaliber". Wsadzanie armaty i jej możliwości do jakiegoś zacisznego kącika jakoś wydaje mi się lekko "na siłę". Nie przeczę i rozumiem że jeżeli ktoś tak bardzo to lubi (lub chce) i ma jedynie możliwości w skali mikro to oczywiście proszę bardzo. Dla mnie to "dystans", setki o ile nie tysiące rzutów  i łowienie godzinami. Tak jak napisał @Forest, można i od biedy na Odrze. :)


  • mart123 lubi to

#1167 OFFLINE   Forest-Natura

Forest-Natura

    Zaawansowany

  • +Forumowicze
  • PipPipPip
  • 776 postów
  • LokalizacjaŚląsk
  • Imię:Ziemowit
  • Nazwisko:Nowakowski

Napisano 03 styczeń 2019 - 14:35

Witam.

Mack, Tomek ... dziękuję za cenne uwagi. Nie napisałem że mikroskagitami rzuca mi się niekomfortowo - wręcz przeciwnie, dlatego lubię te linki, nawet uwzględniając ich wady. Nie mam potrzeby po prostu rzucać nimi na ogromne dystanse (powyżej 20 metrów) - od tego mam właśnie mikroskagity HD w klasach #6,7,8 i kijki DH  :P 

Tak jak opisujesz Tomku też tam łowię - ale z moich obserwacji na tym odcinku (byłem trochę razy w zeszłym roku), na susz w większej mierze łowiłem potoka, a taki wypasiony "paszok" to jednak bardziej lubiał mi zawsze coś naprawdę większego blisko dna dziabnąć. Poza tym jest jeszcze osiem innych powodów dla których wolę tam czymś większym teraz po dnie poszurać  ;) 

 

Arek ... różni się :) . Jak połowisz pierwszy raz cały dzień (8-10 godzin) DH streamerem lub cięższymi nimfami na przeciętnej górskiej wodzie, to z pewnym dytansem zaczynasz spoglądać na to samo łowienie, które dotychczas z powodzeniem i przyjemnością robiłeś kijem jednoręcznym. Warto sobie urozmaicać czasem w ten sposób łowienie żeby z tym większą chęcią wracaćz porotem do dotychczasowego łowienia.

Co do Odry, to już dwie spejowe armaty  czekają u mnie na ten sezon - #8/9 i trochę dłuższa #9/10. Mnie wystarczyła jedna wycieczka na którą zaprosił poznany tu na forum kumpel, spiningista, żeby o 360 (...żarcik) stopni spojrzeć na takie muchowanie na dużej nizinnej wodzie. Życzę tego każdemu łowiącemu na muchę - durś ino pstrągi i lipienie, pstrągi i lipienie ... Tego chyba nawet głowaciowym łowcom nie jest dane, bo się idzie z konkretnym sprzętem, na konkretne miejscówki po konkretną (jedną jeżeli chodzi o gatunek) rybę. Na dużej nizinnej rzece tak naprawdę nie wiesz w co i czy pyknie 30 cm jaź lub kleń, czy akurat spotkasz żeryjące bolki po siedem dych, albo stado furkoczących brzan czy półtorej metrowego sumka spławiającego się przy tobie. Do tego dochodzi jeższcze mozliwość połowu na granicy dnia i nocy czy w ogóle nocnąpora, kiedy to tak naprawdę dopiero zaczyna się na rzece prawdziwe życie i żerowanie wszystkiego co żywe na wszystkim co jest do zjedzenia. Dlatego jak już gdzieś tam wczesniej napisałem, przewiduję że to jest właśnie przyszłość wędkarstwa muchowego w naszym kraju. Kto pierwszy wymyśli z producentów sprzetu muchowego modę na niziny flajfiszing, podobnie jak zrobiono to ze spiningowym "stritfiszingiem", ten zgarnie ogromnie atrakcyjnie zapowiadajacą się część polskiego rynku wędkarskiego.

Pozdrawiam.



#1168 OFFLINE   venom_666

venom_666

    Zaawansowany

  • +Forumowicze
  • PipPipPip
  • 1264 postów
  • LokalizacjaRypin
  • Imię:Marian
  • Nazwisko:Stępniewski

Napisano 03 styczeń 2019 - 15:27

Nizinny flajfiszing ma się Ziemowicie całkiem dobrze ;)
  • szymanek69 i Forest-Natura lubią to

#1169 OFFLINE   mack

mack

    Zaawansowany

  • +Forumowicze
  • PipPipPip
  • 938 postów

Napisano 03 styczeń 2019 - 15:31

 

Mack, Tomek ... dziękuję za cenne uwagi. Nie napisałem że mikroskagitami rzuca mi się niekomfortowo - wręcz przeciwnie, dlatego lubię te linki, nawet uwzględniając ich wady. Nie mam potrzeby po prostu rzucać nimi na ogromne dystanse (powyżej 20 metrów) - od tego mam właśnie mikroskagity HD w klasach #6,7,8 i kijki DH  :P 

 

 

Nie ma za co, zawsze do usług....

Ja natomiast nie napisałem, że niekomfortowo łowi ci się mikroskagitami na dużym dystansie, tylko dużymi muchami, co wynikało z twojego stwierdzenia, cytuję:

 

"Ale na nieco większych rzekach, albo przy większych muchach to takie łowienie nie jest na dłuższą metę (po paru godzinach machania kijem) komfortowe."

 

 chyba, że mam problemy z czytaniem ze zrozumieniem.

 

A dyskomfort ten wynika po części z niskiej masy głowic tych "microskagitów" w klasach 3,4,5,6 co jest truizmem, ale też stosunkowo dużej długości jej głowicy (jak na standard skagit oczywiście) - dobrze ponad 9m w klasie 5, oraz długiego przedniego taperu, który pozwala delikatnie posadzić suchara na powierzchni, ale nie przeniesie wystarczającej energii żeby "obrócić"  szybkotonący tip.

 

Jednym słowem scandi wypisz wymaluj.


Użytkownik mack edytował ten post 03 styczeń 2019 - 15:33

  • venom_666 lubi to

#1170 OFFLINE   Mitkowski

Mitkowski

    Nowy

  • +Forumowicze
  • Pip
  • 3 postów

Napisano 15 styczeń 2019 - 07:50

Witam wszystkich.

Zakupiłem linkę EGO Sink Tip WF7FS i  na pierwszy rzut oka wydaje mi się za cienka jak na swoją klasę. 

Czy to jakieś niedopatrzenie producenta czy tak ma być?

Linki potrzebuje do małego/średniego streamera i nie jestem za bardzo doświadczony w tym temacie..



#1171 OFFLINE   Kacper.K

Kacper.K

    Zaawansowany

  • Moderatorzy
  • 1766 postów
  • LokalizacjaSzczecin/Lębork

Napisano 15 styczeń 2019 - 08:18

Grubość linki nie jest żadnym wyznacznikiem. Linki tonące są cienkie, wynika to z fizyki. Ciało o większej objętości ma jednocześnie większą wyporność.

W pływających linkach będzie widoczna różnica grubości między klasami, ale porównywać należy ten sam model.
  • Richi55 lubi to

#1172 OFFLINE   Mitkowski

Mitkowski

    Nowy

  • +Forumowicze
  • Pip
  • 3 postów

Napisano 15 styczeń 2019 - 08:31

Dziekuję za odpowiedź.

Pytam bo nie wiem  jak się ma grubość do ciężaru linki.

Na logikę rzecz biorąc im grubsza linka tym cięższa tym bardziej ,że w lince o którą pytam tonący jest tylko odcinek końcowy ~3,5m.


Użytkownik Mitkowski edytował ten post 15 styczeń 2019 - 08:31


#1173 OFFLINE   trout master

trout master

    Zaawansowany

  • +Forumowicze
  • PipPipPip
  • 3055 postów
  • LokalizacjaRZ
  • Imię:Arko

Napisano 15 styczeń 2019 - 10:09

Cieńszy, ciężki odcinek linki stawia mniejszy opór wiec i szybko tonie (klasa "S").
Pył wolframowy użyty do końcówki jest na tyle ciężki że nie trzeba robić z niej łańcucha kotwicznego aby utonęła.

#1174 OFFLINE   Mitkowski

Mitkowski

    Nowy

  • +Forumowicze
  • Pip
  • 3 postów

Napisano wczoraj, 07:35

Ok ,dziękuję za odpowiedzi.

Zobaczę jak to wyjdzie w praktyce.






Użytkownicy przeglądający ten temat: 2

2 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych


    Miko89, Stonka