remek Posted May 7, 2007 Posted May 7, 2007 Cześć,Nad brzegiem pięknej, wolno toczącej swoje wody rzeki stoi wędkarz. W ręku wędka, zbudowana na aramidowym blanku prosto z kosmosu. Przelotki w perfekcyjnych omotkach to SIC i tytan. Uchwyt wykonany z korka klasy aaaaa-super-hyper-extra-deluxe połączonego z hypalonem najwyższej jakości. Hi-tech czy nie hi-tech? Oto jest pytanie. Zapraszam serdecznie do lektury nowego artykułu oraz ... do dyskusji. Mam coś do powiedzenia w tej kwestii PozdrawiamRemek
remek Posted May 7, 2007 Author Posted May 7, 2007 Pitt,Świetny ten artykuł. Po prostu nieźle się uśmiałem PozdrawiamRemek
jerzy Posted May 7, 2007 Posted May 7, 2007 Tak tekst bardzo na czasie!! pozdrawiam Jerzy łowiący małomiasteczkowym tackle
tornado Posted May 7, 2007 Posted May 7, 2007 Pitt aleś dowalił nie załamój nas bo my wszyscy na te tekle choroby dostaliśmy a jak piszesz to one same ryb nie łapią???pozdrawiam Tornado
Gumofilc Posted May 7, 2007 Posted May 7, 2007 Artykol taki pozornie humorystyczny...a mnie sie przypomnial taki stary film pt. Wielki Szu, gdzie stary oszust karciany uczyl mlodego i tak gadal: A wiesz chociaz dlaczego, k..., przegrales?..bo o to, o to, o złotowki grales.....Szu jest gdzie indziej...chodzi o zdobycie nad nimi jakiejkolwiek przewagi, o haka... A gdyby tak polaczyc w jedno sprzet bardzo wysokiej klasy (rozsadnie wybrany) oraz posiadanie owego haka to chyba byloby to, o co chodzi..?Mam na mysli tych, ktorym chodzi o lowienie z powodzeniem ryb, a nie watpie, ze tacy wlasnie tu zagladaja... A przyszlo mi to do glowy bo tak wlasnie taki zestaw ostatnio widzielem: stara, w kolorze szlamu z Wiselki, plecionka (chociaz nie Fajerlajn, ale zawsze ), przelotki pokryte zeszlorocznym nalotem, kolowrotek niezbyt plynny, a na pewno bez oznaczen f-my produkujacej przerzutki i.....taki wobler o takiej dziwnej nazwie: *&^%$#@%^*, ktory polecial dalej i celniej niz jakikolwiek inny przedtem... Gumo
lesiewicz Posted May 7, 2007 Posted May 7, 2007 Świetnie napisane I do tego potwierdza starą prawdęZŁOTĄ WĘDKĄ I TAK ZŁOTEJ RYBKI NIE ZŁAPIESZczy jakoś tak
tornado Posted May 7, 2007 Posted May 7, 2007 Szejk arabski na swym złotym jachcie i złotą wędką zlapał złotą rybke.wyciągnął popatrzył i ciupnoł ją do wody z powrotem. rybka zaniepokojona wypływa i pyta szejka a trzy życzenia jakieś masz a on nato,spadaj mała nie mam żadnych.I co takiemu pozostało jak już nawet niema marzeń.
phalacrocorax Posted May 7, 2007 Posted May 7, 2007 Pitt, powiem jedno RESPECT!!!. Ty kurcze po prostu masz talent. Czytało się fantastycznie. Oby więcej takich tekstów.pozdrawiam
cezorator Posted May 7, 2007 Posted May 7, 2007 Uszczypnąłem sie kilka razy i kilka razy przeczytałem ten tekst. A jednak to nie halucynacja.Pomimo to, że były między nami drobne nieporozumienia to właśnie to co napisałes trafiło w mój gust w 100 %.Cieszę się, że przybywa zwolenników wędkarstwa, a nie sprzęciarstwa.Bardzo fajna przypowieść - Gratuluję !!!!!
jersey Posted May 7, 2007 Posted May 7, 2007 pitt, zgrabnie oddana istota rzeczy. brawo! dla niewtajemniczonych: istotą danej rzeczy jest to, czym dana rzecz jest jako taka (arystoteles)j.
tomek_w Posted May 7, 2007 Posted May 7, 2007 Cóż ja moge powiedzieć ... sporo kolegów czytając zmieniło chyba troszke kolor na twarzy <_< <_< <_< .. Kapitalne..
warciak Posted May 7, 2007 Posted May 7, 2007 to jest tak jakby kupić merca S-max i myśleć,że ma się wszystko na maxa artykuł trafiony w sam środek castingu
pitt Posted May 7, 2007 Posted May 7, 2007 dzieki, dzieki robie co moge @remekjedno zdjecie sie nie otwiera ... chyba masz cos przeciw moim tekstom no i zapomniales dolozyc tego zdania jako PS: PS. Poner el Camilo te agradecen mucho por ayuda amistosa!
remek Posted May 7, 2007 Author Posted May 7, 2007 @remekjedno zdjecie sie nie otwiera ... chyba masz cos przeciw moim tekstom no i zapomniales dolozyc tego zdania jako PS: PS. Poner el Camilo te agradecen mucho por ayuda amistosa! Piciu, wszystkie obrazki się otwierają. Przeglądarka IE, źle interpretuje !!! (trzy wykrzykniki, które zostały odpowiednio przerobione przez CMS'a), które tam były. Poprawione. PS'a nie miałem w tekście źródłowym - koleś PozdrawiamRemek
remek Posted May 7, 2007 Author Posted May 7, 2007 Cześć,A ja jestem maniakiem sprzętowym. Uwielbiam aramidy, włókna tytanowe, lakierowane uchwyty, pierścienie w ładnych kolorach. O innych przelotkach jak tytany w ogóle nie myślę. Nadmiar lakieru dyskwalifikuje u mnie wędkę nawet gdyby była wykonana na blanku CD. Pianka musi być najwyższej klasy, korek ??? zastanowię się 10 razy zanim zrobię sobie pierwszą wędkę na korku. Plecionka? Hmmm ... jak jest lepsza niż Stren dajcie mi znać, chętnie przetestuję. Multik ... he ... lubię oglądać wszystkie ale na wędce lubię mieć coś nadzwyczajnego. Przynęty? Tutaj nie jestem wybredny - stosuję tylko najlepsze, najbardziej sprawdzone tzw. killery. Po prostu uwielbiam łowić takim sprzętem bo chyba lubię gadżety. Uważam, że to na co się łowi nie ma zupełnie znaczenia ale mi się lepiej łowi na ładną wędkę - chyba jestem estetą. Nie zaprzeczam, nie wypieram, jestem tego świadomy. Uważam, że każdy powinien łowić tak jak lubi. Ja właśnie wolę tak. Nigdy też chyba nie napiszę, że wolę Jaxona od Megabassa. Wyznaję zasadę, że lepsze jest wrogiem gorszego. PozdrawiamRemek
tornado Posted May 7, 2007 Posted May 7, 2007 Remciu a ja tak sobie myśle że na Wisełce jakiś ubocik z kewlarowo węglową skorupą i machoniowym wykończeniem i tymi wszelkimi gadżetami satelitarnymi i motorkiem V8 turbo olbo jeszcze lepiej V12 z podwójną turbiną i śrubkami 4-6 łopatowymi oczywiście speedowymi i chydro stabilzatorami niedługo stanie bo jak tu płynąć z kosmicznymi wędkami na jakiejś tam bali na rybki.I tak sobie myśle czy swoją krype sprzedać, może na kierownice starczy do tej wyśnionej I tak trzymaj.bo mi szuflada wypadła jak ten twój bajer zobaczyłem.
remek Posted May 7, 2007 Author Posted May 7, 2007 Tornado,Ja nie będę udawał, że jest inaczej. Każdy widzi jak jest i nie zamierzam teraz wypierać się, że jest inaczej. Przynęty megabass'a z tysiącami różnych bajerów kupowałem bo mi się podobały. Na żadną z nich nie złowiłem ryby - leżą w pudełku i każdorazowo jak na nie patrzę to mi się miło robi. Dzisiaj dostałem kolejne muchy szczupakowe - tym razem od Standerusa - przepiękne. Otwieram pudełko a tam piękne muchy od GrynszpanN'a, Jerrego i jak tu nie spędzić kolejnego kwadransu na zgłębianie ich błysku. Ohhhh ... tak więc ... szczerość przede wszystkim PozdrawiamRemek
mirat Posted May 7, 2007 Posted May 7, 2007 Pitt supre artykół . Fajnie się czyta i dużo w nim prawdy chociaż nie można generalizować. Czekam na następne pozdrawiam
Sławek Oppeln Bronikowski Posted May 7, 2007 Posted May 7, 2007 O gustach ponoć lepiej nie dyskutować.. Drażliwa to materia .Narzędzia naszego hobby ciągle wzbudzać będą emocje . To nieuniknione . Wędkarstwo podlega takim samym regułom jak reszta naszego istnienia . Globalizuje się , marketyzuje , ustępuje przed nachalną reklamą i wmówieniem . Oryginalność i niepowtarzalność zastępuje metka znanej firmy i zgrabny slogan reklamowy.Osobisty ryt przegrywa w starciu z lansowaną modą . Technologiczny awans daje drogę na skróty , przynajmniej iluzję takiego skrótu . Zmudne dochodzenie do wiedzy , biegłości , zaawansowania zastępuje się zwykłym zakupem . Klamoty w naszych dłoniach nie świadczą o naszych umiejętnościach , kunszcie tylko o zawartości naszych kieszeni ..Co nie znaczy że należy osmarkać i oparskać wszystko co kosztowne ..Nie zawsze Talon , St.Croix czy Antares jest znakiem rozpoznawczym zamożnego snoba . Tak jak gówniany , wagowy tackle nie przesądza o skromności i szlachetnym samoograniczeniujego użytkownika . Na ogół jest wyrazem dziadowskiego , skrajnie ekonomicznego traktowania tego szalonego hobby..Jednako mnie bawią historie o dziadku wieśniaku , co to na guzik od palta nałowił.. Jak i bredzenie nowobogackiego nuworysza o wyższości Stelli nad Cardinalem albo innym Quickiem ..To my uwiarygodniamy i nadajemy sens temu hobby , a nie te gadżety..Ale sztych słuszny , Herr Pitt !
Friko Posted May 7, 2007 Posted May 7, 2007 Świetny artykuł w wykonaniu @pitta, świetnie podsumowany przez @Sławka. Pełna harmonia
Grego Posted May 7, 2007 Posted May 7, 2007 Tornado,Ja nie będę udawał, że jest inaczej. Każdy widzi jak jest i nie zamierzam teraz wypierać się, że jest inaczej. Przynęty megabass'a z tysiącami różnych bajerów kupowałem bo mi się podobały. Na żadną z nich nie złowiłem ryby - leżą w pudełku i każdorazowo jak na nie patrzę to mi się miło robi. Dzisiaj dostałem kolejne muchy szczupakowe - tym razem od Standerusa - przepiękne. Otwieram pudełko a tam piękne muchy od GrynszpanN'a, Jerrego i jak tu nie spędzić kolejnego kwadransu na zgłębianie ich błysku. Ohhhh ... tak więc ... szczerość przede wszystkim PozdrawiamRemekRemku, ale mi sprawiłeś przyjemność tym wyznaniem o nie złowieniu żadnej ryby na przynęty megabass'a. Właśnie udała mi się ta sztuka - na limberlamber'a; sam byłem w szoku . Też przyznaję się do choroby sprzętowej, czy wręcz gadżeciarstwa. Ale wykorzystać użytkowo taki bajerek, to dopiero frajda. Zwłaszcza, gdy maestro mówi, że tego dotąd nie zrobił . No, chyba, że nigdy tych przynęt z pudełka nie wyjąłeś...(ale w to akurat nie wierzę). A tak poważnie, jeśli można mieć dwie przyjemności równocześnie (ryby+gadżety), to czemu nie?
pitt Posted May 8, 2007 Posted May 8, 2007 @remekjest OK, dzieki @allartykul jest zwykla refleksja na temat sprzetu, ale potraktowana z przymruzeniem oka, sam nie naleze do zbieraczy higendowych gadgetow czy tez do sprzetomaniakow ... moj fetysz to wedkarstwo a nie sprzeciarstwojednakze sprawa jest takze dla mnie jasna, dobry sprzet jest lepszy od gorszego, dobry sprzet w rekach lepszego wedkarza jest lepszy niz slaby sprzet w rekach gorszego wedkarza ...
Recommended Posts
Create an account or sign in to comment
You need to be a member in order to leave a comment
Create an account
Sign up for a new account in our community. It's easy!
Register a new accountSign in
Already have an account? Sign in here.
Sign In Now