lukomat Posted April 19, 2007 Posted April 19, 2007 Poniewaz sezon szczupakowy w Polsce juz tuz tuz, a w innych krajach Europy co niektorzy szczesliwcy juz katuja wode w pogoni za zebaczem, pozwole sobie sprowokowac dyskusje na temat wczesno-wiosennych patentow na szczupaki. Wiem, ze podone tematy juz nie raz przewalaly sie na forum, ale ciagle pojawiaja sie nowi uzytkownicy i nowe sposoby. Najbardziej nurtuje mnie kwestia koloru przynety i prowadzenie. Zatem stonowane szaty podobne do naturalnego pokarmu czy tzw. oczojeby. Delikatne prowadzenie, czy ostra jazda dajmy na to Sliderem?Ja osobiscie od zeszlego sezonu zaczalem gustowac w ostrych kolorach zarowno jesli chodzi o muchy jak i jerki (ale ze to forum nie muchowe to pomine ten rozdzial) i znowu posluze sie salmowskim przykladem czyli Green Tiger. Okazal sie duzo lepszy niz plotka czy okon. Wczoraj go niestety odstrzelilem po pierwszej rybie. Mialem tylko jeden egzemplaz a na dostawe z Polski bede musial troszke poczekac. Na dnie pudelka wala sie jeszcze RT, dam mu jutro szanse, ale jak do tej pory mnie nie zachwycil - moze to juz delikatne przegiecie i jest zbyt oczojebiacy No i teraz prowadzenie. Prowadze agresywnie, moze nie tak bardzo jak latem, ale zdecydowanie do przodu. W zimnej, wiosennej wodzie teoretycznie szczupaki sa wolne i grymasne, ale z drugiej strony zakladam, ze agresja rodzi agresje i dlatego to powinno byc skuteczne. Na ten przyklad podam, ze pierwszy szczupak tego sezon polakomil sie na Skinnera 15 prowadzonego w szybkim tempie z podszarpnieciami podczas ktorych przyneta pieknie lusterkuje, a woda wtedy byla jeszcze zimna.A jak wy sobie radzicie wiosenna pora???Pozdrawiam
adasio Posted April 19, 2007 Posted April 19, 2007 wiosną preferuję pływjące jerki głównie slidery jeśli chodzi o kolory to w zeszłym roku miałem takie same efekty na oczojeby jak i na naturalne kolory,łowiłem praktycznie tylko z dryfu, najlepiej sprawdzało sie bardzo szybkie, agresywne jerkowanie ( nie będę pisał szarpanie bo jeszcze ktoś posądzi mnie o nieetyczne wędkowanie ) jeśli chodzi o miejscówki to wybór był jeszcze prostszy, łowiłem głównie na skrajach albo w samym środku budzących się do życia po zimie skupiskach kapeleonów które były jeszcze z metr pod wodą. 1
phalacrocorax Posted April 19, 2007 Posted April 19, 2007 Temat ciekawy choć sądzę, że ciężko będzie ustalić jakiś jeden właściwy schemat. Ja staram się próbować różnych kolorów i metod porowadzenia niezależnie od pory roku. Wiele też zależy od przynęty którą akurat używam. Na przykład Jacka prawie zawsze szarpię bezlitośnie i bardzo agresywnie, z kolei prowadzony przeze mnie fatso porusza się długimi spokojnymi skokami kolebiąc się majestatycznie na boki.Kolory lubię raczej naturalne i zwykle takie używam, choć muszę przyznać, że czasami zdradzam je dla jakiegoś RT czy RH.Wiosną staram się łowić płytko, zwłaszcza w miejscach gdzie pojawia się świeża roślinność.
lukomat Posted April 19, 2007 Author Posted April 19, 2007 @phala, ja oczywiscie nie staram sie ustalic schematu, tylko podpytac co kto lubi i ewentualnie wylapac cos co moze mi sie przydac. Widzisz ja np. calkiem odwrotnie do ciebie prowadze Jacka spokojnymi skokami, natomiast Fatso krotkim i agresywnymi. Zawsze zaczynam oblawiac miejscowke od Slidera, potem Fatso, ktore tak nie szaleje, a potem to juz bez reguly co mi wpadnie w oko. Zaobserwowalem pewna zaleznosc na mojej wodzie, mianowicie jak biora na SD10 to F10 jest prawie calkowicie ignorowany i odwrotnie, dlatego tez stosuje opisana wyzej kolejnosc.
Kuba Standera Posted April 19, 2007 Posted April 19, 2007 Ja przedewszystkim trolluję co może być powodem ostaniego braku wyników, ryby jak zauważyłem raczej sa zainteresowane gumami i łagodnymi przynętami niż jerkowaniem. Ostatnio lista to perch, fatso i warrior crank, na inne nie ma zbytnich efektów (tu wyjatek szczupaczka cormorana znaleźionego na popowodziowym chabaziu). Slidery też się sprawdzają ale raczje delikatnie, z dłuższymi postojami na opad. Kolor to 90%RR i GT reszta. Reszta jest olewana zupełnie.brania na ogół na wodzie ok 3m, chociaż czasem i z głębokiej coś skoczy do ciagniętego fatso. I uwaga - ostatnio wzieliśmy koleżkę co pojęcie o szczupakach ma słabe (choć 108cm na rozkładzie), po wyperswadowaniu teleskopów z Lidla i daniu wędki z crankiem złoił nam dupska dość mocno - w czasie trolowania trzymając wędkę dostowała z nudów choroby sierocej i zaczynał się kiwać na wszystkie strony razem z wędką - okazało sie że to była recepta na ryby - niejednostajne prowadzenie.
rognis_oko Posted April 19, 2007 Posted April 19, 2007 @Luko, poruszyłeś tzw. temat bez dna (bez końca) Z moich doświadczeń wynika, że często nie ma prawie żadnych reguł, bez względu czy łowi się wiosną, latem, jesienią, czy zimą.Bardzo często zdarza się tak, że w danym dniu szczupaki biorą na leniwie prowadzone przynęty, w kolorach jak najbardziej naturalnych. Przypływasz następnego dnia, na to samo łowisko, rzucasz tymi samymi przynętami co dzień wcześniej i nic się nie dzieje. Po jakimś czasie okazuje się, że ryby biorą tylko na bardzo agresywnie prowadzone jerki we wściekłych kolorach.Miałem wiele razy taką sytuację, szczególnie na łowiskach szkierowych. I jak tu wyciągnąć jakieś wnioski, skoro jednego dnia było tak, a drugiego zupełnie inaczej. Napiszę co lubię.Szczupaki lubię łowić na przynęty prowadzone jak najbardziej agresywnie. Natomiast kolory przynęt lubię naturalne...Jednak łowiska weryfikują moje zamiłowania i często muszę łowić na bardzo leniwie prowadzone przynęty, które chodzą jak najbardziej naturalnie.Często też zmieniam kolory naturalne na dziwne i bardzo agresywne. To co my lubimy, nie zawsze lubią ryby...
TERMOS Posted April 19, 2007 Posted April 19, 2007 5` R SYSTEM -Czyli piec roznych przynent np.wobkow o roznych kolorach,wielkosci i pracy.Problem w tym ze w rzeczywistosci ,na lowisku ,a w dodatku jak niebierze .Przewracamy caly arsenal.
Robert Posted April 20, 2007 Posted April 20, 2007 Nie zauważyłem aby szczupaki były wybitnie kapryśne w stosunku do kolorów. Zasadnicze zmiany wymusza tylko przejrzystość wody. Myślę, że dwie istotne kwestie to, wielkość przynęty i prowadzenie. W tej kwestii różnice bywają kolosalne. Na jednej wodzie zdecydowanie lesze są łagodnie prowadzone gumy a na innej agresywne jerki. To jest chyba proste do ustalenia więc nie będę się rozpisywał Jest jeszcze inna ciekawa kwestia. Szukanie frajera z dryfu czy molestowanie ryb w upatrzonych miejscach
Gumofilc Posted April 20, 2007 Posted April 20, 2007 Nawiazujac do tytulu postu...coraz bardziej utwierdzam sie w przekonaniu, ze wczesna wiosna to nie jest najlepszy czas na szczupaki. Przynajmniej na Srodladziu najczesciej jest tak, ze woda jest jeszcze zimna i ryby te bardzo slabo zeruja. A sposob?Zawsze ten sam: znalezc, namierzyc, zniszczyc.To co bedzie uzyte zawsze zalezy od miejsca: glebokosc, przeszkody, uksztaltowanie dna i kondycji/checi zerowania ryb.Dlatego ten temat w zasadzie jest nie wyczerpywalny... Mozna to chyba tez rozwinac i na inne gatunki... Gumo
lukomat Posted April 20, 2007 Author Posted April 20, 2007 Przetestowalem wczoraj SD10S RT i jestem milo zaskoczony. Pogoda byla paskudna, wialo i byla metna woda. Udalo mi sie skusic tego zucha prezentowanego ponizej. Byl jeszcze jeden chetny na sliderka ale nie dal sie wyjac. Dodam jeszcze ze prowadzilem dosyc agresywnie i brania byly w pierwszych rzutach. Co ciekawe w tych miejscach wczesniej @wisnia mieszal sliderem 7 (narodowcem) i prwadzil raczej lagodnie, ale bez efektow. Ciekawe czy zadecydowala tutal wielkosc przynety czy agresywna akcja?Przepraszam za jakosc fotek, ale byly strzelane z komorki, bo jak wiadom, jak nad wode idzie dwoch posiadaczy aparatow, to obie maszyny zostaja w samochodzie Pozdrawiam
phalacrocorax Posted April 20, 2007 Posted April 20, 2007 Luko, jak na zdjęcia z komórki to i tak znakomite.
lukomat Posted April 20, 2007 Author Posted April 20, 2007 Luko, jak na zdjęcia z komórki to i tak znakomite. No zle nie jest ale w porownaniu z aparatem to daleko. Cale szczescie, ze trafil sie tylko ten niespelna siedemdziesiatak, a gdyby tak byla metrowka ktos by musial leciec do samochodu, a bylby spory kawalek do przebiegniecia. Wogole tak sie z @wisnia zastanawiamy, czy nie zafundowac sobie mniejszych i bardziej porecznych cyfrowek, bo artystami i tak nie bedziemy, a tu chodzi tylko o pamiatke.A wlasnie jak juz jestem przy temacie kolegi, to @wisnia ty juz mnie wiecej nie wyciagaj na ryby w taka pogode, bo potem caly wieczor dochodzilem do siebie
Recommended Posts
Create an account or sign in to comment
You need to be a member in order to leave a comment
Create an account
Sign up for a new account in our community. It's easy!
Register a new accountSign in
Already have an account? Sign in here.
Sign In Now