remek Posted September 20, 2006 Posted September 20, 2006 Cześć,Dzisiaj nietypowo bo w środę chciałbym zaprosić Was do lektury nowego artykułu - relacji. Tym razem Piotr ‘phalacrocorax’ Szymański o swoim polskim rekordowym szczupaku złowionym na Jacka. Zapraszam serdecznie! Phala, który to metrowiec w tym roku? Trzeci? Dobry rok! PozdrawiamRemek
Trout Posted September 20, 2006 Posted September 20, 2006 @PhalaFajnie się to czytalo,a rybki tylko pozazdrościć tyle w ciągu jednego dnia images/smiley_icons/icon_redface.gif Narobileś mi smaku,jak pisalem w wątku o nadarzycach chyba tam polowie w przyszlym tygodniu Gratuluje rybek
bassy Posted September 20, 2006 Posted September 20, 2006 Fajna relacja, super ryby. A gdzie ten filmik?
phalacrocorax Posted September 20, 2006 Posted September 20, 2006 Phala, który to metrowiec w tym roku? Trzeci? Dobry rok! Tak to już trzeci. Największe wrażenie zrobił na mnie chyba ten pierwszy metrowiec. Wtedy naprawdę nie mogłem opanować drżenia rąk. Najbardziej wartościowy jest jednak dla mnie ten z polski. Obawiam się, że ciężko będzie powtórzyć taki rok.
ORION99 Posted September 20, 2006 Posted September 20, 2006 No, no.Super. Gratulki Mam tam tylko kawałek, a nigdy nie wędkowałem na tej wodzie.Może się wybiorę.@phalaTrzy metrówki w roku to już lekka przesada Może już spasujesz. I tak Cię już chyba nikt nie przeskoczy w tym roku. Pozdr.Rafał
rafael Posted September 21, 2006 Posted September 21, 2006 Dzisiaj nietypowo bo w środę chciałbym zaprosić Was do lektury nowego artykułu - relacji. @Remku jak dla mnie to codziennie może być nowy artykuł. @phala, moje gratulacje. pozdrawiamRafał
pitt Posted September 21, 2006 Posted September 21, 2006 fajny tekst piotras, dzieki czy moglbys napisac o tych dobrze przemyslanych limitach i wymiarach ochronnych?czy to jest lowisko prywatne i gdzie ono jest u licha?
phalacrocorax Posted September 21, 2006 Posted September 21, 2006 Wszystko masz tu http://www.zana.com.plPewnie większość z was uzna że te limity są zbyt mało restrykcyjne ale moim zdaniem ostrzejsze byłyby zbyt często łamane. Dodałbym jeszcze tylko górny wymiar dla okonia np. 40cm
shad Posted September 21, 2006 Posted September 21, 2006 @Phala, ja juz przy poprzedniej twojeje relcji ze Szwecji stwerdzilem , ze to bedzie chyba Twoj rok i jak widac mialem racje. Szczere gratulacje!!
marcinesz Posted September 21, 2006 Posted September 21, 2006 @Phala, Jeszcze raz gratulacje za to, jak połowiłeś.Relacja również bardzo fajna.No właśnie - ale gdzie ten filmik?
rognis_oko Posted September 21, 2006 Posted September 21, 2006 @Phala, dzięki za relację. Fajna. Może się powtórzę, ale gratuluję ci jeszcze raz szczupłego. Dobry rok, a wiem, że jeszcze planujesz wypad na jesienne szczupaki więc może to nie koniec szczęścia.
phalacrocorax Posted September 21, 2006 Posted September 21, 2006 Co do filmiku to niech Remek się tłumaczy <_<
remek Posted September 21, 2006 Author Posted September 21, 2006 Co do filmiku to niech Remek się tłumaczy <_< Przepraszam zapomniałem Już za chwileczkę już za momencik PozdrawiamRemek
remek Posted September 21, 2006 Author Posted September 21, 2006 Ok. Zrobione Przy okazji Phala gratulacje! Podbierasz ryby jak rasowy łowca szczupaków!! PozdrawiamRemek
Guzu Posted September 21, 2006 Posted September 21, 2006 FILM DAJE CZADU! Super hol, gratuluje. Podebranie fachowe (chcialbym tak umiec). Moim zdaniem ten material nadaje sie jako film instruktarzowy. Jeszcze raz wyrazy uznania. Pozdrawiam Guzu
Mateusz Baran Posted September 21, 2006 Posted September 21, 2006 Widzę, że ekipy filmowe powstają jak grzyby po deszczu. hahaha muszę sie spieszyć z moim sumowym DVD bo niedługo konkurencja będzie zbyt duża... Phala super. Dzięki tym filmikom można trochę oddać emocje podczas holu. Pozdrawiam
marcinesz Posted September 21, 2006 Posted September 21, 2006 @phala, Obejrzałem filmik i jestem również pod wrażeniem sprawności i pewności Twojego podebrania . Możesz opisać, jak to robisz - rozumiem, że wkładasz palce w zagłębienie pod szczękę? Jak chwytasz, że nawet przy szarpnięciu się ryby uchwyt nadal trzyma? I zauważyłem, że łapiesz podchwytem - czy dzięki temu podchwytowi właśnie masz pewny chwyt, a obracasz go pod nadgarstkiem już w momencie włożenia do łodzi? Pozdro,marcinesz
phalacrocorax Posted September 21, 2006 Posted September 21, 2006 Kurcze chyba się zaraz zarumienię. Do rasowego łowcy szczupaków mi jeszcze trochę brakuje Generalnie przy podbieraniu szczupaków staram się przestrzegać wskazówek umieszczonych w arykułach na www.szczupak.org . Reszta to trochę praktyki. Od 3 lat wszystkie szczupaki podbieram ręką więc trochę już ich podebrałem. Wbrew pozorom im większy szczupak tym łatwiej się go podbiera (pomijając emocje towarzyszące holowi wielkiej ryby). Co do ułożenia ręki w czasie podbierania to wszystko zależy od tego jak szczupak się da podprowadzić do łodzi. Największym problemem jest zwykle przynęta która może znajdować się w różnych miejscach. Jeżeli jest głęboko połknięta to wsadza się tam paluch na własne ryzyko, natomiast jeżeli wisi gdzieś na zewnątrz to trzeba wtedy uważać żeby się na nią nie złapać. Najchętniej podbieram lewą ręką (w prawej trzymam wędkę) pod lewą pokrywę skrzelową. Czasami jest to jednak niemożliwe i muszę przełożyć wędkę do drugiej ręki i podebrać prawą ręką.Najważniejsze przy podbieraniu w ten sposób to to żeby palce sunąć po wewnętrznej powierzchni pokrywy skrzelowej (a nie pakować je w łuki skrzelowe) i pilnować żeby kciuk trzymać w odpowiednim miejscu. Reszta to praktyka, praktyka, praktyka. Watro też na początku już podebranego szczupaka (np pobierakiem) złapać w ten sposób żeby przećwiczyć to na wmiarę unieruchomionym szczupaku. To chyba tyle. Generalnie osyłam do atrykułów na szczupak.org. Chłopaki się naprawdę napracowali żeby przetłumaczyć te teksty i myślę że warto z tego korzystać.pozdrawiam
rognis_oko Posted September 21, 2006 Posted September 21, 2006 @Marcinesz, dziwię się tobie, że zadajesz takie pytania w sprawie podbierania ryb za pokrywy skrzelowe. Wszystko w tym temacie już dawno zostało napisane na stornie naszej akcji ARS www.szczupak.org, a reszta to ciągła praktyka.
Mateusz Baran Posted September 21, 2006 Posted September 21, 2006 Dzięki Phala i cieszę się, że na podstawie naszych artykułów i własnego doświadczenia udało Ci sie dojść do takiej wprawy.Ja też od dłuższego czasu używam tylo takiego chwytu i uważam że jest znakomity. Problem jak zauważył kolega jest z rybami mniejszymi niż 60cm (choc pewnie dla wielich dłoni np. Remka ta granica wypada gdzie indziej ) i tymi, które przynęty połknęły bardzo głeboko. Wówczas trzeba uważać. Druga ręka tylko stabilizuję rybę. Nie ułatwia w jej utrzymaniu, ale pozwala lepiej nad nią panować (poza oczywiście aspektami zdrowotnymi dla samej ryby).Najlepszym sposobem jest właśnie praktyka. Zacznijcie próbować z wyholowanymi już szczupakami, sandaczami, sumkami. Nawet sprawdźcie jak to działa w samym podbieraku. Jeśli zabieracie rybę na kolację, to pomęczcie ją trochę - tylko po zabiciu. Kilka wsunięć paluchów wystarczy aby kolejnego podbierać już czysto sportowo.
rognis_oko Posted September 21, 2006 Posted September 21, 2006 ...Zacznijcie próbować z wyholowanymi już szczupakami, sandaczami, sumkami... - dodałbym jeszcze do tego inne gatunki ryb, jak bolenie, brzany, klenie, jazie, pstragi które też z powodzeniem można podbierać chwytem pod pokrywy skrzelowe.Uważam, że sumy lepiej i łatwiej podbierać chwytem za dolną szczękę.
marcinesz Posted September 21, 2006 Posted September 21, 2006 @Marcinesz,dziwię się tobie, że zadajesz takie pytania w sprawie podbierania ryb za pokrywy skrzelowe. Wszystko w tym temacie już dawno zostało napisane na stornie naszej akcji ARS, a reszta to ciągła praktyka.O kurnia, ale zjebka - teraz ja się zarumieniłem images/smiley_icons/icon_redface.gif . Obiecuję, że się poprawię i odrobię lekturę .
Mateusz Baran Posted September 21, 2006 Posted September 21, 2006 Seba pewnie masz rację z tymi sumkami. Tylko według mnie potrzebne sa dwa warunki - specjalna rękawica (bądź cokolwiek co osłoni naszą rękę przed tą tarką z małych ząbków) i przynęta, która powinna być gdzieś z boku, a nie centralnie w pysku. Co do innych gatunków to oczywiście że się da, ale jest zdecydowanie mniej miejsca na włożenie ręki i często musi nam wystarczyć 1-2 palce. W przypadku sporych szczupłych, sandaczy i tych to miejsca jest wystarczająco.
rognis_oko Posted September 21, 2006 Posted September 21, 2006 @Marcin, @Baloo, dwa palce w zupełności wystarczą aby podebrać każdą mniejszą rybę pod pokrywy skrzelowe. Ja tak podebrałem ostatnio wszystkie złowione przez nas brzany. Nie ma najmniejszego problemu.A rękawicę warto mieć w plecaku.
Mateusz Baran Posted September 21, 2006 Posted September 21, 2006 Przy następnym sumku postaram się wypróbowac patent z rękawiczką. Ja natomiast odkryłem, że przy chwycie pod skrzela, ma on tam taka jakby idealną pułeczkę/szufladkę, za którą doskonale się go trzyma i tylko podstawową zasadą (podobnie jak przy szczupakach) jest dociśnięcie kciukiem dokładnie na środku dolnej szczęki - tam gdzie łączą się pokrywy skrzelowe. Wówczas ma się pełną kontrole nad rybą (mozna nawet trzymać ją w wodzie) i nie ma ryzyka, że nam się wyrwie nawet podczas krótkiej szamotaniny. Co do innych ryb, to ja podbierałem tak także większe pstrągi i tez było znacznie wygodniej niz próbowanie okiełznania go chwytem za kark.
Recommended Posts
Create an account or sign in to comment
You need to be a member in order to leave a comment
Create an account
Sign up for a new account in our community. It's easy!
Register a new accountSign in
Already have an account? Sign in here.
Sign In Now