Grego Opublikowano 1 Listopada 2006 Opublikowano 1 Listopada 2006 Witam Państwa,wybieram się za tydzień na jedno z augustowskich jezior. Prośba o sugestie oraz podpowiedzi na co i w jakich miejscach szukać szczupaka. Jezioro z zarośniętymi brzegami, średnia głębokość (podobno)10m, z wypłyceniami do 0,5 - 1 m, nieliczne płytkie trzcinowiska, wyspa(wokół wyspy zróżnicowana głębokość, z jednej strony około 3-5 m, z drugiej płytka, wklęsła i zarośnięta zatoka, od 0,5 do 3 m). Podczas poprzedniego pobytu o tej porze roku najlepsze wyniki dawała leniwa, biała z czarnym grzbietem guma, na lekkiej (5g) główce. Widziałem złowione przy mnie dwa egzemplarze prawie metrowe (92 i 98 cm; oczywiście wiem, że prawie robi wielką różnicę ). Ponieważ sam nie mam się czym z tego jeziora pochwalić (max.87 cm, ale przez dwa lata, odkąd się spotkaliśmy zdążył chyba podrosnąć ), chciałbym ten stan rzeczy z bożą i Waszą pomocą zmienić. Pozdrawiam,
rognis_oko Opublikowano 2 Listopada 2006 Opublikowano 2 Listopada 2006 @Grego, osobiście zacząłbym od obłowienia spinningiem/castingiem zarośniętych blatów, górek podwodnych oraz okolic wysp gdzie jest woda od 3 do 5 metrów. W listopadzie raczej nie szukałbym ryb na płytszej wodzie, chociaż i w tym okresie duże szczupaki potrafią stać i wygrzewać się w ostatnim słońcu na płyciznach.Na głębokościach 3-5 metrów moją główną bronią byłyby duże gumy oraz woblery i tonące jerki.Jeżeli obławianie tych głębokości nie dałoby żadnych wyników, przerzuciłbym się całkiem na głębokiego trolla, poniżej 7 metrów. Obławiałbym głębokie plosy i wszelkie gwałtowne spadki dna.Życzę powodzenia.
Grego Opublikowano 2 Listopada 2006 Autor Opublikowano 2 Listopada 2006 Sebek,wielkie dzięki. Jest na tym jeziorze taki bardzo rozległy blat, o głębokości 0,5 - 1,2m i szczerze mówiąc, zanim napisałem swojego posta, myślałem, żeby to miejsce porządnie spenetrować czymś pływającym (np.slider 10). Nigdy wcześniej o tej porze roku tego nie robiłem,a wcześniej jest to prawie niemożliwe, z uwagi na bardzo gęstą roślinność. Tylko, że spoglądając za okno, nie wydaje mi się, żeby szczupłe miały się jeszcze okazję wygrzewać...Jak się na to zapatrujesz, por favor? Pozdrawiam,
pitt Opublikowano 2 Listopada 2006 Opublikowano 2 Listopada 2006 zanim oblecisz ten plytki blat, to najpierw objedz go kilka razy do okola i poszukaj na stokach (i na kantach), tylko troche glebiej niz 4 metry, tam czesto stoja bacie i czekaja na okazje
phalacrocorax Opublikowano 3 Listopada 2006 Opublikowano 3 Listopada 2006 jeśli w krótkim czasie nie zanotowałbym zainteresowania moją przynętą to odpuściłbym sobie takie miejsce. Kurcze to ja bym sobie musiał odpuścić prawie wszystkie miejsca w polsce <_< A tak na serio to zgadzam się z Remkiem. Najlepsze będą prawdopodobnie miejsca z głęboką wodą w okolicach płycizn.
jerzy Opublikowano 3 Listopada 2006 Opublikowano 3 Listopada 2006 no cóż bylem wczoraj cały dzień nad wodą i z wynikami nie bylo żle. Co do szczupaków to cały czas siedziały w letnich miejscach, tzn na spadach za trzcinowiskami do 3 m, oraz w zatokach, gdzie latem jest duzo grążeli do 2 m. Nie były to wielkie sztuki, ale ponad wymiarowe. Natomiast zauważyłem zmianę w żerowaniu okonii. Odmiennie jak w sierpniu i we wrześniu większe garbusy pojawiły sie w toni na głębokości 3-5 m. Latem albo łowiło się garbusy na bardzo głębokiej wodzie 9-12 m, albo palczaki na płyciznach. W półwody nie było nic. Teraz są i żerują bardziej aktywnie.pozd jerzy
Gumofilc Opublikowano 3 Listopada 2006 Opublikowano 3 Listopada 2006 Pamietam taki patent znad glebokich, sielawowych jezior (glownie Rajgrodzkiego). Sczupaka lowilo sie tam w takim okresie, jak teraz w....brzegu.Co prawda lowienie w strefie otwartej wody, gdzie szczupaki chodzily na 10-15m, nie bylo jeszcze w ogole niemal znane... Dobre byly niektore trzcinowiska, gdzie woda miala co najmniej 2m a zdarzaly sie i takie, gdzie bylo nawet ponad 3m, na skraju trzcin i otwartej wody.I to nie byl przypadek, rzecz powtarzala sie. Trwalo to gdzies do pierwszych zdecydowanych mrozow nocnych.Gumo
ORION99 Opublikowano 3 Listopada 2006 Opublikowano 3 Listopada 2006 Ostatnio nieźle połowiłem szczupaków do 70 cm.Stały na stokach dość gwałtownie opadających od ściany trzcin.Albo na styku blatów z głęboką wodą.Właśnie w tych miejsch widziałem największe sztuki, grubo ponad te 70 cm, które jednak tylko odprowadzały przynęty pod łódkę. orion99
Grego Opublikowano 3 Listopada 2006 Autor Opublikowano 3 Listopada 2006 Trwalo to gdzies do pierwszych zdecydowanych mrozow nocnych.Gumo Jak patrzę co się dzieje za oknem, pamiętając, że Suwalszczyzna to nie jest najcieplejsze miejsce w Polsce, może się okazać, że będę musiał spróbować na casting podlodowy A poważnie, jakieś sugestie w kwestii pory dnia?
Grego Opublikowano 3 Listopada 2006 Autor Opublikowano 3 Listopada 2006 Otóż to jezioro chyba nie jest za bardzo sielawowe; za to uklei po krzakach jest, jak mawiają pod Krakowem, od pyty. I zwykle na jesieni widać było buszujące w trzcinach.
phalacrocorax Opublikowano 4 Listopada 2006 Opublikowano 4 Listopada 2006 Cześć,Ja po prostu preferuję bardzo szybkie i sprawne przemieszczanie sie po łowisku. Jeśli chodzi o szczupaka to nie modlę się godzinami nad miejscówką bo zawsze staram się dopaść te szczupaki, które żerują. Nie biorą to rozglądam się za kolejnymi miejscówkami. Dlatego też preferuję długie rzuty (w przypadku łowienia szczupaków), łowienie z dryfu (lubię jak jest silny wiatr, tóry dodatkowo mnie popycha) i dość szybkie i agresywne prowadzenie przynęty. Wiem Remku. To miał być taki mały żarcik. Ja też uwielbiam łowienie w szybkim dryfie a bardzo niechętnie staję na kotwicy. Wolę powtórzyć dryf kilka razy jeżeli są ku temu przesłanki niż tłuc w tym samym miejscu przez pół godziny.
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się