Jump to content

Piegowate szczeście czyli kropki w kropki - nowy artykuł


Recommended Posts

Posted

Cześć,

Czytając liczne artykuły o łowieniu pstrągów i coroczne relacje z mistrzostw świata w połowie tej ryby, zastanawiałem się często nad rosnącą fascynacją tym drapieżnikiem. Jako zatwardziały Esox Afficionado przyznaję się, że niezliczone ‘ochy’ i ‘achy’ na temat ‘księcia’ – królem nadal jest chyba łosoś? – nie wzruszały mnie specjalnie. Czas przekonać się osobiście co kryje się pod kropkami. Dzisiaj zapraszam do artykułu Pitta na temat odkrywania kropek. Zapraszam serdecznie i gwarantuję świetną zabawę :D

 

W następnym tygodniu artykuł Thymallusa na temat lekkiego castingu i połowu pstrągów. Zapowiedź zlotu castingowego.

 

Pozdrawiam

Remek

Posted

Pitt,

Świetnie się czyta! Bardzo lubię takie artykuły. Gratulacje poczucia humoru.

 

Pozdrawiam

Remek

Posted

@Pitt,

 

świetnie się czyta twój artykuł. Bardzo fajnie napisany. :D

Szkoda, że ryby na zdjęciach są prezentowane dość chaotycznie. Ale fajnie, że fotek jest sporo.

 

Dlaczego właściciel rzeki nie chce pozwolić wam na kolejne połowy? Jak to uzasadnił?

 

Piotrek, uwierz, że duże pstrągi, które żyją w rzekach z dużą presją wędkarską, są na maxa przebiegłe i nie tak łatwo je oszukać.

 

 

Posted

No! Czytałem i bawiłem sie przednio!! Jedynie tej nie przychylności włascicieli strumyków niebardzo mogę zrozumieć W koncu przecież mogę brać opłate za użytkowanie wody, tymbardziej, że 100% ryb wróciło do rzeki. Co kraj to obyczaj!

pozd JW :D

 

p.s Rognis, jakie zdjęcia nie najlepszej jakości? Może czas na kalibracje monitora :mellow: umnie widac wszystko z wyjatkiem marki cygara jakie palił Pitt. :D

Posted
Bardzo fajny artykuł super napisany. Też nie rozumiem tych właścicieli, myślę jednak że znajdziecie sobie inne łowiska czego wam życzę a sobie następnych artykułów pozdrawiam.
Posted

p.s Rognis, jakie zdjęcia nie najlepszej jakości? Może czas na kalibracje monitora :mellow: umnie widac wszystko z wyjatkiem marki cygara jakie palił Pitt. :D

 

Jurek, monitory mam skalibrowane odpowiednio i są najwyższej jakości. W końcu pracuję w reklamie/marketingu i odpowiedni odbiór kolorów, obrazów, zdjęć, itp. musi być u mnie na porządku dziennym! :mellow:

Głównie chodziło mi o pozy z rybami i ich prezentację... :D

 

 

Posted
Swietnie to Pitt a i z humorem napisane,a ja uwielbiam łowić i czytać o pstrążkach. ;) Przypadł mi ten artykuł.
Posted

p.s Rognis, jakie zdjęcia nie najlepszej jakości? Może czas na kalibracje monitora :mellow: umnie widac wszystko z wyjatkiem marki cygara jakie palił Pitt. :D

 

Jurek, monitory mam skalibrowane odpowiednio i są najwyższej jakości. W końcu pracuję w reklamie/marketingu i odpowiedni odbiór kolorów, obrazów, zdjęć, itp. musi być u mnie na porządku dziennym! :mellow:

Głównie chodziło mi o pozy z rybami i ich prezentację... :D

 

 

 

a to zwracam honor Seba! :mellow: Pozy zrybami...jak pozy z rybami. :D

Fotki wcale nie gorsze od innych opublikowanych na j.pl :D

 

Posted

wszystko fajne i proza i fota i dzołki :lol:

może kropki nie rekordowe ale przyjemne :D

tylko pogratulować,miło się czyta i oglada :D

 

co do zagranicznych kropek to sprawa nie jest jeszcze pewna ,ale być moze wpadne na jakiś tydzien do Halifax w England i postaram sie pokazać jakie 60taki :huh: w kropki potrafią mieszkać w metrowej szerokości siurkach :D

pozdro hasior :D

 

 

Posted

 

Szkoda, że ryby na zdjęciach są prezentowane dość chaotycznie. Ale fajnie, że fotek jest sporo.

 

 

 

Sebek idź nad wodę na relax :D bo marudzisz. ten tekst bez fotek można nawet opublikować. :D

 

Pozdrawiam

Remek

 

Posted

dziekuje bardzo, juz starczy tych pochwal, bo w megalomanie popadne :mellow:

tak, problem z wlasnoscia prywatna w swiss tez mnie rozbraja nerwowo :wacko:

a dlaczego wlasciciele nie pozwalaja lowic? no coz, moze dlatego, ze moga sobie na to pozwolic :unsure:

Posted

@remek

chyba na spiaco kodowales ten tekst ;) :mellow:

 

blad 1:

Moje pstrągowe demony zwalczyłem nad wodą, ucząc się prowadzić wabiki i zacinając ryby. Jak kiedyśłem o wrednej naturze tego drapieżnika - powinno byc: Jak kiedyś czytałem o...

 

blad 2:

W końcu to jego prywatny grunt, woda prywatna, bla, bla, bla … Anyway! Trzeba będzie poszukać innego strumienia! nauczy - prosze to nauczy wykasowac

 

THX :D

 

Posted
Brawa dla autora.Mała prośba abyś podesłal nam jeden taki ciurek do Polska było by fajowo przez pierwszy tydzień. :D
Posted

Brawa dla autora.Mała prośba abyś podesłal nam jeden taki ciurek do Polska było by fajowo przez pierwszy tydzień. :D

 

:lol: dobrze powiedziane :mellow: chyba że byśmy sobie zamontowali wiezyczki automatyczne <_<

Posted

@remek

chyba na spiaco kodowales ten tekst ;) :mellow:

 

blad 1:

Moje pstrągowe demony zwalczyłem nad wodą, ucząc się prowadzić wabiki i zacinając ryby. Jak kiedyśłem o wrednej naturze tego drapieżnika - powinno byc: Jak kiedyś czytałem o...

 

blad 2:

W końcu to jego prywatny grunt, woda prywatna, bla, bla, bla … Anyway! Trzeba będzie poszukać innego strumienia! nauczy - prosze to nauczy wykasowac

 

THX :D

 

 

 

Piciu, automat troszkę zaszalał. Poprawione.

 

pozdrawiam

Remek

Posted

Bardzo ciekawy artykul, ale jest jedno ale. Osoba czytajaca go, ktora wczesniej nie ganiala za kropkami moglaby sobie pomsylec, ze autor obalil mit pstraga jako ryby trudnej... Ciezko mi sie z tym zgodzic. Na pstragi zaczalem jezdzic od niepamietam kiedy i jedyna okazja zeby sie nalapac do syta w Polsce zdarzala mi sie tylko podczas rojki jetki majowej (wtedy nawet przelowiona woda pokazuje ze cos jeszcze w niej plywa) i na dziwiczych wodach ktorych praktycznie juz w Polsce nie ma. Kilkakrotnie ryzykujac zycie i wolnosc przechodzilem na rosyjska czesc pewnej pstragowej rzeczki i za kazdym razem zabawa byla przednia, bo wszyskie miejscowki byly obsadzone, kiedy to po polskiej stronie ciezko bylo o cokolwiek. Wnioskuje, ze autor trafil wlasnie nad taka wode, ktora byla nieswistana od dawna (to zachowanie pstraga ktory wali pod samymi nogami po raz kolejny znam znad wspomnianej wyzej rzeczki). Na wodach o duzej presji, nawet rybnych, nie jest juz tak lekko. Jako przyklad moge podac dzisiejszy wypad na River Don. Jedna chyba z najlepszych rzek pstragowych wschodniej Szkocji, ale wedkarzy tez jest sporo i pomimo, ze sezon dopiero sie zaczal ryby juz sie troche opatrzyly i mialem dzis kilka przypadkow, ze pstrag powachal muszke i odplynal zniesmaczony.

Pozdrawiam

Posted

Fajny artykuł ładne zdjątka i wgóle nieżle.

Podobało mi się i niezle się uśmiałem.

Muszę tam kiedyś pojechać i zobaczyć :huh:.

Prawie jak na Piasecznie :D

Posted

Przeczytałem artykuł i gdybym był gospodarzem tej wody to postąpiłbym tak samo jak ten Szwajcar. Pokłuliście kilkadziesiąt ryb, pokazaliście fotki typu wisi pstrążek na szubienicy itd. C&R to nie wszystko.

 

Posted

gdyby ten szwajcar wiedzial jak lowic, to by je wszystkie zabil i uwedzil ...

 

witaj na forum, ladne otwarcie, juz ciebie lubie B)

Posted

gdyby ten szwajcar wiedzial jak lowic, to by je wszystkie zabil i uwedzil ...

 

witaj na forum, ladne otwarcie, juz ciebie lubie B)

Nie znam Szwajcarów jedynie przez 2 tygodnie mieszkałem w Arbezji :D.

Dziękuję, jako fanatyk pstrągowy przyzwyczaiłem się do chodzenia pod prąd :D

 

Posted
zmien ze swojej laski moj cytat, bo ja nigdzie nie napisalem, ze mieszkalem w arbezji ... gdziekolwiek by to nie bylo

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
  • Recently Browsing   0 members

    • No registered users viewing this page.
×
×
  • Create New...