Jump to content

Recommended Posts

Posted

Czy posiadacze amerykańców i brytoli (mam na myśli wędki) muszą koniecznie pisać o swoich sprzętach w stopach i funtach a o przynętach w calach? Dla przeciętnego człowieka to jest niezrozumiałe pitolenie i zmusza do szukania przeliczników w Googlach.

Warto mieć tego świadomość...

Mnie osobiście cholera bierze jak widzę ogłoszenie i w przybliżeniu licząc nadal nie wiem czy dane wędzisko jest to kleniowo-jaziowe czy boleniowe.

  • Like 3
Posted
Pisałem już o tym parę razy. Zaraz bedzie wjazd z oponami albo czymś w tym stylu.
  • Like 2
Posted (edited)

...Nie będzie Anglik funtem pluł nam w twarz,

Ni calem ciągle mamił.

Niech z metrem stanie hufiec nasz,

Niech znowu gram hetmani...  B)

Edited by Młody wędkarz
  • Like 17
Posted

Czy posiadacze amerykańców i brytoli (mam na myśli wędki) muszą koniecznie pisać o swoich sprzętach w stopach i funtach a o przynętach w calach?

Prawo własności ma to do siebie, że niczego nie muszą ewentualnie mogą. Musisz Ty przeliczyć albo poprosić o wskazanie opisu w systemie metrycznym. :)

Posted

naprawdę macie z tym jeszcze problem?

 

zawsze można opisywać wędki tak

"boleń do 80cm na Odrze w maju, na woblery do 8cm lub 20g"

  • Like 10
Posted (edited)

a dla mnie "niezrozumiałe pitolenie i zmusza do szukania przeliczników" w ..praktyce to opisy na "krajowych" wędkach :D  :D :D  
i jeszcze te średnice na żyłkach i już plecionkach ;) , z mistrzowskim opisem wytrzymalości "fish up to.." na etykietach pewnej znanej firmy :D  :D

Edited by Krzysiek P
  • Like 3
Guest mikolaj
Posted

Może by ustawę przepchnąć, gdzie za użycie niepolskich jednostek miar 3 lata...

No i te angielskie nazwy sztucznych much :(

Posted

Wystarczy tylko zapamiętać dwie liczby: 28 i 30,48 ... a kalkulator w telefonie ma każdy ;)  :)

  • Like 3
Posted

Może by ustawę przepchnąć, gdzie za użycie niepolskich jednostek miar 3 lata...

No i te angielskie nazwy sztucznych much :(

 

Ooo panie ... błysnąłeś intelektem tak potężnie, że pomimo, iż to niemalże początek roku już zwyciężyłeś w kategorii innowacje czy tym podobnej ...

Posted

W tym wątku jak w soczewce pięknie widać kilka spraw, które bardzo często przejawiają się na tym forum:
1. Sposób wymiany poglądów wokół jakiegoś tematu jest zwykle znacznie burzliwszy niż rzeczywiste różnice zdań i waga problemu. Nie dociekam czemu.

2. W Kraju nad Wisłą mieszkańcy mają wyraźny kompleks niższości. Wielu z nas uważa, że zagraniczne jest lepsze bez względu na to czy tak jest rzeczywiście. Po prostu importowane: towary, dania, koncepcje, książki, filmy, idee są ZAWSZE lepsze, smaczniejsze, mądrzejsze, ładniejsze. Cale i funty zaś lepiej opisują rzeczywistość. W końcu takie ładne, amerykańskie. Nie krytykujemy Anglosasów. Są bezbłędni, nie to co siermiężni i prymitywni Słowianie.

 

Ja mówię, że nie jest dla mnie naturalna konieczność obliczania czy wędka jest do 14 czy do 20 gramów i czy ma 2,70 czy 2,90, a kto inny robi ze mnie idiotę i wciska że oczekuję charakterystyki wędki w gatunku, miesiącu połowu, rodzaju i wielkości przynęty. Inny wciska, że skoro mam z tym dyskomfort to zapewne najchętniej bym karał więzieniem...
Zwariowane to wszystko. Nie dziwię się, że MASA ludzi zagląda tu tylko dla giełdy.

  • Like 2
Posted

..."2. W Kraju nad Wisłą mieszkańcy mają wyraźny kompleks niższości. Wielu z nas uważa, że zagraniczne jest lepsze bez względu na to czy tak jest rzeczywiście. Po prostu importowane: towary, dania, koncepcje, książki, filmy, idee są ZAWSZE lepsze, smaczniejsze, mądrzejsze, ładniejsze. Cale i funty zaś lepiej opisują rzeczywistość. W końcu takie ładne, amerykańskie. Nie krytykujemy Anglosasów. Są bezbłędni, nie to co siermiężni i prymitywni Słowianie."...

 

No jasne i oczywiste. Wrzuć tylko kilka... no dwa przykłady naszej rodzimej produkcji, opisanej jak Pan Bóg przykazał w jednostkach metrycznych, które wstydu przecież nie przynoszą a do tego nasze, słowiańskie.

Zalejemy tymi produktami rynki angielskie, chamerykańskie a japońce z Panem Ito na czele poproszą nas o przetłumaczenie naszych miar i wag bo są jedynie słuszne.

  • Like 2
Posted

@J-O-K-E-R,

Tomek, ty rzeczywiście tak na poważnie?

zatem... przepraszam, nie chciałem urazić...

dla mnie naprawdę nie ma to znaczenia, już nawet nie przeliczam, widzę oznaczenie/wartość i...wiem o co chodzi

na początku może to być upierdliwe ale trochę nie mamy wyboru, tak się przyjęło i już

podobnie jak np. mile morskie, węzły, baryłki (ropy), uncje (złota), PSI, itd, itp, etc

  • Like 1
Posted

..."2. W Kraju nad Wisłą mieszkańcy mają wyraźny kompleks niższości. Wielu z nas uważa, że zagraniczne jest lepsze bez względu na to czy tak jest rzeczywiście. Po prostu importowane: towary, dania, koncepcje, książki, filmy, idee są ZAWSZE lepsze, smaczniejsze, mądrzejsze, ładniejsze. Cale i funty zaś lepiej opisują rzeczywistość. W końcu takie ładne, amerykańskie. Nie krytykujemy Anglosasów. Są bezbłędni, nie to co siermiężni i prymitywni Słowianie."...

 

No jasne i oczywiste. Wrzuć tylko kilka... no dwa przykłady naszej rodzimej produkcji, opisanej jak Pan Bóg przykazał w jednostkach metrycznych, które wstydu przecież nie przynoszą a do tego nasze, słowiańskie.

Zalejemy tymi produktami rynki angielskie, chamerykańskie a japońce z Panem Ito na czele poproszą nas o przetłumaczenie naszych miar i wag bo są jedynie słuszne.

 

Solaris, Nowy Styl. Tylko mi Robert nie pisz, że komponenty z Chin bo tzw. czołówka np. st.croix nawet w Chinach trzaska. Nie napisałem też nigdzie, że jednostki metryczne są jedyne i słuszne. Piszę natomiast, że są w Polsce i prawie całej Europie  o wiele bardziej zrozumiałe dla ludzi aniżeli funty i cale i co za tym idzie miło byłoby gdyby je stosować i promować ojczysty język.

  • Like 3
Posted (edited)

@J-O-K-E-R,

Tomek, ty rzeczywiście tak na poważnie?

zatem... przepraszam, nie chciałem urazić...

dla mnie naprawdę nie ma to znaczenia, już nawet nie przeliczam, widzę oznaczenie/wartość i...wiem o co chodzi

na początku może to być upierdliwe ale trochę nie mamy wyboru, tak się przyjęło i już

podobnie jak np. mile morskie, węzły (prędkość), baryłki ropy, uncje złota, PSI (ciśnienie), itd, itp, etc

 

Jeszcze wiele rzeczy co poniektórzy chcą aby się przyjęło ... np. tzw. uchodźcy, jedyny słuszny język, tutaj zależy od opcji jaką kto popiera itp., itd., ... dlatego szanujmy nasz kraj i naszą mowę choćby przez wzgląd na tych, którzy życie oddali za takie wartości.

Edited by SlawekNikt
  • Like 2
Posted

Panowie a może tak podejść do sprawy:


Mikołaj Rej (1505–1569) – polski poeta, prozaik i działacz reformacyjny.



  • A niechaj narodowie wżdy postronni znają, iż Polacy nie gęsi, iż swój język mają.

    • Opis: Mikołaj Rej, który jako pierwszy pisał wyłącznie w języku ojczystym, głosił powyższe słowa, dla podkreślenia konieczności zerwania z panującą nadal w okresie renesansu modą pisania po łacinie. W cytacie tym wyraz „gęsi” bywa często fałszywie rozumiany jako rzeczownik oznaczający odnośny gatunek ptactwa domowego (gęś), przez co powstaje wrażenie, jakoby Rej twierdził, iż Polacy nie są gęśmi. Tymczasem jest to przymiotnik odnoszący się do rzeczownika „język”. Rej mówi, że Polacy mają swój język i w związku z tym nie muszą się posługiwać językiem „gęsim”, czyli łaciną, bo dźwięk tego języka kojarzył mu się właśnie z gęganiem.



  • Like 4
Guest mikolaj
Posted

Tak Sławku, oddali życie za jednostki miary.

A wkład Polski w tradycje wędkarskie jest tak wielki, że nie sposób pojąć jak może być inny system niż metryczny.

Posted (edited)

Tak Sławku, oddali życie za jednostki miary.

A wkład Polski w tradycje wędkarskie jest tak wielki, że nie sposób pojąć jak może być inny system niż metryczny.

 

Myślałem, że już niżej upaść się nie da aniżeli upadłeś w poprzednim poście, ale jak widać myliłem się.

Edited by SlawekNikt
  • Like 1
Posted

 

Panowie a może tak podejść do sprawy:

Mikołaj Rej (1505–1569) – polski poeta, prozaik i działacz reformacyjny.

  • A niechaj narodowie wżdy postronni znają, iż Polacy nie gęsi, iż swój język mają.
    • Opis: Mikołaj Rej, który jako pierwszy pisał wyłącznie w języku ojczystym, głosił powyższe słowa, dla podkreślenia konieczności zerwania z panującą nadal w okresie renesansu modą pisania po łacinie. W cytacie tym wyraz „gęsi” bywa często fałszywie rozumiany jako rzeczownik oznaczający odnośny gatunek ptactwa domowego (gęś), przez co powstaje wrażenie, jakoby Rej twierdził, iż Polacy nie są gęśmi. Tymczasem jest to przymiotnik odnoszący się do rzeczownika „język”. Rej mówi, że Polacy mają swój język i w związku z tym nie muszą się posługiwać językiem „gęsim”, czyli łaciną, bo dźwięk tego języka kojarzył mu się właśnie z gęganiem.

 

:o  :o  :o  :unsure:

Posted

Cóż rzec mogę? Jedynym wiarygodnym parametrem, opisującym wędziska naszych polskich dystrybutorów jest długość kija. Reszta ma się różnie do rzeczywistości. Od dawna przestawiłem się na anglosaskie opisy patyków. Są wiarygodniejsze, niosące większy przekaz informacji o danym kiju. 

  • Like 2

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
  • Recently Browsing   0 members

    • No registered users viewing this page.
×
×
  • Create New...