Skocz do zawartości

Pomiędzy bystrzem a płanią

  • wpisy
    2
  • komentarzy
    13
  • wyświetleń
    27 325

U progu prawdziwej wiosny.


Marszal

8 123 wyświetleń

Wiosna w tym roku jakoś niechętnie rozkłada swoją soczystą zieleń wokół nas. Temperatury nie rozpieszczają, wiatr miota linkami we wszystkich kierunkach, woda w rzekach zimna. Jednak jeszcze kilka dni i zapewne "Kwiecista Pani" rozgości się na dobre. A jak słonko już przygrzeje, nad wodami pojawią się różnej maści owady, oznajmiając że należy w dłoń wziąć wędzisko do suchej muchy. Dzisiejsze muchówki przeznaczone do połowu suchą mucha to zaawansowane technologicznie konstrukcje, lekkie, dobrze zbalansowane co do akcji i ugięcia "kijki". Przenosząc się myślami w przeszłość, cieszymy się, że aktualnie wędki do połowu suchą muchą charakteryzują się niewielką masą, przez co dobierając do tego odpowiedni kołowrotek, dostajemy do ręki "narzędzie", którym posługiwać się możemy przez wiele godzin bez negatywnych skutków dla naszego nadgarstka czy barku. Jednak już ponad 30 lat temu, w Europie produkowano bardzo lekkie, a zarazem doskonałe konstrukcyjnie wędziska muchowe, dorównujące aktualnym, topowym wyrobom. House of Hardy miał w swej ofercie serię Graphite De Lux, którą można w dzisiejszych czasach ciagle stawiać jako wzór efektywnych i przemyślanych rozwiązań.

 

blogentry-45944-0-16206100-1493804645_thumb.jpg

 

Jednym z rozwiązań, które ostatnio jest mało stosowane, a które uważam za bardzo dobre jest zastosowanie uchwytu kołowrotka, pozwalającego umieścić "kręciołek" na samym końcu rękojeści. Rozwiązanie to pozwala na zastosowanie kołowrotka z możliwie najmniejszą masą do wyważenia zestawu, a co za tym idzie możliwie najmniejszego. Cały zestaw nabiera subtelności.

 

blogentry-45944-0-69026500-1493804893_thumb.jpg

 

Kształt rękojeści to kolejny element, podnoszący efektywność i wygodę chwytu. Lekko pogrubiony profil w środkowej części korkowej rękojeści pozwala na bardzo pewne trzymanie zestawu. Rozwiązanie proste, jednak w dzisiejszej produkcji zupełnie zarzucone.

 

blogentry-45944-0-76778700-1493805162_thumb.jpg

 

Jak na wędzisko grafitowe sprzed ponad 30 lat, imponuje jego masa. Muchówka w klasie 5 o długości 229 ch waży jedynie 55 g. W zestawie z kołowrotkiem podarowanym przez Pawła stanowi kapitalny zestaw do suchej muchy, zestaw z duszą czyli tym, czego pozbawiona jest wiesza część obecnej produkcji wędkarskiej. Może nie będzie używany bardzo często, jednak napewno otworzę nim sezon na suchą muchę na moim Bobrze. Może poczuję ten angielski klimat łowienia na muchę, który pewnie drzemie gdzieś w tym zestawie?

  • Like 10

6 komentarzy


Rekomendowane komentarze

Paweł Bugajski

Opublikowano

Fantastyczny zestaw, choć oczywiście nie uniwersalny.
Ale to jest w nim ekscytujące, sucha lub ewentualnie malutka mokra i tyle...
Tylko tyle i aż tyle,
Połamania zatem, choć nie aż tak dosłownie... :)

  • Like 3
Sławek Oppeln Bronikowski

Opublikowano

Żeby było do kompletu, wiosna w tym roku również przyszła po angielsku.. :)

 

Klasyka klasyką, jednak standardowe rękojeści są dla mnie niewygodne i mało ergonomiczne. Wymuszają chwyt w jednym miejscu, od cieniutkiego hw drętwieją mi palce, fw irytuje podobnie. Walec fi 28 jest ordynarnie prosty, ale ileż więcej możliwości oferuje. Balansy do wyboru.. :)

  • Like 1
Marszal

Opublikowano

Mam dość małe dłonie i rękojeść tego wędziska bardzo mi pasuje. W najgrubszym miejscu jego średnica wynosi 25 mm, w najwęższym - 21 mm. Zatem do preferowanych przez Ciebie 28 mm trochę brakuje. Faktycznie chwyt wędziska jest komfortowy tylko w jednym miejscu, ale dla moich dłoni jest naprawdę komfortowy. Podsumowując, dla mnie taki kształt rękojeści to zaleta (te małe dłonie), dla Ciebie mógłby być kłopotliwy.

Pozdrawiam.

Mariusz.

robert.bednarczyk

Opublikowano

Może to poza tematem, może to żadna prawda objawiona, wszak Mariusza znam i wiem czego się spodziewać, ale muszę to napisać. Jakże miło i lekko czyta się wpis w języku polskim, który w powszechnej nowomowie, o zgrozo, obawiam się, iż za kilka dziesiątek lat, dla przyszłych pokoleń wymagać będzie szczególnych zabiegów interpretacyjnych.

A merytorycznie - nic dodać, nic ująć, bo kto śmiałby z naszym Marszalem wchodzić w jakiekolwiek sprzętowe polemiki. Skarbnica wiedzy.

  • Like 4
Sławek Oppeln Bronikowski

Opublikowano

Na szczęście Mariuszu, rb wybawia mnie z wszelkiego niedopasowania i poczucia dyskomfortu. Nawet fi 27 potrafię zaakceptować.. :)

 

Kołowrotek wyjątkowo niekrzykliwy..

  • Like 2
Marszal

Opublikowano

Wyjątkowy milczek. Wersja "silent". Milczy w każda stronę :)

  • Like 1

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×
×
  • Dodaj nową pozycję...