Skocz do zawartości

Kochana PSR..


Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

dzisiaj, jak znudziły mnie szczupaki a raczej ich brak :wacko: , poszedłem wzdłuż górskiej rzeczki wpadającej do zalewu rzeszowskiego. jej dolny odcinek to woda nizinna, natomiast od pewnego momentu już woda górska.

zaobserwowałem starszego gościa, łowiącego na żywca! podchodzę do jego szałasiku (nawet sobie zbudował) i mówię mu, że nie wolno bo to woda górska. On na to, że już go tu kontrolowali i wszystko jest w porządku. odszedłem bo dziadka bić nie będę :D

zadzwoniłem do PSR, (na tel. kom.) i pan potwierdził, że to woda górska i na żywca nie można, ale on nic nie poradzi bo w niedziele nie pracują, on nawet nie jest w okolicach Rzeszowa i nie ma możliwości przyjechania. powiedział, że jutro tam podjadą.

ja odpowiedziałem, że mogę gościa przywiązać, to może do jutra tam posiedzi i zakończyłem rozmowę.

 

swoją drogą to może niegroźny dziadek, ale co jakby goście targali tam sieci? też nie przyjadą bo niedziela? :angry:

także nie ma co opłacać składek w rzeszowie, ani przestrzegać żadnych przepisów, starczy tylko łowić w niedziele :angry:

Opublikowano

Tak...

Ale jeszcze większe bydło odbywa się na Wiśle w... Warszawie.

Podchodzę do grupki facetów łowiących na grunt.

-Biorą?

-Nie zabardzo.

-Od ilu tu panowie?

-A...Na krótko-Straż czasem przychodzi.

-No to panowie karty nie mają.

-KARTY???Nikt nie ma.

No to idę dalej i znajduję policjanta i brzydko mówiąc-kabluję.

Ale ten nie ruszył tyłka.

Nikt nie kontrolowany totalna samowolka.

Kochana PSR

Opublikowano
a ja czasami mysle ze kochanej PSR tak naprawde nie ma... przez ponad 10 lat wedkowania mialem moze 2-3 kontrole i to takie z przypadku ,po prostu panowie plyneli sobie gdzies policyjna motorowka i losowo padlo na mnie. ale to jeszcze nic w porownaniu z tym co spotkalo mnie na Warcie tuz przed nocnym lowieniem, dwoch panow z PSR(podczas kontroli oczywiscie) robilo mi wyklad na co i gdzie najlepiej biora nie wymiarowe sumy... i ze takie smakuja najlepiej bo nie sa tluste! no coments
Opublikowano
Ja na wodach nizinnych przez trzydieści lat łowienia byłem kontrolowany RAZ!!! Dwa lata temu na jednym z mazurskich jezior kiedy spływalismy z kolegą do brzegu wieczorem, przyczepili sie że łowimy w nocy!Nie pomagało tłumaczenie ,że od świtu do zmierzchu znaczy godzinę przed wschodem i godzine po zachodzie słońca.Pokazałem gamoniom kalendarz z samochodu, że jest dopiero pół godziny po zachodzie słońca a my już spłyneliśmy.Dopiero telefon do znajomego dyżurnego policjanta który potwierdził nasze argumenty zakończył sprawę.Widać mieli słabe statystyki i chcieli je poprawić na zwykłych wędkarzach :angry:
Opublikowano

Co do Warszawy - wielokrotnie widziałem kontrole prowadzone przez panów z policji rzecznej, więc to chyba jakieś niedopatrzenie. Sam tez kilka razy byłem kontrolowany.

A jak PSR nie pracuje w weekendy - co mi sie dziwne wydaje i chyba powinno sie tą sprawę głębiej zbadać - najlepiej u nadzorcy, czyli u właściwego wojewody, to mozna tez interweniować u pozostałych słuzb kompetentnych w zakreesie kontroli przestrzegania ustawy rybackiej. A nie tylko narzekać i biadolić...

Opublikowano
Tak wlasnie powinien zrobic -zapisac numery identyfikacyjne z rekawa albo z kamizelki. U nas ostatnio skasowali wedkarz a wlasciwie klusola. Sukin*** wzial kilkanascie malych karpi ponizej wymiaru i ladowal je do auta i straznicy go skasowali. dotal kare 5000PLN i auto mu wzieli jako zaliczke... karie wrocily do wody...

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...