Miała prawo się podobać walka Borysa Mańkowskiego z Rafałem Moksem. Wymiany w stójce, dynamika na najwyższym poziomie, widowiskowe podcięcie czy latające kolana. Przez 3 rundy ( które zostały w końcu wprowadzone przez ksw) równe, szybkie tempo. Dla mnie kandydat do walki roku 2012 obok Materla vs Jay Silva. Drugą walką która mi się podobała to walka Anzora Azhieva. Młody Czeczen udowodnił jak ogromny ma potencjał wygrywając w swojej 3 zawodowej walce z takim przeciwnikiem jakim jest Paul Reed. Janek Błachowicz był w gorszej dyspozycji ale walczył z zerwanymi wiazadłami w kolanie. Najważniejsze, że doliczył kolejną wygraną.