Skocz do zawartości

  • Zaloguj korzystając z Facebooka      Logowanie »   
  • Rejestracja

Witaj!

Zaloguj się lub Zarejestruj by otrzymać pełen dostęp do naszego forum.

Zdjęcie

Brody w Revo Toro.


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
59 odpowiedzi w tym temacie

#1 OFFLINE   godski

godski

    Ekspert

  • +Forumowicze
  • PipPipPipPip
  • 13512 postów
  • LokalizacjaWarszawa

Napisano 14 sierpień 2017 - 22:31

Mimo mojego niemal 10 letniego doświadczenia z multikami z tak opornym jak Toro się nie spotkałem.

Używam aktualnie kilku innych multiplikatorów a przez lata to było pewnie kilkanaście sztuk z różnymi systemami rzutowymi i generalnie w ostatnich latach średnio 1-2 bródki na dzień to max.

A tutaj koszmar. Docisk na zero, włączone 5 bloczków z sześciu i musi być pełna kontrola kciukiem bo czuć jak szpulka puchnie.

Jak dokręcę docisk to wtedy jest lepiej ale do cholery co to za multik gdzie przy klockach docisk trzeba dokręcać ???

Jakie mogą być przyczyny? Kierownik tak jak powiedziałem trochę już gruzu przerzucił ;) .

 

- zbyt gruba linka ( TCB 8 0,36) ? raczej nie, rzucałem juz linkami o podobnej grubości. Poza tym multik jest do takich linek stworzony.

- zbyt dużo jej nawinąłem ? -  też chyba nie, w innych multikach mam podobnie

- ktoś przede mną załozył jakieś hiper łożyska szpuli ? - to chyba obstawiam

 

Myślałem że może ten typ tak ma ale jeden z uzytkowników rzuca bez bród z 4 bloczkami włączonymi i dociskiem na zero.

 

Jakieś pomysły?

 

Dodam że bieżnia bloczków sucha a bloczki chodzą bez zacinania. 

Docisk kompletny. Na sucho młynek kręci jak nowy.

 

Załączony plik  P1013218.JPG   40,48 KB   54 Ilość pobrań

Załączony plik  P1013219.JPG   45,45 KB   36 Ilość pobrań

Załączony plik  P1013222.JPG   52,18 KB   34 Ilość pobrań


Użytkownik godski edytował ten post 14 sierpień 2017 - 22:32

  • boobinio lubi to

#2 OFFLINE   minecjusz

minecjusz

    szogun

  • +Forumowicze
  • PipPipPip
  • 1678 postów
  • LokalizacjaWRZEŚNIA/ORZECHOWO
  • Imię:Przemo

Napisano 14 sierpień 2017 - 22:38

Od pierwszych rzutów masz taki problem, czy dopiero po którymś rzucie? Ja w SSC3 5601 miałem podobnie i okazało się że problem powstawał jak się wilgoć dostała na bieżnie hamulca i bloczki nie maiły jak hamować......kiedyś za mocno nasmarowałem multik i smar/olej "nawilżyły" bieżnie, może trzeba wytrzeć.



#3 OFFLINE   godski

godski

    Ekspert

  • +Forumowicze
  • PipPipPipPip
  • 13512 postów
  • LokalizacjaWarszawa

Napisano 14 sierpień 2017 - 22:46

Na trawniku nie miałem ale tam krótkie rzuty były. Nad wodą od pierwszych rzutów było czuć jak linka puchnie pod kciukiem i trzeba interweniować a nie zawsze się zdąży.

Co ciekawe rzuty odpowiednio dalekie jak na 5 bloczków i docisk lekko dokręcony ale mimo wszystko brak komfortu rzucania przynętami za 50-100 zł bo czuć że mogę odstrzelić.

Wytarłem kilka godzin temu ale nic podejrzanego nie zauważyłem.  Zobaczę nad wodą , może jutro przetestuję.



#4 OFFLINE   Little Wing

Little Wing

    Zaawansowany

  • +Forumowicze
  • PipPipPip
  • 543 postów
  • LokalizacjaKraków

Napisano 14 sierpień 2017 - 23:04

A nie jest to tak że powinna być parzysta ilość bloczków i po przeciwnych stronach ? Może warto spróbować na czterech , tym bardziej że jak mówisz znajomemu idzie" dobrze .



#5 OFFLINE   godski

godski

    Ekspert

  • +Forumowicze
  • PipPipPipPip
  • 13512 postów
  • LokalizacjaWarszawa

Napisano 14 sierpień 2017 - 23:23

Na czterech jest gorzej niż na pięciu.


  • minecjusz lubi to

#6 OFFLINE   erqgth

erqgth

    Forumowicz

  • +Forumowicze
  • PipPip
  • 247 postów
  • LokalizacjaOLSZTYN
  • Imię:Krzysiek

Napisano 14 sierpień 2017 - 23:52

Dalem kiedyś koledze rzucić morrumem (kolega praktycznie nie łowi) i zrobił taka brodę ze musiałem wyjąc szpulę. Po rozplątanie i zmontowaniu multika nie mogłem opanować szpuli.
Od razu telefon do Andrzeja i okazało się ze wypadła jakaś cześć a ja nawet nie zauważyłem. Niestety pojęcia nie mam o tych wszystkich częściach wiec nie klopotalem się nawet żeby zapamiętać.
Producent ten sam wiec może to jakoś pomoże zlokalizować usterkę.

#7 OFFLINE   godski

godski

    Ekspert

  • +Forumowicze
  • PipPipPipPip
  • 13512 postów
  • LokalizacjaWarszawa

Napisano 14 sierpień 2017 - 23:57

Mulik o ile dobrze pamiętam był kiedyś u Endriu w serwisie i od tego czasu nie był używany.



#8 OFFLINE   BOB1

BOB1

    Ekspert

  • +Forumowicze
  • PipPipPipPip
  • 6638 postów
  • LokalizacjaWarszawa
  • Imię:Robert

Napisano 15 sierpień 2017 - 09:07

A znasz tę plecionkę? Używałeś na innym multiku? Grubość nie jest raczej problemem choć wydaje mi się, że nawinięta jest trochę "beczkowato"? Ja nawinął bym o milimetr mniej, na mokro i od samego początku bardzo ściśle.

Niedawno poruszyłem temat plecionki co prawda w UL (irytująca ilość odstrzałów) po wymianie na całkowicie inny rodzaj (zamiast 8X założyłem 4X), problemy się skończyły.



#9 OFFLINE   Koincydencja

Koincydencja

    Zaawansowany

  • +Forumowicze
  • PipPipPip
  • 666 postów
  • LokalizacjaŁuków
  • Imię:Hubert

Napisano 15 sierpień 2017 - 09:32

...Docisk na zero, włączone 5 bloczków z sześciu i musi być pełna kontrola kciukiem bo czuć jak szpulka puchnie...

 

Jak dokręcę docisk to wtedy jest lepiej ale do cholery co to za multik gdzie przy klockach docisk trzeba dokręcać ?

 

 

Puchnięcie szpulki to jakaś wkrętka, pomyłka, skrót myślowy, czy coś innego? Serio, bo znów może czegoś nie wiem?

 

Myślałem, że docisk jest po to, żeby nim łatwiej było kontrolować szpulę. Ekwilibrystykę z ustawieniami, kciukokontroling w przypadku UL rozumiem. Ale nie rozumiem, w jakim celu rozkręca się docisk na zero w przypadku ciężkiej artylerii? Toć można tak ustawić multiplikator, że nawet nie trzeba zatrzymywać szpuli palcem przed wpadnięciem przynęty do wody. Wszelkie hamulce rozkręcam jak ćwiczę, czy też próbuję bić odległości rzutowe. Ale jak łowię ryby to hamulce ustawiam tak, żebym tylko na łowieniu mógł się skupić.


Użytkownik Młody wędkarz edytował ten post 15 sierpień 2017 - 09:34


#10 OFFLINE   BOB1

BOB1

    Ekspert

  • +Forumowicze
  • PipPipPipPip
  • 6638 postów
  • LokalizacjaWarszawa
  • Imię:Robert

Napisano 15 sierpień 2017 - 10:28

Objaśniam i tłumaczę:

1. "puchnięcie szpulki" to oczywiście oznacza, że nie puchnie metalowa szpulka tylko podczas rzutu "puchnie" odwijająca się plecionka/żyłka. Ustaw wszystko na minimum, wykonaj rzut i przyglądaj się szpulce.

2. docisk oczywiście jest głównie do eliminowania ruchu poprzecznego szpulki ale nie tylko. Razem z hamulcem odśrodkowym/magnetycznym/cyfrowym stanowi integralny element regulujący. Większość z nas ustawia go faktycznie na minimum i posługuje się regulacją hamulca rzutowego ale nie jest to reguła. W zależności od przynęty (jej lotności) czy warunków atmosferycznych na łowisku nie ma żadnych przeciwwskazań aby docisk wzmocnić.

3. Oczywiście, że ideałem jest jak przynęty latają tak i jak chcemy bez jakichkolwiek splatań .... ale i tak, zawsze kciuk trzymam nad szpulką (nawet w przypadku hamulców DC choć jak niektórzy myślą, że tutaj już nic nie może się przydarzyć ;)


  • godski, Koincydencja i SID lubią to

#11 OFFLINE   Tomek88

Tomek88

    Zaawansowany

  • +Forumowicze
  • PipPipPip
  • 3182 postów
  • LokalizacjaGrójec
  • Imię:Tomasz
  • Nazwisko:Zienkiewicz

Napisano 15 sierpień 2017 - 10:33

zasmarować łożyska szpuli.



#12 OFFLINE   godski

godski

    Ekspert

  • +Forumowicze
  • PipPipPipPip
  • 13512 postów
  • LokalizacjaWarszawa

Napisano 15 sierpień 2017 - 11:12

Puchnięcie szpulki to jakaś wkrętka, pomyłka, skrót myślowy, czy coś innego? Serio, bo znów może czegoś nie wiem?

 

Myślałem, że docisk jest po to, żeby nim łatwiej było kontrolować szpulę. Ekwilibrystykę z ustawieniami, kciukokontroling w przypadku UL rozumiem. Ale nie rozumiem, w jakim celu rozkręca się docisk na zero w przypadku ciężkiej artylerii? Toć można tak ustawić multiplikator, że nawet nie trzeba zatrzymywać szpuli palcem przed wpadnięciem przynęty do wody. Wszelkie hamulce rozkręcam jak ćwiczę, czy też próbuję bić odległości rzutowe. Ale jak łowię ryby to hamulce ustawiam tak, żebym tylko na łowieniu mógł się skupić.

Zjawisko "puchnięcia" szpulki wyjaśnił już Robert wyżej.

W przynajmniej kilkunastu multikach z magnetykiem i bloczkami miałem docisk ustawiony na zero i nie było problemów więc dlaczego tutaj miałoby byc inaczej.

 

 

Objaśniam i tłumaczę:

1. "puchnięcie szpulki" to oczywiście oznacza, że nie puchnie metalowa szpulka tylko podczas rzutu "puchnie" odwijająca się plecionka/żyłka. Ustaw wszystko na minimum, wykonaj rzut i przyglądaj się szpulce.

2. docisk oczywiście jest głównie do eliminowania ruchu poprzecznego szpulki ale nie tylko. Razem z hamulcem odśrodkowym/magnetycznym/cyfrowym stanowi integralny element regulujący. Większość z nas ustawia go faktycznie na minimum i posługuje się regulacją hamulca rzutowego ale nie jest to reguła. W zależności od przynęty (jej lotności) czy warunków atmosferycznych na łowisku nie ma żadnych przeciwwskazań aby docisk wzmocnić.

3. Oczywiście, że ideałem jest jak przynęty latają tak i jak chcemy bez jakichkolwiek splatań .... ale i tak, zawsze kciuk trzymam nad szpulką (nawet w przypadku hamulców DC choć jak niektórzy myślą, że tutaj już nic nie może się przydarzyć ;)

To wszystko prawda.

 

 

zasmarować łożyska szpuli.

To półśrodek a poza tym podziała przez chwilę.


Użytkownik godski edytował ten post 15 sierpień 2017 - 11:12


#13 OFFLINE   MarCinFin

MarCinFin

    Zaawansowany

  • +Forumowicze
  • PipPipPip
  • 548 postów
  • LokalizacjaTurku (FIN)
  • Imię:Marcin

Napisano 15 sierpień 2017 - 11:23

Dodam taki patent (pewnie Ci już znany).Do łowienia na grubo daję podkład z grubej żyłki (0.4-0.5), zapewnia to lepszą "wentylację" szpuli/linki i moim zdaniem zmniejsza efekt "puchnięcia".

 Tak jak napisałeś ten model jest stworzony pod grube linki i dobrze jak ma nawinięte więcej niż za mało (ale jak zasugerował BOB1, możesz z 1mm odjąć). pozd



#14 OFFLINE   Tomek88

Tomek88

    Zaawansowany

  • +Forumowicze
  • PipPipPip
  • 3182 postów
  • LokalizacjaGrójec
  • Imię:Tomasz
  • Nazwisko:Zienkiewicz

Napisano 15 sierpień 2017 - 11:24

 

To półśrodek a poza tym podziała przez chwilę.

 

To multik o ciężkiej źle wyważonej szpuli, która utrudnia kontrolę jak ma za dużo luzu. Przerobiony mam temat, bo jestem pewnie jednym z pierwszej fali użytkowników młodszego brata bliźniaka NaCl w Polsce. 

 

Trzeba mocniej zasmarować wodzik jak szpula zbyt żwawo bryka, poprzez stałe sprzężenie ze szpulą działa lepiej niż bloczki ;)

Gęsty dobry smar na łożyska to moim zdaniem nie półśrodek tylko oczywistość, łożyska fabrycznie w toro śmigały na tyle dobrze, że można było zadziwiająco daleko rzucić lekką przynętą przy cienkiej pletce, ale do tego już potrzeba wprawy. 

 

Skręcenie dociskiem przy klockach ponad 100gr to żadna ujma dla kierownika, sam skręcam lekko przy klockach bez kompleksów a dzięki temu dodatkowy komfort psychiczny, że jak bujnie łódka przy rzucie to nie urwę wabia.



#15 OFFLINE   godski

godski

    Ekspert

  • +Forumowicze
  • PipPipPipPip
  • 13512 postów
  • LokalizacjaWarszawa

Napisano 15 sierpień 2017 - 11:31

To multik o ciężkiej źle wyważonej szpuli, która utrudnia kontrolę jak ma za dużo luzu. Przerobiony mam temat, bo jestem pewnie jednym z pierwszej fali użytkowników młodszego brata bliźniaka NaCl w Polsce. 

 

Trzeba mocniej zasmarować wodzik jak szpula zbyt żwawo bryka, poprzez stałe sprzężenie ze szpulą działa lepiej niż bloczki ;)

Gęsty dobry smar na łożyska to moim zdaniem nie półśrodek tylko oczywistość, łożyska fabrycznie w toro śmigały na tyle dobrze, że można było zadziwiająco daleko rzucić lekką przynętą przy cienkiej pletce, ale do tego już potrzeba wprawy. 

 

Skręcenie dociskiem przy klockach ponad 100gr to żadna ujma dla kierownika, sam skręcam lekko przy klockach bez kompleksów a dzięki temu dodatkowy komfort psychiczny, że jak bujnie łódka przy rzucie to nie urwę wabia.

Wszystkie miały źle wyważone szpulki ? Wątpię chociaż może coś w tym być.

Łukasz ma w NaCl wszystkie bloczki włączone i rzuca odpowiednio daleko ale ten system w NaCL jest inny.

Z wodzikiem to prawda bo w tej chwili jest tam głównie olej dla płynności i lekkości pracy.

Nie piszę że to ujma ale szukam innych sposobów.



#16 OFFLINE   Tomek88

Tomek88

    Zaawansowany

  • +Forumowicze
  • PipPipPip
  • 3182 postów
  • LokalizacjaGrójec
  • Imię:Tomasz
  • Nazwisko:Zienkiewicz

Napisano 15 sierpień 2017 - 11:48

Wszystkie miały źle wyważone szpulki ? Wątpię chociaż może coś w tym być.

Łukasz ma w NaCl wszystkie bloczki włączone i rzuca odpowiednio daleko ale ten system w NaCL jest inny.

Z wodzikiem to prawda bo w tej chwili jest tam głównie olej dla płynności i lekkości pracy.

Nie piszę że to ujma ale szukam innych sposobów.

 

Jeśli chodzi o wyważenie szpuli to nie błąd konstrukcyjny tylko koniczność konstrukcyjna ograniczona przez zastosowane materiały, w której żeby szpula mieściła dużo linki ma środek ciężkości skupiony bardzo blisko piniona, wynika z tego oczywiście, że to jest złe wyważenie odśrodkowe a nie obrotowe gdzie szpula miałaby bić(zagadnienie wulkanizacyjne, nie mam pomysłu jak to na tą chwilę prościej opisać ;) )

 

W bliżniaczym salty stage o płytkiej i cięższej szpuli, mimo wszystko łatwiej się rzuca lekkimi przynętami i można wyłączać bloczki. Wszystko przetestowane na różnych ustawieniach z tymi samymi linkami na tym samym kiju.

 

 

Faktycznie toro NaCl ma inne bloczki, pomyliłem się, nie sądzę jednak żeby to był wystarczający problem, aby nie dało się dobrze rzucać. Smary i docisk załatwią sprawę. Być może jeszcze bloczki są zużyte i słabo hamują przez to. Po ogarnięciu tych kwestii powinno być ok, to nie fizyka jądrowa tylko zwykły multik.



#17 OFFLINE   Koincydencja

Koincydencja

    Zaawansowany

  • +Forumowicze
  • PipPipPip
  • 666 postów
  • LokalizacjaŁuków
  • Imię:Hubert

Napisano 15 sierpień 2017 - 13:35

 

W przynajmniej kilkunastu multikach z magnetykiem i bloczkami miałem docisk ustawiony na zero i nie było problemów więc dlaczego tutaj miałoby byc inaczej.

 

 

Jeżeli tylko Twój konkretny tak się zachowuje, a nie wszystkie Toro, to rozumiem sens wpisu (i chyba taki był). Ale: A tutaj koszmar. Docisk na zero, włączone 5 bloczków z sześciu i musi być pełna kontrola kciukiem bo czuć jak szpulka puchnie. Jak dokręcę docisk to wtedy jest lepiej ale do cholery co to za multik gdzie przy klockach docisk trzeba dokręcać ???

No po coś ten docisk wymyślili. Moja polemika wynika tylko z jednego powodu. Gdybym zaczynał przygodę z castem, to czytając takie wpisy przyjąłbym, że docisku dokręcać nie muszę. Jeden wypad nad wodę, kilka megabród, pusta szpulka i jeden wielki wnerw. 

 

A może wpływ na Twój problem mają części, które zamawiałeś ostatnio? Czy przedtem też tak się działo?


Użytkownik Młody wędkarz edytował ten post 15 sierpień 2017 - 13:36

  • Tomek88 lubi to

#18 OFFLINE   godski

godski

    Ekspert

  • +Forumowicze
  • PipPipPipPip
  • 13512 postów
  • LokalizacjaWarszawa

Napisano 15 sierpień 2017 - 13:47

Dodam taki patent (pewnie Ci już znany).Do łowienia na grubo daję podkład z grubej żyłki (0.4-0.5), zapewnia to lepszą "wentylację" szpuli/linki i moim zdaniem zmniejsza efekt "puchnięcia".

 Tak jak napisałeś ten model jest stworzony pod grube linki i dobrze jak ma nawinięte więcej niż za mało (ale jak zasugerował BOB1, możesz z 1mm odjąć). pozd

Grubą żyłkę mam jako podkład.

 

 

Jeżeli tylko Twój konkretny tak się zachowuje, a nie wszystkie Toro, to rozumiem sens wpisu (i chyba taki był). Ale: A tutaj koszmar. Docisk na zero, włączone 5 bloczków z sześciu i musi być pełna kontrola kciukiem bo czuć jak szpulka puchnie. Jak dokręcę docisk to wtedy jest lepiej ale do cholery co to za multik gdzie przy klockach docisk trzeba dokręcać ???

No po coś ten docisk wymyślili. Moja polemika wynika tylko z jednego powodu. Gdybym zaczynał przygodę z castem, to czytając takie wpisy przyjąłbym, że docisku dokręcać nie muszę. Jeden wypad nad wodę, kilka megabród, pusta szpulka i jeden wielki wnerw. 

 

A może wpływ na Twój problem mają części, które zamawiałeś ostatnio? Czy przedtem też tak się działo?

Znam tylko jednego posiadacza tego konkretnie modelu i jest nim Bob1 tak więc nie ma co wyciągać daleko idących wniosków - za mała próbka.

NaCl to już następca z innym hamulcem.

Docisk jest moim zdaniem dobry dla początkujących. Jak zaczynałem 10 lat temu przygodę z multikami to go używałem tak więc przy wyrobionej kontroli szpulki kciukiem i odpowiednim nastawie bloczków/magnetyka powinien być ustawiony na zero w średnich i ciężkich multiplikatorach.


  • BOB1 lubi to

#19 OFFLINE   Tomek88

Tomek88

    Zaawansowany

  • +Forumowicze
  • PipPipPip
  • 3182 postów
  • LokalizacjaGrójec
  • Imię:Tomasz
  • Nazwisko:Zienkiewicz

Napisano 15 sierpień 2017 - 13:56

Cóż to za prawda objawiona, że docisk jest dla początkujących?  B)

 

W super lekkich do średnich zastosowań się raczej nie sprawdza, ale przy ciężkich klockach przecież nie ogranicza wydatnie bardziej odległości niż systemy rzutowe, w konkretnych multikach(starszych okrąglakach abu) ciężkimi klockami lepiej się rzuca z mniejszą ilością bloczków a lekko skręconym dociskiem...klocki 300-500gram również bez docisku? :D

No cóż całe życie się człowiek uczy  :rolleyes:


Użytkownik Tomek88 edytował ten post 15 sierpień 2017 - 13:57

  • Koincydencja lubi to

#20 OFFLINE   Durzy

Durzy

    Zaawansowany

  • +Forumowicze
  • PipPipPip
  • 509 postów
  • LokalizacjaWarszawa
  • Imię:Andrzej

Napisano 15 sierpień 2017 - 14:04

.... ale i tak, zawsze kciuk trzymam nad szpulką (nawet w przypadku hamulców DC choć jak niektórzy myślą, że tutaj już nic nie może się przydarzyć ;) )




Ja, dwa dni temu, na Kalkucie DC, taką brodę jeb....łem, że po 20 min rozplątywania, uciąłem ze 30 m plecionki.
Także, da się.
W chwili pomroczności jasnej, rzuciłem dość mocno pod wiatr, sporą gumą. Brodę zauważyłem jak plecionkę miałem przy łokciu.
  • hm62 lubi to




Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych