Jump to content

Recommended Posts

Posted

Witam

 

Mam lekką tremę gdyż jest to mój pierwszy post na forum...no ale powiedziało się a (rejestracja) trzeba powiedzieć i b (pierwszy post). Przyznam się skrycie że czytam forum już od dawna i jedyne co mogę powiedzieć to - duży szacunek dla jego użytkoników.

 

Tak jak w temacie chodzi mi o Warszawską Wisłę, a dokładnie o Jazie w niej mieszkające, otóź jak nigdy ciężko mi w tym sezonie je namierzyć, nie chodzi mi o łowienie już po zmroku bo tu sprawa jest mniej skomplikowana, ale o dzienne spiningowanie. W przeciwieństwie do poprzedich sezonów mam z tym problem (czyt.słabe wyniki), oczywiście nie generalizuje, chodzi mi tylko o mój ulubiony oddcinek (okolice Starego Miasta. Czy to jest jakiś globalny problem czy po prostu mam pecha ?

 

Pozdrawiam

Kuba

 

PS. tak na dobry początek wrzucę fotki tegorocznych szczupaczków, złowionych na mojej pierwszej w życiu wyprawie nad Wartę (okolicę Śremu)...rozwiwając prawdopodobne wątpliwości od razu zaznaczam że wszystkie wróciły do wody :D no i przepraszam za ujęcia, zdjęcia robił kolega...w dodatku słabiutkim aparatem, większy miał 70 - kilka cm a mniejszy 50 - kilka cm :D

post-800-1348913482,0688_thumb.jpg

post-800-1348913482,127_thumb.jpg

Posted

Kuba*,

witaj serdecznie na forum! Zapraszam do dalszych dyskusji.

 

Pozdrawiam

Remek

 

P.S.

Mam do Ciebie małą prośbę. Wysłałem ją na prywatne wiadomości.

Posted

Witam

 

Szkoda że nikt nie wypowiedział się w temacie, no ale nic jakoś sam do tego dojdę.

 

Remek

Niestety żadnej prywatnej wiadomości nie otrzymałem, ewentualnie proszę o jej powtórne wysłanie.

 

Pozdrawiam

Kuba

Posted

@Kuba*,

 

witaj na forum :D

 

A gdzie łowisz w Warszawie? Wspomniana przez ciebie okolica to raczej wieczorno-nocne miejsca. Poza tym ostatnio jest tam strasznie duża presja.

Wczoraj wieczorem widziałem tam kilku spinningistów, a nawet muszkarza :D

 

 

Posted

@Kuba*

 

Sam czasami zapuszczam się w te okolice, tylko że po stronie praskiej, gdy mam jedynie godzinkę czasu na wędkowanie. Z tymże jazie to niestety nie moja ulubiona rybka

 

Mogę jedynie powiedzieć, że w zeszłym roku na jesieni udało mi się wyciągnąć trochę kleni na główce za mostem Gdańskim. Gdy gromadziła się tam drobnica przy płyciznach, one ją atakowały (przypominało to trochę atak okoni :unsure: nagle stadka rybek wyskakują z wody).

Najskuteczniejszą przynętą były malutkie woblerki gębskiego z niebieskim grzbietem.

 

PS - niestety na tym odcinku rzeki, tak jak napisał @rognis_oko, jest tłoczno niemalże jak w środkach komunikacji miejskiej

Posted

Witam

 

Odcinek między mostem Śląsko Dąbrowskim a Spójnią, niestety presja wędkarska naprawdę duża i większe niestety, duża liczba łowiących na tym odcinku ma w plecakach i torbach czarne worki wiadomego przeznaczenia (to przyczyna znacznego zaniku stada sandacza na tym odcinku).

 

Masz rację, łowisko wieczorno - nocne, ale jeszcze dwa sezony temu na kilku rafach w tej okolicy stały całe stada jazi i nie trzeba było być nad wodą o zmierzchu by je połowić...a teraz zupełna cisza (oczywiście mówię tu tylko i wyłącznie o jaziach).

 

Dla przykładu, dwa dni temu wpadłem z kumplem na lekki relaks po pracy, trafiliśmy bolenia, 3 klenie, dwa okonie, a na salmiaka tiny trafiłem zabójczo agresywnego krąpia i mini sumka. Oprócz tego zaliczyłem kilka spadów, niestety łowię na brzydko mówiąc dziadowski kijek, mój ulubiony jakieś 3 tyg.temu został połamany przez przewracającą się topolę nad wisłą :( ale to już onny temat...

 

...stwierdziłem tylko że wisła potrafi dać, ale i potrafi zabrać :D

 

Co do muszkarzy na Warszawskiej Wiśle, mam kumpla który łowi na muszkę, zaproponowałem wspólne wyjście i zawody, on mucha (łowił tylko na suchą) ja spining. Jego efekty ilościowe biły mnie na głowę, ale pod względem wielkości złowionych ryb, nie miał szans.

 

Pozdrawiam

Kuba

 

 

Posted

 

Masz rację, łowisko wieczorno - nocne, ale jeszcze dwa sezony temu na kilku rafach w tej okolicy stały całe stada jazi i nie trzeba było być nad wodą o zmierzchu by je połowić...a teraz zupełna cisza (oczywiście mówię tu tylko i wyłącznie o jaziach).

 

 

Wiesz, może to wynikać z niewielkiej zmiany układu nurtu w tych okolicach. Jak chodzisz tam często, to pewnie zauważyłeś, że główny nurt płynie teraz dalej od brzegu. Poza tym jest straszna niżówka jak na ten okres. Janówka, czerwcowy przybór przyszedł i szybko zniknął.

 

 

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
  • Recently Browsing   0 members

    • No registered users viewing this page.
×
×
  • Create New...