krecik Posted November 22, 2017 Posted November 22, 2017 Witam mam pytanie czy portal wcwi jeszcze działa,bo nie mogę go nigdzie znaleźć,jak tak to poproszę o link (strona www.wcwi.pl wyświetla informacje,że zostanie przeniesiona) 1
bartsiedlce Posted November 22, 2017 Posted November 22, 2017 Niestety nie działa. Jakiś czas temu serwer, na którym WCWI funkcjonował, został dramatycznie zhakowany przez chińską grupę wandali.Cały czas trwają prace nad przywróceniem WCWI do sieciowej rzeczywistości, ale zbyt mała liczba osób działających w temacie bardzo opóźnia efekty.
robbertzam Posted November 22, 2017 Posted November 22, 2017 (edited) Ja ciągle wierze, że WCWI wróci do życia. Mam nadzieje, że jeszcze w tym roku. Co prawda mało sie tam udzielałem ale portal miał swój klimat,którego mi brak Sprawdzam niemal codziennie i trzymam kciuki Edited November 22, 2017 by robbertzam
Novis Posted November 22, 2017 Posted November 22, 2017 Od WCWI zaczęła się moja wędkarska przygoda.Bartuś, ileśmy....ach szkoda gadać. Będzie dobrze, wierzę w Roberta.
bartsiedlce Posted November 22, 2017 Posted November 22, 2017 Zbychu, Piotrek i wszyscy pozostali miłośnicy WCWI, dzwońcie do Roberta, piszcie maile, nie dawajcie mu chwili spokoju. To jedyna motywacja. Im więcej osób interesuje się wskrzeszeniem WCWI, tym więcej presji i motywacji dla Ojca Dyrektora.
tpe Posted November 24, 2017 Posted November 24, 2017 Bez jaj'a WCWI nigdy nie będzie już takie samo....Było minęło... 1
bartsiedlce Posted November 24, 2017 Posted November 24, 2017 No cóż, Jacek niewątpliwie był postacią wyjątkową 1
Artech Posted November 24, 2017 Posted November 24, 2017 Jeszcze pamiętam przenosiny z niebieskiego na białe... Szkoda. Jeden z pierwszych portali wędkarskich na którym bywałem 2
robbertzam Posted March 26, 2018 Posted March 26, 2018 Dalej cisza Ktoś coś słyszał/wie o ewentualnej (wciąż przekładanej) reaktywacji portalu, czy to już raczej temat zamknięty?
bartsiedlce Posted March 26, 2018 Posted March 26, 2018 Robert, trudno odpowiedzieć na to pytanie. Do połowy maja wszystko zostanie postanowione i rozstrzygnięte, obiecuję poinformować. 2
robbertzam Posted July 16, 2018 Posted July 16, 2018 Mamy już polowe lipca, a tu cisza...czyżby to już definitywny koniec?
Mekamil Posted July 16, 2018 Posted July 16, 2018 Warto w tym miejscu podać: https://www.facebook.com/groups/205825489961379/
bartsiedlce Posted July 17, 2018 Posted July 17, 2018 Trochę rzeczy znów przeciwko nam, ale wg zapewnień TJ'a trwa ostatnie szlifowanie. Mam nadzieję, że to już tuż, tuż. 3
robbertzam Posted February 27, 2019 Posted February 27, 2019 (edited) Wygląda na to, że z reaktywacji nici Edited February 27, 2019 by robbertzam
bartsiedlce Posted February 27, 2019 Posted February 27, 2019 Niestety, wygląda to źle. Jeśli chciałbyś nawiązać kontakt z ludźmi z WCWI, daj mi numer telefonu na priv. Stworzyliśmy całkiem sporą grupę w komunikatorze WhatsApp.
Byniek Posted July 4, 2019 Posted July 4, 2019 Jest i działa hura hura hura. Artur super wiadomość.pozdrawiam byniek
cezorator Posted April 7, 2023 Posted April 7, 2023 Chciałem wejść na WCWI i nie na takiej strony. Chyba domena jest na sprzedaż.Czy WCWI nadal istnieje ?
Novis Posted April 7, 2023 Posted April 7, 2023 Cześć, Czarek WCWI z tego co wiem zostało zlikwidowane.
cezorator Posted April 7, 2023 Posted April 7, 2023 (edited) Cześć Piotrek Jakiś czas temu ledwo co działało, ale widocznie Robert wygasił portal.Kiedyś tętniło życiem, no cóż Spotkał go los Rybiego Oka i Pogawędek Wędkarskich Edited April 7, 2023 by cezorator
Andrzej@45 Posted April 7, 2023 Posted April 7, 2023 Pogawędki działają ,co prawda nikt się tam za bardzo nie udziela ale funkcjonują .
Arkiewicz Posted April 7, 2023 Posted April 7, 2023 Znalezione.. Tekst ukazał się na portalu 'Rybie Oko' dnia 24.II.2003r. Tytuł: Kamyk.Autor: Zbigniew Szwab. Najgorsza rzecz jaka spotkała człowieka przełomu XX i XXI wieku - to szybkość i pośpiech. Ten wszechobecny pośpiech, jest perfidnym przestępcą, który kradnie nam luksus marnowania czasu, zostawiając stres, niszcząc wszystko dobre i przyjemne, które mogło by nas spotkać żyjących spokojną chwilą. Nasze życie zdeterminowane jest szybkością. Jesteśmy jak kierowca szaleńczo pędzącego samochodu. Nasz każdy mięsień, każda myśl podporządkowane są prowadzeniu tego samochodu. Nie możemy sobie pozwolić nawet na chwilę relaksu, dekoncentracji. Przy takiej szybkości, nasz wzrok skupia się tylko na tym co przed nami, nie ma czasu i możliwości obserwacji tego co z boku, z tyłu. Nie pozwala nam podziwiać migającego za oknami krajobrazu. Aby uniknąć rozbicia, musimy reagować na pojawiające się sytuacje i przeszkody, jak automat - mięśnie muszą zadziałać szybciej niż w mózgu pojawi się prawidłowy obraz sytuacji, inaczej wypadniemy z gry. Nie będziemy się liczyć. W tym pędzącym samochodzie są jeszcze pasażerowie, ludzie bliscy - przyjaciele, rodzina. Są. Jesteśmy z nimi obecni, ale nie możemy pozwolić sobie na rozmowy, bo pędzimy, gnamy - zatrzymamy się i ... będzie po nas, po "wyścigu szczurów" jak to ktoś trafnie powiedział. Jest duże miasto, tłum ludzi nie umiejących popatrzeć sobie w oczy, nie potrafiących zdobyć się na uprzejmość - pędzą przed siebie. Jedzą, śpią, pracują - wszystko to pod dyktando pośpiechu. Jest na prowincji małe leniwe i drzemiące miasteczko. Wystarczy tam pobyć kilka dni, aby zrozumieć i przyjąć jego rytm. Jest czas na zwykłe i proste "Dzień dobry". Czas na pogawędkę ze starszym i przygarbionym barmanem. Można wsłuchać się w ujadanie psów - dźwięku, który nieodzownie towarzyszy ludzkim osadom, ale słychać go tylko w takich miejscach - ludzki ul wielkiego miasta zabija takie dźwięki. Szybkość skazuje nas na wielkie aglomeracje, gdzie nawet gwiazdy nocą świecą byle jak. Ja też biorę udział w tym wyścigu bez mety, gnany rozpędem i impetem jaki nabrałem, ale mam i nie pozwolę sobie wyrwać swojego azylu - wędkarstwa. Ktoś powiedział "To jest marnowanie czasu". Zgadzam się z nim. Ma rację. To jest marnowanie czasu. To jest luksus marnowania czasu! Będę sobie pozwalał na ten zbytek. To tu nad wodą, jest miejsce na odrzucenie pośpiechu. Tu czas mierzy tylko szum wody, śpiewające ptaki, zmieniające się kolory nadbrzeżnych drzew, muzyka ciszy. To tu patrząc - widzę, słuchając - słyszę, wąchając - czuję. Rzucając muchówką starannie układam na wodzie sznur i przywiązaną na końcu muszkę, wkładam w to bez pośpiechu całego siebie. Walczę z rybą - raz wygrywam, raz przegrywam. To tu jest moja świątynia spokoju. Tu morduje z premedytacją mojego prześladowcę - szybkość i pośpiech. Tu karmię swoją duszę magią zmysłów i ładuję ją ciszą oraz spokojem. "Dlaczego łowicie ryby? Nie rozumiem". A ja nie umiem ci odpowiedzieć, tak naprawdę nie chcę ci odpowiadać. Bo gdy widzisz dzieci bawiące się kamykami - widzisz dzieci bawiące się kamykami - tylko tyle. Nie widzisz, że te kamyki to zwierzęta, ten duży to koń, te mniejsze to owce. Nie widzisz, że tu toczy się bitwa, piraci napadli szlachetnych żeglarzy odkrywców. Dla ciebie to tylko kamyki. Więc pędź dalej i nie zatrzymuj się. Ja zostanę ze swoimi kamykiem. Już niedługo znikną śniegi. Biel i szarość zastąpi zieleń. W końcu będę mógł wysiąść z pędzącego samochodu i upijać się jak alkoholik swoim marnowaniem czasu. Będę rozkoszował się moim kamykiem. Już niedługo .... 9
Recommended Posts
Create an account or sign in to comment
You need to be a member in order to leave a comment
Create an account
Sign up for a new account in our community. It's easy!
Register a new accountSign in
Already have an account? Sign in here.
Sign In Now