-
Posts
4,831 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
11
Rheinangler last won the day on June 9 2024
Rheinangler had the most liked content!
Profile Information
-
Płeć
Mężczyzna
-
Lokalizacja
Dusseldorf
-
Imię
Arek
-
Nazwisko
Wałęga
Recent Profile Visitors
The recent visitors block is disabled and is not being shown to other users.
Rheinangler's Achievements
Ekspert (4/5)
7k
Reputation
-
-
Rheinangler started following Wagi szpulek and FILMY WĘDKARSKIE
-
Z wielka przyjemnoscia ogladnalem wywiad z Mackiem, ktory przypomnial "nasz miniony wedkarski swiat" bez kombatanctwa i zadecia. Ciesze sie Macku, ze sie nic a nic nie zmieniles. pozdrawiam Cie serdecznie !
-
Czy ktos z kolegow wie gdzie mozna by nabyc, szpule zapasowa do Daiwa Alphas BF 2025?. Bardzo bylbym wdzieczna za namiar albo link bo jakos sam nie moge znalezc 😳
-
To ze na skarpie jest duzo miejsca nie powoduje ze sam rzut, wlasnie z backhand-u zajmuje duzo miejsca. Niezaleznie od trafnosci argumentow czy ich braku na koncu okaze sie nad woda, czy sobie poradze, czy siegne po spinning. A moze wymysle jakis nowy rzut 🙃
-
W zakrzaczonych miejscach nie odczuwa sie wiatru tak dotkliwie jak bez krzaczorow. Poki co nimfami lowie muchowka, rowniez na tej rzeczce i jakos sie da....
-
Przyjrzyj sie Marcinie rzutom a nie okolicznosciom ich nakrecenie, rzuty jakie koledzy wykonuja mozna oddac z o wiele bardziej ciasnych warunkow zakrzaczonej rzeczki bo same w sobie nie wymagaja duzej powierzchni a jedynie wedki ktora jest sie w stanie w krotkim dwu, trzy krotnym wymachu naladowac bo wypluc przynete. Wegiel tego potrzebuje bardziej niz szklo.
-
Hmm... Zarowno Adrian jak i Pawel , co widac na filmach rzucaja weglowymi wedkami z dolnikiem +- 25 cm... Adrian pokzuje ze sie da rzucic, inna sprawa jest ile wazy taka "nimfka" na sucho a ile na mokro, ale kunszt mimo wszystko jest, przynajmniej jak dla mnie bezapelacyjny. Na filmiku z Rafalem widac juz nie tylko to ze rzuca ale i to ze rzuca po to by oblowic kawalek potencjalnie atrakcyjnej dla pstraga miejscowki.
-
Trudno mi sie odniesc do twoich uwag w calosci, bo to bede dopiero potrafil, jak polowie tymi wedkami. Zbrojenie spiralne wykluczylem dosc szybko i po rozmowie ze Zbyszkiem Kawalcem upewnilem sie tylko w swoim wyborze. Piszesz, nalezalo uzyc pianki lub korka,- sugestie rozumiem tak, ze w razie "pomylki" taniej wyjdzie zmiana koncepcji. Az tak zaszufladkowany nie jestem i poki co koczty nie definiuja moich pomyslow na wedki, jesli sie okaze, ze faktycznie te dolniki beda mi utrudnialy operowanie "w krzakach" to zostawie je do innego rodzaju lowienia. Ten 12lb Seeker jest swietna sandaczowka! Jeden z kolegow, zreszta z naszego forum, przy lowieniu sandaczy wyjal dwa sumki okolo 2m ta wedka i to w wersji spinningowej... Sam przed przezbrojeniem, tym 8lb Seekerem lowilem, gdy byl jeszcze w wersji spinningowej, sandacze i wszystko dzialalo jak nalezy. Reasumujac,- z innym jak sie w mojej glowie urodzilo przeznaczeniem tych kijow nie bedzie rzadnego problemu. Przed przystapieniem do realizacji tych pomyslow rozmawialem rowniez z @andan-em i nie byl tak kategoryczny jak osoby ktore udzielily sie w tym watku co do dlugosci dolnika. Jego opinia szla bardziej w kierunku rozwiazania ktore wlasnie zaprezentowalem, uznajac go za najbardziej miarodajne zrodlo informacji. Sczerze mowiac nie znam nikogo na tym forum kto by dysponawal wieksza wiedza i praktycznym doswiadczeniem w castingu jak Adrian. Nie oznacza to oczywiscie nieomylnosci, ale ma dla mnie swoja wage, ktora pochodzi z praktyki. Dla prawdy trzeba powiedziec, ze Adrian takze sugerowal skorzystanie z japonskiego gotowca, ale tu moje przekonanie o tym ze warto chodzic wlasnymi drogami wzielo gore nad jego sugestia.
-
Marcinie, gdybym polegal jedynie na wierze we wlasny geniusz 🤣nie zakladalbym watku i nie probowal bym sie czegos przydatnego od Was dowiedziec. Nie jestem poczatkujacym pstragarzem, smiem nawet twierdzic, ze jestem niezlym pstragarzem co nie zmienia faktu, ze w cascie tego nigdy nie robilem. Szczerze dziekuje Ci za wszystkie spostrzezenia i porady. Trudno mi jednak polemizowac z wlasnym doswiadczeniem i dlatego zaczynam tak jak mi ono podpowiada. Jakos nie uslyszalem argumentow, ktore by mi je calkowice zrewidowaly. Z cala penoscia, jesli moje doswiadczenie ze spinningu zawiedzie mnie na castowe manowce, wowczas z pewnoscia natychmiast przypomne sobie porady jakich mi udzieliles 🙃 Seekerem nie trzeba machac jak krowim ogonem (tak po japonsku) by oddac rzut, jedno naladowanie nadgarstkiem wystarcza do oddania 10m rzutu nawet najlzejsza przyneta. Rzut moim zdaniem to poczatek ukladanki, ktora musi zadzialac, prowadzenie to druga czesc i tu jest korelacja odwrotna tzn dluszym sie gorzej rzuca ale lepiej prowadzi...
-
Co do gustow, jak zwykle,- nie wypowiadam sie. Pisze to z pelnym przekonaniem, bo juz nie jeden watek zszedl na manowce mojszosci tracac to co wazne dla ogolnego odbiorcy. Calkiem mozliwe, ze moje przekonanie do dluzszych dolnikow okaze sie bledne, no coz, wowczas powstana nastepne wedki 😉 ale to najpierw musi zostac poddane probie w warunkach w ktorych lowie. Moze jak sie uda wyciagnac na pstragi Zibiego w konowce lata lub poczatku jesieni to nawet jakis filmik powstanie, kto wie? Poki co dolnik parasolkowy ma do pazura tyle co wiekszosc seryjnych krociakow z wyzszej polki o podobnych parametrach, czyli 25 cm. Oznacza to ze koncowka dolnika jest w moim rzypadku oddalona od wewnetrznego zgiecia w lokciu o jakies 7-8cm co przy szklanym blanku nie powinno byc absolutnie przeszkoda w oddaniu rzutu bocznego z nadgarstka, ale potrafie sobie wyobrazic, ze na weglowym blanku nawet z niskiego modulu jeszcze krotszy dolnik bedzie dawal wieksza latwosc wykonania rzutu. Zupelnie inna kategoria jest moja technika rzucania castem w ciasnych warunkach ktora osobiscie plasuje gdzies wokol zera 🤣bo po prostu tak jeszcze nie lowilem, jednak ogladajac filmiki zarowno te rodzime, ale takze te zagraniczne z takiego sposobu lowienia najczesciej mam wrazenie, byc moze nie sluszne, ze pokazywane rzuty, bardziej pochodza z miejsc latwych do oddania rzutu nawet oburacz, jak z miejsc gdzie mozna zlowic duza rybe i rzuty wymagaja naprade wirtuozerii. Zreszta to moje przypuszczenie potwierdzaja "rybki" lowione w owych miejscach. Nalezy jednak przede wszystkim pamietac, ze wartoscia tych filmikow jest to, ze sa, ze sie komus chce i to, ze kazdy kto probuje ma szanse na rozwoj i stawanie sie coraz lepszym, czego nam wszystkim rzycze 🙂
-
A tak wyglada moja pstrgowka z parasolkowymi drewienkami 😉 Po skonczeniu sezonu pstragowego czyli gdzies w listopadzie napisze jak sie nimi lowilo.
-
Widze Kamilu, ze mamy dosc zbiezne doswiadczenia z budowa dolnikow pstragowek. Pasleke odwiedzilem tylko raz, co taze bylo jakies cwierc wieku temu. Zaproszony na Memorial Brudzinskiego moglem podziwiac te rzeke i lowic w znakomitym towarzystwie Piotra Piskorskiego i kolegow z Pasarii, Marian Paruzel pokazal mi Wapnik, wieczorami Krzsiek Goryczko opowiadal o juz minionych czasach nad rzeka etc. Przechodzac na druga strone rzeki na Wapniku przez powalone wysoko nad woda drzewo bylem bliski przeniesienia sie krainy wiecznych lowow spadajac z niego... Ale dosc wiesci z formaliny... Bardzo dlugo uzywalem pstragowek w spinningu z dosc przypadkowymi dolnikami. A to tak wyszko Rodbuilderowi albo "taki sie robi" w pstragowkach a to proporcja tak pasowala. niegdy, nikt nie wyjasnil mi w praktyczny sposob po co taki a nie inny jest. Dopiero doswiadczenia na zarosnietych rzeczkach z malymi okienkami do wykonania rzutu, ktore poczatkowo doprowadzaly mnie do szalu sprawily ze zaczalem kombinowac. Glowkowanie,- jak tu wykonac rzut, zeby nie zaliczyc "wiewiory", zeby nie zahaczyc o koszule, kurtke albo galazke czy inna trawe dalo mi niezbede odpowiedzi. Od tego czasu w moich spinningach pstragowych do wlasnie takiego lowienia uzywam tylko i wylacznie Seekerow e-glassowych z dolnikami tak zbudowanymi, zeby ich koncowka mogla spokojnie sie poruszac przed zgieciem w lokciu, co pozwala mi oddac celne rzuty na zadowalajace odleglosci w rzeczonych warunkach. Zastanawialem sie i dlatego pytalem czy w cascie, ktory ma dla mnie wciaz wiele tajemnic istnieja jakies przeslanki do innnego podejscia do sprawy. Poniewaz niewiele sie dowiedzialem, zaufalem swojemu doswiadczeniu i w tych swoich pierwszych castowych pstragowkach uzylem takich dlugosci dolnika, ktore mi ono podpowiadalo. W pokazanym juz mocniejszym modelu to 30 cm. Jest to kompromis wynikajacy z tego, ze tej wedki bede takze uzywal do lowienia sandaczy. Jednak w tej ktora dopiero pokaze jest on jeszcze krotszy i mierzy 25cm.
-
-
Troche to trwalo w kategorii dziejszych kanonow pospiechu ale mam nadzieje, ze bylo warto. Jednak zanim wkleje zdjecia, opisze pewna zmane ktorej nie ujalem w poprzednich postach. Wytypowane blanki do castingowej transformacji wczesniej zabralem nad wode i kilka dni z rzedu w roznych warunkach i z roznymi przynetami przygladalem sie ich reakcjom. Dzialanie obydwu wedek bylo tak podobne, ze zaczalem miec watpliwosci co do swojego pomyslu. Dwoch wedek o podobnym dzialaniu i tylko roznej dlugosci i co zatem idzie nieco innego ugieciu nie bardzo chcialem miec. I tu z pomoca przyszedl mi Zbyszek ktory zechcial sie zamienic i z mojego programu wylecial SP603 a zawital SP 704. W ten sposob otrzymalem dwie wedki o mocno roznych mocach i parametrach uzytkowych. Ale jak zawsze diabel tkwil w szczegolach. SP 652T jest blankiem o harakterystyce spin-cast ale SP 704 jest typowym spinningowym blankiem. Wiem juz ze wczesniejszych prob adaptacji, ze z blanku przeznaczonego do casta zawsze uda sie wystrugac spinning ale na odwot juz nie. Nawet Zbyszek Kawalec siedzial caly dzien i mozdzyl jak zrobic odpowiednia mape do SP704 gdyz uparlem sie zeby blank byl uzbrojony klasycznie a nie w spirali, co byloby latwiejsze. Kiedy juz zarysowalo sie uzbojenie wyszlo na tak krotkim kiju 12 przelotek 🫢by linka nie przecinala lini blanku ale za to waga tych na szczycie wciaz byla zbyt duza i kij po rzucie nie zatrzymywal sie odpowiednio szybko, co jest dla mnie w wedce ktora ma celnie rzucac no-go. Te przeszkode udalo sie jednak najlatwiej ominac stosujac lekkie tytanowe przelotki. Koncepcja dolnikow takze sie zmienila, gdyz musialem jednak swoje preferencje z wielkorzecznego lowienia castami dopasowac do ciasnych warunkow, tak wiec ulubiony dlugi dolnik musial ustapic dolnikowi dzieki ktoremu beda mozliwe wszelkie ekwilibrystyczne uklady naladowania kija do celnego rzutu na max 15m, do czego juz nie jest potrzebny dlugi dolnik a jedynie dobrze ladujacy sie blank i multik o odpowiedniej do owego ladowania reakcji. Przygladnalem sie takze osadzeniu blankow w tych wszystkich pieknie wyprofilowanych parasolkowych uchwytach i jakos nie przemowilo to do mnie, gdyz zazwczaj blank jest wpuszczony w drewno lub korek na jakies 5-8 cm. Nie mam zadnego argumentu na brak wytrzymalosci takiego polaczenia ale jakos nie odwazylbym sie zaryzykowac,- przynajmniej narazie 😉 Koniec koncow nie zrezygnowalem calkowicie z drewna i w pstragowym SP 652T jest drewniany split a w pstragowo-sandaczowym SP 704 karbonowy. W miedzyczasie czytalem w watku o wedkach Megabaas ze owa firma planuje wypuscic na rynek podobne szklane wedki. Jesli dobrze zrozumialem opisy materialu u Megabaasa to jest to cos o zblizonej koncepcji do Krzyskwego Lexi a moje to stare e-glasowe szkolo z boronem. Porownywac sie nie zamierzam, bo zapewne nie mam takiej wiedzy jak konstruktorzy Megabaasa ale cieszy mnie to ze w podobnym czasie wpadlismy na podobne pomysly 😉
-
Powrót do kraju z długoletniej Emigracji - czy to ma sens?
Rheinangler replied to Predatorhunter's topic in Cafe jerkbait.pl
Z tego co piszesz Kamilu wynika, ze twoja przymiarka nie jest emocjonalnym pomyslem i to jest bardzo pozytywne. Analiza faktow i realnych mozliwosci na pewno uchroni cie i twoja rodzine przed wieloma rozczarowaniami. Ja jestem znacznie krocej od ciebie w niemczech jednak nie zamienilbym co prawda nudnej ale stabilnej tutejszej codziennosci na dynamiczniejsza ale jednak koniunkturalnie zmienna i mniej pewna w Polsce. Z cala penoscia bezpieczenstwo usypia i nie daje kopa do dzialania. Nie jest tez wieczne jak wszystko co nas spotyka. Mizerna dynamika i zapchane nisze w ktorych mozna by sie wybic podcinaja skrzydla. Wciaz spora dynamika w Polsce zas daje momenty w ktorych mozna poleciec wysoko. Moze wlasnie tego potrzebujesz? Mnie sie juz nie chce wybijac, bo osiagnalem zawodowo wiecej niz mi sie wysnilo, no i moze to, ze nie jestem gotow upasc, co rowniez jest/moze byc spowodowane owa wysoka dynamika. W ostatnich dziesieciu latach w Polsce prowadzilem dwie dobrze prosperujace firmy, ale okresy "posuchy" przeplatane okresami nadzwyczajnych zyskow meczyly mnie, nie odpowiadaly mojej naturze... A tak z innej beczki,- myslales o zmianie pracy o jakims Umschulung-u w jakims interesujacym cie kierunku? Moze nie trzeba wszystkiego zostawiac tylko polozyc wisienke na torcie 😉 Jakby nie bylo, jakiej decyzji bys nie podjal wywal z niej strach, szczegolnie jesli dotyczy jakiejs formy przyszlosci, czyli tego co conajwyzej domniemujemy i wobec ktorego najczejsciej sie mylimy... Powodzenia!