Skocz do zawartości

  • Zaloguj korzystając z Facebooka      Logowanie »   
  • Rejestracja

Witaj!

Zaloguj się lub Zarejestruj by otrzymać pełen dostęp do naszego forum.

Zdjęcie

SYTUACJA NA POLSKICH WODACH I CO ZROBIĆ ?


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
274 odpowiedzi w tym temacie

#1 OFFLINE   mjarecki

mjarecki

    Forumowicz

  • +Forumowicze
  • PipPip
  • 87 postów
  • LokalizacjaWarmia
  • Imię:Jarek
  • Nazwisko:M

Napisano 28 lipiec 2016 - 10:26

sprawa zarządzania wodami jest mi o tyle bliska że kilka alt temu wraz z grupą kilku kolegów założyłem stowarzyszenie Nasz Dadaj i przerobiliśmy sprawę ,, poprawa rybności wód '' od A do Z i chyba udało nam się nieźle zdiagnozować przyczyny złego stanu rzeczy i zaproponować sensowne rozwiązania bo w tej chwili Dadaj uważany jest przez wiele autorytetów z branży za jedno z ciekawszych wędkarsko jezior w Polsce .

 

Niestety cała wymiana argumentów w tym temacie na jerkaicie , czasem bardzo ciekawych , często zupełnie bez sensu przypomina mi trochę czasy lat osiemdziesiątych w Polsce gdzie były dwie grupy osób niezadowolonych z istniejącej sytuacji w kraju - jedna na początku nieliczna , chcąca rozwalenia systemu i zbudowania czegoś nowego i druga , wtedy mogło się wydawać że bardziej rozsądna , chcąca ,, socjalizmu z ludzką twarzą '' .

Dokładnie taką sytuację widzę teraz w przypadku PZW , mamy zabetonowany twór , zabezpieczony statutami , umowami , układami itd i wydaje się że nie do ruszenia . Niestety próby modyfikacji tej organizacji przypominają mi naprawianie PZPR , jak się to kończyło to wszyscy wiemy .

Wtedy kiedy błędne są założenia i nie ma chęci ani możliwości ich zmiany ( mam tu na myśli Zarząd Główny PZW i to co się tam dzieje ) żadna modyfikacja nic nie da albo zajmie tyle lat że będziemy w wodach mieli tyle ryb co w studni .

Wiem że najłatwiej jest krytykować a najtrudniej zaproponować jakieś sensowne rozwiązanie , wydaje mi się że wystarczyłaby zmiana regulacji prawnych które wymusiłyby na ,, Użytkowniku Rybackim '' prawidłowe dbanie o wodę a w przypadku braku takowego , rozwiązywano by umowę . Wtedy prawdopodobnie mielibyśmy taką sytuację że całe ,, bezrybie '' na którym rządzi dziś ZG PZW i inni pożal się Boże dzierżawcy zostało by im odebrane i rozpisano by nowe przetargi na Użytkownika Rybackiego który musiałby prawidłowo wywiązywać się z obowiązków .

 

Jak to zrobić - moim zdaniem jest to wykonalne , wystarczyłoby raz na jakiś czas robić inwentaryzację wody - odłów kontrolny( wszystkie drapieżniki wracają z powrotem do wody ! ) i np ocena na podstawie obrazów z echosondy ( lub coś .... zaproponujcie coś mądrego ) .Inwentaryzacja przeprowadzana oficjalnie ,cyklicznie ,jako niezbędny i najważniejszy element oceny jakości dbania o wodę przez dzierżawcę , wykonywana przez niezależne osoby przy obecności właśnie osób np z Gminy lub Starostwa albo Stowarzyszeń Wędkarskich .

 

W tej chwili oddajemy narodowe dobro jakim są wody na dziesiątki lat bez de facto żadnej ale to żadnej realnej kontroli nad tym co się z tą wodą dzieje . Sprawdzane są dokumenty a pozostałe procedury to pusty ,, śmiech na sali ''

 

W tej chwili prowadzimy już zaawansowane rozmowy z grupą posłów w celu przeprowadzenia takich zmian , zobaczymy co z tego wyjdzie i czy nas nie będą próbowali ,, wyciszyć '' , pierwsze poważne naciski już były :-) .

 

Chętnie zobaczę co inni myślą , być może uda nam się coś zmienić na lepsze .



#2 OFFLINE   wuran

wuran

    Zaawansowany

  • Bloggerzy
  • PipPipPip
  • 1199 postów
  • LokalizacjaLublin
  • Imię:Marcin

Napisano 28 lipiec 2016 - 10:43

bedzie fun, ale przechodząc ad rem

 

1. jak rozwiążecie kwestie podpisanych dzierżaw? Jest coś takiego jak ochrona praw nabytych, wiec na najbliższe 5-10 lat w części wód nic się nie zmieni. Potencjalnie ustawą można coś wprowadzać, ale jak zaraz ktoś włoży do tego łapki i doda "lub czasopisma" to wyleje dziecko z kąpielą a kolesie ukręca sobie przy tym nowy biznes

2. trzeba patrzeć całościowo, bo woda jest nie tylko dla wędkarzy, są i turyści, jest i środowisko ale także i przemysł i żegluga i inni

3. należałoby podzielić wody tak aby każda z grup która chce je użytkować miała swoje prawa tam zagwarantowane, przecież nie odetniesz elektrowniom możliwości pobierania i zrzucania wody, czy nie zabronisz kajakarzom pływać bo my tu ryby łowimy

4. i tak wszystko sprowadzi się do egzekwowania prawa i kontroli

5. Jedyne co widzę to pojedyncze wody, małe rzeki, jeziora, gdzie można takie rzeczy wprowadzać, robić no-kill ale patrz pkt 4



#3 OFFLINE   etherni

etherni

    Zaawansowany

  • +Forumowicze
  • PipPipPip
  • 1084 postów
  • LokalizacjaKraków
  • Imię:Sławek

Napisano 28 lipiec 2016 - 11:24

Zapewne znowu zostanę wykpiony, ale skoro rozmawiacie z władzą - przypomnę pomysł na Państwową Straż Ochrony Przyrody. Obecna koalicja jest mocno "promundurowa". Całego pomysłu nie będę znowu opisywał, jak coś to zapraszam na PW.
O ile przeskoczyć podpisane dzierżawy będzie trudno, to powołanie policyjno-paramilitarnej organizacji, łapiacej szkodników, szkolącej młodzież wojskowo, i dającej pracę byłym wojskowym powinno spodobać się władzy. Zwlaszcza jak będzie z tego konkretny zysk w postaci mandatów wpływających do budżetu. A PZW też powinno się ucieszyć, bo kłusol najpierw dostaje wyrok karny za niszczenie dobra narodowego, a potem na tej podstawie użytkownik wody zakłada sprawę cywilną o straty własne. I koleś idzie w skarpetkach.

PZW to beton, ale z jakimś założeniem. Oddanie wody w ręce polskiego biznesmena, to zmiana rzeki pstragowej w tor kajakowy albo ściek. Mentalność naszego biznesu jest niestety taka - " nachapać i uciekać". A wody potrzebują kogoś z długofalową wizją, a nie cinkciarza oczekującego zysku od razu. To juz może lepiej przekonać RZGW żeby samo gospodarowało na rzekach?

Obawiam się, że likwidując PZW , zostaniemy z niczym. Przynajmniej te 95% wędkarzy, ktorych nie bedzie stac na licencje 5-9tys rocznie na nieliczne fajne łowiska. W skali kraju to spowoduje że większość wód zostanie kompletnie pozbawiona jakiegokolwiek rybostanu.

Sam patrzę na to jak na wybór między kiłą a AIDS. Tylko z kiłą da się żyć i leczyc, a AIDS zabija kazdego, kogo nie stać na drogie leczenie.

W PZW jest odziedziczona mentalność PRL, gdzie jeden koleś pilnuje żeby drugi za dużo nie ukradł. A nasz "kapitalizm" to już kompletna, ruska oligarchia bez prawa i ograniczeń.
  • Tomek O, mariusz79 i Wojtek2016 lubią to

#4 OFFLINE   woblerek48

woblerek48

    Zaawansowany

  • +Forumowicze
  • PipPipPip
  • 1049 postów
  • LokalizacjaBiała Podlaska

Napisano 28 lipiec 2016 - 11:56

Witam .PZW będzie dzierżawić w taki sposób jak jest obecnie na mazurach artykuł już znany na tym forum ale przytoczę...http://natemat.pl/10...ie-wedkowac-sam

.Popieram rozwiązanie okręgu Zamojskiego w sprawie regulaminu 2016 ...można poczytać w zakładce PZW Zamość.Ma to przeciwników jak i popierających taki regulamin z limitem złowionych ryb .



#5 OFFLINE   mjarecki

mjarecki

    Forumowicz

  • +Forumowicze
  • PipPip
  • 87 postów
  • LokalizacjaWarmia
  • Imię:Jarek
  • Nazwisko:M

Napisano 28 lipiec 2016 - 12:52

przewaga PZW nad polskim kapitalistą myślę że jest iluzoryczna , gdyby były dobre i egzekwowane przepisy , byłby pilnowany i wiedział że nie podskoczy .

 

obecna sytuacja jest klapą totalną istniejących przepisów i regulacji więc chyba gorzej być już nie może .

 

Wuran , nikt nie zamierza zabraniać czegokolwiek innym użytkownikom zbiorników wodnych , nigdzie o takich ograniczeniach nie pisałem i nikt tego nie chce wprowadzać .

 

Temat jakichś Straży jest oki ale wiąże się z kosztami - jest przecież już PSR , SSR , policja wodna itd ale jest ich dużo za mało , są niedoinwestowani i .... dużo by jeszcze pisać .

Pewnie wystarczyłoby zamiast organizować nowe służby , doinwestować i zmotywować obecnie istniejące ale kto i dlaczego ma to zrobić - czekam na podpowiedź , może to jest kierunek .


Użytkownik mjarecki edytował ten post 28 lipiec 2016 - 13:26


#6 OFFLINE   mjarecki

mjarecki

    Forumowicz

  • +Forumowicze
  • PipPip
  • 87 postów
  • LokalizacjaWarmia
  • Imię:Jarek
  • Nazwisko:M

Napisano 28 lipiec 2016 - 13:35

Wuran ,

 

ad 1 . w umowie z RZGW są zapisy dotyczące dbania o wodę ale nie ma doprecyzowanych sposobów kontrolowania stanu wód ,zdarzały się sytuacje że RZGW zabierało wodę i rozwiązywało umowę po udowodnieniu że jest ona niewłaściwie zarządzana . Gdyby więc wprowadzić takie inwentaryzacje , miałbyś narzędzie do realnej oceny jaka jest kondycja danej wody i w przypadku totalnego bezrybia byłby to argument że jest ona niewłaściwie zarządzana i argument za rozwiązaniem umowy .

ad 2. już pisałem , nikt nie chce ograniczać praw innych użytkowników

ad 3. elektrownie wodne to temat rzeka , dla kilku kilowatów udrażnia się rzeczki odprowadzające wodę z jezior a później wszyscy płaczą że gwałtownie opada poziom wód gruntowych , też ten temat tak jak całej melioracji podaliśmy na tacy posłom i czekamy co z tego wyjdzie .

ad 4 . kontrola i egzekwowanie - TAK TAK TAK !!! tylko trzeba poza naszym tu na forum mieszaniem powietrza znaleźć narzędzia i mechanizmy jak je uruchomić , po to między innymi ten wątek .

ad 5. moim zdaniem , wprowadzając mądre przepisy , powinny one być uniwersalne , tak żeby działały na wszystkie zbiorniki wodne .



#7 OFFLINE   Friko

Friko

    Ekspert

  • Super moderatorzy
  • 15308 postów
  • LokalizacjaWarszawa

Napisano 28 lipiec 2016 - 13:38

...może składki zamiast na PZW powinny iść na utrzymanie instytucji ochrony / kontroli wód...

zarybienia wylacznie w gestii dzierżawców plus ustawowy c & r oparty o limity / no kill

tak mi przyszlo do glowy, bez analizy glebszej - wydaje mi sie ze sedno sprawy leży w egzekucji przepisów i realnej ochronie/ kontroli wody a nie tylko w zmianach prawa 'na papierze' - i moze na to powinnismy sie skladac zamiast na PZW ?

#8 OFFLINE   mjarecki

mjarecki

    Forumowicz

  • +Forumowicze
  • PipPip
  • 87 postów
  • LokalizacjaWarmia
  • Imię:Jarek
  • Nazwisko:M

Napisano 28 lipiec 2016 - 14:42

no przecież wszyscy dzierżawcy mają lub powinni mieć fundusze na ochronę wód i to moim zdaniem powinien być główny kierunek działania ale co tam teraz chronić jak wody puste i jeszcze siatami wygarniają tą resztkę co się uchowała .

My przez 4 lata z bezrybnego jeziora zrobiliśmy perełkę , dzierżawca zabrał rybaków , my w miarę możliwości ogarnęliśmy kłusoli , trochę dorzuciliśmy ryby i jezioro odżyło . Nie trzeba było nie wiadomo jakich ekstra działań .



#9 OFFLINE   Friko

Friko

    Ekspert

  • Super moderatorzy
  • 15308 postów
  • LokalizacjaWarszawa

Napisano 28 lipiec 2016 - 14:57

Sa rozni dzierzawcy, trzeba ich kontrolowac i a na to potrzeba pieniedzy. Sa rowniez wody ktore nie maja dzierzawcow i te tez trzeba chronic.

#10 OFFLINE   Tomek O

Tomek O

    Forumowicz

  • +Forumowicze
  • PipPip
  • 487 postów

Napisano 28 lipiec 2016 - 15:15

 

W tej chwili prowadzimy już zaawansowane rozmowy z grupą posłów w celu przeprowadzenia takich zmian , zobaczymy co z tego wyjdzie i czy nas nie będą próbowali ,, wyciszyć '' , pierwsze poważne naciski już były :-) .

 

 

PO już próbowało zabrać się za PZW, i nic.

Jednak jeżeli w grę wchodzi PiS to mają oni zdecydowanie większą "siłę przebicia" i załatwiają rzeczy niemożliwe z uśmiechem na twarzy. :)

Jak to mówi Szpakowski przed każdym meczem z Niemcami....

- Jak nie teraz, to kiedy ?? ;)


  • Wojtek2016 i konopaa lubią to

#11 OFFLINE   wuran

wuran

    Zaawansowany

  • Bloggerzy
  • PipPipPip
  • 1199 postów
  • LokalizacjaLublin
  • Imię:Marcin

Napisano 28 lipiec 2016 - 17:19

no przecież wszyscy dzierżawcy mają lub powinni mieć fundusze na ochronę wód i to moim zdaniem powinien być główny kierunek działania ale co tam teraz chronić jak wody puste i jeszcze siatami wygarniają tą resztkę co się uchowała .

dzierżawca musi z czegoś żyć, jeden będzie żył z rybaków, inny z wędkarzy, inny jak PZW będzie żył z członków lub inaczej leszczy takich jak ja, którzy płacą do PZW a to PZW bierze pieniądze od nas, kupuje za nasze w swoich ośrodkach zarybieniowych narybek i wrzuca do wody. PZW nie ma interesu aby ryba uchowała się w wodzie, oni biorą kasę na to aby tą rybę do wody wrzucać, a to czy łowi rybak za kasę dla nich, czy członek zwany leszczem jak my, czy nawet kłusol to nie bardzo ich interesuje patrząc na to, że choć mogą żądać odszkodowań od kłusowników to nie raz nie chciało im się ruszyć 4 liter aby przyłączyć się do sprawy lub złożyć oddzielny pozew o odszkodowanie.

Niestety tak to wygląda, są wyjątki w postaci kół, czy nawet okręgów jak np siedlecki, ale tez to są krople w morzu wody (jeden na 44 okręgi i to akurat ten mniejszy), która jest w dzierżawie. Nawet tu wspomniany powyżej okręg zamojski, niby kierunek dobry ale np. ochrona po zarybieniu dotyczy tylko karpia - a resztę ryb tuż po zarybieniu można łowić do woli.


Użytkownik wuran edytował ten post 28 lipiec 2016 - 17:22


#12 OFFLINE   maxtip

maxtip

    Zaawansowany

  • +Forumowicze
  • PipPipPip
  • 574 postów
  • LokalizacjaOlsztyn

Napisano 28 lipiec 2016 - 17:36

My przez 4 lata z bezrybnego jeziora zrobiliśmy perełkę , dzierżawca zabrał rybaków , my w miarę możliwości ogarnęliśmy kłusoli , trochę dorzuciliśmy ryby i jezioro odżyło . Nie trzeba było nie wiadomo jakich ekstra działań .

:o ?!


  • woblerek48 lubi to

#13 OFFLINE   Sławek Oppeln Bronikowski

Sławek Oppeln Bronikowski

    Zaawansowany

  • Bloggerzy
  • PipPipPip
  • 3283 postów
  • LokalizacjaŁódż
  • Imię:Sławek
  • Nazwisko:Oppeln Bronikowski

Napisano 28 lipiec 2016 - 18:47

Co robić ? Poczuć się właścicielem - a nie oburzonym klientem.. Jak się dba, tak się ma.. :)


  • NMCNP lubi to

#14 OFFLINE   Friko

Friko

    Ekspert

  • Super moderatorzy
  • 15308 postów
  • LokalizacjaWarszawa

Napisano 28 lipiec 2016 - 19:39

...właścicielem w rozumieniu socjalistycznego zakładu pracy ? Tzn że każdy kradnie - przepraszam - wynosi kawałek swojej 'społecznej własności'? Obecny model uderzająco przypomina gierkowski zakład pracy - umoczone kierownictwo, garstka społeczników i masa folwarcznych :) Chyba nadto 'abstrachujesz' Sławku od punktu odniesienia
  • Kwinto lubi to

#15 ONLINE   Rlodz

Rlodz

    Forumowicz

  • +Forumowicze
  • PipPip
  • 183 postów
  • LokalizacjaŁódź
  • Imię:Radek

Napisano 28 lipiec 2016 - 20:29

Tylko tutaj to możemy się poczuć co najwyżej współwłaścicielem, z całym bagażem problemów jakie niesie współwłasność,  tym bardziej rozdrobniona do liczby kilkuset tysięcy współposiadaczy. Wystarczy, jak działka ma kilku, albo kilkunastu właścicieli, żeby leżała odłogiem, bo dogadanie się już w takiej liczbie jest często nie możliwe. A co tu mówić o tysiącach członków, z tysiącami potrzeb, różnych zdań, albo całkowicie olewających temat.



#16 OFFLINE   Sławek Oppeln Bronikowski

Sławek Oppeln Bronikowski

    Zaawansowany

  • Bloggerzy
  • PipPipPip
  • 3283 postów
  • LokalizacjaŁódż
  • Imię:Sławek
  • Nazwisko:Oppeln Bronikowski

Napisano 28 lipiec 2016 - 20:34

Celne odbijanie piłki jest moim tutaj standardowym zajęciem - Friko.. A któż albo cóż to niby broni członkom zbuntowanym założyć w naszym pięknym kraju lokalnych wersji Trout Unlimited, B.A.S.S, jakichś tam następnych Sanów,  Łupaw albo Dunajców. Co ?

Postkomunistyczny, roszczeniowy profil, debilne lektury, genetyczna prawie niemoc..nie uogólniając jednak .. :)



#17 OFFLINE   David72

David72

    Forumowicz

  • +Forumowicze
  • PipPip
  • 149 postów
  • LokalizacjaBiałystok

Napisano 28 lipiec 2016 - 22:07

bedzie fun, ale przechodząc ad rem
 
1. jak rozwiążecie kwestie podpisanych dzierżaw? Jest coś takiego jak ochrona praw nabytych, wiec na najbliższe 5-10 lat w części wód nic się nie zmieni.


Jakoś coraz częściej dochodzę do wniosku, że nie istnieje coś takiego jak ochrona praw nabytych. Powiem nawet, że ostatnio myślę sobie, że nie ma czegoś takiego jak ochrona podstawowych praw konstytucyjnych, ochrona prywatnej własności czy swobody zawierania umów.

Wracając do tematu, pewnie narażę się wielu osobom, ale powiem tak, jedynie jak wody byłyby prywatne byłoby lepiej. Własność państwowa to własność wszystkich czyli niczyja (przerabialiśmy to przez 50 lat). Ale oczywiście wszystko trzeba przemyśleć. Nie prywatyzować na hura (też to przerabialiśmy). Nie jestem za całkowitą prywatyzacją rzek, ale już np. jezior tak. Jak jest obecnie? Dzierżawca bierze jezioro czy kawałek rzeki na ileś tam lat, chce jak najszybciej zrealizować zyski, nie myśli o przyszłości. Gdyby woda była prywatna, gdyby właściciel wody wiedział że od jej stanu (np. zasobności w ryby) zależy jego byt i dostatek, mało tego byt i dostatek jego dzieci to dbał by o tą wodę. Pilnował aby były ryby, bo jak by ich nie było nie miałby zarobku. Proste. Bardzo prosta analogia do mieszkania, czy dba się tak o wynajmowane mieszkanie jak o własne? Tak naprawdę właścicielem nie musi być osoba prywatna, może też być stowarzyszenie, samorząd, miasto, powiat.

#18 OFFLINE   etherni

etherni

    Zaawansowany

  • +Forumowicze
  • PipPipPip
  • 1084 postów
  • LokalizacjaKraków
  • Imię:Sławek

Napisano 29 lipiec 2016 - 03:37

Problem w tym, ze jak ktoś mówi "państwowe" , to od razu inni widzą 50 lat realnego socjalizmu. A ja mówię tak - to ma być dobro narodowe, rozumiane tak jak było za śp. Marszałka. Nasze, wspólne, a jak ktos na to rękę podniesie, to mu ją upier... z płucami przy samej dupie.
To raz.
Piszecie że jest SSR, PSR itd. Fikcja. SSR nic nie może poza grzecznym poproszeniem kłusola o papiery i czekaniem na spalenie auta , jak sąd poda publicznie dane osobowe strażnika. PSR? 3-4 osoby na województwo?
Dlatego rzucam pomysł całkiem nowej struktury, gdzie 90% pracowników będzie darmowa - młodzież odbywająca szkolenie wojskowe. A kłusownik jeszcze zapłaci za kulkę we własnej dupie. Plus rozwiązujemy problem obronności kraju niskim kosztem a nawet z pożytkiem. Młodzież oswaja się z naturą,uczy szacunku do przyrody, i posługiwania bronią. I potencjalny najeźdźca ma do czynienia z pospolitym ruszeniem zdolnym do realnej obrony kraju, a nie tłumem spanikowanych mięczaków. Bo fejsa wyłączyli...

#19 OFFLINE   Olo1970

Olo1970

    Forumowicz

  • +Forumowicze
  • PipPip
  • 101 postów
  • LokalizacjaŚląsk
  • Imię:Olo

Napisano 29 lipiec 2016 - 07:23

Pomysł z SOP wydaje mi się dobry, można by był połączyć np PSR i SL. Natomiast nie przemawia do mnie argument, że będzie to służba, gdzie 90 % ludzi będzie pracowało za free. Po pierwsze za darmo nikt nie będzie pracował, a już na pewno dobrze pracował, po drugie państwowe musi kosztować. Przerobiłem to kilkakrotnie. Jeżeli np. przedmiot X na rynku można kupić za przykładowe średnio 1000 zł, to prywatna firma kupi go za 800, ale państwowa za nie mniej niż 2000. 


  • Friko i Kwinto lubią to

#20 OFFLINE   mjarecki

mjarecki

    Forumowicz

  • +Forumowicze
  • PipPip
  • 87 postów
  • LokalizacjaWarmia
  • Imię:Jarek
  • Nazwisko:M

Napisano 29 lipiec 2016 - 08:05

dwie uwagi z rana :

- pierwsza do SOB - co ma na celu stała Twoja aktywność na forach gdzie są zagrożone interesy PZW poza trolowaniem i wprowadzaniem jakichś mętnych tez których mam wrażenie nikt poza Tobą nie rozumie ? Mam wielką prośbę - jeżeli już chcesz się wypowiadać ,rób to w sposób możliwie prosty i konkretny bo wędkarze to z reguły prości ludzie a swoje talenty krasomówcze zostaw na inne okazje .

- druga kwestia to pomysł nowej służby ( jakbyśmy jej nie nazwali ) , ja staram się znaleźć /zaproponować najprostsze możliwie rozwiązania które sprawdziliśmy że działają - stąd moja propozycja zwiększenia ilości strażników PSR i zwiększenia ich aktywności niż budowanie nowych struktur . Piszę to na naszym przykładzie gdzie pojawienie się na wodzie dodatkowych kliku osób z uprawnieniami SSR czyli żadnymi ,spowodowało że częściej się pojawiał PSR , przestali bać się kłusoli wędkarze i zaczęli dzwonić do nas jak tylko zahaczyli jakąś siatę lub kogoś stawiającego siatki na jeziorze. Tak więc nie żadna nowa służba z jakimiś super uprawnieniami a kilku upierdliwych ludzi którzy zarywali noce i likwidowali wszystko co znaleźli postawione w wodzie .Tu mechanizm jest chyba prosty - jak płyniesz motorówką w nocy , z włączonymi światłami to nikt z boku nie wie z kim ma do czynienia - czy PSR , czy Policja Wodna , czy SSR więc lepiej nie ryzykować i nie kręcić się po jeziorze .Daje to też ten efekt że wędkarze przestają się bać i ostro reagują jak coś widzą dziwnego , kłusole wiedząc że komuś zależy zdecydowanie mniej śmiało działają bo ryzyko jednak jest większe a i nieetyczni wędkarze widząc że ktoś częściej kontroluje trochę jednak starają się być fair .

Piszę to dlatego że chciałbym tu na tym forum usłyszeć jak to zrobić żeby było lepiej ale w najprostszy możliwy sposób i moim zdaniem zdecydowanie prościej będzie zwiększyć ilość strażników PSR i jakoś ich mocniej ruszyć w teren niż organizować nowe służby . 


Użytkownik mjarecki edytował ten post 29 lipiec 2016 - 08:21

  • bartsiedlce i Kwinto lubią to




Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych