Jump to content

Recommended Posts

Posted

Wiele sie slyszy i czyta o wyprawach rodem z bajek.Spelnione marzenia i wielkie ryby .Na lowiso docieramy jak zwykle a potem paleczke przejmuje ON .Z daleka od domu na obcej wodzie ,troche poomacku.Na swoich wodach jest zawsze pewniej.

Pytanie tylko, kto wskaze nam drogie i czy istnieje ktos taki?Przepiekne polskie wody ,czy sa jednak wstanie udzwignac ten ciezar?Czy sa w stanie wyzywic i dac kromke uczciwego chleba.

Posted
Odpowiedź jest chyba prosta - na komercyjnych, dobrze prowadzonych wodach wyżyje na pewno. Oby tylko chętnych na skorzystanie z jego pomocy było wystarczająco dużo...
Posted
Nie wiem czy jezioro musi mieć aż 100km2, moim zdaniem ważniejsza jest zasobność w kasę społeczeństwa - i jego klientów. Na większości jezior tutaj są przewodnicy, niektórzy specjalizują się w kilku małych rzeczkach. Cena za dzień ok 150e, inną rzeczą jest tez to że tutaj wędkarze mają chyba zwyczaj najmowania gajdów jak nie znają miejsca, niekiedy jest to kwestia bezpieczeństwa (np Mask) gdzie wypuszczanie się w dzień z wiatrem bez przewodnika to dobry sposób na samobójstwo, lub chociażby niezłą kąpiel. Na tutejszej Polibudzie (Athlone Institute of Technology) był nawet dwuletni kurs na przewodnika wędkarskiego, z przedmiotami jak biologia gatunków morskich i śródlądowych, rzut muchówką jednoręczną, rzut muchówką dwuręczną (2 semestry), obchodzenie sie z łodzią, biologia pstrąga, biologia i cykl życiowy łososia, owady wodne itd... Po zakończeniu kursu i zdaniu egzamów dostawało się certyfikat przewodnika. Niestety w zeszłym roku zlikwidowano.

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
  • Recently Browsing   0 members

    • No registered users viewing this page.
×
×
  • Create New...