Skocz do zawartości

  • Zaloguj korzystając z Facebooka      Logowanie »   
  • Rejestracja

Witaj!

Zaloguj się lub Zarejestruj by otrzymać pełen dostęp do naszego forum.

Zdjęcie

Streamer od A do Z


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
216 odpowiedzi w tym temacie

#41 ONLINE   Forest-Natura

Forest-Natura

    Forumowicz

  • +Forumowicze
  • PipPip
  • 267 postów
  • LokalizacjaŚląsk
  • Imię:Ziemowit
  • Nazwisko:Nowakowski

Napisano 01 grudzień 2016 - 10:22

Witam.

Ezehiel ... mając takie same dylematy jako początkujący, na wszelki wypadek nakręciłem na szpulki linki F, I, F/ST oraz S(3ips).

Używam wszystkich ... oczywiście nie na raz  ;)

A i to mam czasem ochotę spróbować do tego jeszcze ze 2-3 różne polyleadery.

Pozdrawiam.



#42 ONLINE   venom_666

venom_666

    Zaawansowany

  • +Forumowicze
  • PipPipPip
  • 610 postów
  • LokalizacjaRypin
  • Imię:Marian
  • Nazwisko:Stępniewski

Napisano 01 grudzień 2016 - 10:27

A nikt już nie stosuje wkładania szczytówki pod wodę??
Nawet pływającą linką tak się da, bo nurt ja wciagnie pod wodę.

#43 OFFLINE   mart123

mart123

    Forumowicz

  • +Forumowicze
  • PipPip
  • 57 postów

Napisano 01 grudzień 2016 - 10:31

Streamer… Temat rzeka, chociaż wielu twierdzi, że to taki tępy, muchowy  spinning. I bez obrazy, ale wielu tak łowi czyli stosuje schemat- rzut w poprzek, poprawienie linki, czy trzeba czy nie,  a potem jest już prosto i „z górki” czyli  chlast-chlast-chlast –  dwudziestocentymetrowymi skokami do brzegu – i tak cały dzień. Czasem coś weźmie, czasem nie…

Streamer to metoda, znów bez obrazy,  „nie dla idiotów” a najważniejszym przykazaniem skutecznego streamerowca jest „ciągła zmienność i inność”.

W muszkarstwie mamy wiele opcji do wyboru i najczęściej tylko kilka kombinacji w danym dniu, danej chwili, danym miejscu jest skutecznych. Niestety, nie ma gotowej recepty i za każdym razem trzeba wybrać doświadczalnie  spomiędzy  płytko-głęboko, szybko-wolno, z prądem-pod prąd, agresywnie –pasywnie, kolorowo-naturalnie, imitacja-wywołanie agresji,  czarny-biały, mały-wielki, z płytkiego na głębokie-z głębokiego na płytkie itd. By łowić i złowić trzeba oprócz „machania wędą”  bez przerwy zmieniać,  mieszać, tasować i wybierać wśród dostępnych możliwości, a skuteczny streamerowiec w warunkach naszych, przełowionych wód zawsze jest „ inny” od reszty. Często również się zdarza, że zaczynamy łowić ryby dopiero po złamaniu którejś ze złotych reguł typu: zimna woda-wolne i głębokie prowadzenie, wczesna wiosna-duża mucha, jasny dzień-jasna mucha itd.  

Być może to co napiszę poniżej wyda się dorabianiem ideologii i jakiejś magii ale uważam, że streamer który ma udawać ryby będące pokarmem drapieżników powinien możliwie najlepiej  „imitować życie” i nie chodzi tu perfekcyjne odwzorowanie szczegółów głowy,  oczu, płetw itp. Mam na myśli raczej  ogólny pokrój i przemyślaną konstrukcję a co za tym idzie zbliżone od naturalnych „sygnały” wysyłane przez muchę, jak również sposób zachowania w wodzie, które sprawią, że nasz drapieżnik weźmie go za pokarm naturalny.  Przy czy uważam, że im większy streamer tym większe znaczenie tych cech. Osobiście jestem fanem wielkich, dopracowanych  streamerów, gdzie każdy element ma swoją funkcję. „Ukręcenie” jednego zajmuje mi około godziny i wydaje mi się, że dopiero zaczynam kumać o co w tym chodzi.

Co daje mi łowienie streamerem? Największą wędkarską przyjemność czyli uczucie, że coś z siłą nosorożca wyciąga mi linkę z na maksa zaciśniętych dłoni. Coś, z czym walka będzie prawdziwym męskim starciem.

PS. Sorry za głupią (moją) minę na zdjęciu i maskowanie tła ale wiadomo- takie mamy czasy.

Załączone pliki

  • Załączony plik  120.jpg   59,71 KB   12 Ilość pobrań


#44 OFFLINE   ezehiel

ezehiel

    Zaawansowany

  • +Forumowicze
  • PipPipPip
  • 2551 postów
  • LokalizacjaLa La Land

Napisano 01 grudzień 2016 - 10:43

A nikt już nie stosuje wkładania szczytówki pod wodę??
Nawet pływającą linką tak się da, bo nurt ja wciagnie pod wodę.

Venom, opisz proszę.
Mamy dzielić się wiedzą.

Wysłane z mojego SM-G920F przy użyciu Tapatalka

#45 OFFLINE   thymalus

thymalus

    Zaawansowany

  • Bloggerzy
  • PipPipPip
  • 665 postów
  • LokalizacjaWałcz

Napisano 01 grudzień 2016 - 10:44

 

- lepiej wziąć tonącą końcówkę czy intermediate?

Chciałbym pobawić się streamerami typu clouser minnow, buck tail glass minnow, ep minnow tak aby pograć trochę tak jak woblerem.

Zaznaczam, że nie chcę dociążać streamera, według mnie pływający sznur będzie wynosił przynętę do powierzchni dlatego go nie uwzględniłem.

Oczywiście mogę być w błędzie, ale zapewne zaraz zostanę skorygowany ;)

 

 

Ja Ci powiem jak ja do tego podchodzę co wcale nie znaczy, że inaczej nie można :) Wszystko zależy od tego jak głęboko chcesz trzymać muchy i jak długo. Teoretycznie inter powinien systematycznie ale cały czas tonąć. Tak jest ale na stojącej wodzie. Na rzece dochodzi prąd, który wynosi grubą przecież linkę.Jeśli chcesz utrzymać muchy pod powierzchnią to inter, jeśli głębiej to końcówka, a jeśli bardzo głęboko to niestety pełna tonąca linka. Do tego dochodzą różne stopnie tonięcia. Wbrew pozorom jak chcesz utrzymać muchy blisko powierzchni nada się linka pływająca. Zależy jednak jakie ryby chcesz łowić. Mnie akurat wydaje się, że na żerujące pod powierzchnią ryby linka pływająca bardziej płoszy ryby od inter :) To może być jednak moje subiektywne odczucie. Inaczej mówiąc linkę dobieramy do głębokości na jakiej chcemy poprowadzić muchy. Najłatwiej łowi się sink tipem i jeśli pozwoli on na sprowadzenie much na odpowiednią głębokość zawsze wybieram tą linkę. Ponieważ w moich warunkach wystarcza to 90 procent łowię linką z 3 m tonącą końcówką w III lub częściej V klasie tonięcia.



#46 OFFLINE   Andrzej Stanek

Andrzej Stanek

    Zaawansowany

  • +Forumowicze
  • PipPipPip
  • 3685 postów
  • LokalizacjaŚLĄSK

Napisano 01 grudzień 2016 - 11:19

Zimowy streamer lub jak kto woli towarzyskie spotkanie nad Dunajcem. Stare dzieje, jeden z Kolegów już po tamtej stronie "rzeki"... Wspomnienia pozostały, chętnie do nich wracam. Na dzień dobry przywitał nas Dziadek Mróz z kilkunastoma stopniami MINUS... Echhhhh.

 

 

Załączony plik  D15.jpg   82,79 KB   13 Ilość pobrań Załączony plik  D16.jpg   63,69 KB   12 Ilość pobrań Załączony plik  D17.jpg   73,54 KB   12 Ilość pobrań Załączony plik  D18.jpg   92,1 KB   12 Ilość pobrań Załączony plik  D19.jpg   148,15 KB   12 Ilość pobrań Załączony plik  D20.jpg   89,5 KB   12 Ilość pobrań Załączony plik  D10.jpg   75,28 KB   12 Ilość pobrań Załączony plik  D11.jpg   100 KB   12 Ilość pobrań Załączony plik  D12.jpg   105,79 KB   13 Ilość pobrań Załączony plik  D13.jpg   101,71 KB   12 Ilość pobrań Załączony plik  D03.jpg   78,33 KB   12 Ilość pobrań Załączony plik  D02.jpg   129,91 KB   13 Ilość pobrań Załączony plik  D01.jpg   82,96 KB   12 Ilość pobrań Załączony plik  D14.jpg   109,66 KB   12 Ilość pobrań


  • lukomat, janusz.walaszewski, Paweł Bugajski i 5 innych osób lubią to

#47 OFFLINE   ezehiel

ezehiel

    Zaawansowany

  • +Forumowicze
  • PipPipPip
  • 2551 postów
  • LokalizacjaLa La Land

Napisano 01 grudzień 2016 - 11:27

Thymalus, czy przy tonącej końcówce ma sens granie kijem góra/dół aby odkleić streamera od dna? Nie pytam o wodę stojącą, tylko rzekę.
O ile prowadzę przynętę z kijem w linii ze sznurem i zacinam ręką to jak to się sprawdzi z uniesionym kijem?

Wysłane z mojego SM-G920F przy użyciu Tapatalka

#48 OFFLINE   Paweł Bugajski

Paweł Bugajski

    Zaawansowany

  • Bloggerzy
  • PipPipPip
  • 1300 postów
  • LokalizacjaPoznań
  • Imię:Paweł
  • Nazwisko:Bugajski

Napisano 01 grudzień 2016 - 11:32

Streamer… Temat rzeka, chociaż wielu twierdzi, że to taki tępy, muchowy  spinning. I bez obrazy, ale wielu tak łowi czyli stosuje schemat- rzut w poprzek, poprawienie linki, czy trzeba czy nie,  a potem jest już prosto i „z górki” czyli  chlast-chlast-chlast –  dwudziestocentymetrowymi skokami do brzegu – i tak cały dzień. Czasem coś weźmie, czasem nie…

Streamer to metoda, znów bez obrazy,  „nie dla idiotów” a najważniejszym przykazaniem skutecznego streamerowca jest „ciągła zmienność i inność”.

W muszkarstwie mamy wiele opcji do wyboru i najczęściej tylko kilka kombinacji w danym dniu, danej chwili, danym miejscu jest skutecznych. Niestety, nie ma gotowej recepty i za każdym razem trzeba wybrać doświadczalnie  spomiędzy  płytko-głęboko, szybko-wolno, z prądem-pod prąd, agresywnie –pasywnie, kolorowo-naturalnie, imitacja-wywołanie agresji,  czarny-biały, mały-wielki, z płytkiego na głębokie-z głębokiego na płytkie itd. By łowić i złowić trzeba oprócz „machania wędą”  bez przerwy zmieniać,  mieszać, tasować i wybierać wśród dostępnych możliwości, a skuteczny streamerowiec w warunkach naszych, przełowionych wód zawsze jest „ inny” od reszty. Często również się zdarza, że zaczynamy łowić ryby dopiero po złamaniu którejś ze złotych reguł typu: zimna woda-wolne i głębokie prowadzenie, wczesna wiosna-duża mucha, jasny dzień-jasna mucha itd.  

Być może to co napiszę poniżej wyda się dorabianiem ideologii i jakiejś magii ale uważam, że streamer który ma udawać ryby będące pokarmem drapieżników powinien możliwie najlepiej  „imitować życie” i nie chodzi tu perfekcyjne odwzorowanie szczegółów głowy,  oczu, płetw itp. Mam na myśli raczej  ogólny pokrój i przemyślaną konstrukcję a co za tym idzie zbliżone od naturalnych „sygnały” wysyłane przez muchę, jak również sposób zachowania w wodzie, które sprawią, że nasz drapieżnik weźmie go za pokarm naturalny.  Przy czy uważam, że im większy streamer tym większe znaczenie tych cech. Osobiście jestem fanem wielkich, dopracowanych  streamerów, gdzie każdy element ma swoją funkcję. „Ukręcenie” jednego zajmuje mi około godziny i wydaje mi się, że dopiero zaczynam kumać o co w tym chodzi.

Co daje mi łowienie streamerem? Największą wędkarską przyjemność czyli uczucie, że coś z siłą nosorożca wyciąga mi linkę z na maksa zaciśniętych dłoni. Coś, z czym walka będzie prawdziwym męskim starciem.

 

Czuję to podobnie do Ciebie...Z każdym sezonem coś nowego i zaskakującego...A ile ciekawych uwag jeszcze przed nami...

Piękna ryba!



#49 OFFLINE   thymalus

thymalus

    Zaawansowany

  • Bloggerzy
  • PipPipPip
  • 665 postów
  • LokalizacjaWałcz

Napisano 01 grudzień 2016 - 12:00

Thymalus, czy przy tonącej końcówce ma sens granie kijem góra/dół aby odkleić streamera od dna? Nie pytam o wodę stojącą, tylko rzekę.
O ile prowadzę przynętę z kijem w linii ze sznurem i zacinam ręką to jak to się sprawdzi z uniesionym kijem?

Wysłane z mojego SM-G920F przy użyciu Tapatalka

Aby regulować głębokość raczej przesuwanie na boki w poszukiwaniu szybszych/wolniejszych strug wody. Podnosząc do góry generalnie unosisz pływającą część linki i nie do końca zdaje to egzamin. Zacina się kiepsko jeśli dasz zbyt duży kąt i rybki lubią się "odbijać". 



#50 OFFLINE   mart123

mart123

    Forumowicz

  • +Forumowicze
  • PipPip
  • 57 postów

Napisano 01 grudzień 2016 - 13:25

Generalnie wolę linkę szybciej tonącą  niż wolniej.

 

A ja odwrotnie. W metodzie streamerowej zasada mniej znaczy więcej sprawdza mi się idealnie. Oczywiście od każdej reguły są wyjątki ale przeważnie lepiej jest prowadzić muchę za płytko niż za głęboko,  za wolno niż za szybko, za mało agresywnie niż za bardzo,  zużyć na muchę za mało materiału niż za dużo, uzbroić zestaw za lekko niż za ciężko i tu chciałbym się chwilę zatrzymać. Nauczyłem się,  że za lekki w sensie szybkości tonięcia linki i przyponu zestaw wymusza u wędkarza chcącego zatopić nieobciążoną muchę takie czynności, np. wielokrotny mending połączony z prowadzeniem w swobodnym dryfie i ogólne uspokojenie ruchów, powodujące że prezentacja jest naturalna i wydaje się być bardziej atrakcyjna dla ryb niż przy użyciu szybkotonących i agresywnie prowadzonych zestawów. Poza tym polując na okazy raczej nie warto ryzykować zaczepem w pierwszych rzutach szybkotonącym sprzętem, dlatego zasada "lepiej za płytko niż za głęboko" jest prawie zawsze prawdziwa.


  • Darek P, MichałZ i K.Kalisz lubią to

#51 ONLINE   venom_666

venom_666

    Zaawansowany

  • +Forumowicze
  • PipPipPip
  • 610 postów
  • LokalizacjaRypin
  • Imię:Marian
  • Nazwisko:Stępniewski

Napisano 01 grudzień 2016 - 13:57

Dlatego napisałem o wsadzaniu szczytówki pod wodę...
Jak stoję po kolana czy pas w wodzie, lub nad głębokim dołkiem i chcę łowić głębiej czy doprowadzić muche pod nogi przy dnie, to kij w dół i nawet prawie przelotka do dna. Nurt zatopi i wepchnie linke w dół a nie wypchnie do góry.

#52 OFFLINE   mart123

mart123

    Forumowicz

  • +Forumowicze
  • PipPip
  • 57 postów

Napisano 01 grudzień 2016 - 14:14

Dlatego napisałem o wsadzaniu szczytówki pod wodę...
Jak stoję po kolana czy pas w wodzie, lub nad głębokim dołkiem i chcę łowić głębiej czy doprowadzić muche pod nogi przy dnie, to kij w dół i nawet prawie przelotka do dna. Nurt zatopi i wepchnie linke w dół a nie wypchnie do góry.

 

Zgoda. To samo dzieje się gdy stosujemy linki na całej długości tonące. Jest jednak jedno ale.

Nie masz wielkiej kontroli and linką, która jest pod wodą. Nie widzisz jak się układa, nie masz możliwości kontroli wybrzuszeń ciągnących muchę czyli poprawiania/mendingu zwłaszcza w warunkach zmiennych prądów, nie widzisz po lince gdzie w danym momencie jest streamer. Dlatego ja staram się łowić prawie zawsze linkami/głowicami pływającymi a głębokość osiągać tipami, zdając sobie jednak sprawę z ograniczeń.


  • K.Kalisz lubi to

#53 ONLINE   venom_666

venom_666

    Zaawansowany

  • +Forumowicze
  • PipPipPip
  • 610 postów
  • LokalizacjaRypin
  • Imię:Marian
  • Nazwisko:Stępniewski

Napisano 01 grudzień 2016 - 15:32

Oczywiście, i łowię też linkami w 6 stopniu i nawet przy nich zdarza mi się wsadzić kij pod wodę.
Toną na całej długości ale i tak nurt im mocnieszy i im krótsza linka tym szybciej nurt je wypycha.
Mendingu jak pojdzie pod wodę już nie zrobisz.
Na mniejszych wąskich rzekach nie chce mi się zmieniać często linki, więc albo używam szybkotonacych albo pływających a głębokość reguluje właśnie wsadzaniem kija pod wodę lub unoszeniem go wyżej lub niżej ponad wodę.

#54 OFFLINE   lukomat

lukomat

    Zaawansowany

  • Moderatorzy
  • 2260 postów
  • LokalizacjaAberdeen, Szkocja
  • Imię:Łukasz
  • Nazwisko:Materek

Napisano 01 grudzień 2016 - 16:19

Ostatnimi czasy moje muchowanie, to w 95% streamer w roznej postaci. Najbardziej lubie metode na lenia, czyli nurt rzeki wykonuje cala prace za mnie, a ja jedynie przyspieszam lub zwalniam zestaw odpowiednio nadkladajac linke. Dlatego tez najczesciej stosuje plywajace glowice z tonacymi przyponami, co znacznie ulatwia kontrole zestawu.

Zgadzam sie z mart123 co do ogolnej zasady, ze lzej znaczy lepiej, ale jest cholernie duzo wyjatkow, jak chocby pora roku. Wiosna osobiscie zaczynam wedkowanie od prowadzenia muchy w 1/3, jak nic sie nie dzieje to schodze glebiej, a na koniec probuje sprowokowac szybka prezentacja pod powierzchnia. W zimnych miesiacach szukam ryb w dolnych warstwach. Kolejny "wyjatek" to gatunek ryby na jaki sie nastawiamy, a nawet miejsce jakie oblawiamy. Przykladowo inaczej zachowuje sie pstrag na zerowisku a inaczej w w kryjowce. Temat rzeka...


  • ezehiel i Zed Zgred lubią to

#55 OFFLINE   Paweł Bugajski

Paweł Bugajski

    Zaawansowany

  • Bloggerzy
  • PipPipPip
  • 1300 postów
  • LokalizacjaPoznań
  • Imię:Paweł
  • Nazwisko:Bugajski

Napisano 01 grudzień 2016 - 18:03

W tym roku kilka dni łowiliśmy w Dunajcu. Świetny trening streamerowy , opisany w blogowym wpisie. Zacytuję może uwagi tam zawarte, a poczynione tuż po powrocie, a więc najbardziej wiarygodne.

początek cytatu...

 

Muszę na koniec podzielić się jeszcze kilkoma uwagami technicznymi.
1.Łowienie na streamera przy użyciu pływającej linki może być skuteczną metodą w kamienistym szybkim dość głębokim łowisku( jak to opisane w naszej relacji)

 

2.Warunkiem jest długi przypon z fluoro.oraz prowadzenie przynęty Z prądem lub w jego poprzek.Lekko dociążony streamer pozwala na takie manewry, pozwala po rzucie POD prąd przez jakiś czas prowadzić go w sposób zbliżony do przynęty spinningowej co jest wzorem skutecznosci.

 

3.Nie musimy czynić tego wyłącznie na długim dystansie, o nie, bynajmniej!
Możemy stosować krótkie rzuty POD prąd i liczyć na branie na dystansie skutecznie obłowionych kilku metrów, a czasem tylko jednego!

 

4.Unikajmy kanonów typu "streamer, długi kij, tonąca linka" To ogranicza, uniemozliwia "mozaikowe" podejscie do flyfishingu.

 

5.Posiadanie streamerow o różnej masie (np. bez, z lekką lub ciężką mosiężną główką) , a o podobnym wyglądzie pozwala na niesamowitą elastyczność.Pozwala topić gdy głęboko i smużyć gdy tego chcemy.

 

6.Nie pomijajmy płytkich nurcików, szczególnie gdy woda jest podniesiona.Jeden z naszych pstrągów zebrał 10 cm jeszcze nie utopionego sierściucha 2 metry ode mnie.

 

7.Niebagatelną zaletą linki F jest możliwość mendingu, świadomego lawirowania pomiędzy kamlotami do samego końca prowadzenia przynety.

 

Powyższe uwagi odnoszą się do kamienistego odcinka rzeki, szczególnie gdy część glazów wystaje z wody.
Płanie, mega rynny, o to już inna bajka. Chociaż??

 

koniec cytatu.

 

Nad Dunajcem dobrze sprawił się pływający sznur, ale wcześniej, nad Sanem, podczas zimowego wyjazdu przy podniesionej wodzie to linki typu Inter dały czadu. W tym oczywiście mój faworyt pływający Cortland Ghost Tip, z przejrzystą 15 stopową intermedialną końcówką. Gdy nic nie wystaje z wody, gdy kamienie pokrywa płynąca nad nimi woda taka wlaśnie linka jest moją ulubioną.



#56 OFFLINE   Andrzej Stanek

Andrzej Stanek

    Zaawansowany

  • +Forumowicze
  • PipPipPip
  • 3685 postów
  • LokalizacjaŚLĄSK

Napisano 01 grudzień 2016 - 18:19

Raba z Kumplami, dominował streamer. Ładna woda, czasami wpadaliśmy na opony z traktora. Fotki sprzed 7 lat, zapewne dzisiaj posprzątano... Z rybą szału nie było ale kto by się tym przejmował.  ;)

 

 

Załączony plik  Raba-01.jpg   110,67 KB   14 Ilość pobrań Załączony plik  Raba-05.jpg   150,19 KB   14 Ilość pobrań Załączony plik  Raba-06.jpg   109,23 KB   14 Ilość pobrań Załączony plik  Raba-07.jpg   160,23 KB   15 Ilość pobrań Załączony plik  Raba-08.jpg   136,59 KB   15 Ilość pobrań Załączony plik  Raba-09.jpg   100,52 KB   15 Ilość pobrań Załączony plik  Raba-04.jpg   111,13 KB   14 Ilość pobrań Załączony plik  Raba-02.jpg   84,46 KB   14 Ilość pobrań Załączony plik  Raba-03.jpg   114,95 KB   14 Ilość pobrań



#57 OFFLINE   ezehiel

ezehiel

    Zaawansowany

  • +Forumowicze
  • PipPipPip
  • 2551 postów
  • LokalizacjaLa La Land

Napisano 02 grudzień 2016 - 09:50

Czy sznury z tonącą końcówką sprawiają większy problem przy rzutach?
Po taniości kupiłem cortland 333+ WF7 F/S sinking tip type 3



#58 OFFLINE   Marszal

Marszal

    Forumowicz

  • Bloggerzy
  • PipPip
  • 365 postów
  • LokalizacjaKarkonosze
  • Imię:Mariusz
  • Nazwisko:Szalej

Napisano 02 grudzień 2016 - 09:59

Czy sznury z tonącą końcówką sprawiają większy problem przy rzutach?
Po taniości kupiłem cortland 333+ WF7 F/S sinking tip type 3

Bez kasku nie podchodź  :D . Zapiernicza to z prędkością F16. Trzeba to opanować.



#59 OFFLINE   janusz.walaszewski

janusz.walaszewski

    Zaawansowany

  • +Forumowicze
  • PipPipPip
  • 3658 postów
  • LokalizacjaGrzybowo - Kołobrzeg

Napisano 02 grudzień 2016 - 10:06

To zależy co przyczepisz do końca przyponu połączonego ze sznurem, jak to będzie streamer typu "mały kurczak" to pewne problemy mogą być. Ale wszystko jest do ogarnięcia ...  



#60 OFFLINE   Andrzej Stanek

Andrzej Stanek

    Zaawansowany

  • +Forumowicze
  • PipPipPip
  • 3685 postów
  • LokalizacjaŚLĄSK

Napisano 02 grudzień 2016 - 22:16

Czy sznury z tonącą końcówką sprawiają większy problem przy rzutach?
Po taniości kupiłem cortland 333+ WF7 F/S sinking tip type 3

 

Jest większy opór przy podniesieniu sznura do przerzutu. Końcówka tonąca w wodzie na ogół 4,5-6 metra, będziesz musiał bliżej podciągnąć streamera pod nogi by swobodnie przerzucić zestaw. Spora mucha też daje opór, przy odpowiedniej technice wybierając zdecydowanie linkę lewą ręką i równocześnie podnosząc kij do przerzutu wyrywasz płynnie głowicę z wody. Kwadrans - trening, opanowane. Spostrzeżenie - łowiąc głębiej spada mi agresja przy prowadzeniu muchy, ruchy są bardziej stonowane płynne, ogólnie mam spowolnienie. Zamiast silnych i agresywnych pobić ryby łapią muchę w pysk i odpływają wywołując tym moje zaskoczenie, konieczny uśmiech na twarzy, linka leci między palcami, miękkie zacięcie z ręki, kij do góry. Nie jest to regułą, na ogół powtarzalne zachowanie. Linki F/S3 używam głównie na spadach, kiedyś z łodzi Vision Bottom Express. Obecnie brodząc (90% muchowania) to pływak z długą głowicą rządzi (Rio OB). Co do streamerów, kiedyś bez 18-22 na wodę nie wychodziłem, dzisiaj max to 15 cm, ulubione 10-13 i kij słabszy w mocy #8 9’. Po chwilowym zauroczeniu hakami typu Predator 4/0-6/0 przeszedłem na morskie (małe) wielkość 3/0 OWNER SSW. W realu wygląda to jak 3:1 – morskie dużo mniejsze, dwa razy mocniejsze i niesamowicie chwytne... Sezon udany, sporo ryb, kilka ponad 70 cm.
 
Dla przypomnienia z archiwum...
 
Załączony plik  a01.jpg   53,14 KB   14 Ilość pobrań Załączony plik  a02.jpg   65,33 KB   14 Ilość pobrań Załączony plik  a08.jpg   28,4 KB   14 Ilość pobrań Załączony plik  a07.jpg   60,62 KB   14 Ilość pobrań Załączony plik  a05.jpg   43,58 KB   15 Ilość pobrań Załączony plik  a10.jpg   61,54 KB   14 Ilość pobrań Załączony plik  a09.jpg   72,59 KB   14 Ilość pobrań Załączony plik  a03.jpg   52,21 KB   14 Ilość pobrań Załączony plik  a04.jpg   34,92 KB   14 Ilość pobrań Załączony plik  a06.jpg   66,19 KB   15 Ilość pobrań Załączony plik  a12.jpg   96,97 KB   15 Ilość pobrań Załączony plik  a11.jpg   90,53 KB   14 Ilość pobrań

  • Paweł Bugajski, Maciek Rożniata, pisarz i 2 innych osób lubią to




Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych