Skocz do zawartości

  • Zaloguj korzystając z Facebooka      Logowanie »   
  • Rejestracja

Witaj!

Zaloguj się lub Zarejestruj by otrzymać pełen dostęp do naszego forum.

Zdjęcie

Ponton z PCV/PVC a pazury psa.


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
17 odpowiedzi w tym temacie

#1 OFFLINE   newrom

newrom

    Zaawansowany

  • +Forumowicze
  • PipPipPip
  • 894 postów
  • LokalizacjaKraków... czasami

Napisano 10 styczeń 2017 - 10:27

Cześć

Pływa ktoś może z jakimś większym psem na pontonie z PCV ?

Zastanawiam się czy balony wytrzymają kontakt z pazurkami podhalańczyka czy też innego psa podobnej wielkości.

Ktoś ma doświadczenia ?

Aha, chodzi oczywiście o ponton motorowy, a nie o zabawkę plażową :)



#2 ONLINE   Durzy

Durzy

    Forumowicz

  • +Forumowicze
  • PipPip
  • 369 postów
  • LokalizacjaWarszawa
  • Imię:Andrzej

Napisano 10 styczeń 2017 - 10:57

Znajomi próbowali pływać z kotem pontonem Sevylor, takim wędkarsko/myśliwskim a nie jakąś zabawką.

Dopóki był na rękach, było ok. Jak go puścili luzem, to musieli na szybko kleić 4 łatki, po jednej na każdą łapę wbitą w burtę.

Andrzej



#3 OFFLINE   woblerek48

woblerek48

    Zaawansowany

  • +Forumowicze
  • PipPipPip
  • 1049 postów
  • LokalizacjaBiała Podlaska

Napisano 10 styczeń 2017 - 11:00

Witam Chyba bezpieczniej z psem na łodzi.Widziałem w akcji psa dobrze że to nie był ponton tylko łódka bo było by bardzo groźnie .Zobaczył płynąca sarnę ciężko było go utrzymać .W takiej sytuacji nie jesteś zastopować reakcję psa .Podhalańczyk to nie mały piesek.



#4 OFFLINE   newrom

newrom

    Zaawansowany

  • +Forumowicze
  • PipPipPip
  • 894 postów
  • LokalizacjaKraków... czasami

Napisano 10 styczeń 2017 - 11:24

Ponton sevylor fishhunter, niby wędkarski to zwykła cerata w porównaniu z jakimkolwiek motorowym. Sierściuchy mają też inne pazury, bardziej jak igły.

Podhalańczyki to raczej stateczne psy i gonienie za sarną nie leży w ich naturze. Chociaż wiadomo że różne rzeczy mogą przyjść psu do głowy, zwłaszcza jak będzie znudzony :) Ja się dopiero przymierzam do psa tej rasy, ale nie wyobrażam sobie że jak pojedziemy pływać to pies będzie musiał zostać w domu.



#5 ONLINE   Durzy

Durzy

    Forumowicz

  • +Forumowicze
  • PipPip
  • 369 postów
  • LokalizacjaWarszawa
  • Imię:Andrzej

Napisano 10 styczeń 2017 - 11:37

Ryzyko zawsze jest. Ale tak poważnie, to wydaje mi się, że wystarczy jakaś karimata na dno pontonu i powinno być w miarę ok.

Chyba, że ponton ma podłogę, to wtedy właściwie nie ma problemu. Tylko jakiś kocyk by się przydał, żeby zwierzak nie marzł.

 

A.



#6 OFFLINE   newrom

newrom

    Zaawansowany

  • +Forumowicze
  • PipPipPip
  • 894 postów
  • LokalizacjaKraków... czasami

Napisano 10 styczeń 2017 - 11:51

Ja mu mogę ponton do pontonu dać, martwie się o wychodzenie/wchodzenie. Zwłaszcza jakby się chciał wykąpać i wrócić :)



#7 OFFLINE   roberto77

roberto77

    Forumowicz

  • Zbanowani
  • PipPip
  • 227 postów

Napisano 10 styczeń 2017 - 13:27

Nie jest to dobry pomysł .Materiał pontony jest bardzo wytrzymały na ciśnienie ale dość słaby na ścieranie .Wystarczy kilka razy po kamieniach ponton przeciągnąć i ślady są ,tak więc pazury psa od razu nie uszkodzą pontonu ale po jakimś czasie ślady mogą być .



#8 OFFLINE   Voldemord

Voldemord

    Zaawansowany

  • +Forumowicze
  • PipPipPip
  • 1072 postów
  • LokalizacjaMałopolska
  • Imię:Jacek

Napisano 10 styczeń 2017 - 13:29

Ja pływałem wiele razy Kolibri KM330 z bokserką i nie było problemu - ale to nie była cerata PCV.

Natomiast kot na pokładzie pontonu :doh: (o ile nie ma przyciętych pazurków), to jakby pływać z tysiącem rozrzuconych noży na pokładzie - już nawet nie trzeba ryb łowić - emocje zapewnione :highfive:



#9 OFFLINE   newrom

newrom

    Zaawansowany

  • +Forumowicze
  • PipPipPip
  • 894 postów
  • LokalizacjaKraków... czasami

Napisano 10 styczeń 2017 - 13:44

Dzięki :-) A ta bokserka to wsiadała/wysiadała w czasie pływania czy tylko się wylegiwała w czasie pływania ?



#10 OFFLINE   godski

godski

    Ekspert

  • +Forumowicze
  • PipPipPipPip
  • 12345 postów
  • LokalizacjaJanki blisko Stolicy

Napisano 10 styczeń 2017 - 16:50

Dzięki :-) A ta bokserka to wsiadała/wysiadała w czasie pływania czy tylko się wylegiwała w czasie pływania ?

Taka bokserkę to trochę strach na pontonie trzymać. Za worek możesz robić... . :D



#11 OFFLINE   Voldemord

Voldemord

    Zaawansowany

  • +Forumowicze
  • PipPipPip
  • 1072 postów
  • LokalizacjaMałopolska
  • Imię:Jacek

Napisano 10 styczeń 2017 - 17:00

Dzięki :-) A ta bokserka to wsiadała/wysiadała w czasie pływania czy tylko się wylegiwała w czasie pływania ?

Strasznie się bała pływania, do pontonu była wnoszona, po odbiciu od brzegu był dopiero z nią spokój.

Po pontonie chodziła, na burtach stawiała łapy i po dopłynięciu do celu samodzielnie "wysiadała".

Pies ma raczej tępe pazury i o ile nie będzie "kopać dziur w pontonie" to pływadło powinno bez uszczerbku przetrwać podróż zwierzaka.

Problem mógłby być z psem który chciałby samodzielnie wleźć do pontonu z wody (jakby wcześniej sobie pływał), bo wtedy łapami by mocno skrobał o balony - bez pomocy nie wsiadł by na pokład na 100%



#12 OFFLINE   Krzysiu

Krzysiu

    Forumowicz

  • +Forumowicze
  • PipPip
  • 288 postów

Napisano 11 styczeń 2017 - 15:17

Mój buldożek śmiga po burtach włazi , wyłazi i ogulnie jest dość ciekawa przez co przednimi łapami cały czas wisi na burcie aby kontrolować otoczenie i obszczekać kogo trzeba ( np. Kolebiącą na fali boje) .
Ponton nie ma śladu po pazurach , mowa o Bush crab 360

#13 OFFLINE   Małkociniak

Małkociniak

    Nowy

  • +Forumowicze
  • Pip
  • 43 postów
  • LokalizacjaZachodniopomorskie

Napisano 11 styczeń 2017 - 18:31

Ponton sevylor fishhunter, niby wędkarski to zwykła cerata w porównaniu z jakimkolwiek motorowym. Sierściuchy mają też inne pazury, bardziej jak igły.

Podhalańczyki to raczej stateczne psy i gonienie za sarną nie leży w ich naturze. Chociaż wiadomo że różne rzeczy mogą przyjść psu do głowy, zwłaszcza jak będzie znudzony :) Ja się dopiero przymierzam do psa tej rasy, ale nie wyobrażam sobie że jak pojedziemy pływać to pies będzie musiał zostać w domu.

Jeśli łowisz i pływasz to daruj sobie wycieczki z czworonogiem, raz zabrałem swoją pupilkę na ryby i o mało nie straciłem oka. Pies absorbuje bardzo dużo uwagi, jest nie przewidywalny, latem dla takiej ilości futra nie będzie przyjemnym wystawianie się na słońce. Nie miej wyrzutów sumienia że zostawiasz psa w domu a ty płyniesz na ryby bo wychodzi to z obopólna korzyścią. Moje kudłate szczęście ;-) 

Załączone pliki


  • Rodu lubi to

#14 OFFLINE   oldziu

oldziu

    Forumowicz

  • +Forumowicze
  • PipPip
  • 100 postów
  • LokalizacjaSłupca
  • Imię:Olgierd
  • Nazwisko:Nowicki

Napisano 11 styczeń 2017 - 20:10

Pełna zgoda z przedmówcą. Nie ma co na siłę uszczesliwiac psa, co jest obecnie w modzie. Lepiej będzie mu w domu, po długim spacerze.

#15 OFFLINE   newrom

newrom

    Zaawansowany

  • +Forumowicze
  • PipPipPip
  • 894 postów
  • LokalizacjaKraków... czasami

Napisano 11 styczeń 2017 - 20:44

Bardziej chodziło mi o wypad typu tydzień nad morzem, na jakimś pojezierzu itp. Wtedy zostawienie psa w domu jest mało fajne, a zostawienie go na kwaterze może być ryzykowne (dla kwatery). Zresztą mój kundelek bardzo sobie chwalił pływanie po Wiśle, ale to było na drewnianej łódce :o)

Ja też nie przepadam za gorącem, wypady raczej wiosna/jesień. A przed słońcem chroni zadaszenie.

 

Małkociniak, fajna psinka :) Aż się chce czochrać.


Użytkownik newrom edytował ten post 11 styczeń 2017 - 20:46


#16 OFFLINE   StCroix

StCroix

    Forumowicz

  • +Forumowicze
  • PipPip
  • 387 postów
  • LokalizacjaJastrzębie Zdrój
  • Imię:Irek
  • Nazwisko:Klag

Napisano 17 styczeń 2017 - 14:38

Skoro pływałeś z pieskiem po Wiśle, znasz jego zachowania. Nie będą one inne od tych, które obserwowałeś podczas pływania łódeczką po Wiśle. 

Jeśli zaś "przymierzasz się" do psa innej rasy, nowego (pewnie szczeniaka), wiesz zapewne, że sam go układasz. Co  - poza korporacyjnym trybem życia - stoi na przeszkodzie aby dobrze ułożyć sobie psa?

Chyba tylko niewiedza, względnie olewactwo. Z dobrze ułożonym psem to można wszędzie, nawet na dziwki ;-)



#17 OFFLINE   newrom

newrom

    Zaawansowany

  • +Forumowicze
  • PipPipPip
  • 894 postów
  • LokalizacjaKraków... czasami

Napisano 17 styczeń 2017 - 15:15

Mój tryb życia jest taki że bywam w domu co kilka tygodni. Układanie psa przez moją lubą skończy się pewnie rozpieszczeniem.
Zresztą nawet psom myśliwskim czasami odwala i robią głupoty. A szkoli się je cały czas.
No ale wygląda że pazury powinny być łaskawe dla pontonu. Sprawdzi się w tzw praniu. Bo obecny kundelek jest trochę mniejszy od bordera, bo i połowa wysokości ;-)

#18 OFFLINE   StCroix

StCroix

    Forumowicz

  • +Forumowicze
  • PipPip
  • 387 postów
  • LokalizacjaJastrzębie Zdrój
  • Imię:Irek
  • Nazwisko:Klag

Napisano 17 styczeń 2017 - 15:23

Wiesz... Kiedyś, korzystając z pracy psa myśliwskiego (zwykle wyżeł, wyżeł misterlandzki) układało się te psy tak, aby pracowały w terenie typowo użytkowo. Ot, po prostu myśliwski pies wykorzystywany zgodnie z przeznaczeniem. Wiem, brzmi idiotycznie, niemniej jednak tak to działało u mnie. To,  że psy były "rozpuszczane" i rozpieszczane to inna sprawa. Dzięki temu jednak, wielokrotnie potrafiły się odwdzięczyć zachowaniem, o jakie w życiu bym/byś/byśmy psa nie podejrzewali. Kupuj zatem ponton, nie ogłup psa, a będzie Ci wdzięczny za każdą wycieczkę nad wodę. Ponton, nie ceratę, a psa jakiego chcesz. Zwykle rzadziej od nas cierpią na ADHD.






Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych