Skocz do zawartości

  • Zaloguj korzystając z Facebooka      Zaloguj się   
  • Rejestracja

Witaj!

Zaloguj się lub Zarejestruj by otrzymać pełen dostęp do naszego forum.





Zdjęcie

Zacząć tam, gdzie się skończyło - inauguracja sezonu 2021

Napisane przez Guzu , 28 kwiecień 2021 · 449 Wyświetleń

#practice

Pandemiczna rzeczywistość trwa...
Miała być wyprawa na wiosenne, hiszpańskie sumy. Jeszcze zimą snuliśmy takie plany.
Wiosna jednak nie pozostawiła złudzeń i start sezonu 2021 miał inny charakter.
O iberyjskich pstrągach nawet nie wspominam, z litości dla siebie przede wszystkim.
Sezon 2021 otworzyłem wyjątkowo późno. Najpóźniej od 10 lat. To ze względu na brak dostępu do interesujących mnie rzek pstrągowych
Ale gra się tak, jak warunki pozwalają.
Dołączona grafika

 

Mimo rzeczywistości i ograniczeń udało mi się te kilka dni pływania spędzić w Gronie, które można określić jako ZACNE.

 

Dołączona grafika

 

Miejscowi Mistrzowie i Przyjaciel, któremu na dwa dni pływania chciało się przyjechać ponad 500 km w jedną stronę... Czego chcieć więcej ?

 

Dołączona grafika

 

Może więcej ryb ? a może cieplejszej aury, takiej, która nie wymagałaby 5 warstw ubrań ? a może mniej wiatru ?

 

Dołączona grafika

 

Wiało jak chciało, a z dnia na dzień było coraz zimniej. Oszczędził nas deszcz. To muszę fair przyznać. Oszczędziły nas też bardzo duże srebrne ryby.
Aczkolwiek kilka boleni udało się podebrać i wypuścić.

 

Dołączona grafika

 

Oczywiście nie ma w takich warunkach jakiejkolwiek szansy na przejaw aktywności przypowierzchniowej. Wszystko rozgrywa się głębiej. Przynęty i zestawy są boleniowe, prowadzenie jest wolniejsze... a brania potrafią być atomowe.

 

Niemniej jednak kwintesencją wyjazdu było uświadomienie sobie, jak bardzo dawno - bo od października 2020, nie byłem na rybach. I tego, że tak się nie da. Że trzeba częściej próbować jeździć i warto się próbować odnaleźć nie tam gdzie może by się chciało, ale tam gdzie można.

 

Dołączona grafika

 

Także mimo tego, że ryb mogło by być więcej, a wiatru i wody mniej...Było owocnie, konstruktywnie. Kolejna lekcja Wielkiej Rzeki odrobiona. Następne lekcje na horyzoncie. Wnioski są skrupulatnie przepracowane, konkluzje prowadzą do nowych planów. Bardzo sobie cenię tą fazę wgryzania się w konkretne wędkarskie wyzwanie.

 

Wracając do wyprawy, to widać na obrazkach, że klimat nie był wakacyjny, ale moje wyjazdy to rzadko "kanikuła".
No może poza trollingiem w hiszpańskie upały. Ale tam też nie jest lekko i tylko na zdjęciach wyglądać to może wakacyjnie.

 

Dołączona grafika

 

Czytelnicy bloga mogą kojarzyć moje wpisy bardziej z pstrągami czy innymi gatunkami, ale dopóki sytuacja pandemiczno- podróżnicza nie ulegnie poprawie w moim wędkarstwie będą tylko bolenie.

 

W obliczu takich, a nie innych, możliwości, okoliczności i stanu świadomości w moim wędkarstwie nastąpiło kompletne zasrebrzenie.

 

Bolenie do odwołania !

 

Dołączona grafika

 

Muzyczny motyw nawiązujący do fotki z rybą to oczywiście TesTamenT\m/

 






Zdjęcie
Sławek Oppeln Bronikowski
29 kwi 2021 05:40

Nic a nic się nie starzejesz :) A co to za rzeka?

    • Guzu lubi to

Nic a nic się nie starzejesz :) A co to za rzeka?
W moim wieku traktuje to jako komplement - DZIEKUJĘ. A rzeka to bardzo dolna Odra .
Powodzenia! Jeżeli wgryziesz się w temat tak jak w pstrągi to przewiduję bolka 90cm w przeciągu dwóch lat licząc od dziś :)
    • Guzu lubi to
To mi bardziej wygląda na Spiritual Healing :-)
    • Guzu lubi to

To mi bardziej wygląda na Spiritual Healing :-)


Bardzo celna uwaga \m/

Powodzenia! Jeżeli wgryziesz się w temat tak jak w pstrągi to przewiduję bolka 90cm w przeciągu dwóch lat licząc od dziś :)


Obyś miał rację !