Skocz do zawartości

  • Zaloguj korzystając z Facebooka      Logowanie »   
  • Rejestracja

Witaj!

Zaloguj się lub Zarejestruj by otrzymać pełen dostęp do naszego forum.

Zdjęcie

Światło UV a przynęty i ryby


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
181 odpowiedzi w tym temacie

#41 OFFLINE   eRKa

eRKa

    Zaawansowany

  • Twórcy
  • PipPipPip
  • 2060 postów
  • Lokalizacjacentralna Polska
  • Imię:Romek
  • Nazwisko:K

Napisano 25 styczeń 2017 - 00:17

Witam

 

Te fotki też są "subiektywne"

Należało by jeszcze wiedzieć w jaki sposób matryca aparatu reaguje na UV.

 

A co do artykułu Salmo...Trzeba jakoś uzasadnić te kilka czy kilkanaście wersji kolorystycznych.Najlepiej w takim "naukowym" artykule.

 

Koledzy - wzrok to nie jedyny narząd którym się posługują ryby, jest jeszcze linia boczna jest węch.I trzeba by to traktować kompleksowo, jako, że ryby mają je wszystkie.

 

Producenci zapachów-śmierdzieli będą mieli własne teorie...itp itd..

 

A mnie osobiście najbardziej odpowiada stanowisko P. Marka Szymańskiego, który stosuje dwa rodzaje kolorystyki przynęt.Naturalna płoć i zielony tygrysek.

 

Pozdrawiam - Romek


  • ictus lubi to

#42 OFFLINE   Krzysiek Rogalski

Krzysiek Rogalski

    Zaawansowany

  • +Forumowicze
  • PipPipPip
  • 677 postów
  • LokalizacjaMiędzyzdroje

Napisano 25 styczeń 2017 - 00:45

Witam

 

Te fotki też są "subiektywne"

Należało by jeszcze wiedzieć w jaki sposób matryca aparatu reaguje na UV.

 

 

 

Jeśli piszesz o moich fotkach, to w pełni masz rację.

Na żywo blaszki wyglądają w świetle UV o wiele... efektowniej. Aparat ze średniej klasy telefonu oddaje zaledwie w części barwy przynęt. Do tego zdjęcia robione przez kompletnego laika w dziedzinie fotografii :)


  • ictus, cristovo i eRKa lubią to

#43 OFFLINE   cristovo

cristovo

    Zaawansowany

  • +Forumowicze
  • PipPipPip
  • 1210 postów

Napisano 25 styczeń 2017 - 00:46

@eRKa, masz rację, aparat nieco przekłamuje.....w przypadku przedstawionym na moich zdjęciach w rzeczywistości moje ludzkie oko odbierało świecenie z większą intensywnością, niż udało się to uwiecznić. Coś na rzeczy z tym ultrafioletem jest...ale tu także się z Tobą zgodzę, że nie jest tak łatwo, że niby wystarczy popryskać czymś widocznym w UV i ryby się w kolejce ustawią...nie nie, nic z tego :D Po weryfikacji własnych pudełek stwierdzam jednak, że przynajmniej jedna z mocno świecących przynęt bywa zadziwiająco skuteczna. Nie zawsze, nie wszędzie, ale od czasu do czasu to się powtarza. Bywają na szczęście sytuacje, w których lepiej bym zrobił, gdybym nie wyciągał jej z pudełka.....i to jest piękne, nigdy nie wiadomo B) Być może czasami świecenie odstrasza?

 

Na tej fotce są dwie czeburaszki. Przyznacie, że trudno je znaleźć. A przynęty widoczne jak na dłoni. I nie są to w normalnym świetle gumy oczodajne, żadne fluo! Kolory dość stonowane, naturalne prawie.

 

Załączony plik  gdzie jest czeburaszka.jpg   17,55 KB   13 Ilość pobrań

 

PS Widzę, że szanowny imiennik potwierdził moje obserwacje co do intensywności uzyskanego efektu ;)


Użytkownik cristovo edytował ten post 25 styczeń 2017 - 00:50

  • ictus, Krzysiek Rogalski i eRKa lubią to

#44 OFFLINE   ictus

ictus

    Zaawansowany

  • +Forumowicze
  • PipPipPip
  • 1610 postów
  • LokalizacjaWawa
  • Imię:Paweł
  • Nazwisko:W.

Napisano 25 styczeń 2017 - 09:04

Co do pudełek Marka Szymańskiego to wydaje mi się że ma więcej kolorów niż te dwa które wymieniłeś. W ksìążce "Wędkarstwo Rzeczne Spinning" jego autorstwa zamieścił sporo fotek swoich przynęt.

Na wiosnę mistrz proponuje "żywo i kolorowo" ponieważ woda marcowa jest mętna. Właśnie tygryska wymienia na tę porę roku. Przynętę kontrastową z mocnym widocznym kolorem zwanym przez niektórych "oczojebem". Perłowosrebrzyste które jego zdaniem nadal nie zawodzą muszà być większe i agresywniejsze. Chyba istotne jest aby przynęta zaznaczała swoja obecność w wodzie kolorem albo alternatywnie wielkością. Do wirówek proponuje kolory zimne, marcowe ale za to wirówki nie z tych najmniejszych.
20170125_084903_zpso8yze1tf.jpg

"Wędkarstwo Rzeczne Spinning" Marek Szymański

@eRKa Gdybym miał wybrać tylko dwa kolory przynęt to pewnie bym wybrał tak jak sugerujesz płoć i tygryska - Pan Marek faktycznie coś takiego pisał. Może płoć jednak zastąpiłbym pstrążkiem :)
Na szczęście nie muszę się ograniczać bo są wody i ryby do których można się lepiej dostosować kolorystycznie. Na Łupawie naturalem który lubię jest ciernik a na Sanie wolę pstrążka. Czasem uproszczenie łowienia faktycznie przynosi efekty ale czy zawsze?

Użytkownik ictus edytował ten post 25 styczeń 2017 - 09:37


#45 OFFLINE   ictus

ictus

    Zaawansowany

  • +Forumowicze
  • PipPipPip
  • 1610 postów
  • LokalizacjaWawa
  • Imię:Paweł
  • Nazwisko:W.

Napisano 25 styczeń 2017 - 09:23

Wg tej samej co wyżej książki Marka Szymańskiego zimą przynęty muszą pasować do zimowego nastroju.
Powód? Wyjałowiona z zawiesin przejrzysta woda. Odrzucamy agresywne kolory. Pan Marek wybiera połaczenia srebrnozłote czy szarosrebrzyste.

Dodam od siebie, że mam dwie koncepcje doboru kolorów. Kolory naturalne i są to imitacje pokarmu do których od siebie chętnie dokładam drobną rankę która ma się rzucać w oczy oraz druga koncepcja - przynęta maksymalnie widoczna z dużej odległości. Obie koncepcje mają plusy i minusy. Z bliska, gdy ryba jest tuż przed atakiem kolory naturalne są moim zdaniem skuteczniejsze. Jednak przynętę super widoczną z daleka obserwuje więcej ryb, wiecej sie też nią zainteresuje i zbliży, niestety przy samej przynęcie bywa że zawracają. Tu już jest rola łowcy żeby sprowokować prowadzeniem przynęty do ataku na niewiadomo co :) Dodam że zimą używam też z powodzeniem firetigerków na sandacze czy białych przynęt które świecą w UV na pstrągi. Dla mnie najważniejszy jest wybór negatywny - staram się nie używać przynęt niewidocznych które dodatkowo nic nie przypominają. Optymalna jest przynęta dobrze widoczna przypominajaca pokarm.

20170125_084235_zpsayypuloh.jpg

"Wędkarstwo Rzeczne Spinning" Marek Szymański
Zachęcam do przeczytania - to jedna z najlepszych jak nie najlepsza książka o spinningu rzecznym.

Użytkownik ictus edytował ten post 25 styczeń 2017 - 09:27


#46 OFFLINE   Del Toro

Del Toro

    Ekspert

  • Moderatorzy
  • 7586 postów
  • LokalizacjaLondyn, UK

Napisano 25 styczeń 2017 - 12:39

Latarke UV mam, trzeba bedzie zrobic przeglad gum hehehe



#47 OFFLINE   eRKa

eRKa

    Zaawansowany

  • Twórcy
  • PipPipPip
  • 2060 postów
  • Lokalizacjacentralna Polska
  • Imię:Romek
  • Nazwisko:K

Napisano 25 styczeń 2017 - 12:50

Witam

 

Za Wiki...

 

"Ultrafioletnadfioletpromieniowanie ultrafioletowepromieniowanie nadfioletowe (skrót UV) – promieniowanie elektromagnetyczne o długości fali od 10 nm do 400 nm[1] (niektóre źródła za ultrafiolet przyjmują zakres 100–400 nm[2]), niewidzialne dla człowieka."

 

Niewidzialne dla człowieka.

 

Czyli jak oświetlisz latarką UV cokolwiek to i tak nie zobaczysz odbitych promieni UV.

Należało by użyć spektrometru.

 

Znów za Wiki: "Ultrafiolet powoduje fluorescencję wielu substancji chemicznych."

Ale to co zobaczymy to już jest zakres światła widzialnego...

 

"Na tej fotce są dwie czeburaszki. Przyznacie, że trudno je znaleźć. A przynęty widoczne jak na dłoni. I nie są to w normalnym świetle gumy oczodajne, żadne fluo! Kolory dość stonowane, naturalne prawie."

 

A tutaj może mamy do czynienia z dodatkiem do tworzywa ...I efekt taki jak w farbie na znakach drogowych.

Ale to wszystko w świetle widzialnym...żadnego UV nie odbierze nasze oko.


Użytkownik eRKa edytował ten post 25 styczeń 2017 - 12:55

  • kostom63 lubi to

#48 OFFLINE   ictus

ictus

    Zaawansowany

  • +Forumowicze
  • PipPipPip
  • 1610 postów
  • LokalizacjaWawa
  • Imię:Paweł
  • Nazwisko:W.

Napisano 25 styczeń 2017 - 13:56

Cały numer polega na tym, że świecąc latarka UV widzisz co ma lepszą zdolność refleksyjną a co nie i właśnie o to chodzi. Pod wodą gdzie jest więcej światła UV niż widzianego przez nas te same powierzchnie będą odbijały więcej światła UV - nawet jeśli ryba zobaczy je inaczej niż my to nadal będą się wyróżniały.

 

Druga sprawa - weź pod uwagę że ryby poza UV widzą też w podobnym paśmie jak my, więc elementy z dobra refrakcją w zakresie UV będą dla nich lepiej widoczne nawet jeśli będą świecić także albo tylko elementy fluorescencyjne.

 

Proszę nie zaśmiecajmy już wątku dywagacjami czy dzięki lampce UV widać co jest widoczne w UV - w uproszczeniu można przyjąć że tak. Lampki UV świecą nie tylko UV-A 315-400 nanometrów ale zazwyczaj ich zakres jest rozszerzony jest o światło niebieskie o długości szczytowej 440-445 nanometrów i to niebieskie światło powoduje fluorescencję większości płynów ustrojowych. Czy to dobrze? Moim zdaniem genialnie bo pokazuje to kolor płynów wypływających z rannej ryby. Dodając do tego w niektórych wypadkach żółtą wodę jako filtr (albo żółty filtr w oku- częsty u niektórych drapieżników) to wtedy osiągamy najlepszy kontrast dla niebieskiej barwy światła i dodatkowo żółty filtruje niebieskie światło odbite od powierzchni. Do oglądania świecenia UV polecam żółte gogle dla ochrony wzroku.

 

Podsumowując - test latarki ma sens i oddaje w pewnej mierze efekt jaki zobaczy ryba.

 

P.S. Dwa ciekawe linki:

https://wedkarstwona...widza-ryby.html
http://www.wedkarz.p...pp/article/3121


Użytkownik ictus edytował ten post 25 styczeń 2017 - 14:48

  • Krzysiek Rogalski lubi to

#49 OFFLINE   venom_666

venom_666

    Zaawansowany

  • +Forumowicze
  • PipPipPip
  • 1629 postów
  • LokalizacjaRypin
  • Imię:Marian
  • Nazwisko:Stępniewski

Napisano 25 styczeń 2017 - 13:58

Ależ to właśnie o to chodzi, my nie widzimy światła uv, ale ono uaktywnia świecenie w świetle widzialnym (w uv zapewne też)
Zaswiec latarka uv na nocne robaki czy zwierzęta które w świetle dziennym są szare i byle jakie. Jeż świeci końcówkami igieł na pomarańczowo, chrabąszcz majowy ma piękny seledynowy wzór na pokrywach.
My tego nie widzimy... Zwierzęta tak...
  • ictus, Krzysiek Rogalski i cyprys19 lubią to

#50 OFFLINE   Z.Milewski

Z.Milewski

    Zaawansowany

  • +Forumowicze
  • PipPipPip
  • 505 postów
  • Lokalizacjalubuskie

Napisano 25 styczeń 2017 - 23:37

Dobrze że ryby nie czytają tego i nie wiedzą na co mają brać :) . Zauważyłem, że w różnych warunkach ryby reagują na różne kolory. Nawet ten sam kolor budzący agresję u większości osobników danego gatunku, niektórych nie interesuje zupełnie. Podana przynęta w zupełnie innym kolorze, natomiast powoduje atak. I jak tu zrozumieć te ryby?

Co do sandaczy, to używam głównie 2 kolorów, przeciwstawnych, zupełnie nie rozważanych tutaj. Na niektóre wody mam jeszcze w zanadrzu 2 inne. Ciekawostka, ale te "moje" główne 2 kolory, na niektórych łowiskach zupełnie się nie sprawdzają. Po inne kolory sięgam bardzo rzadko.

To tak o sandaczach, inne gatunki traktuję innymi barwami, każdy jest na swój sposób charakterystyczny.

I to jest ciekawe, bo świadczy jednoznacznie, że ryby rozróżniają kolory. Aż się nieraz dziwię, jak mogą dostrzec różnice w odcieniach na głębokości kilku metrów, kiedy dłoni zanurzonej na kilkanaście cm, praktycznie nie widać :o ?


  • eRKa lubi to

#51 OFFLINE   ictus

ictus

    Zaawansowany

  • +Forumowicze
  • PipPipPip
  • 1610 postów
  • LokalizacjaWawa
  • Imię:Paweł
  • Nazwisko:W.

Napisano 26 styczeń 2017 - 07:30

Wiedza jak widzi sandacz na pewno nie zaszkodzi przy jego lowieniu. Prostej recepty jak wybrac kolor nikt nie podawal. Kazdy ma jednak swoje ulubione kolory na konkretne ryby i warto aby je tu opisal. Każdy gatunek ryby ma inaczej zbudowane oko.

Sandacz ma oko ktore najlepiej widzi zolty, pomarancz i zielony - oraz każdy miks tych kolorów. Dokonale tez widzi czarnobialo w ciemnosci - gdzie ma znaczenie kontrast. Widzi w nocy jak sowa bo jego oko ma wbudowane dodatkowe lustro ktore skupia swiatlo zwiekszajac jego natezenie czyli dziala jak noktowizor. Trzeba pamietac ze widzenie nocne nie odroznia kolorow ale dla sandacza nawet minimalna ilosc swiatla pozwala widziec.

Osobiscie na sandacza uzywam najczesciej gum zoltych (chartreruse) z drugim kontrastującym kolorem. Zestawów kolorów mam jednak więcej na różne warunki. Jak zmienia się kolor wody albo warunki świetlne to kombinuję. Dominujący kolor zwykle wybieram z zakresu perła, żólty, chartreuse.

20170125_084702_zpsugpiknxy.jpg
Powyższe kolory wiślane Marka Szymańskiego z wcześniej wymienionej książki też wpisują się w schemat - choć ja do żóltego lubie dodać coś kontrastowego bo łowię w głębszej wodzie gdzie światła jest mniej i zakladam że widzenie pręcikami czyli B&W będzie istotniejsze - zwłasza w okolicach zmroku. W ciągu dnia unikam niebieskiego mimo ze akurat opaskowe woblery czesto maja u mnie ten boleniowy kolor. Na opasce lowie plytko i duza widocznosc przynety nie jest konieczna. Kolor niebieski sandacz widzi jako szary.

Użytkownik ictus edytował ten post 26 styczeń 2017 - 08:16


#52 OFFLINE   ictus

ictus

    Zaawansowany

  • +Forumowicze
  • PipPipPip
  • 1610 postów
  • LokalizacjaWawa
  • Imię:Paweł
  • Nazwisko:W.

Napisano 26 styczeń 2017 - 08:51

Zastanawiałem się kiedyś dlaczego jednym z popularniejszych kolorów na sandacze jest żółty a nie zielony lub pomarańczowy - skoro ma czopki ktore widza wszystkie trzy.
Odpowiedź okazała się prosta. Sandacz widzi kolory w zakresie od pomarańczy, przez żółty do zielonego.
u12l2b1_zpsmfuzgwoq.gif
Jednak zakresy czułości czopków nakładają się na siebie czyli kolor żółty 577nm-597nm aktywuje u sandacza także czopki pomarańczowe i zielone.

Znalazłem wykres który obrazuje to u człowieka:
u12l2b2_zpsdhzuj6ws.gif

Biorąc pod uwagę że sandacz ma błonę odblaskową (tapetum lucidum to rodzaj lustra) która zwiększa możliwość widzenia w słabych warunkach oświetleniowych - kolor żółty jest jeszcze bardziej widoczny. Warto przyjrzeć się oczom sandacza, te ich lusterka powinny mocno odbijać jakiś kolor gdy się na nie zaświeci- jeśli mają żółty lub żółtozielony odcień to ten kolor będzie najbardziej wzmocniony. Podobnie mają koty i sowy. Na pewno warto się przyjrzeć jaki kolor dzięki adaptacji do konkretnej wody ma nasz zander.

Sandacze w różnych wodach a nawet w tych samych mogą miec różnie rozwinięte oczy. Nicolas Poulet opisuje nawet różny rozwój oka w jednej populacji. Jeden bardziej ślepy drugi nie - jak u ludzi.

Użytkownik ictus edytował ten post 26 styczeń 2017 - 09:33


#53 OFFLINE   Krzysiek Rogalski

Krzysiek Rogalski

    Zaawansowany

  • +Forumowicze
  • PipPipPip
  • 677 postów
  • LokalizacjaMiędzyzdroje

Napisano 26 styczeń 2017 - 09:25

To ja zadam nieco prowokacyjne pytanie. Właściwie to do czego sandaczowi potrzebna jest zdolność widzenia pod wodą akurat koloru żółtego i pomarańczowego? Przecież natura nie zakładała, że kiedyś tam pojawią się na świecie jakieś człekokształtne, które będą łowić sandacze na miękkie przynęty w kolorach żółtym, pomarańczowym itp.

A większość stworzeń stanowiących pokarm sandaczy jest przecież koloru srebrzystego z odcieniem błękitno-zielonkawym lub w różnych odcieniach brązu i szarości.

Chyba że naturze chodziło o zdolność dostrzegania przez sandacze zupełnie innych barw czy też fal świetlnych, a tylko zupełnie przypadkowo w zakres ich zdolności widzenia wpisał się dobrze kolor żółty, pomarańczowy, seledyn itp.


  • eRKa lubi to

#54 OFFLINE   ictus

ictus

    Zaawansowany

  • +Forumowicze
  • PipPipPip
  • 1610 postów
  • LokalizacjaWawa
  • Imię:Paweł
  • Nazwisko:W.

Napisano 26 styczeń 2017 - 10:00

Hipoteza jaką mogę postawić jest taka. W oku jest określone miejsce na czopki i pręciki. Sandacz żyje w ciemnym środowisku. Jeśli miałby widzieć w szerszym spektrum kolorów trzeba by miejsce na pręciki ktore lepiej widzą w ciemności zastąpić czopkami. Dlatego natura ograniczyła zakres do środka pasma obcinając niebieski i czerwony. Śladowo czerwony jest widoczny w krańcu pasma pomarańczowego a niebieski w krańcu pasma zielonego. Żółty filtr lub pomarańczowy znacznie poprawia kontrast - kto używa polarojdów lub gogli narciarskich ten pewnie tego doświadczył. Woda słodka często ma żółte lub zielone zabarwienie a jak wiadomo w żóltym filtrze najlepiej widać kolor żółty a najgorzej czerwony i niebieski. Żólty w dobrych warunkach widać do około 18m. Filtr zielony działa podobnie a dodatkowo kolor zielony jest widziany bardzo głeboko do blisko 30m. Poniżej 5m nie widać koloru czerwonego więc po co sandacz ma go widzieć skoro będzie szary. Kolor niebieski widać głeboko ale niebieskiego jedzenia jak na lekarstwo a widziec niebieska wode to jakbysmy my mieli widziec powietrze. Zielone receptory sladowo rejestruja tez niebieski z konca pasma - taki zielono-niebieski. Sandacz poza trzema podstawowymi kolorami moze widziec tez wszystkie kolory przejsciowe - paleta jest spora. Może widzieć szarości i jasne odcienie brązu. Pojęcia nie mam co sobie natura myśli ale staram się ja zrozumieć.

Jak dla mnie to dostosowanie do złych warunków oświetlenia na dużych głebokościach.

Żólte przynęty to może próba wykorzystania agresji i konkurencji pokarmowej - o widzę coś, jak ja nie zjem to zje ktoś inny no to szybko chapnę, o kurcze ale to wstrętne, wypluję, dalem się nabrać, to był ostatni raz. Czort wie co sobie sandacz myśli - grunt że gryzie :)

Użytkownik ictus edytował ten post 26 styczeń 2017 - 10:29

  • Krzysiek Rogalski lubi to

#55 OFFLINE   Del Toro

Del Toro

    Ekspert

  • Moderatorzy
  • 7586 postów
  • LokalizacjaLondyn, UK

Napisano 26 styczeń 2017 - 10:23

A cos na temat, jak widza okonie, moze tez znalezliscie?



#56 OFFLINE   ictus

ictus

    Zaawansowany

  • +Forumowicze
  • PipPipPip
  • 1610 postów
  • LokalizacjaWawa
  • Imię:Paweł
  • Nazwisko:W.

Napisano 26 styczeń 2017 - 10:32

Kiedyś pisałem coś o okoniach, powinienem coś znaleźć. Poszukam.

Edit: Mam coś w "The Visual System of Fish" Rona Douglasa

Okonie mają podwójne czopki odpowiedzialne za widzenie czerwonego pigmentu powyżej 600nm oraz pojedyncze czopki tez odpowiedzialne za czerwony. Są bardzo wrażliwe na światło. Mimo przystosowania do dziennego trybu polowania okonie mogą mieć w oku żólty filtr który zwiększa widoczność nawet przy małej ilości światła. Trzeba przyjrzeć się okoniowi z naszej wody - jeśli ma żółty filtr może polować przy słabszym świetle. Naukowcy dziwili się po co okoniowi ten filtr rozjaśniający. Na rozwój oka u okoni ma wpływ kolor wody w jakiej żyją. Żółty filtr u okoni powinien ograniczać światło o krótkiej fali (czyli UV). Za to czerwona czy żółta fluorescencja wzbudzana przez światło UV powinna być lepiej widoczna.

Loew pisze ze mlode okonie maja soecjalne receptory odpowiedzialne za widzenie UV az od 360nm ktore z wiekiem zanikaja. (dodam od siebie ze kiedys sadzono ze u pstragow tez to widzenie zanika, okazalo sie ze dorosle jednak widza uv). Narybek w polowaniu moze kozystac z samego widzenia UV.

Użytkownik ictus edytował ten post 26 styczeń 2017 - 11:22

  • kostom63 i Del Toro lubią to

#57 OFFLINE   eRKa

eRKa

    Zaawansowany

  • Twórcy
  • PipPipPip
  • 2060 postów
  • Lokalizacjacentralna Polska
  • Imię:Romek
  • Nazwisko:K

Napisano 26 styczeń 2017 - 11:21

Jako żywo - rozważania jak średniowiecznych mnichów:Ile diabłów zmieści się na łebku od szpilki....

 

A ryby jak to ryby i na marchewkę wezmą..http://jerkbait.pl/t...obi-sie-to-tak/


  • Krzysiek Rogalski lubi to

#58 OFFLINE   ictus

ictus

    Zaawansowany

  • +Forumowicze
  • PipPipPip
  • 1610 postów
  • LokalizacjaWawa
  • Imię:Paweł
  • Nazwisko:W.

Napisano 26 styczeń 2017 - 11:27

Czy napewno warto udzielać się tylko w wieściach znad wody? Chyba to jest ciekawszy temat niż "jaka wędka do 200zł na okonie"?

Użytkownik ictus edytował ten post 26 styczeń 2017 - 11:57


#59 OFFLINE   ictus

ictus

    Zaawansowany

  • +Forumowicze
  • PipPipPip
  • 1610 postów
  • LokalizacjaWawa
  • Imię:Paweł
  • Nazwisko:W.

Napisano 26 styczeń 2017 - 13:20

Dawno temu gdy pracowałem z Grzesiem Łoszewskim, on zakładał portal namuche.pl i było tam mnóstwo naukowej wiedzy - na tamte czasy za dużo dla mnie - ale w pewnym momencie dorosłem. Tam była mowa o dwóch koncepcjach przynęt: imitacjach i atraktorach. Pamiętam, gdy byłem u niego w domu pokazywał mi dziesiątki specjalistycznych książek - jego koncepcja opierała się na tym aby zrozumieć jak widzi ryba i pod jej widzenie konstruować przynęty, bo człowiek widzi inaczej. Podejście okazało się nie tylko interesujące ale także bardzo skuteczne.

 

Na pytanie jak za pomocą przynęty wywołać w rybie odruch agresji na pewno może pomóc zrozumienie jak ryby widzą, o jakiej porze dnia żerują i w jakich warunkach świetlnych pod wodą przynęta ma być najskuteczniejsza. Połączenie teorii z ogromną praktyką i znajomością zwyczajów ryb może pozwolić tworzyć jeszcze skuteczniejsze przynęty.

 

Ten sam model i wielkość woblera, w tej samej wodzie, potrafi w odpowiedniej kolorystce otworzyć wodę. Pstrąg, okoń czy sandacz bywają kapryśne jeśli chodzi o kolory.

Kolor to jednak tylko jeden z wielu czynników który zwiększa łowność przynęty. Wielkość, zapach, charakter pracy, faktura, twardość, sposób prowadzenia, drgania czy dźwięk jaki wydaje przynęta bywają ważniejsze.

W czystych wodach kolor, kontrast i malowanie mają jednak ogromne znaczenie. Podobnie w bardzo brudnej wodzie - super widoczność przynęty może zwiększyć liczbę brań bo inne po prostu nie będą widoczne.

 

Gdy tworzymy imitacje - to np. w porze godów strzebli, czerwone akcenty znacznie zwiększą skuteczność pstrągowego woblera chyba że ktoś uprze się żeby łowić w najgłębszych dołkach i powie że nie ma ryby, gdy największe pstrągi będą na płytkiej stołówce. Imitację najbardziej lubię w czystej wodzie.

 

Dla atraktora wolę kolor dobrze widoczny który ma prowokować - może to być jasna mucha tubowa na łososiowatego która jest dobrze widoczna w UV albo żółta czy pomarańczowa guma na sandacza, bo poza tym że puknie w dno to wcześniej będzie przez niego wypatrzona i lepiej w nią trafi. Bywa że zmiana koloru robi drobną różnicę, sandacz zamiast przygnieść przynętę ciałem, weźmie ją do pyska.

 

 

@godski Sorki że post pod postem ale za późno było na edycję :)


  • Krzysiek Rogalski, kostom63, cristovo i 1 inna osoba lubią to

#60 OFFLINE   kostom63

kostom63

    Zaawansowany

  • +Forumowicze
  • PipPipPip
  • 1258 postów

Napisano 26 styczeń 2017 - 17:10

Cześć, już w wątku o szczupakowym widzeniu biłem koledze brawo, teraz tylko mogę powtórzyć. Natomiast z drugiej strony pamiętajmy że czasem ryba może chcieć sprawdzić co to płynie a jest niewidoczne, i walnie aż miło . Wydaje mi się ,że w wodach gdzie tego żółtego pływa mnóstwo , a ona ten kolor widzi dobrze to będzie go omijać szerokim łukiem
  • ictus lubi to




Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych