Jump to content

Recommended Posts

Posted

 

Prowadzący trafił na Igora Glindę. 

...Szlag człowieka trafia. I jak to podsumować? Chcesz zdewastować środowisko wynajmij Polaków, to specjaliści i wybitni fachowcy w tej dziedzinie. Portfolio mają bogate. 

  • Like 1
  • Sad 1
Posted

No to Bóbr poniżej zapory jest praktycznie martwy. To dedykuję wszystkim miłośnikom zbiorników zaporowych. Zwłaszcza do SOB.

  • Like 6
  • Sad 1
Posted

Brałem ślub u Igora w Tartaku miesiąc temu i już wtedy spuszczali wodę i waliło. Teraz to już jest tragedia. Najgorsze jest to, że cały ten remont bez poszerzenia sztolni obiegowej której przepustowość jest za mała by szybko można obniżyć lustro wody w przypadku zagrożenia przelania się przez koronę zapory, jest pudrowaniem starego szrota. Oczywiście Tauron nie zamierza za to płacić bo zabezpieczenie przeciwpowodziowe należy do wód polskich. Brak słów...

Posted (edited)
Godzinę temu, tzienkiewicz napisał(a):

No to Bóbr poniżej zapory jest praktycznie martwy. To dedykuję wszystkim miłośnikom zbiorników zaporowych. Zwłaszcza do SOB.

Spokojnie, to tylko rozgrzewka. Wczoraj chyba zebrał się specjalny zespół parlamentarny do spraw kaskadyzacji dolnej Wisły... Zagrożenie powodziowe czyha. 

Moje kondolencje wszystkim wędkarzom znad Bobru. Serce pęka, a nóż otwiera się w kieszeni.

Edited by Dziad Wodny
  • Like 1
Posted

No to chyba, tradycji stało się zadość. Bo literalnie nic innego wspaniały wędkarski świat nie potrafi jak w poczuciu własnej niemocy i agresywnego patafiaństwa zrobić sieciowego "reytana" przy histerycznym chlipen schlochen i upozować się na męczennika prześladowanego przez Wody Polskie. Roboty - bezdyskusyjnie konieczne, były zapowiadane kilka lat wcześniej, a tu masz - ryby niespodziewanie padły na naszych zapłakanych oczętach. No istny dramat..

Wcale niemniejszy niż cicha hekatomba od lat  trwająca na zanikających rzekach, zdanych na przysłowiową łaskę losu. Całe szczęście, że są jeszcze nieliczne zaporówki i łowiska pod nimi. Oszołomom na pohybel :)   

  • Haha 1
  • Confused 2
Posted

Pytanie brzmi prosto - co wspaniały wędkarski świat raczył sam dla siebie zrobić, czemu człowieki z wędką nie reagowały na wadliwy sposób przeprowadzenia robót, o udziale w planowaniu nawet nie wspominając? Jak rozumiem sama ze wszech miar bezpieczna mantra  - poproszę pieczywko, wystarczy? Plus  poza na członka dogłębnie przejętego ale już po fakcie.. :) 

A może tylko komunikat RCB nie dotarł?     

Jak to mówią - mówili; jak sobie pościelisz tak się wyśpisz..  

  • Like 1
Posted

Do@Goliat

Najbardziej nienawidzą faktów.Fakty teorii bowiem przeczą ,a to jest karygodną rzeczą.

Janusz Szpotański

  • Like 1
Posted
15 godzin temu, Sławek Oppeln Bronikowski napisał(a):

No to chyba, tradycji stało się zadość. Bo literalnie nic innego wspaniały wędkarski świat nie potrafi jak w poczuciu własnej niemocy i agresywnego patafiaństwa zrobić sieciowego "reytana" przy histerycznym chlipen schlochen i upozować się na męczennika prześladowanego przez Wody Polskie. Roboty - bezdyskusyjnie konieczne, były zapowiadane kilka lat wcześniej, a tu masz - ryby niespodziewanie padły na naszych zapłakanych oczętach. No istny dramat..

Wcale niemniejszy niż cicha hekatomba od lat  trwająca na zanikających rzekach, zdanych na przysłowiową łaskę losu. Całe szczęście, że są jeszcze nieliczne zaporówki i łowiska pod nimi. Oszołomom na pohybel :)   

Woda, ziemia, hemoglobina 

  • Like 2
  • Thanks 1
Posted

A tak informacyjnie. Rzeka zniszczona przez spuszczenie osadów dennych długo się nie podniesie jeśli w ogóle. I to nie wytrucie ryb jest problemem a wyginięcie wszystkiego co żyje. Z powodu braku tlenu. Ryby by wróciły muszą coś jeść. 
Przykład w małej skali mamy. Rzeczka Płytnica i spuszczenie malutkiego zbiornika w górze. Było to kilkadziesiąt lat temu. Rzeczka nie podniosłasię z tego do dzisiaj.

Niestety z tego co czytam niełatwo było tego uniknąć. Wybrano najgorszy chyba wariant. Jeśli ponoć tam byli jacyś doradcy to chyba idioci bez wiedzy i wyobraźni.

Niestety KAŻDY zbiornik zaporowy to taka bomba z opóźnionym zapłonem. Aby policzyć koszt niby czystej i taniej energii z wody należy dodać koszty budowy, eksploatacji i rozebrania takiej MEW.

dyskusji nie podejmuję kto chce zrozumie może coś poczyta.

  • Like 2
  • Thanks 1
Posted

Spłynie do Odry to się rozcieńczy ! :) Ciekawe ile za kartę w Jeleniej w przyszłym sezonie ?

Posted (edited)
2 godziny temu, Ponik napisał(a):

(...):) Ciekawe ile za kartę w Jeleniej w przyszłym sezonie ?

I to jest k... w tym najważniejsze. I  kto jest tutaj idiotą?

Edited by krzychun
  • Thanks 1
Posted

Powiem tak. Osady denne i każde inne, które odbiegające składem od pozwolenia WP są ODPADEM. Zawartość wody wpuszczanej do rzeki z instalacji i urządzeń jest w takim pozwoleniu WP ściśle określona. Przekroczenie norm do 100% jest możliwe, ponosi się podwyższoną opłatę za ,korzystanie ze środowiska. Powyżej 100% każdy ma obowiązek natychmiast powiadomić WIOŚ a ten może zatrzymać każdy zakład i każde prace. Zapora prądotwórcza jest urządzeniem. Moim zdaniem nie wolno z niej spuszczać osadów do rzeki bo za to są milionowe kary. W czasie spuszczania wody, ta powinna być badana i po przekroczeniu, zatrzymane spuszczanie, a niezgodny parametrycznie osad wybrany i przekazany do utylizacji. Za urządzenia wodne odpowiada ich użytkownik. Zbiornik jest częścią urządzenia.

Co nie pykło? Albo inaczej. Co pykło, że nie pykło? Pewnie kara, jeśli ją ktokolwiek naliczy, będzie niższa niż koszty prawidłowego zagospodarowania i utylizacji osadów. Taki sparafrazowany pożar składowiska śmieci ... 

Piękny zbiornik był i piękny Bóbr. Szału z rybami nie było ale rzeka piękna była.

Teraz tylko powódź mogłaby przyrodniczo coś uratować.

 

  • Like 3
Posted
10 minut temu, krzychun napisał(a):

I to jest k... w tym najważniejsze. I  kto jest tutaj idiotą?

 

2 godziny temu, Ponik napisał(a):

Spłynie do Odry to się rozcieńczy ! :) Ciekawe ile za kartę w Jeleniej w przyszłym sezonie ?

Ja w tym zauważyłem ironię a nie ciekawość. Dlatego wstawiłem kwotę zasiłku pogrzebowego ...

Tu chyba nikomu do śmiechu nie jest.

  • Like 2
Posted
32 minuty temu, krzychun napisał(a):

I to jest k... w tym najważniejsze. I  kto jest tutaj idiotą?

Ty jesteś idiotą. Inni zrozumieli.

  • Like 1
Posted
43 minuty temu, Ponik napisał(a):

Ty jesteś idiotą. Inni zrozumieli.

Ok, przepraszam. Rzeczywiście źle zrozumialem.

  • Haha 1
Posted

Prawdziwa beka z rozumu - kolejna.. :) Kolejne przeinaczenie sensu i znaczenia, tym razem w postaci zdemonizowania rzecznych osadów. Coś a'la przerobienie dwutlenku węgla na straszliwy gaz bojowy, śmiertelnego wroga wszystkich lemingów i leminżyc. Świadomość post medialnego pantofelka przyjmie do bezdyskusyjnego wierzenia wszystko, co mu przez oczy propagit zdefekuje :) 

 Kiedyś osady były błogosławieństwem dla rzecznej doliny, całe cywilizacje żywiły do nich afekt niemal nabożny..

  • Like 2
Posted

Myślałem , że największym szkodnikiem dla polskich wód są kormorany. Ale przebijają je wody polskie oraz operatorzy zapór wodnych czyli polskie grupy energetyczne!

Posted
6 godzin temu, Sławek Oppeln Bronikowski napisał(a):

 

 Kiedyś osady były błogosławieństwem dla rzecznej doliny, całe cywilizacje żywiły do nich afekt niemal nabożny..

Każde pokolenie ma swoje "kiedyś".

Kiedyś osady nie zawierały metali ciężkich, chemii gospodarczej, rolniczej i przemysłowej . . . możesz sam dopisać jeszcze kilka pozycji z tablicy Mendelejewa i specyfików znanych tylko farmaceutom. Ty to wszystko wiesz i mimo to oczekujesz, że nadal mamy uważać cywilizacyjne odpady zgromadzone w namułach za nieszkodliwe dla ekosystemu ? 

 

Posted

Dobry wojak Szwejk mawiał, że " Jeszcze nigdy tak nie było, żeby jakoś nie było" i tak też będzie z Bobrem. Chyba się posuwam w latach, bo słowo katastrofa jakoś mi warczy w doniesieniach medialnych, albo mam inną definicję katastrofy. 

Posted

Media jak zwykle opowiadają bzdury. Dziennikarze już tak mają że nawet jak im się wytłumaczy i nawet da źródła to przeinaczą. Po prostu to profani udający fachowców. Fachowcami są tylko od wywoływania sensacji bo tego od nich wymagają wydawcy. A my to wszystko łykamy. Taki już jest świat. Prawda nie sprzedaje się dobrze. Sensacja tak.

Co nie umniejsza katastrofy ekologicznej która tam się stała. I to o skutkach długofalowych i obym się mylił przerażających.

  • Like 1
Posted

Żadnej przyrodniczej katastrofy nie ma, chyba, że o notoryczny tumiwisizm wspaniałego wędkarskiego co ma wywalone na los ryb świata, biega.  To jest prawdziwa katastrofa!! Te trochę szlamu Bobrowi nie zaszkodzi, tak samo jak warszawskie gówno. Oczywiście histeria musiała się pojawić.. ale skala jest relatywnie niewielka w porównaniu z takim medialnie wygenerowanym  zbiorowym amokiem w obronie miodokwiatu krzyżowego i jednego pustego gniazda - skądinąd mitu założycielskiego wszystkich "tych przebudzonych" sebów i julek, nomen omen kolejnego wcielenia pożytecznych idiotów. Trza było zalewowe ryby ratować kiedy było można, a nie po fakcie drzeć japę w poczuciu dojmującej straty. Co za obłuda :)    

  • Like 4
  • Haha 1
Posted

A na Bobrze to nie ma czasem więcej zbiorników poniżej? 

Jako advocatus diaboli czy też Slavomiri napiszę, że Sławek ma dużo racji w analizie stanu polskiego moczykijstwa. Niestety. Nie chodzi konkretnie o Bóbr. Amen.

  • Like 2
Posted
Godzinę temu, tzienkiewicz napisał(a):

No nie dalej rżniesz głupa pajacu. Te trochę szlamu jak piszesz zniszczy wiele kilometrów Bobry. I żadne zarybienia nie pomogą bo ryby nie będą miały co żreć. I oby nie był to cały Bóbr aż do ujścia. 
 

Proszę się ogarnąć i zachowywać kulturalnie. To nie Facebook. 

  • Like 3

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
  • Recently Browsing   0 members

    • No registered users viewing this page.
×
×
  • Create New...