Jump to content

Recommended Posts

Posted (edited)

Szanowni. 

Już kolejny raz jakieś przemiłe zwierzątko kradnie mi ryby z siatki zostawionej na noc w wodzie. Czasem jak zamierzam zabrac rybę a zlowię np jedną ładną ploć albo leszcza to tego samego dnia nie mam checi oprawiac jednej ryby wiec zostawiam w siatce przy pomoscie na noc i jak złowię coś jeszcze nastepnego dnia to wtedy oprawiam. Jak nie to wypuszczam.

Problem  w tym, że jakeś cholerne zwierzątko ( coś czuję, że wydra) robi dziurę w siatce i wyjada lub wybiera ryby. Czasem nic nie zostawi czasem np zostawi głowę.

Zastanawiam sie więc nad jakimś pomysłem/patentem typu druciana skrzynka/kojec do ktorej wkładałbym siatke z rybami na noc. U mnie nie wolno trzymac ryb bezpośrednio w metalowej siatce (jezioro)

Macie jakis pomysł co do takiego (  najlepiej gotowego) kosza?

Edited by ask
  • Haha 1
Posted

Mam pomysł i w moim przypadku okazał się w 100% skuteczny. Od dwudziestu pięciu z górą lat nie ukatrupiłem ani jednej zlowionej ryby. Polecam. 

  • Like 9
  • Thanks 1
  • Haha 2
Posted
6 godzin temu, Maciej W. napisał(a):

Mam pomysł i w moim przypadku okazał się w 100% skuteczny. Od dwudziestu pięciu z górą lat nie ukatrupiłem ani jednej zlowionej ryby. Polecam. 

Super rada ale nie na temat. Dzięki.

Posted

W takich siatkach nie wolno przetrzymywać ryb.

Kolego @ask, nie wiem gdzie łowisz, ale na większości wód, które znam, jest ogólnie obowiązująca zasada/prawo, że ryby przeznaczone do zabrania należy uśmiercić niezwłocznie po zakończeniu łowienia. Miękka siatka służy do przechowywania ryb do tego czasu. Na jerkbait.pl hołdujemy zasadzie przestrzegania prawa.

  • Like 2
Posted

Ooo, wątek nabiera rumieńców. Co prawda Bartek próbuje zepsuć zabawę regulaminami, ale wiadomo, czym w codziennym życiu są regulaminy. Jeść trzeba. Do kolegi smakosza ładnych płoci dołączył forumowicz o cechach sadysty. Co prawda nie doczytał, że narzędzie tortur jest zakazane na łowisku kolegi smakosza, ale chciał pomóc. Na koleżeńskim forum to pożądana cecha. Pamiętam, że w latach osiemdziesiątych takie metalowe siatki były bardzo popularne. Można powiedzieć, że to prekursor takiego dwa w jednym. Rybka świeża, bo jeszcze ruszała dziobem, a szczęśliwy łowca był wyręczony z niewdzięcznej czynności skrobania. Po nocnej sesji to i z płetw potrafiły zostać kikuty. Myślę, że użycie tego wędkarskiego akcesorium można śmiało postawić w jednym szeregu z podpaleniem kota i nadmuchiwaniem żab pompką rowerową. Ludzie zawsze mieli ciągotki do pokazywania swojej wyższości nad zwierzaczkami. Szczególnie tacy, co to nie mieli odwagi wyjść na ulicę i dać bliźniemu w mordę. Ale nie zanudzam. Szukamy dalej pomysłu na świeżą płoć dzień po. 

  • Like 2
  • Thanks 1
  • Haha 2
Posted

Ok. Konczmy ten wątek bo sie obroncy zwierząt i regulaminów tylko zbiegną i sie bedzie awantura robiła. Przyczym klucie rybek haczykami i kotwiczkami dla zabawy i uciechy wedkarza  to przecież takie śmieszne i sportowe a rybka przy tym jest zadowolona, usmiana i szcześliwa pozując do zdjecią w łapach kolesia w leginsach ale przeciez to sport przez duże S wiec wszystko jest ok.

 

  • Like 1
Guest
This topic is now closed to further replies.
  • Recently Browsing   0 members

    • No registered users viewing this page.
×
×
  • Create New...