Jump to content

Recommended Posts

Posted
Witam, wczorajszy wieczór przyniósł finał jakiego dawno nie przeżyłem. Pływaliśmy z kolegą już 3 godziny, na koncie jedynie przypadkowe szczupaczki i niewielkie okonie, szukamy ryb po całym jeziorze. Sonda pokazuje pod nami niezłe zagłębienie i ładny stok, z 8 na 2 metry. Ustawiamy łódź i penetrujemy głębię. Jednak na płytkiej wodzie coraz częściej słychać pluski dużych ryb, początkowo je bagatelizujemy, ale nie wytrzymujemy i zmiana miejsca. Pierwszy rzut kolegi i ładny okoń, za chwilę drugi, zakładam pływającego jerka- tygryska z zamiarem złowienia okonia,rzut i , bach... potężne branie, wir i ryba odchodzi, walczy ładnie, wzięła tuż pod powierzchnią, więc emocje spore. Przy łodzi pokazuje się sandacz...niespodzianka. Uwalniam rybę i drugi rzut...cisza, trzeci, ...bach, jest następny, branie z powierzchni bardzo agresywne, widowiskowe...ech co tu pisać , życzę każdemu takich wrażeń. Fotki wieczorkiem .Pozdrawiam!

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
  • Recently Browsing   0 members

    • No registered users viewing this page.
×
×
  • Create New...