Jump to content

Recommended Posts

Posted
Chciałem się pochwalić, wreszcie mam swojego multika, na początek ABU REVO S-L Plecionkę już nawinąłem. Teraz tylko czekam na kija, który jest w drodze. Przy okazji zakupiłem w basspro Daiwę Exceler i trochę drobiazgów. Teraz czeka mnie nauka rzucania i jadę na szczupaki!!!

post-46-1348913446,6599_thumb.jpg

Posted

Super - gratulacje zakupu multika - rzucanie nie jest takie trudne - kumpel z Polski po kilkunastu rzutach nie miał problemu, nie zrobił ani jednej brody od klasy 4 w zwyż (czyli więcej niż 2-3minuty plątania) przez kilka dni (wieczorów) łowienia (takiego miał dobrego nauczyciela :mellow: ). Szybko zakumał o co chodzi z rzucaniem jak przeciążonym zestawem, jakbyś chciał rzucić 90g z 30gr kija i dalej sie docierał juz bez bólu. Nawet kłopot z byciem leworęcznym (niektórzy mają fuksa no nie??) przeskoczył. Efektem jest zamówienie na pierwszego multika :D Będzie już trzeci zainfekowany w ciągu roku :mellow:

 

p.s.

26 płynę na ocean i nie mogę - może następny weekend?

Posted

O.K. Kuba

Jak przestanie wiać i padać (podobno już we wtorek), pójdę na plażę pouczyć się rzucać.

Posted

Chciałem się pochwalić, wreszcie mam swojego multika, na początek ABU REVO S-L Plecionkę już nawinąłem. Teraz tylko czekam na kija, który jest w drodze. Przy okazji zakupiłem w basspro Daiwę Exceler i trochę drobiazgów. Teraz czeka mnie nauka rzucania i jadę na szczupaki!!!

 

Tiiaaa. Ja też od dzisiaj się uczę.

Mam zestaw (pożyczony), taki na małe aligatory. Od dzisiaj zgłębiam tajniki ABU C3 5601 i Rozemajera do 80g.

Oj będzie się działo :mellow:

 

Posted
Wcześniej sprawiłem sobie odpowiedni przyrząd Rapali <_<
Posted

No chłopaki :mellow: Na kilkadziesiąt rzutów tylko dwie brody w pięciu pierwszych :mellow: Debeściak jestem :lol: Ale zabawa!!!!

Przepadłem...

Najpierw rzucałem Sliderem 7S, potem cieżarkiem 30g.

 

Posted

No chłopaki :mellow: Na kilkadziesiąt rzutów tylko dwie brody w pięciu pierwszych :mellow: Debeściak jestem :lol: Ale zabawa!!!!

Przepadłem...

Najpierw rzucałem Sliderem 7S, potem cieżarkiem 30g.

 

 

To wyłacz hamulec odśrodkowy na koniec zestawu załóż gnoma 1 i rzuć wabik na 25m. Nie żebym sie tu przechwalał, ale uwarzam, ze rzucanie ciężarkiem 30g niewiele nauczy cię castingu. Taki ciężarek poleci zawsze i prawie każdego zestwu. Podobnie slider 7S. Najszybciej kunsztu nauczysz się rzucajac sredniolotne wabiki. Te bezlotne do castingu się nie nadają. Jak już przecietne woblery beda latac na przyzwoite odleglości to pozostaje jeszcze rzucanie pod wiatr.

Powodzenia daj znac jak postępy.

pozd JW :D

 

Posted
Dzięki za radę, na bierząco będę informował, czy to o postępach, czy uwstecznianiu się...
Posted
No bo rzucanie multikiem jest naprawdę ok i to jakaś wraża propaganda że jest to straszliwie trudne. Fakt że pewnie tylko jeśli chodzi o te najprostsze rzuty, ale tak na prawdę jakos łątwiej jest posługiwac sie multi, nwaet jak kilka razy w ciągu dnia łowienia muszę odplątywać brody. Moim zdaniem jak sie ma kogoś kto nigdy nie łowił zdecydowanie łatwiej nauczyc ie multi niż zwykłą korbą. Najłatwiej muchówką :mellow:
Posted

Qrcze @tpe1. Podtrzymam temacik :lol: .

Najpierw nie wiedziałem jak to trzymać. Aż przedramię zabolało. Później już poszło.

Najprościej - rzuty boczne, płaskie. Z celnością gorzej ale Rozemeijer to straszna pałka.

Wreszcie miałem branie. Oczywiście nie zaciąłem. Na kiju poczułem tylko, że coś się niewyraźnie giba ten mój sliderek a po chwili ujrzałem odpływającego, 50 cm szczupaczka.

Kilka bródek niegodnych wzmiankowania i wreszcie jedna kończąca moje wczorajsze występy.

 

@standerus Masz rację bez szydełka ani rusz :mellow: :o :lol: :huh: :mellow:

Posted

A tak naprawdę jak ktoś chce być mistrzem castingowych rzutów to proponuję założyć woblerek 4 gramy i rzucać pod porywisty wiatr (dla ekstremalnych doznań proponuję używać jerkówki do 120 gram i C4 powiedzmy w wielkości 6501) . W takim przypadku liczy się już tylko technika rzutu - reszta nie ma znaczenia :D

@tpe1 witam w gronie castingowców - to choroba ale miła :D

Posted

A tak naprawdę jak ktoś chce być mistrzem castingowych rzutów to proponuję założyć woblerek 4 gramy i rzucać pod porywisty wiatr (dla ekstremalnych doznań proponuję używać jerkówki do 120 gram i C4 powiedzmy w wielkości 6501) . W takim przypadku liczy się już tylko technika rzutu - reszta nie ma znaczenia :D

 

a ja bym tylko dodał, ze jesli już ten 4g woblerek poleci z wspomnianego zestawu to jesteśmy takimi szczęściarzami, że należy szybko biec do kolektury Lotto i obstawiac dużego lotka.

B)

 

pozd JW

Posted

Oczywiście że do tyłu bo z wiatrem i to całkiem daleko jak będzie

dobrze wiało. Zatem należy odwrócić się tyłem do wody i wszystko gra :lol:

Posted
Rzucać pod wiatr przyjadę uczyć się do Polski, bo w Irlandii wieje stale 3 razy silniej... <_<
Posted

Rzucać pod wiatr przyjadę uczyć się do Polski, bo w Irlandii wieje stale 3 razy silniej... <_<

 

O to dobre, Mam propozycję. Naucz się rzucać w Irlandii pod wiatr to później przyjedziesz do Polski i ty nas nauczysz rzucania w takich warunkach. To bedzie dobry deal... dla nas :unsure:

pozd JW :D

 

Posted
Ok, Jerzy. W tym tygodniu pewnie wybierzemy się na szczupaki, będę tylko rzucał pod wiatr <_<
Posted

Dzisiaj byłem na chwile nad Suck - rzeka nizinna szerokości +- jak Bober ze zlotu. wiatr napiernicza że głowę urywa ale rzuty pod wiatr jakośszły. Byle bokiem i nisko. Nielot czyli perch 12 leciał bez większych kłopotów.

 

Psica obszczekała dwa pistolety i stado byków przed którym udało sie umknąć za pastucha :mellow:

Posted

Rzeka teraz zarosła na maxa, środkiem kępa trzcin a pod oboma brzegami płynie szybka woda. Miejscowi brodza w zilsku i w oczka wpuszczają trupka i coś tam łowią. Gdzieniegdzie zbierają pstrążki a nawet pstrągi, wieczorami gonią okonie. Niestety zaczął sie wypas byków i w wielu ciekawych miejscach już się nie połowi - trzeba będzie płynąć w dół - od ujścia do Shannon.

Dal mnie jest to najbardziej sielskie miejsce jakie znam w Irlandii - bez dramatycznych widoków z Connamary, bez wiatru i deszczu, pokręconych drzew, za to z dużą ilościa bażantów, przelatującymi gęsiami i dziwnie odzywającymi się ptakami. Takie Roztocze, tyle że tutaj, jakbym był w stanie to tam kupiłbym dom, ale niestety nie jestem.

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
  • Recently Browsing   0 members

    • No registered users viewing this page.
×
×
  • Create New...